Autor Wątek: Jeżdżę VM...  (Przeczytany 61220 razy)

Leopold

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 38
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #315 dnia: Wrzesień 22, 2019, 11:28:35 am »
Akurat moja wypowiedź nie dotyczy przedstawionych zdjęć a całokształtu forum. Dobry żart tynfa wart. Moja wypowiedź dotyczy
coraz częstszych przytyków w stosunku do konkretnych forumowiczów. Nie lubię osobistych wycieczek tak politycznych jak i wyznaniowych a tym bardziej osób w jakiś sposób ułomnych czy "naznaczonych. Tyle w tym przedmiocie. Że wypowiedź moja znalazła się akurat w tym wątku to dlatego, że nie chciałem zakładać nowego.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #316 dnia: Wrzesień 23, 2019, 09:24:55 am »

p.s. Ale że Hans dał się nabrać i w moje parchate pochodzenie uwierzył
aplauz pejsatych przesyłając, to tego nie jestem w stanie pojąć.
Świat się kończy.


To nie był przytyk do rzekomego pochodzenia. Zamieniłem jednych kapelusznik?w na innych co by łatwiej wątk?w politycznych można się było dopatrzeć. Wyznawcy innej gwiazdy niż czerwona.
Sprostowanie przyjęte.
Sorry, że Twego dość pokrętnego rozumowania i szlachetnych intencji nie ogarnąłem.

Ale skoro wątek po wielu dniach ciszy - po umieszczeniu zdjęcia "bestii" - ruszył, to ze swej strony
WIELKIE  UZNANIE dla wszystkich ten wątek śledzących wyrazić pragnę.
W ciągu 7 miu dni temat ten zaliczył prawie tysiąc odwiedzin (w chwili wklepania zdjęć 16.09
było 39 273) i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu bez zwyczajowych złośliwości się obyło.
Spodziewałem się pytań typu czemu dziadek łap nie wyprostował lub czemu gębę boleśnie ma skrzywioną.
O skutkach wydalniczych działań z wysiłkiem związanych nie wspominając.
A tu cisza i po kilku dniach oklaski.
Podsumowując napisać mogę, że kultura na poziome salony wkracza.

Ale aby rzetelności mojej zadość uczynić i powyższe wątpliwości  - w wielu głowach najpewniej błąkające się - wyjaśnić kilka słów napisać powinienem.
Wszak pojazd ten to 29 kg. ( 60 parę jako jedyny w firmie 11 lat temu wcześniej targałem) TYLKO!!!  Ale......
Po wykonaniu i wyszlifowaniu ponad setki różnych modeli ( w tym 15 velomobili) zwyrodnienia stawów barkowych się nabawiłem (naderwania przyczepów zużycie panewek, nadżerki i takie tam różności. Cała lista) i od 10 lat  męki cierpię. 
Jeżdżenie zimą poziomami też raczej nie pomagało.
Był czas, że chcąc z półki szklankę na piwo wziąć na stołek właziłem, bo łap podnieść nie mogłem. Myjąc zęby lewą łapą prawą wspomagałem.
Okropny ból i stąd przy podniesieniu gęba skrzywiona.

Dwa. Kanał w skrzyni supportu ma 60 mm, a moje 4 palce (bez kciuka), to 94 mm.
Trzy palce ledwo się mieściły. W tylnej części podobnie było.

Trzy...to coś co sprawiało, że Mateusz w stresie okrutnym pozostawał.
Mianowicie okropnie wiało.
Mat bał się strasznie , że jak jeszcze mocniej dmuchnie to ja razem z Cabem na beton jeb...my
i Cab taki piękny już nie będzie. Ale się udało.

Stosowne ćwiczenia -  z bólem oswajające - podjąłem, aby na wyprost jakiegoś Caba targnąć.
Mat powiedział, że już nigdy na takie ryzyko nie pójdzie. Zobaczymy.
Pieprząc ból marzenia spełniać należy. Amen.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2019, 07:23:58 pm wysłana przez Maciej K »

Inc0

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 291
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #317 dnia: Wrzesień 23, 2019, 04:24:57 pm »
Dobrze już dobrze ..ale następnym razem chociaż portki czyste włóż gdy pozujesz na Atlasa :p
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

kamilrozanski

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 84
  • AVENTYbike - producent velomobili
    • https://www.facebook.com/aventybike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #318 dnia: Wrzesień 25, 2019, 11:16:24 am »
By wrócić do dyskusji jednak o VM podsyłam kilka inspiracji konstrukcji Pana Kaczmarka w moim obiektywie :)




















Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #319 dnia: Wrzesień 29, 2019, 09:14:39 am »
Skoro temat na właściwe tory wrócił, to wypada mi dodać iż Kamilowi (Twórcy Aventybika)
ten mój Żółtek wraz z tak krytykowanymi światło podobnymi naklejkami tak bardzo się spodobał,
że z WŁASNEJ  inicjatywy niemal profesjonalną sesję zdjęciową (non stop pstrykał) mu zrobił,
aby tych kilka zdjęć tu zamieścić.

