forum.poziome.pl

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Techno => Wątek zaczęty przez: klubowy w Listopad 10, 2019, 07:46:05 pm

Tytuł: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Listopad 10, 2019, 07:46:05 pm
18.10 w piątek, skuszony wizją własnej mydelniczki, nawiedziłem Macieja K i noisuea w Kaliszu. Po kawusi miałem okazję przejechać się dwoma cabami - pierwszy z nexusem 7, a drugi z klasyczną przerzutką. Planetarka lata świetności ma już za sobą i dość opornie się kręciła, za to przerzutka szła bardzo płynnie. Rozbujanie tego ustrojstwa w porównaniu do zwykłej trajki szło gorzej, ale za to spokojnie można było utrzymać prędkość 30km/h. Własności jezdne wzorowe - mydelniczka jest zwrotna i nie buja się zbytnio na boki.
Niestety brakuje ogranicznika skrętu - trzeba wyczuć na ile możemy kręcić kołami na boki.   
Kierownicę z przekładnią z powodzeniem można by zastąpić pojedynczym drążkiem wychylanym prawo/lewo. Tylny wahacz spokojnie można założyć do enduro - cholernie ciężki i pancerny.  Jakość wykonania laminatów i spasowanie elementów pierwszorzędne. Spece pokazali co i gdzie można tanim kosztem odchudzić, co usprawnić (mój cab jest troszkę leciwy) oraz udzielili mi obszernego szkolenia na temat złożenia pojazdu. Niestety, nie dysponowałem zbyt dużą ilością czasu, więc tylko pobieżnie zwiedziłem firmę (rewelacja, każdemu polecam), szybciutko zapakowałem sprzęt do samochodu i pognałem w stronę Cieszyna.
Na dzień dzisiejszy złożyłem przednie zawieszenie z układem kierowniczym (z braku czasu wolno wszystko idzie). W tym tygodniu może uda mi się złożyć go na tyle żeby coś pojeździć.

Na razie wygląda to tak:
(https://i.postimg.cc/9FMdgJc9/IMG-20191022-203203.jpg)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Damcio w Listopad 10, 2019, 08:53:51 pm
Siedzę teraz w domu i leczę złamany obojczyk, na youtube obejrzałem już chyba wszystkie filmiki  o velomobilach. Marzenie:)  Kiedyś nazbieram na taką furę !
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: tom0jo w Listopad 12, 2019, 04:43:35 pm
Wygląda z tym tyłem jak pantofelek.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Listopad 12, 2019, 09:57:08 pm
Pierwsze testy w terenie...

(https://i.postimg.cc/vTXQj8JF/IMG-20191112-201016.jpg)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Listopad 13, 2019, 10:32:35 am
No to się wtrącę.
"Cieszyński Cabbike" brzmi super i niewykluczone, że ta nazwa przyjąć się może, albowiem Kuba (klubowy) ma pojazd jakiego NIKT w Polsce nie  ma i prędko mieć nie będzie.

Dziesięć lat temu w szale twórczym będąc i polskiego VM tworząc dwie maski i dwa różne tyły do dolnej części pasujące zrobiłem.
Najpierw "kaliskiego Cabbika" świat zobaczył. Maska 1 i tył 1.
W wersji absolutnie oryginalnej (kaliskiej) wyhaczył go Stachu z ok.Bełchatowa.
Mateusz (noisue) wersję Spezi 2011 chapnął. Maska 1 i tył 1, ale maska z bocznymi, wklejonymi wlotami powietrza.
Tomek(tomojo) wersją poznańską (można by taką nazwę przyjąć) uszczęśliwion został,
ponieważ maskę 2 i tył 1 posiada. Nie obniżane.
Maska ma podwyższające kanty górne i boczne wloty zintegrowane.
Drugi VM Mateusza (carbonowy) to wersja kaliska, ale ztunningowana mocno.
Maska 1 bis, tył 1. Maska 1 bis ma większe wycięcia pod kierownicę i zintegrowane ścianki bardziej aerodynamiczne położenie szybki (gdy ktoś beż daszku jeździć zapragnie) umożliwiające.
Maska 1 inne mocowania szybki miała.
No i co ważne, to z racji niziołkowatego wzrostu góra mateuszowego carbonowca
o 5 cm w tylnej części obniżona została.

Mój czerwony maskę 1 bis i tył 1 posiada (o 3 cm obniżone), a niedługo pełną kabinę posiędzie.
Też o 3 cm obniżoną.
Znany ze zdjęć (w Jeżdżę VM) mój Żółtek dół nr 2, maskę 1 bis i tył 2 (obniżony tak,
że postawione piwo z płaskiej części nie ześlizguje się) posiada.

Jak więc widzicie na bazie jednej "mydelniczki" sporo pojazdów powstało i gdy los sprawi,
że posiadacze tychże spotkać się zapragną, to kibice tego spotkania kilka różnych modeli
do oglądania mieć będą.

"mój cab jest troszkę leciwy" napisał Kuba.
Kubo...Wszystkie Caby po Polsce jeżdżące są leciwe, albowiem wszystkie po 10 lat mają.
Ale w ciepłych pomieszczeniach stały na swój lepszy czas czekając.
Twój na szczęście przez Niziołka o małej wadze był ujeżdżany, więc laminat za bardzo umęczony nie jest.
Mojego Czerwońca np. nie polecam gdyż pod moją wagą i na kaliskich drogach wiele przeszedł
i wycierpiał..

