Autor Wątek: Jeżdżę VM...  (Przeczytany 46098 razy)

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #195 dnia: Maj 04, 2018, 08:55:06 pm »
Witam po raz kolejny....
Jednocześnie z  największą radością i dumą "wielbicieli" Velomobili informuję, że mydelniczka - przez wtajemniczonych
Cab-bikiem zwana - dzięki wiedzy i zdolnościom Mateusza (noisue) metamorfozę przeszła.
Cab-bike mini jako mięśniowo-elektryczna hybryda wczoraj, pod kierownictwem Mateusza mnie nawiedził.
Z Poznania do Kalisza okrężną drogą (ok.150 km.) jadąc zresztą.
Dziś - z Kalisza do Żyrardowa - też na kołach jadąc, ok. 18 tej w Żyrardowie wylądował.
W jego imieniu - zainteresowanych - do Żyrardowa na tor kolarski ZAPRASZAM.
M.K.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3849
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #196 dnia: Maj 04, 2018, 10:16:10 pm »
O dobre wieści, zobaczę mydelniczkę na żywo :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #197 dnia: Maj 06, 2018, 08:42:26 pm »
Ponieważ w wątku o zlocie EV w Żyrardowie "storm" sprawy techniczne - Cabbika tyczące - poruszył, odpowiedź moją pozwoliłem sobie do właściwego działu techno przenieść.
Ktoś mądry dawno temu powiedział, że ZEMSTA jest potrawą, którą ludzie mądrzy i o dobrym smaku lubią spożywać na ZIMNO. Czyli.
Jeśli komuś - kogo nie lubimy - dokuczyć chcemy, to dobrze jest się z tematem zapoznać, przespać, ochłonąć, przemyśleć i potem działać lub pisać.
Pisząc pod wpływem emocji na mądrego inaczej wyjść można.
Storm wg. informacji jakie do mnie dopłynęły do pojazdu nie wsiadł i próbnej jazdy nie zrobił,
a jednak  pisze;
"Dalej - wnętrze. Brak dostępu z zewnątrz do etgo co by się dało wlożyć do tylnej części... nie wiem jak to ująć...? Bagażnika? Ale nie, tam bagażnika jako takiego nie ma. Bo przecież maciej ka nie wie, że velomobil może - i powinien być - używany jako transport np do pracy. Czyli warto by móc coś tam schować. Nie mówiąc już o turystyce i chęci zabrania paru rzeczy na kemping... To już nawet velomobilach na Spezi widać było, ze konstruktorzy o tym myślą. Ale arogancki i protekcjonalny wobec innych maciej ka - niestety nie".

Odp...Mentrcze, znafco i krytyku z bożej męki zrodzon...
Odpowiedz sobie i innym, jak "BEZ  BAGAŻNIKA" Mateusz załadował namiot, śpiwór, dwie karimaty, aku i mnóstwo innych rzeczy (po dach tylnej nadbudówki) przednie "kieszenie" bagażowe wypełniając także. Przejechał wszak z Poznania do Żyrardowa (przez Kalisz) ok. 350 km pokonując.
Czy myślisz, że te wszystkie klamoty za pojazdem na sankach CIĄGNĄŁ?
A może pocztą czy kumplem z autem się wyręczył? Ogarnij się i najpierw pomyśl, a potem pisz.

Dalej krytyk storm pisze; "@Franc, ale ta cała pokrywa się chwieje tak, że trudne a wręcz niemożliwe jest wsiadania z użyciem tylko jednej ręki - bo druga musi toto trzymać. To jest niesamowicie giętkie i jak patrzyłem jak jest otwierane to miałem praktycznie pewność, że to się zaraz urwie. Albo złamie'

Odp... Gdybyś co nieco o laminatach wiedział, to wiedziałbyś, że poliestry pod wpływem ciepła miękną.
Zapewniam Cię, że Twoja troska o złamanie jest absolutnie bezpodstawna.
Mateusz nad elektryką pracując specjalnej podpory MASKI zamontować nie zdążył.
Wiedzieliśmy - śmiejąc się - że jakiś prawdziwy Polak, z właściwą mu "bezinteresowną", staropolską zawiścią i głupotą się znajdzie i się czepi.
Gdybyś dokładniej się przyjrzał, to na daszku zauważyłbyś jeszcze zadrapania. Czyli? Pojazd do dupy.
Właściwe i nie chwiejne zawiasy także w budowie są.