Ja dodam, że te na zdjęciach atrakcyjnie wyglądające (dziwne, że w ogniu krytyki naklejek nikt nie zauważył iż lusterka te spory opór stawiać muszą) lusterka-wiatrołapy 24 go września zniknęły.
Zastąpiły je mniejsze i okrągłe.
A 25 go okrągłe lusterka - po ich wcześniejszym przetestowaniu - zostały przecudnymi, aerodynamicznymi osłonkami z carbonu (karbonu) osłonięte.
Jest cudnie i szybciej.
Polska Świnia - bezlitosny krytykant moich prac czy pomysłów -zobaczywszy je na pojeździe
japę zdurniałą zrobił i oniemiał. Żadnych krytycznych uwag nie wydalając.
Zrobił także kilka zdjęć (w piątek) i obiecał wkleić.
Na razie - jak widać - czasu nie ma, gdyż w trakcie odchudzania będąc zbieraniem grzybów zajęty jest, aby odchudzany brzuch tuczącymi potrawami napełnić.

p.s. Aha! Jako, że podniesienia wielkim szacunkiem w naszym kraju są otaczane obiecuję,
że do następnego podniesienia boskiego VM stosowny smoking założyć spróbuję.
O ile się oczywiście weń zmieszczę.
Wszak, gdy go 29 lat temu nabyłem, to 10 kg mniej ciała miałem.

Do mego porannego wpisu dodać muszę, że te wszystkie moje wyklejania, "oświetlenia"
i inne karoseryjne pierdoły dość symetrycznie wyszły.
Kamilowe zdjęcia dość fajnie to pokazują.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2019, 07:55:18 pm wysłana przez Maciej K »

polska_swinia

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #320 dnia: Wrzesień 30, 2019, 09:04:27 pm »
Witajcie :D
Tym razem  zamieszczam fotki obstrukcyjnie pięknych owiewek nowych lusterek w pojeździe Maćka:









« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2019, 10:09:29 pm wysłana przez polska_swinia »

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #321 dnia: Październik 04, 2019, 08:50:54 am »
Aby tę biegunkę  odsłon (29.09 o godz.10.15 40876 było) przy obstrukcji komentarzy choć nieco podleczyć dodam, że te przecudne carbonowe osłonki 50 g. ważą.
Dotychczasowe trójnogi (z cienkościennych rurek), trzymające kierownicę o wadze od 500 do 600 g. konstrukcje laminatowe zastąpią. Powstał model, jest już forma i są pierwsze sztuki.
Na czarnym żelkocie i macie 120 g.
Na carbonie i macie 110 g. (trochę przesadziłem)
Jak Mat formę dostanie to najpewniej dla siebie z czystego carbonu sztukę zrobi i wagę grubo poniżej 100 g. osiągnie.
W wykonywaniu małych elementów jest ode mnie lepszy.
Zrobił np. przy niewielkiej mojej wskazówce przezaje....ty carbonowy uchwyt do kolarskich butli.
Waga....20 g.
Mocny i przepięknie wykonany ( z dwóch stron gładki)
Wszystkim co to go widzieli szczęki z zachwytu opadały. Polskiej_świni także.
O sobie nie wspomnę.
Rury carbonowe 22 x 1 już zamówione, a rury na przednie zawieszenie z carbonu są już przez
speców obliczane.
Wniosek???
Akcja "Odchudzanie Caba" trwa.
Myślę, że poniżej 25 kg. jest w naszym zasięgu.

ps. klubowy...Nazwy Carbon jednak używać będę, albowiem gdy Karbon wpisałem,
to wyskoczyło min. to;
"w sensie geochronologicznym ? piąty okres ery paleozoicznej. Trwał od 358,9 ? 0,4 do 298,9 ? 0,15 milionów lat temu. Karbon dzieli się na dwie epoki: missisip i pensylwan.
w sensie chronostratygraficznym ? piąty system eratemu paleozoicznego, wyższy od dewonu, niższy od permu. Dzieli się na dwa oddziały: missisip i pensylwan. Międzynarodowy stratotyp granicy dewon/karbon znajduje się na wzgórzu La Serre (około 10 km na zachód od miejscowości Paulhan, region Montagne Noire w południowej Francji). Granica oparta jest na pierwszym pojawieniu się konodonta Siphonodella sulcata (Huddle, 1934).
System karboński wydzielili William Conybeare i William Phillips w 1822 roku na podstawie badań osadów Anglii i Walii. Nazwa pochodzi od łacińskiej nazwy węgla ? carbo, ze względu na występowanie najbardziej charakterystycznego osadu w tym systemie ? węgla kamiennego"...