"Tylny wahacz spokojnie można założyć do enduro - cholernie ciężki i pancerny"... pisze Kuba.
Zrobiony jest z profilu 35 x 20 x 1,5. Inne nie były dostępne wtedy.
Ja w swoim Żółtku boczne ścianki takiego wahacza powierciłem (na wiertłach 12 i 13 kończąc)
126 g ujmując. Można więcej było, ale już nerwów mi brakło.
Montując go otwory oczywiście taśmą pozaklejałem.
Haki tylne wg projektu twórcy Sunridera są zrobione. Oryginalne z Alu były.
Tu wykonawca - tnąc wodą - ulepszoną stal o tej samej grubości niestety użył.
Można wiercić i odchudzać.
Można też do firmy Cabbike hawk (Pima ok. Tarnowa) zadzwonić i wahacz z Alu zamówić.
Mam taki w firmie i po moich odchudzających pieszczotach wagę 974 uzyskał.
Twój kompletny (wahacz, oś, tulejki, podkładki i śruby)  to 1910.
Problem tego wahacza z alu, to brak słupków pod VBreaki.
Jeśli Twoje Nuvinci adapter pod tarczówkę posiada, to działaj.

p.s. Muszę dodać, że model maski nr 3 - w tym roku stworzony - na wykończenie czeka.
Zaś tył nr 3 od 9 ciu lat na realizację czeka.
I co zadziwiające, to Mariuszowi Ł. - co to moje pojazdy w prywatnych rozmowach ze mną niemiłosiernie krytykuje - tył ten spodobał się bardzo.
Wszystkie te nadbudówki - co oczywiste - na dolne części 1 i 2 pasują.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Listopad 13, 2019, 09:41:01 pm
I kolejne postępy...
(https://i.postimg.cc/6qTYWS42/IMG-20191113-203315.jpg)

Część jezdna jest już prawie gotowa, natomiast jeszcze sporo czasu zejdzie na dopieszczenie wszystkiego.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 05, 2019, 06:38:22 pm
90. Milczenie
Cóż tak milczysz? Młodego spytał VaueM stary.
Czyżby tak Cię wchłonęły montażu koszmary?
Czy też go dopieszczasz, jak matka chore dziecię?
Wszak rzekłeś, że on będzie najpiękniejszy w świecie.

Z pozoru to rzecz prosta mydelniczkę złożyć,
lecz by sprawnie śmigała trzeba się przyłożyć.
Męki te są znane tym co za sobą je mają
i dzisiaj z radością w swych pudłach się bujają.
                                        Maciej K. 05.12.2019
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 23, 2019, 08:50:38 pm
Dość długo nie podejmowałem tematu, niestety ostatnio miałem liczne ograniczenia czasowe  :)
Dzisiaj wreszcie przysposobiłem velo do pełnej używalnośći - mam wszystkie hamulce, światła, kierunkowskazy i osłony boczne. Trzeba będzie rozważyć przeróbkę na nieamortyzowaną konstrukcję, bo jadąc pod górkę strasznie pompuje tyłem.

(https://i.postimg.cc/MT60VmHd/1-2.jpg)

Miałem okazję zrobić rundkę przy deszczowej pogodzie i niestety jest problem z "rynienką nawiewową" (przetłoczenie na środku maski). Zbiera ona dość dużo powietrza z wodą i kieruje go prosto na "pysk" co średnio jest komfortowe. Tymczasowy "stabilizator aerodynamiczny" wykonany z kilku warstw taśmy izolacyjnej, skierował strumień powietrza bezpośrednio na szybę. Rozwiązało to jeszcze problem z jej zaparowaniem.

(https://i.postimg.cc/SK77nvSn/1-4.jpg)

W środku jest naprawdę ciepło, ale głośno. Cały czas mnie kusi Macieju K żeby zalaminować tył na sztywno, w końcu będzie dostęp do środka przez okienko dla pasażera...
W piątek będę wyciszał wszystkie łączenia, rzep na akrylowym kleju właśnie przyszedł.
(https://i.postimg.cc/50sB3QF1/1-6.jpg)

Kierunkowskazy - na modłę "hamerykańską" - świecą się cały czas i migają przy skrętach. Dlaczego? Bo tak mi się podobało + ciut lepsza widoczność na drodze. Sterowanie na dwóch wyłącznikach krańcowych, czas "mrygnięcia" zależny od widzimisię kierowcy.

(https://i.postimg.cc/KYyDv22X/1-1.jpg)

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia Wszystkim!
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: 3x3 w Grudzień 23, 2019, 09:17:02 pm
Jest zajefajnie. Natenczas tylko w kwestii kierunkowskazów: nie wiem, jak w pojazdach napędzanych siłą mięśni, bo te rzadko mają kierunkowskazy. Ale generalnie ustawa o ruchu drogowym określa, jak często ma mrygać. Żeby jakiś krawężnik się nie czepił.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 23, 2019, 10:15:07 pm
No Kuba... Poszalałeś.
Ale w tył czaszki i tak Tobie wieje lub wiać może.
W mailu propozycję złożyłem.
A jeśli idzie o nawiew z rynienki...
Ja wypieprzyłem carbonowego wygibasa i fragment litrowej plastikowej butelki po wodzie mineralnej wykorzystałem. Na rzepy.
Wygięcie jest większe, na mordę nie wieje, a cudnie szybkę z pary suszy.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 24, 2019, 10:13:30 am
Dodam, że aby pompowanie tyłu wyeliminować lub zmniejszyć Mateusz, Tomek i ja amory utwardziliśmy.
Jeden lub dwa pełne obroty nakrętką (ściśnięcie sprężyny) powinny wystarczyć.
Aby wyciszyć proponuję ciut powietrza z opon spuścić.
Szybkości zbyt nie maleją, a jest przyjemniej.
Część kabinową możesz wykleić pianką lub jeśli zamożność Cię męczy, to dać do flokowania.
Dobrze jest też boczki w części środkowej do części stałej (tej na której się opierasz wsiadając)
przymocować albo gumkami albo rzepami.

Co to znaczy zalaminować tył na sztywno?
A jeśli chcesz ze sztywną jazdą poeksperymentować, to proponuję zrobić atrapę tylnego amora choćby z drewna. Wszak mój następny pojazd sztywny będzie.
Samonośna konstrukcja laminatowa świetnie amortyzuje.
Mateusz (jak chyba wiesz) na kawałku jedno centymetrowej gumy zamiast amora jeździ.
 
