Autor Wątek: Poziome ciekawostki ze świata  (Przeczytany 359578 razy)

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3793
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #90 dnia: Styczeń 21, 2010, 04:36:25 pm »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #91 dnia: Styczeń 22, 2010, 12:14:06 pm »
Niestety, Carbondesign przestal sie "bawic" w rowery. Sprowadzali tez dobre trajki z Taiwanu (sam jezdze takim od nich) ale juz niewiele im zostalo na stanie...Wiec jesli chcecie jeszcze kupic Aliena od nich, to szybko!

Taaaa. I ta cena też jest tajwańska 6999 zł. I ta sugestia "Alien". Ta sam trajka w stanach kosztuje 1200 $. Zdolności handlowe Polacy mają nieprzeciętne.

http://www.actionbent.com/t1x.html

PrzemO

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 319
  • Never talking just keeps walking...
    • Sporty alternatywne
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #92 dnia: Styczeń 23, 2010, 04:00:42 am »
Ta sam trajka w stanach kosztuje 1200 $.

http://www.actionbent.com/t1x.html

Gwoli jasności. Pod linkiem jaki podałeś widnieje cena roweru 1349,00 US Dollars. Do tego trzeba doliczyć koszty transportu (szacunkowo 10% wartości przesyłki), no i oczywiście cło. 30 kilogramowa paczka sporej wielkości nie umknie celnikom (czyli + 20% wartości przesyłki).  Pomijam: kwestię opłaty za przelew i wymiany kursowej w banku a także kwestię jakichkolwiek roszczeń gwarancyjnych i dostępności części zamiennych.
Ale generalnie masz rację - żyjemy w wolnym, globalnym świecie i rowery możemy kupować gdziekolwiek nam się zamarzy... ;)
Przerwa

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3793
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #93 dnia: Styczeń 23, 2010, 12:51:49 pm »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #94 dnia: Styczeń 23, 2010, 04:14:48 pm »
Ta sam trajka w stanach kosztuje 1200 $.

http://www.actionbent.com/t1x.html

Gwoli jasności. Pod linkiem jaki podałeś widnieje cena roweru 1349,00 US Dollars. Do tego trzeba doliczyć koszty transportu (szacunkowo 10% wartości przesyłki), no i oczywiście cło. 30 kilogramowa paczka sporej wielkości nie umknie celnikom (czyli + 20% wartości przesyłki).  Pomijam: kwestię opłaty za przelew i wymiany kursowej w banku a także kwestię jakichkolwiek roszczeń gwarancyjnych i dostępności części zamiennych.
Ale generalnie masz rację - żyjemy w wolnym, globalnym świecie i rowery możemy kupować gdziekolwiek nam się zamarzy... ;)



Taaaaaa. "Shipping is FREE for Bikes, Trikes, trailers, and trainers to the lower 48 US states".

Właściciel sklepu w USA sprowadza trajki z Tajwanu, przywozi je do swojego sklepu w Stanach a cena pod klienta to 1349 USD. I dostawa do 48 stanów jest gratis.

No to teraz wersja bardziej inteligentnego Polaka:

Właściciel sklepu wspólnie z prezesem i sekretarką i sprzątaczką (oraz ciotką) sprowadzają rowery z Tajwanu, przywożą je do Polski robiąc po drodze kilka kantów*. I cena wynosi 7000 zł (2333 USD). I jeszcze doliczają koszty wysyłki!

Cud ekonomiczny!

Ale przynajmniej prezes, sekretarka, sprzątaczka i ciotka mają z czego żyć!

Wiwat społeczeństwo nadopiekuńcze! Wiwat!

* kant polega na przebitce
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2010, 04:22:13 pm wysłana przez Maciej Długosz »

PrzemO

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 319
  • Never talking just keeps walking...
    • Sporty alternatywne
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #95 dnia: Styczeń 23, 2010, 07:47:53 pm »
Ta sam trajka w stanach kosztuje 1200 $.

http://www.actionbent.com/t1x.html

Gwoli jasności. Pod linkiem jaki podałeś widnieje cena roweru 1349,00 US Dollars. Do tego trzeba doliczyć koszty transportu (szacunkowo 10% wartości przesyłki), no i oczywiście cło. 30 kilogramowa paczka sporej wielkości nie umknie celnikom (czyli + 20% wartości przesyłki).  Pomijam: kwestię opłaty za przelew i wymiany kursowej w banku a także kwestię jakichkolwiek roszczeń gwarancyjnych i dostępności części zamiennych.
Ale generalnie masz rację - żyjemy w wolnym, globalnym świecie i rowery możemy kupować gdziekolwiek nam się zamarzy... ;)



Taaaaaa. "Shipping is FREE for Bikes, Trikes, trailers, and trainers to the lower 48 US states".

Właściciel sklepu w USA sprowadza trajki z Tajwanu, przywozi je do swojego sklepu w Stanach a cena pod klienta to 1349 USD. I dostawa do 48 stanów jest gratis.

No to teraz wersja bardziej inteligentnego Polaka:

Właściciel sklepu wspólnie z prezesem i sekretarką i sprzątaczką (oraz ciotką) sprowadzają rowery z Tajwanu, przywożą je do Polski robiąc po drodze kilka kantów*. I cena wynosi 7000 zł (2333 USD). I jeszcze doliczają koszty wysyłki!

Cud ekonomiczny!

Ale przynajmniej prezes, sekretarka, sprzątaczka i ciotka mają z czego żyć!

Wiwat społeczeństwo nadopiekuńcze! Wiwat!

* kant polega na przebitce

Nie wiem skąd piszesz, ale ja z Polski i taką opcję rozważałem po twoim poście - kupić w USA bo taniej i ściągnąć ją do Polski.
Trzymając się twojej argumentacji to należałoby się cieszyć z faktu, że dzięki tajwańskim rowerom kilka wymienionych przez Ciebie osób w Polsce ma pracę i środki do życia.

I nie porównujmy tutaj polityki sklepu w USA i w Polsce w tak wąskim zakresie jak cena, bez spojrzenia i przeanalizowania szeroko pojętego "otoczenia" tegoż sklepu.

Generalnie jesteś kolejnym użytkownikiem forum, któremu bardzo nie pasują obecne oferty cenowe rowerów poziomych. Skrzyknij resztę niezadowolonych i zorganizujcie się w końcu w jakieś towarzystwo albo firmę i zróbcie porządne i tanie poziomki, które zawojują Polskę i świat.  Tylko pamiętajcie: waga nie więcej jak 14 kg, full wypas, z kompozytu (od biedy alu albo stal), uniwersalny na wszystkie drogi, pogodę i przeznaczenie, wszystkie akcesoria gratis i cena max 2000 PLN brutto. Pełen zakres, od low racera po trajki. No i musi mieć to coś, co przyciąga spojrzenie i budzi natychmiastową chęć posiadania. Dla wszystkich. Sam wezmę 5 sztuk dla siebie... ;D

Z czystej ciekawości - skoro cena 7000 PLN za Aliena jest dla ciebie delikatnie mówiąc - nieakceptowalna - to ile byłbyś gotów zapłacić za taki rower? Pytam serio i proszę o serio odpowiedź.
Przerwa

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3793
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #96 dnia: Styczeń 23, 2010, 08:05:12 pm »
Generalnie jesteś kolejnym użytkownikiem forum, któremu bardzo nie pasują obecne oferty cenowe rowerów poziomych. Skrzyknij resztę niezadowolonych i zorganizujcie się w końcu w jakieś towarzystwo albo firmę i zróbcie porządne i tanie poziomki, które zawojują Polskę i świat. 