Przejrzałem różne tematy i fora i niestety (albo i stety) cały świat słowa Carbon lub tkanina węglowa (po naszemu Carbongewebe lub carbon fabric) używa.
Doszedłem więc do wniosku, że z polskim "karbonem" wygłupianie się sensu jest pozbawione.

Przez 4 ostatnie poranki cały ten wątek dokładnie przeczytałem.
Dobrze jest na stare śmieci wrócić i stwierdzić, że po dwóch latach odbiór jest całkiem inny.
Oj działo się działo.
Wytrwałym i czytanie tekstów lubiącym polecam.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2019, 08:55:09 am wysłana przez Maciej K »

polska_swinia

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #322 dnia: Październik 04, 2019, 05:40:08 pm »
Aby tę biegunkę  odsłon (29.09 o godz.10.15 40876 było) przy obstrukcji komentarzy choć nieco podleczyć dodam, że te przecudne carbonowe osłonki 50 g. ważą.

Myślę, że oddanie stolca przed jazdą dałoby porównywalne jak nie większe obniżenie masy 8)
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2019, 05:47:53 pm wysłana przez polska_swinia »

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 375
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #323 dnia: Październik 04, 2019, 06:15:53 pm »
Okej, okej Macieju K., używaj karbonu jak chcesz.  Ja jednak, jako poliglotyczna niedojda, będę sobie spolszczał co tylko się da.
BTW:
Przejrzałem różne tematy i fora i niestety (albo i stety) cały świat słowa Carbon lub tkanina węglowa (po naszemu Carbongewebe lub carbon fabric) używa.
Doszedłem więc do wniosku, że z polskim "karbonem" wygłupianie się sensu jest pozbawione.
To skoro cały świat na pionowych rowerach jeździ, to może z poziomymi rowerami
wygłupianie się sensu jest pozbawione.
;D - nie musimy być jak cały świat.
P.S. Gratuluję świetnego szesnastogłoskowca, troszkę przykrótki, ale jak to mówią - mały, ale wariat=)
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #324 dnia: Październik 04, 2019, 08:05:32 pm »
Aby tę biegunkę  odsłon (29.09 o godz.10.15 40876 było) przy obstrukcji komentarzy choć nieco podleczyć dodam, że te przecudne carbonowe osłonki 50 g. ważą.

Myślę, że oddanie stolca przed jazdą dałoby porównywalne jak nie większe obniżenie masy 8)
No i sami widzicie do czego bliższy ze mną kontakt doprowadza.
Polska_świnia (prywatnie Piotr) potrafi błysnąć i rozbawić.
A ja myślałem, że człek ten obwisłym swym brzuchem udręczon tylko krytykować i przypie....lać
się do moich twórczych działań potrafi.
Komentarz polskiej świni przeczytawszy prawie ze śmiechu się posikałem.
Ale co najważniejsze, to ze śmiechu rycząc piwa nie rozlałem.

Sprostowanie.
Wspomniany dziś rano trójnóg - przynajmniej ten co dla siebie do tego szybkościowca schowałem -
293 g waży. Czyli sporo mniej niż wspomniane 500 czy 600, ale i tak ponad 2 razy więcej niż 110.

Dziś też do Mata SMS a wysłałem, aby rury carbonowe pieprzyć,
bowiem podczas rozmowy ze świnią (tą polską) o przednim zawieszeniu z rur wyżej wspomnianych wymyśliłem coś co tę spolszczoną świnię w osłupienie wprawiło.
Oniemiał.
Zaś podczas wieczornej rozmowy Mateuszowi(noisue) - na jutrzejsze jego mnie nawiedzenie -
zabranie dużej pieluchy zaproponowałem albowiem mniemam,
że to co wymyśliłem (na przednie zawieszenie) i co jutro mu wyjawię,
do zapaskudzenia jego własnych spodni doprowadzić go może.


p.s. Druhu klubowy...A o  jakim że szesnastogłoskowcu zachwyty swe wyrażasz?
Wszak rymów tych trochę popełniłem i nie ogarniam co w myślach mieć możesz.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #325 dnia: Październik 06, 2019, 06:19:03 pm »
W ramach akcji VMów odchudzania dziś przy porannej kawie z Mateuszem kolejne świetne
 i bardzo lekkie, carbonowe projekty powstały.
Po jego wyjeździe do czerwonego Caba - wspomniany kilka dni temu - laminatowy stojak
kierownicy zamontowałem.
Pierwszy z serii więc nie za lekki (245 g), ale i tak ponad 200 gram mniej udało się uszczknąć.
Wygląda obłędnie i do wnętrza - moim zdaniem - idealnie pasuje.
Jeśli P_Ś znajdzie czas, to zdjęcia zrobiwszy najpewniej je tu wklepie.