Dalej;..."Poza tym końce tej pokrywy absolutnie nie pasują do karoserii".
Odp...  Trzeba było się przyjrzeć i głupot nie pisać.

Dalej..."Przecież bez tego, toto na pewno skacze i odbija się od karoserii na każdej nierówności! W zasadzie to jednak powinienem zrobić zdjęcia tego bubla i pokazać światu - jak się nie robi takich rzeczy".
Odp...  Nie wsiadłeś, nie spróbowałeś i nie przejechałeś się więc milcz.
Są tam zapinki i zaciski i nic nie klekocze.
A jeśli już coś klekotać może, to głupota błąkająca się w pustych  łbach niekompetentnych krytykantów.
Wyznawcy Rydzyka podobnie się zachowują. Filmu, wystawy, spektaklu czy koncertu nie widzieli a wiedzą, że ich uczucia obrażone zostały.

Franc...Szkoda, że w Żyrardowie się nie znalazłeś. Słusznie napisałeś, że "cab-bike jest rowerem typowo użytkowym". Ale nie pisz, że; "bez zacięcia na szybkość", bo 53 km'h (w lutym) to wcale nie jest mało", i że; "wygląda jak wygląda".
Ten obecny Cab, to nie to samo co w Poznaniu 9 lat temu widziałeś.
Poza tym wiele racji w swoim poście zawarłeś.

p.s. W temacie o SPEZI Germersheim 2018 Antonowicz pod zdjęciem Sunridera a nad Quatro zdjęcie dwóch twarzy umieścił.
Jedna twarz to sympatyczny, łysy brodacz. Druga zaś przedstawia - NAJDELIKATNIEJ  rzecz ujmując - człowieka dziwnego i takiego specjalnej troski wymagającego.
Nie wiem kim są ci ludzie, ale sympatię Grzesia do Niemców znając podejrzewam, że jakiegoś miejscowego głupka wyłapał, aby Szwabom dokuczyć i forumowiczom radości dostarczyć..
Oczywiście na wygląd własnej twarzy specjalnie wpływu nie mamy, ale na to co robimy czy piszemy owszem.
Są ludzie, którzy najmądrzej nie wyglądają, a jednak mądrze postępować, mówić i pisać potrafią.
Niestety. Wielu to się nie udaje.
Wierzę głęboko, że mój adwersarz storm wygląda dużo, dużo lepiej niż pisze.
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2018, 08:51:04 pm wysłana przez Maciej K »

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #198 dnia: Maj 06, 2018, 09:25:54 pm »
Oddzielnie dodam...
storm.... Jeśli już mnie i moje 40 to letnie poziome dokonania, jak i tego Cab-bika tak strasznie krytykujesz, to po raz kolejny spojrzyj w lustro i odpowiedz sobie (a może i forumowiczom),
 co Ty w tym swoim życiu tyle WAŻNEGO i tyle DOBREGO zrobiłeś, by mieć prawo innych  ludzi - w całym świecie za ich osiągnięcia znanych - krytykować.

