Autor Wątek: Jeżdżę VM...  (Przeczytany 57614 razy)

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #345 dnia: Listopad 25, 2019, 10:15:48 am »
Zdjęcia powyższe jeszcze jedną cechę dodatnią moich VM ów pokazują.
W terenie też dają radę.
A taki np. Quest już by se tam nie pohulał.

Antonowitch

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 766
    • Sklep na odpowiednim poziomie.
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #346 dnia: Listopad 25, 2019, 12:02:11 pm »
Piękny model przedniego zawieszenia. Już widzę formy i pierwszy karbonowy produkt.
Dobra robota!
Poziomo pozdrawiam,
Anton
Głównie fotele do rowerów poziomych: http://www.czescidopozioma.pl

tomek70

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1109
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #347 dnia: Listopad 25, 2019, 09:34:59 pm »
Proponuję jeszcze ciężkie powietrze usunąć i zastąpić helem :)

polska_swinia

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 13
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #348 dnia: Listopad 26, 2019, 10:26:08 pm »
Po wielu dniach wstrzymywania stolca i jedzenia bobu tylko raz dziennie w końcu jest:









P

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #349 dnia: Grudzień 03, 2019, 10:38:11 am »
Kamil Różański, autor Aventybika do objawienia tej wiadomości mnie upoważnił.
Otóż.
Po dwóch latach gnicia (o tym pisałem) w garażu Aventybike znowu w troskliwe ręce Kamila
trafił.
Ujrzawszy u mnie carbonowy "wziernik" (stojak kierownicy) i  carbonowe rogi bawoła (przednie zawieszenie Caba) Kamil oniemiał, spąsowiał i wzdęcia doznał.
Wściekł się i zawziął.
Po męsku postanowił Aventa dokończyć.
Czyli lakierniczą kaszkę spolerować, nawoskować i z poszczególnych elementów MODELU!!!
(nie pojazdu) formy ściągnąć.
Pozostaje nam kciuki ściskać, zaś kanciatych VM ów wielbiciele mogą zacząć kasę zbierać.
I tak mu bób dopomóż.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #350 dnia: Styczeń 01, 2020, 06:32:15 pm »
Jako, że każdy kończący się rok z przytupem (z mocnym akcentem) kończyć lubię,
przeto i w tym roku zawziąłem się trzy ostatnie dni minionego roku na dopieszczenie
i skończenie (na czysto) modelu maski nr 3 poświęcając.
Jak wyszło, to posiadacze Cabów - i nie tylko - ocenić będą mogli.
Dziś bowiem w firmie Kamil (Aventybike) mnie nawiedził i zachwycony modelem kilka fotek zrobił.
Także zgodnie z tradycją mojej firmy bezlitośnie mnie przeczołgał.
Czyli kilka drobnych błędów w "światłach" się dopatrzył.
Dlatego, że pilnym moim uczniem był i nadal jest. (Obecnie ja też się od niego sporo uczę)
Zachwyconym pozostając namówił mnie do tego, aby jednak (ja chciałem zdjęcia gotowej maski wklepać) zdjęcia na forum tym opublikować.
Co w najbliższym czasie najprawdopodobniej uczyni.

Przytargał także model daszka Aventybika na którym formę zrobił.
Razem rozformowania dokonaliśmy krwią moją dzieło ochlapawszy.
Niestety z powodu adrenaliny jaka rozformowaniom towarzyszy,
od ponad 20 lat ZAWSZE gdzieś o ostre elementy się chlastam, bólu nie czując.
Dopiero czerwone plamy mówią, że znowu gdzieś się dziabnąłem.
Na szczęście dziś juchy dużo nie było.


kamilrozanski

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 80
  • AVENTYbike - producent velomobili
    • https://www.facebook.com/aventybike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #351 dnia: Styczeń 07, 2020, 10:37:26 am »









velogic

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 50
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #352 dnia: Styczeń 07, 2020, 06:57:57 pm »


 Zara ,zara ? czy to jest element do pierwszego VM dosiadanego poprzez "dziurę" ,czyli bez podnoszenia całej klapy ?

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 365
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #353 dnia: Styczeń 07, 2020, 07:34:27 pm »
Myślę że to przednia klapa razem ze zintegrowanymi boczkami. Macieju K zrób ją przesuwaną do przodu na szynach, tak jak w starych myśliwcach było :)
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #354 dnia: Styczeń 08, 2020, 07:03:33 pm »
Sorry, że z poślizgiem odpowiadam, ale wczoraj do późnych godzin formę tego ustrojstwa kończyłem.
Trzy i pół godziny pracy (laminowania) na dwie ręce mocno mnie sponiewierało.
Byłem padnięty.
Mariuszu...
Kuba częściowo ma rację, albowiem to klapa raczej nie jest tylko maska jaką on, Mateusz, Stach
i ja posiadamy. Tomek ma model nr.2.
Model pogrubiony obecnej maski z pogrubionymi boczkami skleiłem i zintegrowałem.
Maskę sporo w górnej części zwęziłem, aby - jak Mateusz mówił - zbyt wiele powietrza nie wozić.
Z przodu o 2,5 cm podwyższyłem, no i oczywiście zmieniłem "światła".
Zdjęcia tego nie pokazują, ale wygląda naprawdę nieźle.
Małe błędy, których 10 lat temu nie widziałem zlikwidowałem.
Ta maska będzie szybsza, no i lżejsza od tej wersji z dokręcanymi elementami.
Będzie podnoszona jak te obecnie stosowane z boczkami dokręcanymi.
A jako, że wagę mniejszą posiędzie, więc podnosić ją jeszcze przyjemniej będzie.
Mniemam, że jeśli na żelkocie formy jakieś nikczemności nie wyjdą,
to zrobię z tego takie cacko,
że co wrażliwsi na piękno widzowie bieliznę zafajdają.