Aha!!! To co najlepsze.
Gdy model stojaka robiłem, to różni ludzie - mnie odwiedzający - pytali co to będzie.
Uprzejmie odpowiadałem, że dla znajomego ginekologa wziernik dopochwowy robię.
Kilka osób to kupiło.
16 lat temu inni w ciążę pozamaciczną mojej suczki uwierzyli. (Miała zoperowany ropień w okolicach łopatki i bandaże).
Zaś w latach prosperity "Amwaya" jeszcze inni zamawiali u mnie nasiona budyniu.
Mądrość niektórych Kaliszan jest zadziwiająca.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2033
  • Zduńska Wola
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #326 dnia: Październik 06, 2019, 11:34:00 pm »
Zaś w latach prosperity "Amwaya" jeszcze inni zamawiali u mnie nasiona budyniu.

Głupich nie sieją.

Chyba....

No to trzeba będzie obejrzeć te cacka,  dotknąć,  włożyć palec, przejechać się.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #327 dnia: Październik 07, 2019, 08:15:29 am »
Zaś w latach prosperity "Amwaya" jeszcze inni zamawiali u mnie nasiona budyniu.

Głupich nie sieją.

Chyba....

No to trzeba będzie obejrzeć te cacka,  dotknąć,  włożyć palec, przejechać się.
Żeby cacka obejrzeć, dotknąć pomaać palcem i przejechać się, to najlepiej do Kalisza przyjechać.
Od dwóch lat zaproszenie moje wisi.
Także od dwóch lat wiadomo, że gości swych nie jadam, ani po gębach nie tłukę.
Na przyszłą niedzielę zapowiadają pogodę wiosenną (ok.20 plus)
Mateusz chce mnie nawiedzić (już w sobotę) CarbonCabem.
Na niedzielę ściągnie (najprawdopodobniej) Tomek (TomOjo).
Będzie rodzinnie i obrzydliwie miło.
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2019, 08:17:57 am wysłana przez Maciej K »

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #328 dnia: Październik 19, 2019, 07:59:14 am »
I stała się Jasność!!!
Roku pańskiego 2019, w piąty dzień tygodnia, 18 go septembra "jaskinię lwa" (wg bł. Antona)
czyli starego dziada, któren to wybrańców ludu poziomego od lat do szału doprowadza,
pewien młodzian skromnie odzian i we sztachetę uzbrojon, a z dalekiego południa pochodzący nawiedził.
Ujrzawszy wannę w kolorze czerwieni, a wszelkie złośliwości nikczemne poziomych znawców wybranych (na forum się błąkające) w zadzie swym mając, mieszkańcom jaskini rzekł tak;
"To jest dobre, oczy moje pieści miło i ja tego pragnę"...

Więc kawą gorącą upojon, pouczających i doradczych słów dziada wysłuchawszy,
tudzież jazdy próbne w innych wannach odbywszy
młodzian ten sakiewkę swą otworzył, odliczoną sumę złota na stół wykładając.

I wielka, ogólna szczęśliwość nastała,
albowiem dziadu młodzieńca tego sztuczną szczęką nie kłapnął i pałą przez łeb nie zdzielił,
zaś młodzian ten imię  "klubowy" mający klub szczęśliwych Cabbikeboysów zasilił!!!
Cały, a szczęśliwość w sercu i zdrowie zachowawszy z zapakowaną wanną "Jaskinię" opuścił.

Chóry anielskie z Radyja płynące radość tę nieziemską przez kolejne godziny podtrzymywały.

Jedynie człek opasły, ksywkę "Polska_świnia" dzierżący i najpewniej zwykłe ześwinienie w sercu swym kryjąc radości nie okazał, bowiem z racji zakładu przegranego dziadowi pół litra dobrej,
białej Żubrówki wisi.
I tyle jest słów ewangelii poziomej na dzień dzisiejszy przeznaczonej. Amen
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2019, 08:40:21 am wysłana przez Maciej K »

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2033
  • Zduńska Wola
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #329 dnia: Październik 20, 2019, 02:19:39 pm »
Obyśmy szczęśliwego młodzieńca na trakcie uświadczyli a zbywca kolejne cudo na kołach niech buduje. Szynk z daleka omija.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp