Autor Wątek: Cieszyński cabbike  (Przeczytany 457 razy)

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 324
Cieszyński cabbike
« dnia: Listopad 10, 2019, 07:46:05 pm »
18.10 w piątek, skuszony wizją własnej mydelniczki, nawiedziłem Macieja K i noisuea w Kaliszu. Po kawusi miałem okazję przejechać się dwoma cabami - pierwszy z nexusem 7, a drugi z klasyczną przerzutką. Planetarka lata świetności ma już za sobą i dość opornie się kręciła, za to przerzutka szła bardzo płynnie. Rozbujanie tego ustrojstwa w porównaniu do zwykłej trajki szło gorzej, ale za to spokojnie można było utrzymać prędkość 30km/h. Własności jezdne wzorowe - mydelniczka jest zwrotna i nie buja się zbytnio na boki.
Niestety brakuje ogranicznika skrętu - trzeba wyczuć na ile możemy kręcić kołami na boki.   
Kierownicę z przekładnią z powodzeniem można by zastąpić pojedynczym drążkiem wychylanym prawo/lewo. Tylny wahacz spokojnie można założyć do enduro - cholernie ciężki i pancerny.  Jakość wykonania laminatów i spasowanie elementów pierwszorzędne. Spece pokazali co i gdzie można tanim kosztem odchudzić, co usprawnić (mój cab jest troszkę leciwy) oraz udzielili mi obszernego szkolenia na temat złożenia pojazdu. Niestety, nie dysponowałem zbyt dużą ilością czasu, więc tylko pobieżnie zwiedziłem firmę (rewelacja, każdemu polecam), szybciutko zapakowałem sprzęt do samochodu i pognałem w stronę Cieszyna.
Na dzień dzisiejszy złożyłem przednie zawieszenie z układem kierowniczym (z braku czasu wolno wszystko idzie). W tym tygodniu może uda mi się złożyć go na tyle żeby coś pojeździć.

Na razie wygląda to tak:
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2019, 09:37:56 pm wysłana przez klubowy »
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Damcio

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 10, 2019, 08:53:51 pm »
Siedzę teraz w domu i leczę złamany obojczyk, na youtube obejrzałem już chyba wszystkie filmiki  o velomobilach. Marzenie:)  Kiedyś nazbieram na taką furę !

tom0jo

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 94
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 12, 2019, 04:43:35 pm »
Wygląda z tym tyłem jak pantofelek.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 324
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 12, 2019, 09:57:08 pm »
Pierwsze testy w terenie...

« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2019, 09:38:20 pm wysłana przez klubowy »
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 310
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 13, 2019, 10:32:35 am »
No to się wtrącę.
"Cieszyński Cabbike" brzmi super i niewykluczone, że ta nazwa przyjąć się może, albowiem Kuba (klubowy) ma pojazd jakiego NIKT w Polsce nie  ma i prędko mieć nie będzie.

Dziesięć lat temu w szale twórczym będąc i polskiego VM tworząc dwie maski i dwa różne tyły do dolnej części pasujące zrobiłem.
Najpierw "kaliskiego Cabbika" świat zobaczył. Maska 1 i tył 1.
W wersji absolutnie oryginalnej (kaliskiej) wyhaczył go Stachu z ok.Bełchatowa.
Mateusz (noisue) wersję Spezi 2011 chapnął. Maska 1 i tył 1, ale maska z bocznymi, wklejonymi wlotami powietrza.
Tomek(tomojo) wersją poznańską (można by taką nazwę przyjąć) uszczęśliwion został,
ponieważ maskę 2 i tył 1 posiada. Nie obniżane.
Maska ma podwyższające kanty górne i boczne wloty zintegrowane.
Drugi VM Mateusza (carbonowy) to wersja kaliska, ale ztunningowana mocno.
Maska 1 bis, tył 1. Maska 1 bis ma większe wycięcia pod kierownicę i zintegrowane ścianki bardziej aerodynamiczne położenie szybki (gdy ktoś beż daszku jeździć zapragnie) umożliwiające.
Maska 1 inne mocowania szybki miała.
No i co ważne, to z racji niziołkowatego wzrostu góra mateuszowego carbonowca
o 5 cm w tylnej części obniżona została.

Mój czerwony maskę 1 bis i tył 1 posiada (o 3 cm obniżone), a niedługo pełną kabinę posiędzie.
Też o 3 cm obniżoną.
Znany ze zdjęć (w Jeżdżę VM) mój Żółtek dół nr 2, maskę 1 bis i tył 2 (obniżony tak,
że postawione piwo z płaskiej części nie ześlizguje się) posiada.

Jak więc widzicie na bazie jednej "mydelniczki" sporo pojazdów powstało i gdy los sprawi,
że posiadacze tychże spotkać się zapragną, to kibice tego spotkania kilka różnych modeli
do oglądania mieć będą.

"mój cab jest troszkę leciwy" napisał Kuba.
Kubo...Wszystkie Caby po Polsce jeżdżące są leciwe, albowiem wszystkie po 10 lat mają.
Ale w ciepłych pomieszczeniach stały na swój lepszy czas czekając.
Twój na szczęście przez Niziołka o małej wadze był ujeżdżany, więc laminat za bardzo umęczony nie jest.
Mojego Czerwońca np. nie polecam gdyż pod moją wagą i na kaliskich drogach wiele przeszedł
i wycierpiał..

"Tylny wahacz spokojnie można założyć do enduro - cholernie ciężki i pancerny"... pisze Kuba.
Zrobiony jest z profilu 35 x 20 x 1,5. Inne nie były dostępne wtedy.
Ja w swoim Żółtku boczne ścianki takiego wahacza powierciłem (na wiertłach 12 i 13 kończąc)
126 g ujmując. Można więcej było, ale już nerwów mi brakło.
Montując go otwory oczywiście taśmą pozaklejałem.
Haki tylne wg projektu twórcy Sunridera są zrobione. Oryginalne z Alu były.
Tu wykonawca - tnąc wodą - ulepszoną stal o tej samej grubości niestety użył.
Można wiercić i odchudzać.
Można też do firmy Cabbike hawk (Pima ok. Tarnowa) zadzwonić i wahacz z Alu zamówić.
Mam taki w firmie i po moich odchudzających pieszczotach wagę 974 uzyskał.
Twój kompletny (wahacz, oś, tulejki, podkładki i śruby)  to 1910.
Problem tego wahacza z alu, to brak słupków pod VBreaki.
Jeśli Twoje Nuvinci adapter pod tarczówkę posiada, to działaj.

p.s. Muszę dodać, że model maski nr 3 - w tym roku stworzony - na wykończenie czeka.
Zaś tył nr 3 od 9 ciu lat na realizację czeka.
I co zadziwiające, to Mariuszowi Ł. - co to moje pojazdy w prywatnych rozmowach ze mną niemiłosiernie krytykuje - tył ten spodobał się bardzo.
Wszystkie te nadbudówki - co oczywiste - na dolne części 1 i 2 pasują.
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2019, 10:49:34 am wysłana przez Maciej K »

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 324
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 13, 2019, 09:41:01 pm »
I kolejne postępy...


Część jezdna jest już prawie gotowa, natomiast jeszcze sporo czasu zejdzie na dopieszczenie wszystkiego.
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...