Kubo...
Tę wersję z przesuwaniem do przodu planowaliśmy zastosować do Sunridera 1 w pierwotnej wersji.
I nie na szynach, a na 4 ramionach.
Mam żółtą karoserię i tę pierwszą wersję maski. A także formę. (Stoi zaraz za tym "pomnikiem"
na lewo od wejścia).
Potem szef Sunridera rzucił hasło i maska z wlotami i z podnoszonym kokpitem powstały.
Na tę pierwszą wersję był chętny, niezły kolarz. Słusznego wzrostu (ok.2 m).
Wpłacił zaliczkę, dużo się nad wykończeniem i dopieszczeniem napracował i....zniknął.
To przesuwanie ma jednak wadę.
Te 60 lub 70 cm wysuwania do przodu może być kłopotliwe przy parkowaniach.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2020, 07:10:25 pm wysłana przez Maciej K »

kamilrozanski

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 80
  • AVENTYbike - producent velomobili
    • https://www.facebook.com/aventybike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #355 dnia: Styczeń 09, 2020, 07:46:57 pm »
Zmotywowany nowym pojazdem Macieja, i ja postanowiłem Aventy dokończyć.






Przednia maska, którą jeszcze przed ściąganiem formy w ręce pana Macieja oddam by błędy ewentualne wychwycił :)

nahtah

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 409
  • Obieżyświat w poziomie
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #356 dnia: Styczeń 09, 2020, 08:34:49 pm »
Mam pytanie do fachowców od VM, gość z Niemiec zastanawia się przyjechać w gości na nasz zlot w czerwcu i pyta jakie u nas drogi, czy swoim velomobilem da radę pojeździć?  Odpowiedzieliśmy, że drogi szutrowe są wykluczone a nawierzchnia szos w 90% niezła, jedyny problem to zniszczona nawierzchnia dojazdowa (4km) do wsi Grodziec akurat od strony wyjazdu wszystkich wycieczek, więc pytam Was, czy taka droga owemu gościowi nie zaszkodzi? To jedno a drugie, czy podjazd na zamek - spory - da radę ukulać a w razie nie możności, nawet się wepchnąć.?


Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #357 dnia: Styczeń 09, 2020, 09:12:05 pm »
Kamilu...Jak wiesz, to po dwóch piwach wzrok strasznie mi się wyostrza.
Ze zdjęć już wychwyciłem sporo błędów.
Możesz zacząć się bać.

nahtah...Przeczytawszy -po raz nie wiem który - wiele wątków o VM ach i opinie forumowych współrozmówców ogarnąwszy sam już nie wiem czy fachowcem od VM ów jestem.
Ale jako ten we własną fachowość wątpiący podpowiem Tobie, abyś tego orła z Niemiec spytał
jakimże to pojazdem przyturlać się do Polski on pragnie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2020, 09:20:13 pm wysłana przez Maciej K »

nahtah

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 409
  • Obieżyświat w poziomie
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #358 dnia: Styczeń 10, 2020, 07:13:15 pm »
A więc tak! Gość posiada velomobil Milan SL - szczegóły techniczne jakie podał to koła z przodu 28-406 a koło tył 42-559 i prześwit przodu 5cm, całość bez amortyzacji.


Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 436
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #359 dnia: Styczeń 12, 2020, 09:20:06 am »
Wczoraj tj 11.01.2020 o godz 17.07 wielka i przełomowa chwila dla rozwoju VM ów nastąpiła.

Carbonowe "bawole rogi" (zdjęcia wyżej) czyli przednie zawieszenie Caba wykonane z Carbonu
- po uprzednim zamontowaniu do mateuszowego carbonowego Caba - ostrym testom poddane zostały.
Moich - jako ojca i twórcy tego pomysłu - stresów z tym wydarzeniem związanych opisać nie zdołam.
Ale udało się i przy wadze 780 g. zawieszenie to spisuje się znakomicie.
Mateusz po tysiącach kilometrów przejechanych na podobnym, ale stalowym (1320 g)rozwiązaniu,
tym carbonowym jest przezachwycony. (Mam nadzieję, że po pierwszych setkach kilometrów
stosowny raport sporządzi).
A jako, że wczoraj urodziny obchodził więc ten prezent i radość z niego płynąca pasował jak najbardziej.
Po mateuszowych próbach przez kilkanaście minut nad pojazdem i tym zawieszeniem pastwiłem się ja.
Wytrzymało.

nahtah...Poczytałem o tym Milanie. Kawał grzmota.
Jak gość się Polski nie boi, to zapraszaj. (gdy mnie - chyba 15 lat temu - pierwszy raz odwiedzał Bart od Aeroridera, to był lekko zes...ny, bo myślał że w Polsce po ulicach białe niedźwiedzie biegają).
Jak znam tomOjo, to ze swoją mydelniczką pojawi się.
Najprawdopodobniej noisue też swoim carbonowym pudłem na mydło podjedzie.
Będzie to więc znakomita możliwość porównania polskiego mikrusa z zachodnią potęgą.
A jeśli jakieś trudności w związku z małym prześwitem Milana będą, to przy jego niewielkiej
(o ile podają prawdziwą) wadze nie będzie problemu, aby go ponosić.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2020, 09:24:15 am wysłana przez Maciej K »