Acha!!!.
Tak ustaw amora, aby górna linia dolnej części pojazdu z siedzącą (w nim) Twoją osobą trzymała poziom.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: tom0jo w Grudzień 24, 2019, 11:43:45 am
Zacny sprzęt. Jak masz rozwiązane (planujesz rozwiązać) podnoszenie maski i blokowanie na otwartym?
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: 3x3 w Grudzień 25, 2019, 12:53:25 am
A dlaczego nie jak w DMC?
Acha!!!..
A to akurat piszemy bez C. Mogę tak długo, ino to - ekstrahując od tematu - nic nie wnosi.
Do ad remu: czemuż wszyscy w tzw. velomobilach biją się o aerodynamikę, jakby to był prom kosmiczny? Przy tej kubaturze sprzęta parowanie szyb to walka z wiatrakami. Ważne żeby na głowę w razie W nie kapało.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 25, 2019, 11:10:03 am
A dlaczego nie jak w DMC?
Acha!!!..
A to akurat piszemy bez C. Mogę tak długo, ino to - ekstrahując od tematu - nic nie wnosi.
Do ad remu: czemuż wszyscy w tzw. velomobilach biją się o aerodynamikę, jakby to był prom kosmiczny? Przy tej kubaturze sprzęta parowanie szyb to walka z wiatrakami. Ważne żeby na głowę w razie W nie kapało.
Racja z tym C. Ale rano o tej porze jeszcze niedobudzony jestem.
Aerodynamika...
Gdybyś pojeździł wiedział byś.
Jak już kiedyś pisałem, dzięki doskonałej aerodynamice mojej Sweet Surprise człowiek,
który nigdy kolarstwa nie trenował (po dwóch nieprzespanych nocach w drodze) wicemistrza olimpijskiego w sprincie kolarskim (Gerharda Schellera) z Los Angeles  na Mistrzostwach Europy HPV w 88 i to w sprincie pokonał.
Jeśli zaś o parowanie szyby idzie, to mój ?patent? z fragmentem butelki po mineralnej
(ściśle do zagłębienia dopasowanym) sprawdza się doskonale.
Między szybką a końcówką nawiewu (z butelki) 2 do 3 cm zostawiłem i pary ani śladu.
Choć z racji wieku z pyska dość dużo jej wyziewam.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 25, 2019, 12:50:36 pm
Wczoraj zajarzyłem, o co z tym zalaminowaniem tyłu na sztywno chodzić może.
Uważam, że zlamninowanie tylnej nadbudówki z dołem da większą wagę niż te 4 śrubki (M5)
i mały zawiasik. A po co to? To raz.
Dwa.
Wszelkie naprawy czy przeglądy  podwozia tyczące będziesz na leżącym (na boku) Cabie czynić musiał.
Cholernie niewygodnie. Przynajmniej dla mnie.
Trzy.
Do góry kołami nie odwrócisz, gdyż ze względu na wagę Twoja tylna, górna część jest bardzo delikatna i podczas opierania na niej całego pojazdu szlag trafić ją może.
Cztery.
Ja przynajmniej raz w tygodniu do tylnej części zajrzeć muszę, więc ten system otwierania bardzo się przydaje.
Kup Muszyniankę 1,5 litra (ma magnez i np. ja tylko ją pijam), wypij i z butelki osłonkę nawiewu na szybę uczyń.

p.s. Pod tym tylnym świecącym kwiatkiem radzę przykleić czerwony odblask, albowiem światła
aut np. ciężarowych są dość wysoko umieszczone i dzięki nachyleniu tylnej ścianki Caba do przodu
taki odblask dużo bardziej widzenie Caba poprawi.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 25, 2019, 08:13:11 pm
3x3 będę mrugać z "głową" i myślę że nikt się nie doczepi jeśli częstotliwość nie będzie zgadzać się z ustawą. O ile miganie nie będzie napierniczać w rytmy disco-polo. Jak już się obrobię że wszystkim to zrobię odpowiedni przerywacz...
Opory aerodynamiczne nie są moim głównym zmartwieniem - chciałbym mieć jak najbardziej funkcjonalny pojazd. Zrezygnowałem nawet z "garbatego" tyłu na rzecz płaskiego by docelowo mieć miejsce dla pasażera. Grunt żeby średnie przelotowe były zbliżone do moich aktualnych wyników.

Macieju K złączenie tylnej pokrywy z podwoziem może i wagę podniesie, ale i wyeliminuje wszelkie stuki z tegoż miejsca. Myślałem zrobić to na silikonie, żeby była możliwość demontażu. Prawie całego caba składałem na boku (oprócz rozpieracza nadkoli) ewentualnie zawsze można go podwiesić do góry nogami. Z tyłu będzie planetarka, więc nie planuję tam zbyt często zaglądać.
Dostęp też będzie, przez otwór dla pasażera, muszę tylko wylaminować deklik na niego.
Meila czytałem. Podane patenty zostaną niedługo wdrożone. Z butelką i odblaskiem również :) Z mniejszym ciśnieniem nie chcę eksperymentować bo raz, że łatwiej przebić oponę, dwa, niedopompowana nie spełnia moich standardów w zakresie oporów toczenia...
Tylny amortyzator dokręcony jest prawie na maksa, mam tu po prostu spore podjazdy...

tom0jo na razie jak mistrz polecił, czyli maskę podtrzymuje rurka nasadzania na kierownicę w momencie  otwarcia. Docelowo myślę o założeniu teleskopów jak w bagażnikach samochodowych. Chciałbym zrezygnować też z mocowania przedniej klapy na gumkach (zawsze będą ciut za luźne - będzie klepać maską - będzie głośno) na rzecz magnesów neodymowych, ale będzie problem to oderwać z powrotem. Może elektromagnesy skierowane "odpychająco" i odpalane w momencie otwierania? Kiedyś już robiłem podobny patent.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Grudzień 26, 2019, 10:12:09 am

Jeśli żeś jeszcze nie obniżył tyłu, to dolne krawędzie powinny na silikon ładnie trzymać i przylegać.
Aby stukanie wyeliminować ja górne krawędzie dolnej części (fachowa nazwa zrębnice) pojazdu
mam wyklejone miękkim rzepem.
Obniżoną tylną część (po obcięciu ostre krawędzie zostały) uzbroiłem od dołu w Kantenband.
Po polsku to chyba osłona kantu. Jakbyś wyczaił miękki, to masz problem z głowy.

Zamiast też  bawić się silikonem możesz tę płaską krawędź (jeśli nie jest obniżony tył) wykleić
(nawet fragmentami) rzepem twardym.
Z miękkim na dole pokochają się i będą trzymać mocno.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: noisue w Grudzień 30, 2019, 12:25:21 pm
Co do blokowania/ podnoszenia maski.