Coś bardzo podobnego przeszło mi przez myśl :). Jeśli da się taniej (a teoretycznie się da, choć tak proste jak się wielu wydaje to to nie będzie) , to róbcie coś a nie ograniczacie się do pisania. Konkurenci w kraju dużej nie ma, więc potencjale żyła złota :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #97 dnia: Styczeń 23, 2010, 08:46:21 pm »
 Skrytykowałem nie tak dawno używanie zwrotu "tanie rowery" w stosunku do poziomów.
 W mailach podawane są ceny tajwańskich poziomów 1350 dolców w USA i 2300 w Polsce.
 Spójrzmy jednak na realia w których żyjemy:
 a)Tajwan leży bliżej Stanów niż Polski >:(
 b)Stany zawsze słynęły z liberalizmu gospodarczego i niskich podatków (litr benzyny w Stanach kosztuje około 2 zł)
 c) Mamy jeden z najwyższych VAT-ów na świecie: 22% -wyższy ma tylko Dania (24% też mi różnica :-\.)  Dla porównania Czesi mają 15% czyli 2/3 naszego.
 d) Pamiętajmy o naszych wspaniałych wynalazkach jak wysokie cła, jakieś akcyzy.
A bym zapomniał - Jezusie, Jezusie co nam zrobią w ZUS-ie?? Bez tych wszystkich danin, nie można prowadzić legalnej działalności. Nowe auto kupione w Unii Europejskiej nie różni się cenami od kupionego w Polsce ale to ze Stanów przez cła i podatki* drożeje  40-50% (coś mi się tak kojarzy)
 e)jeżeli rzecz kosztuje w USA 1350 $ to jest względnie tania i łatwo się sprzedaje. Jak handlowiec sprzeda 200-300 szt rocznie to nawet przy niewielkiej marży może żyć i utrzymać firmę. A ile można sprzedać u nas?  Przy całej wykonanej pracy, urządzaniu pokazów, setkach przeprowadzonych rozmów- niewiele... A żyć trzeba...
*podatki po białorusku to piękne słowo "nałogi" , a hamujcie się w Czechach bo za przekroczenie "zakonu" (prawa)  możecie dostać mandat czyli "pokutę"
  Marzą mi się tańsze rowery poziome.
Pokazałbym Wam wszystkim jak taniej robić i sprzedawać dobre rowery !!!
 ALE  NIE  POTRAFIĘ... :-[   
"Tańcowałbym jakbym mógł gdybym nie miał krzywych nóg" albo z drugiej piosenki "gdybym miał gitarę to bym na niej grał" , a jakbym umiał pływać to bym nie mówił, że woda rzadka...
   Nikt mi nie zabrania robić tańszych rowerów.
  Pewnie, że warunki w NASZYM  KRAJU  nie są idealne ale
 robiąc rowery nie musimy się opłacać mafii (patrz Ukraina)
 chcąc umyć ręce nie ryzykujemy że nam je odgryzie krokodyl (Sudan i co najmniej pół Afryki)
 idąc do sklepu raczej nie ryzykuję, że sąsiedzi z drugiego plemienia mi maczetami łeb odrąbią (Ruanda, Burundi)
 nikt mi nie dał 15 minut na opuszczenie chałupy (Kosowo, Bośnia)
 et cetera, et cetera, et cetera...

   Wiecie co mnie kiedyś przeraziło? Ze statystyk wyszło, że na 6,5 miliarda mieszkańców Ziemi my Polacy "łapiemy się" na... najbogatszy miliard  :o  Na końcówkę,co prawda, ale zawsze to coś!

  Osobiście czekam z utęsknieniem na człowieka który wprowadzi na rynek tańsze rowery poziome. Przywitam Go okrzykiem :Zbawco!
 
Sławek

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #98 dnia: Styczeń 23, 2010, 11:44:28 pm »
Jeżeli miałbym handlować rowerami i nazywać je tanimi to kupowałbym je tam gdzie są tanie. To byłby handel. Produkcja natomiast mogłaby być w Polsce i zatrudniony polski projektant (projektant zatrudniony tylko na potrzeby jednej czy dwóch ram rowerowych). Ale produkcja to nieco inny temat.

Czyli do handlu nadają się producenci z krajów: Chiny, Tajwan.

A jeśli Niemcy to tylko stawiamy na jakość. Cena z Niemiec nie jest atrakcyjna. Spawacz TIG dostaje tam 10 EUR NETTO na 1 godzinę (tyle zarabiają Polacy w Niemczech - to wiem na pewno) a projektant musi zarabiać co najmniej 20 EUR NETTO (ale projektanci z Niemiec nie są Polakami, ekhmmmmm) . Czyli  koszty, koszty i jeszcze raz koszty. Produkcja w Polsce wychodzi taniej niż sprowadzanie tego z Chin. Ale mniejsza o to.

Tak, w Polsce kilka osób żyje z pensji jednej osoby. To jest taka "nadopiekuńczość" do której się już przyzwyczailiśmy.


Polacy mają niestety słabe zdolności analizowania i podejmowania ekonomicznego ryzyka. Prawda jest taka że kupuje się tam gdzie taniej i tak aranżuje sprzedaż żeby były obroty. Na 2 rowerach miesięcznie można zarobić ale marża jest wtedy wysoka. Statki z Chin czy Tajwanu dopływają również do Roterdamu w Holandii, pozostaje przywieźć towar ciężarówką TIR do Polski (ale nie opłaca się tego robić dla 2-3 sztuk, trzeba zamówić co najmniej 10 sztuk na raz żeby to miało sens ekonomiczny).

Nie skrzyknę ludzi, bo ludziom trzeba płacić. Wszyscy pasjonaci są indywidualistami. Kompozyt nie jest dobrym materiałem do seryjnej produkcji (% błędów fabrycznych jest zbyt duży i trzeba wprowadzać bardzo, bardzo wysoki i restrykcyjny stopień kontroli żeby nic nie umknęło przy produkcji). Nie bądźmy naiwni co do kompozytów. W seryjnej produkcji to nie jest dobry materiał. Lepiej spawać metale, ewentualnie wprowadzać konstrukcje skręcane (ale również metalowe). Uniwersalny rower na wszystkie drogi - kwestia gustu, ja jestem zwolennikiem 28" kół. Uważam że świetnie się sprawdzają, rower świetnie się toczy, jest stosunkowo wygodny nawet bez amortyzacji (można dołożyć amortyzację samego fotela i zastosować grubą piankę na siedzisko). Kierownica w rowerze poziomym jest obciążona minimalnie - nadgarstki mają się dobrze nawet bez amortyzacji.

Np. 2-kołowe to:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/0epllvzIVLNPBKflIjpMxg?feat=directlink



Ten samy typ ale z prostą jak budowa cepa ramą:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/0eyCSVILcnJHpBJTF0iVCQ?feat=directlink



Koła w tym rowerze Slyway" mogły by być "miastowe" - tzn. piasta Shimano Nexus, prądnica w piaście przedniej, grube 47mm szerokości opony np. 28" Continental. Ta rama roweru "Slyway" jest tak prosta jak but czy cep, No już prościej tego zrobić się po prostu nie da. Dawać ludziom rower do przejechania się i jazda. Trzeba by przyjeżdżać na zloty poziomkowców żeby promować sprzedawane rowery. Nie każdemu się spodobają, bo to jest rower typu High-racer. A w Polsce panuje obsesyjna moda na "Low-racery" ewentualnie SWB albo jamniki. Ale "High-Racer" jest szybki i jest zarazem wygodny. Sam mam High-racera (tyle że Flevo-Racer). Bez jazdy próbnej nie sprzeda się zbyt wiele takich rowerów. Jeden egzemplarz musiałby być "królikiem doświadczalnym" i z pewnością zaliczałby gleby i byłby porysowany lakier. Trudno. No i samemu będąc sprzedawcą trzeba by jeździć takim rowerem żeby go promować.

Na pogodę wystarczy prosta osłona (jak zrobię kolejną wersję osłony to się pochwalę):

http://picasaweb.google.com/lh/photo/ncejPreTItBhkUZd35e6Rg?feat=directlink



Trajka taka:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/eSwATvjkVerrlFingPex3w?feat=directlink



Trajka waży zapewne 16kg. W tej trajce również zastosowałbym 28" koła (jestem maniakiem 28" - tak, wiem). Prostszej produkcyjnie trajki już nie widziałem. Wszystko w tej trajce jest tak proste jak but, tak proste jak to tylko możliwe. Tylne koła są delikatnie "podgięte" żeby była stabilniejsza. Ale i tak taką trajkę można wywrócić w zakręcie - trzeba by pokazywać ludziom "jak nie przeginać pały w zakrętach", bo się pozabijają. Ostre skręty "lewo-prawo" też mogły by ją łatwo wywrócić. Czyli jazda i edukacja.

Alien powinien kosztować max 4500 zł i powinna być do niego w ofercie prosta owiewka w (mogłaby być nawet z tektury kanalikowej, taka jaką zrobiłem sobie sam za 200 zł). Tylko sprzedawca Alienów musiałby zaryzykować i zamówić z Tjwanu 10-20 sztuk na raz. Prościej byłoby zrobić rysunek techniczny i oddać do spawania taką trajkę w polskim zakładzie spawalniczym. AlLe to już organizowanie produkcji. Na dobrym handlu można wyjść lepiej i mniejsze obciążenie odpowiedzialnością.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2010, 02:44:26 pm wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #99 dnia: Styczeń 24, 2010, 12:05:57 am »
Skrytykowałem nie tak dawno używanie zwrotu "tanie rowery" w stosunku do poziomów.
 W mailach podawane są ceny tajwańskich poziomów 1350 dolców w USA i 2300 w Polsce.
 Spójrzmy jednak na realia w których żyjemy:
 a)Tajwan leży bliżej Stanów niż Polski >:(
 b)Stany zawsze słynęły z liberalizmu gospodarczego i niskich podatków (litr benzyny w Stanach kosztuje około 2 zł)
 c) Mamy jeden z najwyższych VAT-ów na świecie: 22% -wyższy ma tylko Dania (24% też mi różnica :-\.)  Dla porównania Czesi mają 15% czyli 2/3 naszego.
 d) Pamiętajmy o naszych wspaniałych wynalazkach jak wysokie cła, jakieś akcyzy.
A bym zapomniał - Jezusie, Jezusie co nam zrobią w ZUS-ie?? Bez tych wszystkich danin, nie można prowadzić legalnej działalności. Nowe auto kupione w Unii Europejskiej nie różni się cenami od kupionego w Polsce ale to ze Stanów przez cła i podatki* drożeje  40-50% (coś mi się tak kojarzy)
 e)jeżeli rzecz kosztuje w USA 1350 $ to jest względnie tania i łatwo się sprzedaje. Jak handlowiec sprzeda 200-300 szt rocznie to nawet przy niewielkiej marży może żyć i utrzymać firmę. A ile można sprzedać u nas?  Przy całej wykonanej pracy, urządzaniu pokazów, setkach przeprowadzonych rozmów- niewiele... A żyć trzeba...
*podatki po białorusku to piękne słowo "nałogi" , a hamujcie się w Czechach bo za przekroczenie "zakonu" (prawa)  możecie dostać mandat czyli "pokutę"
  Marzą mi się tańsze rowery poziome.
Pokazałbym Wam wszystkim jak taniej robić i sprzedawać dobre rowery !!!
 ALE  NIE  POTRAFIĘ... :-[   
"Tańcowałbym jakbym mógł gdybym nie miał krzywych nóg" albo z drugiej piosenki "gdybym miał gitarę to bym na niej grał" , a jakbym umiał pływać to bym nie mówił, że woda rzadka...
   Nikt mi nie zabrania robić tańszych rowerów.
  Pewnie, że warunki w NASZYM  KRAJU  nie są idealne ale
 robiąc rowery nie musimy się opłacać mafii (patrz Ukraina)
 chcąc umyć ręce nie ryzykujemy że nam je odgryzie krokodyl (Sudan i co najmniej pół Afryki)
 idąc do sklepu raczej nie ryzykuję, że sąsiedzi z drugiego plemienia mi maczetami łeb odrąbią (Ruanda, Burundi)
 nikt mi nie dał 15 minut na opuszczenie chałupy (Kosowo, Bośnia)
 et cetera, et cetera, et cetera...

   Wiecie co mnie kiedyś przeraziło? Ze statystyk wyszło, że na 6,5 miliarda mieszkańców Ziemi my Polacy "łapiemy się" na... najbogatszy miliard  :o  Na końcówkę,co prawda, ale zawsze to coś!

  Osobiście czekam z utęsknieniem na człowieka który wprowadzi na rynek tańsze rowery poziome. Przywitam Go okrzykiem :Zbawco!
 


To że w Polsce jest mało sprawnych ludzi-handlowców albo trafnie myślących ludzi-producentów to nie oznacza że należy winić podatki, ZUS i wysoką cenę benzyny. To kwestia ryzyka które chcemy wziąć na siebie (chciałbyś wziąć kredyt z banku na 80 000 zł??????), ilości zamówionego towaru, wyszukania najtańszego źródła (czasem kosztem jakości), umiejętności negocjacji cenowych przy zakupie większej ilości sztuk oraz dołożenia czegoś "ekstra". Trajka z owiewką/ osłoną przeciwdeszczową nie musi kosztować bajońskie sumy - np. 7000 zł. To są proste rzeczy w produkcji czy w sprowadzeniu i koszt nie jest taki ogromny jak się zdaje. Tylko mało kto chce ryzykować i sprowadzać rzeczy masowo. Albo mało kto zna się na produkcji. Jedno z dwóch. Większość robi to jednostkowo np. dopiero na zamówienie, albo ma tylko 5 sztuk w sklepie. Tak się nie robi. Sam zamawiałem silnik elektryczny do swojego roweru to wiem. Musiałem czekać 4 tygodnie, wpłacać zaliczkę. To jest żenujący brak zdolności handlowych. I silnik (+kontroler,+manetka) kosztował mnie 1700 zł. Dużo. Ale jeden egzemplarz potrzebny mi jest do testów więc go kupiłem (24V, 650W). Owiewka/ osłona do roweru podniosłaby walory użytkowe. Nikt tego nie zauważa, każdy tylko widzi obłe kształty owiewek z włókna szklanego. Przy odrobinie namysłu i klikania w Internecie może skopiować coś takiego:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/X6XUELmP4xmAcE5Byx-4Tw?feat=directlink



Plus dokładny opis "co i jak":

http://www.liegerad-online.de/design5.htm ,
http://www.liegerad-online.de/design6.htm ,
http://www.liegerad-online.de/design8.htm ,
http://www.liegerad-online.de/fairing ,
http://www.liegerad-online.de/jive_fairing.htm

albo - choć to nie rower, ale chodzi tu o rodzaj poszycia - rozciągnięty materiał na "pałąku":

http://picasaweb.google.com/lh/photo/b-iMB5-mvcDyluOqA3v4WA?feat=directlink



albo to (najprostsze z możliwych):

http://picasaweb.google.com/lh/photo/_j3vr4qnEkRQpsr_-YF8dg?feat=directlink



No ale tutaj panuje lenistwo - są błotniki, bagażniki, światełka. Owiewka to temat z kosmosu. W Polsce jest producent owiewek do rowerów z włókna szklanego. I owiewki zamawiają i kupują Holendrzy i Niemcy. Analogicznie - zaprojektowane przez Polaka owiewki robione na Węgrzech albo gdzie najtaniej w Europie. No ale to już trzeba umieć myśleć i działać ekonomicznie. I podejmować ryzyko a nie siedzieć w ciepłych kapciach.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2010, 02:38:23 pm wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #100 dnia: Styczeń 24, 2010, 12:20:08 am »
Acha - skoro już tak szkoda czegokolwiek ryzykować to ja bym proponował zacząć od robienia takiego zestawu:

http://picasaweb.google.com/lh/photo/cgImZitzDQpfvPutd7FVrg?feat=directlink



http://picasaweb.google.com/lh/photo/DSsYxKDsmk7-8G3YsHl18Q?feat=directlink



Czyli - zainteresowanym rowerami poziomymi nie trzeba kupować całego "drogiego" roweru, co niektórym jest w niesmak. Zestaw do przeróbki powinien kosztować max. 900 zł (z siodełkiem).