Franc

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2167
  • 26 lat na poziomie
    • Moje zdjęcia rowerów
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #199 dnia: Maj 06, 2018, 09:26:11 pm »
Maćku: nie napisałem, że cab-bike jest wolny, tylko są vm np. milan czy df, których głównym celem jest szybkość i są takie, których szybkość celem nie jest, ale mają inne atuty (przynajmniej tak uważam jeżeli chodzi o przeznaczenie).
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-001 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F

storm

  • Gość
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #200 dnia: Maj 06, 2018, 09:56:59 pm »
Oddzielnie dodam...
storm.... Jeśli już mnie i moje 40 to letnie poziome dokonania, jak i tego Cab-bika tak strasznie krytykujesz, to po raz kolejny spojrzyj w lustro i odpowiedz sobie (a może i forumowiczom),
 co Ty w tym swoim życiu tyle WAŻNEGO i tyle DOBREGO zrobiłeś, by mieć prawo innych  ludzi - w całym świecie za ich osiągnięcia znanych - krytykować.

40 lat minęęęęło... A w głowie nic! :D:D:D:D:D:D
To tak leciał ten utwór macieju?

Co do "łosziongnięcz", czy jak to tam nazwać to co zrobiłeś przez te lata... Sorry, ale velomobile, rowery ze Spezi są miliardy lat świetlnych przed twoimi wytworami jeśli chodzi o technologię i ich wykonanie. Prawdę mówiąc jak tak patrzyłem na te twoje produkta to zastanawiałem się ciągle, czemu ten projektant nie przyjedzie sam na Spezi czy inne wystawy i nie zobaczy CO się aktualnie sprzedaje, żeby mieć jakiś pogląd na to co sam produkuje i wmusza klientom. Chociażby po to, aby udoskonalać ciągle to co sam robi. Dopiero potem przypomniałem sobie patrząc na Forum, że przecież maciej ka wszystko wie sam najlepiej, on jest Jedynym Słusznym Konstruktorem Rowerów Poziomych na Świecie i nikt mu nie będzie mówił jak ma taki rower wyglądać ;) Wot, maładiec!

Resztę twoich chorych tez macieju pominę milczeniem bo sam się podkładasz i inni czytelnicy tego Forum już wiedzą co myśleć o bredniach jakie sam wypisujesz :D

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2006
  • Zduńska Wola
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #201 dnia: Maj 06, 2018, 10:28:03 pm »
Nie wiem kto tu wupisuje brednie o nie nadającym się rowerze na dojazdy do pracy. Ten, kto go widział raz przez chwilę, czy konstrukor-użytkownk, który nim jeździ codziennie dla swojej fabryki.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


storm

  • Gość
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #202 dnia: Maj 06, 2018, 10:30:00 pm »
Nie wiem kto tu wupisuje brednie o nie nadającym się rowerze na dojazdy do pracy. Ten, kto go widział raz przez chwilę, czy konstrukor-użytkownk, który nim jeździ codziennie dla swojej fabryki.

To mówisz, że noisue to konstruktor tego velomobila, którego widziałem wczoraj w Żyrardowie...?

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #203 dnia: Maj 07, 2018, 09:22:34 am »
storm ...Przestań się czepiać. Mateusz (noisru) przejechał prawie 2,5 tys km. Ja ok 1200 więc jako tako temat jazdy VM ogarniamy.
Niewątpliwie w stosunku do tak doświadczonego i bystrego obserwatora oraz znawcy tematu jak Ty
jeszcze sporo nam brakuje.
Ale się postaramy.
Z Mateuszem wymieniamy się spostrzeżeniami i uwagami.
Tak więc na luzie powiedzieć mogę, że Mateusz współkonstruktorem obecnej postaci Cab-bika jest.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3849
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #204 dnia: Maj 07, 2018, 07:32:12 pm »
Po obejrzeniu mydelniczki na żywo parę uwag na świeżo - 0 złośliwości ot luźne spostrzeżenia:

Co mi się podobało:

- Sylwetka na żywo jest jakaś przyjemniejsza dla oka niż na fotkach

- Wykończenie laminatu dało radę bez widocznych uszczerbków pomimo masy dzieciarni niezgrabnie wsiadającej do velo.

- Pozycja wewnątrz i ilość miejsca po bokach dosyć optymalna jak na moje kończyny - z wyjątkiem nóg o czym później. 