Jakieś 1,5 roku temu na szybko musiałem zrobić podnośnik maski. W trakcie rozmów z Maciejem padło, aby mechanizmem daszku od wózka dziecięcego się zainspirować, i tak powstał ten aluminiowy twór. Miało to być rozwiązanie tymczasowe, zastąpione czymś podobnym w laminacie, ale, że sprawdza się wyśmienicie to już tak został. Niestety wieczorową porą powoduje odblaski w szybie, dlatego zakryłem go kawałkiem czarnej włókniny, teraz już tylko odbija się łańcuch i korby. :) Przy kolejnej rozkręcaniu caba, pomaluje go na czarno.
Obsługuje go stopą, zarówno gdy podnoszę i opuszczam maskę.
(https://drive.google.com/uc?export=view&id=1E3r9Srp1EET2Z22nvPc30IT0C4tSu8qA)
(https://drive.google.com/uc?export=view&id=1E3KEX08gOhrRCsW7BmfnKxUcbQebx-j4)

Przepraszam, że śmiecę w Twoim wątku klubowy.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Grudzień 30, 2019, 05:41:03 pm
Myślałem nad tym patentem, teraz widziałem wykonanie i bardzo mi się to podoba.
Ponieważ zamykanie na magnesach neodymowych zamiast gumek nie wypaliło, spróbuję najpierw na teleskopach - może uda mi się to tak ustawić by dociskały klapę przy zamknięciu.
Ostatnio montowali mi kuchnię i korci mnie czy nie spróbować takiego zawiasu samodomykającego do przedniej klapy sobie nie sprawić...
Nie krępuj się, śmiało śmieć dalej w temacie ;)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 01, 2020, 07:06:29 pm
To rozwiązanie przez wiele miesięcy moim marzeniem było i nawet wersję aluminiowo-drewnianą (uownik 60 i delikatna deseczka) zrobiłem, ale z braku czasu nie zamontowałem.
Potem jak wiadomo rurkę z blaszką wymyśliłem (90 g) i zamontowałem.
O coś lżejszego raczej trudno.
Podnośnik jest cacy, ale kierownica zostaje wolna i czasem nie wiadomo gdzie ją oprzeć (je...ć).
To przekładanie kierownicy dość szybkiemu pękaniu pancerzy linek sprzyja.
Ta prosta rurka z blaszką kierownicę trzyma.
Aha! Mat skromnością przepełnion nie napisał, że wersję carbonową podnośnika posiada.

Kubo...To dlaczego tu wdepnąłem, to moja ciekawość.
Napisz - bo już dość długo jeździsz - JAK cieszyńska publika na pojazd Twój reaguje???
Bo niestety w Kaliszu mimo upływu lat wciąż to samo.
A nawet gorzej.
Dzieci i młodzież debilne chichoty wydala, zaś dorośli Polacy z Kalisza swoje otwory gębowe
pobłażliwie-życzliwymi grymasami ozdabiają.

O zmniejszaniu ciśnienia pisząc niewielkie zmiany na myśli miałem.
Czyli.  Jeśli producent pisze max 6 at, to 5,5 proponuję.
Miałem kumpla, co to gdy 6 at. pisało, to on 7 pompował.
Po próbach i kilku dyskusjach ze mną przeszło mu.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 03, 2020, 09:50:53 am
Cieszyńska publika za bardzo nie miała okazji mnie zobaczyć - jeżdżę głównie późnym wieczorem.
Pojazd jest ciągle w fazie testów i drobnych doróbek. Pogoda na razie sprzyja jeździe bez osłony.
Ale ci co widzieli pozytywne zainteresowanie wykazywali =)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 11, 2020, 08:32:55 am
Mam pytanie do vm-owców. Jak macie rozwiązaną kwestię dzwonka? Bo ze środka budy kiepsko go słychać, a wszystkie brzęczki elektoniczne dają dość przeraźliwe dźwięki. Z kolei akcesoria motocyklowe wydają mi się trochę przyciężkawe...
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: velogic w Styczeń 11, 2020, 01:57:04 pm
Jeśli dzwonek to w wersji DZWON - są takie w rozmiarze xxl.
 A cabbike przy swoich niezliczonych "szczelinach" wentylacyjnych (?) na dziobie ma tam właśnie super miejsce do montażu. A dzwonić sznureczkiem :)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: velogic w Styczeń 11, 2020, 08:46:09 pm
 

   A propos dzwonka - oglądając to miałem ochotę przydzwonić  tym przyświęconym krowom.
  Aż nie wierzę że to się dzieje w kraju wielkich tradycji kolarskich .

         https://www.youtube.com/watch?v=U7T0EaB8oyA
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 12, 2020, 08:58:57 am
Z tego co wiem na zachodzie dzwonki są obowiązkowe (Przynajmniej dla policji),
ale obok mogą być też brzęczki czy inne klaksony.
Widziałem w tunelu skrzyni supportu dzwonki.
Do ramienia uruchamiającego dzwonienie mają przywiązaną cienką linkę w pobliże kierownicy prowadzoną.
Ja np. nie mam nic, albowiem otworem gębowym dźwięki klaksonu imitować umiem.
Nie wiem tylko czy te moje umiejętności policję przekonają.
Na razie jest o.k.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Styczeń 12, 2020, 06:27:07 pm
Z tego co wiem na zachodzie dzwonki są obowiązkowe (Przynajmniej dla policji),
ale obok mogą być też brzęczki czy inne klaksony.
Niestety zgodnie z StVZO (niemiecki kodeks drogowy) nie mogą:

"Fahrräder und Schlitten müssen mit mindestens einer helltönenden Glocke ausgerüstet sein; ausgenommen sind Handschlitten. Andere Einrichtungen für Schallzeichen dürfen an diesen Fahrzeugen nicht angebracht sein. An Fahrrädern sind auch Radlaufglocken nicht zulässig."