Profile stalowe 40x15mm, płaskowniki 40mm, przeróbka mostka (musiałbym się zastanowić jak zrobić najtaniej ten mostek), mufa suportowa, śruby + spawacz. Lakiernik. Siodełko z włókna szklanego kosztuje 120 zł, rolki do prowadzenia łańcucha - 60 zł?? Korby przenieść na sam przód, rezygnując z korb w oryginalnym miejscu.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2010, 02:41:15 pm wysłana przez Maciej Długosz »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3793
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #101 dnia: Styczeń 24, 2010, 12:30:03 am »
No ale tutaj panuje lenistwo - są błotniki, bagażniki, światełka. Owiewka to temat z kosmosu.

Wychodzisz z błędnego założenia że każdy potrzebuje owiewki. Różni ludzie - różne potrzeby.  
Inna sprawa że owiewki wykonane domowymi warunkami są często średnio użyteczne, nieestetyczne lub nietrwałe. Porządna owiewka powinna być przezroczysta, trwała (w tym odporna na zarysowania ) i lekka.
Jak chcesz poeksperymentować to zerknij tu:
http://www.wisil.recumbents.com/wisil/bubbles/hpvbubbles.htm

Z moich doświadczeń odradzam pleksi, pęka i dosyć łatwo się rysuje. Prawdopodobnie niezłym materiałem był by plastik używany do produkcji butelek http://pl.wikipedia.org/wiki/Poli%28tereftalan_etylenu%29

Btw proponuje przenieść dyskusję do innego tematu, administratora proszę o ewentualnie przesunięcie pozatematycznych postów.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2010, 12:31:50 am wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1945
  • Zduńska Wola
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #102 dnia: Styczeń 24, 2010, 12:33:40 am »
Gdybać sobie możemy ;) Wszyscy odwiedzamy sklepy rowerowe. W ilu sklepach w Polsce można kupić rower poziomy? Tak po prostu wchodzę do sklepu i widzę rower poziomy, kupuję i wychodzę. A w ilu jest wybór chociaż po jednym z 3 dowolnych typów. Gdy pojawią się w sklepach to i na prezenty komunijne będą się nadawały. Była moda na górale, komputery,czopery, kłady, skutery to i na poziomki pewnie przyjdzie. Tylko handlowcy, producenci, importerzy dajcie szanse.
Za moich czasów na 1 komunię była moda na kolarki -dzięki sukcesom naszych zawodników w Wyścigu Pokoju.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #103 dnia: Styczeń 24, 2010, 11:35:03 am »
No ale tutaj panuje lenistwo - są błotniki, bagażniki, światełka. Owiewka to temat z kosmosu.

Wychodzisz z błędnego założenia że każdy potrzebuje owiewki. Różni ludzie - różne potrzeby.  
Inna sprawa że owiewki wykonane domowymi warunkami są często średnio użyteczne, nieestetyczne lub nietrwałe. Porządna owiewka powinna być przezroczysta, trwała (w tym odporna na zarysowania ) i lekka.
Jak chcesz poeksperymentować to zerknij tu:
http://www.wisil.recumbents.com/wisil/bubbles/hpvbubbles.htm

Z moich doświadczeń odradzam pleksi, pęka i dosyć łatwo się rysuje. Prawdopodobnie niezłym materiałem był by plastik używany do produkcji butelek http://pl.wikipedia.org/wiki/Poli%28tereftalan_etylenu%29

Btw proponuje przenieść dyskusję do innego tematu, administratora proszę o ewentualnie przesunięcie pozatematycznych postów.

Wychodzę z założenia że błotniki i osłona przeciwdeszczowa to podobna ranga rzeczy uprzyjemniających eksploatację roweru. Tylko szkło jest odporne na zarysowania - żaden plastik. Już po każdym nieostrożnym myciu roweru będziesz miał rysy na swojej przezroczystej obudowie. Chyba to by Cię zniechęciło do plastików. Średnio-użyteczne: nie wiem co masz na myśli, moja osłona chroni mnie znakomicie przed deszczem, śniegiem. Nieestetyczna - owszem, można ją zawsze poprawić i udoskonalić. Trwała - tektura kanalikowa jest dosyć wytrzymała (zwłaszcza 6mm), ja mam 3mm i zniosła kilka upadków (była gołoledź to się wywróciłem). Lekka - tektura kanalikowa jest bardzo lekka, lżejsza niż włókno szklane.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3793
Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Odpowiedź #104 dnia: Styczeń 24, 2010, 01:50:36 pm »
Wychodzę z założenia że błotniki i osłona przeciwdeszczowa to podobna ranga rzeczy uprzyjemniających eksploatację roweru.

Tak, jeśli twoja eksploracja polega na jeździe turystycznej lub miejskiej. Ale dla osoby która się ściga, lub jeździ sportowo błotniki to tylko zbędny balast.

Tylko szkło jest odporne na zarysowania - żaden plastik.

Nigdy nie widziałem by ktoś oferował fabryczną czy nawet amatorską szklaną owiewkę dla poziomek.  Zobaczmy, pierwszy z brzegu producent: http://www.hpvelotechnik.com/produkte/streamer/index_e.html
Material: clear PETG
(Przy okazji http://bc.biblos.pk.edu.pl/bc/resources/CT/CzasopismoTechniczne_1M_2009/SzostakM/WlasciwosciMechaniczne/pdf/SzostakM_WlasciwosciMechaniczne.pdf
Sam materiał jest do dostania w Polsce np tu: http://www.sklep.akces-plexi.nazwa.pl/p/pl/1154/poliester+petg+bez+uv+bezbarwna+0-5mm+125x205.html )

Nie widziałem na zagranicznych forach krytycznych uwag o trwałości ( w tym podatności na zarysowania ) owiewek  hpvelotechnik, może ktoś z forumowiczów się wypowie.

Średnio-użyteczne: nie wiem co masz na myśli, moja osłona chroni mnie znakomicie przed deszczem, śniegiem. Nieestetyczna - owszem, można ją zawsze poprawić i udoskonalić. Trwała - tektura kanalikowa jest dosyć wytrzymała (zwłaszcza 6mm), ja mam 3mm i zniosła kilka upadków (była gołoledź to się wywróciłem). Lekka - tektura kanalikowa jest bardzo lekka, lżejsza niż włókno szklane.

Średnio użyteczne -  rower w pełnej owiewce jest większy gabarytowo - transport pociągiem, wnoszenie po schodach w bloku itp są utrudnione.  Nie wystarczy też wrzucić cokolwiek na rower żeby uzyskać poprawę aerodynamiki. Weź też pod uwagę że masa owiewki powoduje wolniejsze i bardziej wyczerpujące podjazdy, a straty sił i czasu nie zawsze się na nadrobić na zjazdach i prostych. Chyba że rozważamy owiewki tylko pod kątem ochrony przed pogodą.

Trwała - tektura kanalikowa jest dosyć wytrzymała (zwłaszcza 6mm), ja mam 3mm i zniosła kilka upadków (była gołoledź to się wywróciłem). Lekka - tektura kanalikowa jest bardzo lekka, lżejsza niż włókno szklane.

Do eksperymentów i prób jest ok, ale wizualnie jest raczej mało estetyczna w porównaniu z ładnie wykończonym włóknem szklanym.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 24, 2010, 01:52:10 pm wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)