Ale nikt się nie czepia.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: noisue w Styczeń 14, 2020, 07:40:35 am
Aktualnie mam dzwonek rowerowy na kierownicy, bardziej ze względu na przepisy drogowe niż jego użyteczność. W czerwonym cabie miałem elektroniczny dzwonek rowerowy zamontowany w płycie osłaniającej rynienkę pod suportem, przycisk na kierownicy. Efekty stosowania dzwonka elektronicznego były lepsze, ale nadal nie zadowalające. Prawdopodobnie wrócę do AirZound, jedynie on sprawdzał się wśród samochodów na naszych ulicach. A widząc pieszych i tak zawsze wolę krzyknąć "przepraszam" niż używać dzwonka.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Styczeń 14, 2020, 11:51:55 am
Mam pytanie do vm-owców. Jak macie rozwiązaną kwestię dzwonka? Bo ze środka budy kiepsko go słychać, a wszystkie brzęczki elektoniczne dają dość przeraźliwe dźwięki. Z kolei akcesoria motocyklowe wydają mi się trochę przyciężkawe...
airzond ale pojemność butli trochę za mała podobno wymieniają na większe ,ale skutecznosc praktycznie 100% na wszystkich użytkowników drogi 
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 15, 2020, 10:09:15 am
Zdolności imitacyjne mojej jamy gębowej opisując zapomniałem dodać,
że także taką stalową czarodziejską trąbkę z gumową gruchą wożę.
Kilka razy jej użyłem i na strojach spacerowiczów ciemne plamy - w okolicach kroczy - się pojawiały.

A gdy dawno temu airzondu poziomką jadąc użyłem, to obtrąbiony kierowca o mało wypadku nie spowodował.
Uciekł na drugi pas i na czołówkę poszedł.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 17, 2020, 06:52:06 pm
Kubo z Cieszyna...Mam prośbę.
Czy mógłbyś tego Twojego Caba na jakimś jednolitym tle postawić i cudne foto zrobić?

Dziób pojazdu w lewo, lewe przednie koło leciutko też w lewo.
Ty w głębokim przysiadzie i tak aby obiektyw strzelał w środek pojazdu i aby Twoje Foto
podobne było do tego co ja z tym carbonowym Cabem Mateusza wyrzeźbiłem ( jest w Jeżdżę VM).

Gdybyś następnie Twoje foto na forum zamieścił, to Kamil (Aventy) lub ja sam je wydrukuję
i dołączy do kolekcji (widziałeś) na ściance.
Jako jedyny taki ścianki ozdobą niewątpliwie będzie.
Z góry dzięki składam.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 17, 2020, 09:38:14 pm
No to lecimy z informacjami:

Wieczorową porą zagadnął mnie patrol straży miejskiej. Obejrzeli wszystko dokładnie, dopytali o szczegóły. Stwierdzili że jest jeden gościu w mieście co jeździ na takim śmiesznym rowerku...
Tylne światła podobno dają radę, kierunkowskazy są też dobrze widoczne. Życzyli szerokiej drogi i pojechali 8)
Kwestia dzwonka - zostaję przy stosowanej dotychczas wersji paszczowej - głośne "Uwaga" działało na ludzi lepiej niż "dryń dryń". Wymagany przepisami dzwonek na kierownicy też się znajdzie.
Skleiłem tylną klapę ze spodem caba, orzepowałem wszystkie części cierne i pojazd po równej drodze porusza się prawie bezszelestnie - muszę tylko dorobić rolkę na łańcuchu powrotnym, bo dźwięk łańcucha przeciąganego przez telakan niezbyt mi pasuje.

Mam nowy pomysł na otwieranie maski  który może zniweluje wady poprzednich. Rurka podnosząca klapę będzie przymocowana na obrotowej obejmie do rury kierownicy... Teraz muszę to jeszcze zrobić.

Macieju K zdjęcie jak tylko będę miał okazję i dzienne światło to zrobię. Btw, dlaczego utarło się te pojazdy nazywać mydelniczkami? Dużo bardziej przypominają wannę...  ;D



Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Styczeń 18, 2020, 10:13:12 am

[Btw, dlaczego utarło się te pojazdy nazywać mydelniczkami? Dużo bardziej przypominają wannę...  ;D
[/quote]
Pierwsza niemiecko-włoska wersja Cab-Bika (obejrzyj zdjęcia) nie miała nawet uwypuklonych nadkoli (ma ją wersja PIMY, co jest moją robotą) i sami Niemcy mówili,
że Cab-bike to jest; "Badewanne auf drei Raeder".
Dlatego, aby od wanny pojazd ten odróżnić Oryginalny model pojazdu w łapy wziąłem
i zachwycające ludzi nadkola z górną "łezką" zrobiłem.
Skracając zaś oryginał (o 17 cm) do wersji mini pojazdowi naszemu zupełnie już niewannową
buźkę zafundowałem.
Określenie mydelniczka - z tego co sobie przypominam - od nikczemnych forumowych ZAZDROŚNIKÓW pochodzi.

Czym skleiłeś tył? Moim zdaniem nie było to rozsądne posunięcie.
Ale mogę się mylić. Czas pokaże.
Ja mam niesklejony tył i po równej drodze jadąc tylko delikatną pracę Nexusa słyszę.
(5, 6 i 7 my bieg są dość ciche. 4 ka warczy jak wściekła).
Radia na full nie muszę ustawiać.
Powrotny łańcuch w krótkiej rurce chyba z teflonu mam puszczony
(tu gdzie kontakt z karoserią mieć może).
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Styczeń 18, 2020, 02:16:03 pm
Acha, czyli mydelniczka to taki lokalny sarkastyczny folklor - jak dla mnie nazwa jest ok ;D

Większość moich pomysłów jest do bani, ale kilka dobrych też się zdarzyło... Tył zalepiony jest na razie klejem na gorąco, łatwo będzie to można rozkleić...
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 03, 2020, 09:27:02 pm
Obiecana fotka dla Macieja K

(https://i.postimg.cc/2Sm7ypH8/IMG-20200203-154521.jpg)

Ponieważ oryginalna kierownica (z dołu)  doprowadzała mnie do szewskiej pasji (bo jest za szeroka), powstał nowy model (z góry):

(https://i.postimg.cc/J4jQR752/IMG-20200203-180411.jpg)

Jeśli spełni pokładane w niej nadzieje to doczeka się oszlifowanie i malowania =)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: noisue w Luty 04, 2020, 09:06:44 am
Minimalistycznie, WOW:)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 04, 2020, 09:21:03 am
Wygląda zacnie, ale...Wiadomo, że aerodynamika w górach zbyt potrzebna nie jest,
więc to Twoje ustawienie boczków (pieją do góry) specjalnej roli odgrywać nie będzie.
Ja w swoim Żółtku, jeśli czas i chęci na zamocowanie boczków znajdę,
to tak będę z podcięciem tylnych części boczków kombinował, aby poziom trzymały.

Zdjęcie jest cudne, ale na moim ekranie jako ogromne ukazuje się i całości łobejzeć ni moge.
Mniemam, że Mat temat ten ogarnie, zdjęcie wydrukuje i przy kolejnej wizycie do Kalisza przytarga.

Ponieważ w górach waga ma znaczenie, więc gdy Twój model kierownicy zachwyci Cię, to dogadaj się z Mateuszem. Przecudne kierownice z carbonu robi.
Oczywiście jeśli się dogadacie to dla Ciebie z KARBONU zrobi.

ps. A tak na marginesie. Czym żeś posmarkał łączenia kierownicy?

Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 04, 2020, 09:49:38 am
Przypomniałem sobie o kółku i i Ctrl i całość obejrzałem.
Ty Kubo olbrzymem nie jesteś, a mimo to daszek strasznie wysoko sterczy. W kapeluszu jeździsz?
Proporcje i ustawienia z moim Żółtkiem porównaj.
Oczywiście ta Twoja koncepcja ma prawo Cię zachwycać i generalnie ja japę na kłódkę - w materii gustów - trzymać powinienem.
Niemniej jednak na odwagę i kolejny pokaz mojej bezczelności się zdobyłem spostrzeżenie moje upubliczniając.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 04, 2020, 09:51:38 am
Szwajsaparatem na szwajsdrutek :) Nie wygląda to może najpiękniej ale spawałem nierdzewką, bo nie chciało mi się drutu zmieniać...

Boczki nie są do końca jeszcze przypasowane, planuję je ciut skrócić z tyłu i obciąć tą płaską część do mocowania bocznych szybek. Mam już pomysł jak je inaczej zamontować...

Tak, daszek jest ciut wyżej  z racji tego że fotel mam bardziej pionowo ustawiony - wygodniej mi się tak jeździ. A że lubię mieć trochę wolnej przestrzeni nad głową...
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 04, 2020, 07:24:35 pm
Sprawa zdjęcia załatwiona.
Skopiuje je i na papier fotograficzny przeniesie sam Mistrz Kamil Różański vel Aventybike.

Z obcinaniem pionowo poziomych ścianek na boczkach nie szalał bym, gdyż dodatkową warstwę wzmacniającą posiadają i usztywnienie boczków stanowią.

Aby jednak Twój twórczy wkład w rozwój Cabów zwielbić i kontynuację zaczętej przez Ciebie poziomej
szanty podjąć  kolejne zwrotki spłodziłem.
Jednoślady są wspaniałe,
trajki, quady wygodniejsze,
Questy, Alphy okazałe,
Caby najfajniejsze.
Ref. Hej, ha! Kolejkę nalej
       Hej, ha! Puchary wznieśmy,
       to zrobi doskonale
       poziomowym wieściom.

Caby małe, zgrabne, zwinne
szybkość, wagę poprawiają,
różnorodne, barwne, inne.
Po drogach śmigają.
Ref. Hej, ha!...
                     04.02.2020

Zgodnie z tradycją tekst ten polskiej_ś...pokazałem.
On także zgodnie z tradycją czepił się (jest bardziej niż ja czepialski) twierdząc,
że tekst jest zbyt narcystyczny i samochwalny.
Skontrowałem mówiąc, że miliony firm produkty swoje reklamuje i zachwala.
Ba!!! Farmaceutyczni cwaniacy zachęcają debili, aby się karkówkami, golonkami i innym padłem obżerali,
zaś aby sfatygowane gównianym żarciem wątroby chronić ich Esseliwy, czy inne Verdiny kupowali.

Te argumenty go przekonały.
Zwłaszcza, że ja do posiadania Cabów nie namawiam, sam zadowolony z nich jestem,
a żadne skargi jak na razie nie wpływają..
Skonfudowany i bardzo wzruszony, pośladki ściskając do kibla pognał.
Mam nadzieję, że zdążył.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 04, 2020, 09:02:35 pm
Zrobiłem eksperymentalne otwieranie maski, jedną stronę rurki przykręciłem do obrotowej obejmy na osi kierownicy, a drugą do maski. Działa!

(https://i.postimg.cc/8cNLrSTb/IMG-20200204-201218-1.jpg)

Zalety:
-pięknie blokuje się po otwarciu jak u noisuea
-kierownica ma ustaloną pozycję jak u Macieja K
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę

(https://i.postimg.cc/L8R3Zj8p/IMG-20200204-201129.jpg)

Wady:
-trudniej zrobić coś przy kierownicy
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę =P

(https://i.postimg.cc/VkRB95Jb/IMG-20200204-201135.jpg)

Wiem, na razie to straszna prowizorka - trzeba będzie zrobić z kątowników aluminiowych by uzyskać odpowiednią sztywność.

(https://i.postimg.cc/Ghvj2XrK/IMG-20200204-201146.jpg)

Nowy model kierownicy spisuje się świetnie- nie zauważyłem by ciężej się skręcało. Zostanie na stałe.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Tef w Luty 04, 2020, 09:24:34 pm
Proste, prowizorka, działa! Czyli wytrzyma baaardzo długo.  :)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Bulabla w Luty 04, 2020, 10:59:49 pm
Acha, czyli mydelniczka to taki lokalny sarkastyczny folklor - jak dla mnie nazwa jest ok ;D


Witam . Z tytułu tego , że na forum wchodzą ludzie z dużym poczuciem humoru pozwalam sobie dodać TO :

(https://images92.fotosik.pl/313/f8af34febddc0562med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/f8af34febddc0562)

Oczywiście że nazwa mydelniczka nie wzięła się przypadkowo - dodaje zdjęcie ( jako potwierdzenie ) mydelniczki z PRL "hipopotam" znalezione gdzieś na aukcjach internetowych , niewątpliwie podobny do przedstawianego modelu VM ( z przykrością muszę napisać że ktoś to kupił i ten przecudny sprzęt nie  jest już dostępny ) . Mam nadzieję że sprawiłem wam wiele radości  , na koniec przeproszę autora o zaśmiecanie tematu ( nie mogłem się powstrzymać ) . Pozdrawiam

Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: noisue w Luty 05, 2020, 08:23:55 am
Ciekawy sposób prowadzenie linek na kierownicy, jak się sprawuje?
Za elektrykę na skrętce masz u mnie piwo :)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 06, 2020, 07:14:44 pm
Jako, że w górach waga od aerodynamiki jest ważniejsza, więc propozycję mam.
Kubo...
Jak już się z remontami swymi uporasz,  Cabem na 100 % zachwycisz i zarazisz, znajdziesz kasę, czas, chęci
i Caba sensownie odchudzić zapragniesz, to pogadaj z Andrzejem W. (Andrejem).
Robi bardzo zacne z wyglądu (nie wiem jak w jeździe się sprawują) rowery poziome z alu.
(Geometria jego Trajek zachwyciła mnie).
To dowodzi, że na robocie i materiałach się zna.
Z rozmowy z nim pamiętam, że gdzieś na południu mieszka.
Gdybyście się dogadali, to na aluminiowym zawieszeniu 2 do 3 kg z wagi byś urwał.
Stalowe chętnie bym odkupił, bo do wersji elektrycznej byłyby jak znalazł.
Ty rysunki robić umiesz i przyrząd też potrafiłbyś zrobić.
Wzory zawieszenia przedniego i tylnego masz.
Od ponad dwóch lat gadamy o tym z Matem, że zawieszenia z alu byłyby super.
Jeśli andrej cenę rozsądną i jakość mistrzowską by uczynił, to najprawdopodobniej na dwa komplety
(a przynajmniej jeden) bym (byśmy) się skusił.
Ktoś może powiedzieć, że super lekkie "bawole rogi" mamy. Fakt.
Tylko one są do sztywnej jazdy.
Lekki tył też mamy, ale także do sztywnej albo półsztywnej (kawałek gumy)
jazdy przeznaczony.
Jeśli popyt na Caby się zwiększy, to niewykluczone, że znajdą się tacy, co na miękko i lekko jeździć zapragną.

Dwa. Jak się już w swojej wąskiej kierownicy zakochasz, to starej nie wyrzucaj. Chętnie odkupię.

Trzy. Ten Twój system podnoszenia ok. dwa lata temu mieliśmy z Matem obgadany.
Z braku czasu g...o z tego wyszło. Mat potem zrobił swoją wersję,
a ja rok temu  rurkę z blaszką zamontowałem.
Ten Twój system jedną WAAAŻNĄ  zaletę posiada.
W przypadku podniesionej maski gdy gwałtownie dmuchnie, to nic specjalnego się nie stanie.
Ja np. kilka razy maskę musiałem łapać. Zdążyłem.
Twój "patent" jest dobry gdy robisz pojazd pod siebie.
W moim czy Mata przypadku, gdy od czasu do czasu ktoś pojazd zapragnie wypróbować, to kierownicę trzeba to podnieść to opuścić.
Sztywne połączenie kierownicy z maską to uniemożliwia.
Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Co by nie pisać, to dobrze (ja np. się cieszę), że pojazd ten w zdolne i pracowite łapy trafił.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: szydziu w Luty 06, 2020, 10:12:20 pm

Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Rzymska śruba wystarczy?
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 07, 2020, 09:19:39 am

Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Rzymska śruba wystarczy?
Śruby to materiały raczej pełne. A więc ciężkie. Rurka cienkościenna, wchodząca w drugą, również cienkościenną
mniej ważyć powinny, a i większą sztywność dawać.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: tom0jo w Luty 07, 2020, 10:14:49 am
Zrobiłem eksperymentalne otwieranie maski, jedną stronę rurki przykręciłem do obrotowej obejmy na osi kierownicy, a drugą do maski. Działa!

(https://i.postimg.cc/8cNLrSTb/IMG-20200204-201218-1.jpg)

Zalety:
-pięknie blokuje się po otwarciu jak u noisuea
-kierownica ma ustaloną pozycję jak u Macieja K
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę


Wady:
-trudniej zrobić coś przy kierownicy
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę =P

Nowy model kierownicy spisuje się świetnie- nie zauważyłem by ciężej się skręcało. Zostanie na stałe.

U mnie w cabie są dwa siłowniki powietrzne 80N od mebli kuchennych przez co maska lżej się otwiera i zamyka, nie hałasuje na dziurach.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 07, 2020, 01:07:36 pm
noisue, elektryka jest na 8- żyłowym, 0,5mm? kablu sterowniczym. Jako że to linka a nie drut, to i niestraszne mu będzie wielokrotne przekładanie/zginanie, prąd też większy spokojnie wytrzyma.
Prowadzenie linek na kierownicy w zasadzie eksperymentalne nie jest, takie łuki miałem już na kierownicy w trajce, nawet na przerzutce. Jak jest dobrej jakości pancerz i nierdzewna linka działa wszystko bez zarzutu. Zdecydowałem się na poprowadzenie je w taki sposób by jak najmniej zasłaniały mi widok do przodu.

szydziu i Maciej KCo do podnoszenia maski, śruba rzymska (rura rzymska) była by jak najbardziej w porządku, z tym że jak Macieju wspominałeś raczej będę jeździł sam.

tom0jomógłbyś wrzucić jakieś fotki? Jak masz to zamocowane?

Bulabla czegoś ty szukał w tych internetach? :)
Bardziej wygląda na jakiś dwuosobowy pojazd... Ale porównanie jak najbardziej trafne 8)

Na pewno będę przechodził z tyłu na sztywne zawieszenie. Mimo że bujacz dokręcony na maksa i tak pod górkę pompuje. Z przodu chyba też, ale najpierw spróbuję dać inne elastomery. Zresztą najpierw zmienię opony na bardziej "sportowe".

Sprawa tylnej przerzutki nuvinci n360 się trochę rypła, bo o ile kultura pracy jest ok, to zakres przełożeń jest zdecydowanie za mały. Na początku tak dobrałem zębatki by spokojnie wyjeżdżać pod górki i pojawił się problem na prostych. W środę zrobiłem sobie mały sprint na 800m odcinku i uzyskałem 3 życiowy czas. A mogło być dużo lepiej - niestety skończyły się biegi. Na rohloffa na razie mnie nie stać, więc będę musiał przeprosić się ze zwykła przerzutką...
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: szydziu w Luty 07, 2020, 07:59:58 pm
noisue, elektryka jest na 8- żyłowym, 0,5mm? kablu sterowniczym. Jako że to linka a nie drut, to i niestraszne mu będzie wielokrotne przekładanie/zginanie, prąd też większy spokojnie wytrzyma.
Najlepszy byłby przewód suwnicowy ;) Przerabiałem temat z pewnym "Januszem Biznesu" co to chciał troszkę przyoszczędzić przy maszynie. :) Zwrócił na reklamację przewód. Wtedy poznałem pewnego Pana Dyrektora z fabryki kabli. Naocznie pokazał mi różnice pomiędzy sposobem skręcania przewodów w przewodzie:) 

raczej będę jeździł sam.
Z akcentem na RACZEJ ;)
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: tom0jo w Luty 07, 2020, 09:12:28 pm
 Mocowanie siłowników do maski , miały być na chwilę ale wiadomo jak to jest...
https://drive.google.com/file/d/10PLMwgSoydlCSjZ67-j_Rajt_Vt6ZxI2/view (https://drive.google.com/file/d/10PLMwgSoydlCSjZ67-j_Rajt_Vt6ZxI2/view)f
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 09, 2020, 07:13:44 pm
Kubo...Skoro nuvinci skrytykowałeś, to czy mógłbyś na  kilka moich pytań odpowiedzieć?
1. Jaki blat miałeś ( masz) na nuvinci jeżdżąc.

2. Trzeci czas (napisałeś). Mógłbyś jakieś liczby podać?

3. Jak przejdziesz na tradycyjny napęd, to jakie masz plany na przód (blat) i na tył.
Mateusz trasę Poznań Tuchola ( czy też okolice) na blacie 65 z(albo 62. Już zapomniałem), korbach 155 i dziewiątce z tyłu (11-32. albo 30) popełnił.
Na tej trasie są okrutne zjazdy i podjazdy (też tam byłem) i jak mówił było czasem ciężko.
Miał większy reportaż napisać, ale...

4.Dziś starszy kumpel podpowiedział mi, że aby wyeliminować "pompowanie", a jednocześnie móc amortyzacją
(gdy potrzeba) się cieszyć, to ideałem byłby system zdalnego utwardzania amora.
W widelcach jest to stosowane.

5. To rozwiązanie tomOjo jest super i chcę takie w pełnej kabinie zastosować.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 12, 2020, 01:54:37 pm
Macieju:

Blat mam taki jaki dostałem z cabem - 44. Nuvinci360 ma 20. Na oponie 20/ 54-406 prędkości wyglądają następująco:
od 6km/h przy kadencji 60, poprzez przelotową 35km/h przy kad. 90 i vmax chwilowy 42km/h kad. 110. Także bez szału...

Trzeci czas, gorszy od pierwszego o około 6 sekund. 1.15vs 1.21. Lepszymi oponami i większym blatem będzie to do przeskoczenia.

Ponieważ wolne przełożenia są mi potrzebne, spróbuję pokombinować na razie z dwoma blatami z przodu i 16z z tyłu.

Tak, tylny amortyzator z blokadą byłby idealny, gdyby nie był taki drogi=)

tomojo, dzięki za zdjęcie, na razie zostanę przy swoim rozwiązaniu...



Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 15, 2020, 10:20:35 am
Sorry za zwłokę w odpowiedzi, ale realizacja zamówień jak i dorywczy montaż trajki pochłaniają mnie całkowicie.
Swoją męczeńską drogę z blatem 44 w wątku "Jeżdżę VM" (str.21) opisałem.
Przy Nexusie8 mam obecnie  blat 52 (175 korby) zaś przy Sachsie 3 x 7 blat 53 (korby też 175) i szczęście mnie przepełnia.
W sumie szkoda, że do Kaliszewa przyjeżdżając nie rozplanowałeś swego czasu tak, aby móc dłużej pobyć.
Na te korby co posiadasz mam różne blaty (większe).
Nie wiem jak jest mocowany tryb w Nuvinci, ale do Nexusa pasuje tradycyjny z torpeda.

Cyt; "Tak, tylny amortyzator z blokadą byłby idealny, gdyby nie był taki drogi=)"
To znaczy ile?
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: tom0jo w Luty 15, 2020, 10:47:51 am
Odnośnie tylnego zawieszenia ja będę zmieniał sprężynę na mocniejszą z 650 na 750 , bo  niestety też mi pompuje tył.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Luty 15, 2020, 06:44:07 pm
Nie mam takiego doświadczenia konstrukcyjnego jak Wy, ale ja w swoich  konstrukcjach stosuję amortyzator gumowy fi 50  x 50 mm z trzystopniową możliwością regulacji. Początkowo stosowałem elastomery, lecz okazało się, że ma w dużym  stopniu na nie wpływ temperatura otoczenia. Guma ma duże własności tłumienia i co ważne upraszcza konstrukcje przy niewielkiej wadze i uproszczoną obsługę. Moim zdanie rozwiązanie to zdaje egzamin w konstrukcjach miejskich i w lekkim terenie. Wymaga jedynie zwrócenia uwagi na sztywniejsze prowadzenie wahacza. Oczywiście mam tu na myśli konstrukcje trzykołowe i quady.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 17, 2020, 09:22:25 am
Odnośnie tylnego zawieszenia ja będę zmieniał sprężynę na mocniejszą z 650 na 750 , bo  niestety też mi pompuje tył.
Mam dwie 850 ki. Przy najbliższym spotkaniu wymienimy. Bezpłatnie.
Tytuł: Odp: Cieszyński cabbike
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Luty 18, 2020, 09:19:06 am
Dodam jeszcze, że zanim Kubo, Tomku jakieś poważniejsze próby wyeliminowania pompowania podejmiecie,
to spróbujcie amortyzator na kawałek drewna zamienić. (Waga zejdzie)
Solidna  np.40 x 40 noga od starego krzesła zadanie może spełnić.
Zeszlifowanie kawałka drewna w dolnej części (górną zostawił bym) na wew. wymiar ceownika w wahaczu
( na wcisk) problemu sprawiać nie powinno.
Wywiercenie odpowiednich otworów wg. wzoru z amortyzatora także.
Mat jeździ na sztywnym, Trajka od wczoraj także.
Jest super.