- Naprawdę fajny promień skrętu i stabilność na zakrętach.

- Dostęp serwisowy do podwozia i podzespołów jest na duży plus.

- Podstawowa elektryka, światła + migacze w standardzie. Velo po zmroku było widoczne z każdej strony i prezentowało się całkiem zgrabnie :)

- Sterowanie o ile nie podoba mi się w kwestii wsiadania ( poniżej) to w użyciu całkiem wygodne. Niestety nie sprawdziłem przy większych prędkościach - problem z konfliktem moich gabarytów z velo.


Co mi się nie podobało / przeszkadzało

- Zdecydowanie najbardziej: rezonans wnętrza, spodziewałem się że będzie ale jego skala zaskoczyła mnie na niekorzyść. Pewnie zlikwidować całkiem się tego nie da ale chętnie przejechałbym się jakimś modelem testowo wyciszonym. 

- Uderzałem kolanami o pokrywę ale wiem że dla długich osobników jest odpowiednio ( 15cm jeśli dobrze pamiętam ) dłuższa wersja więc ok. Do tego śruby szyby miały kontakt z moimi kolanami co też przyjemne nie było. 

- Szyba, podczas jazdy pod światło widoczność spadała bardzo niekomfortowo, podejrzewam że po zmroku też może być nie fajnie do tego rysy na poliwęglanie też robiły swoje. Imho jest tu sporo miejsca do poprawy.

- Sztywność karoserii, o ile w jeździe nie przeszkadzała zupełnie to widząc wsiadającą dzieciarnie widać było że całość mocno pracuje co sprawia mało solidne wrażenie. Może warto dołożyć jeszcze 2-3 wsporniki poniżej tego ''zderzaka'' który biegnie po obwodzie?   

- Wsiadanie / wysiadanie z velo było dla mnie problematyczne, możliwe że kwestia praktyki ale imho wersja z kierownicą podsiodłową mogła by być znacznie dla tej prozaicznej czynności przyjazna. Może warto to sprawdzić na jakimś prototypie?


Podsumowując wrażenie jak na pierwszy kontakt z mojej strony pozytywne, czekam z ciekawością i niecierpliwością na wersję sport. Macieju K, słuchaj porad noisue bo dobre wyczucie ma do tego co poprawić można :)

Noisue, jeszcze raz dzięki za czas i możliwości jazd testowych :)

Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Inc0

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 275
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #205 dnia: Maj 07, 2018, 09:46:46 pm »
Nie wiem kto tu wupisuje brednie o nie nadającym się rowerze na dojazdy do pracy. Ten, kto go widział raz przez chwilę, czy konstrukor-użytkownk, który nim jeździ codziennie dla swojej fabryki.
.... to nie kwestia wypisywania bredni ale wiarygodności dla postronnych ani jeden ani drugi w 100% wiarygodny nie będzie z oczywistych względów.
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #206 dnia: Maj 09, 2018, 06:03:45 pm »
Yin dzięki za opinię...
W kwestii pozytywów zgadzamy się, więc je pominę...
Skupmy się na tym przeszkadzaniu.

- Zdecydowanie najbardziej: rezonans wnętrza, spodziewałem się że będzie ale jego skala zaskoczyła mnie na niekorzyść. Pewnie zlikwidować całkiem się tego nie da ale chętnie przejechałbym się jakimś modelem testowo wyciszonym. 

Odp... Mateusz jeździ na oponach 20 x 1,35 nabitych na kamień i chce jeździć szybko. Nie ma tapicerki (ok.1 kg).
Ja lubię komfort i ciszę, więc mam tapicerkę i opony 1,75, których na kamień ze wzgl. na ich jakość nabić nie mogę. Można też wnętrze wyflokować, ale jest to drogie.
Kilka lat temu gość chciał 100 Eu. Jechałeś kiedyś Porsche?

- Uderzałem kolanami o pokrywę ale wiem że dla długich osobników jest odpowiednio ( 15cm jeśli dobrze pamiętam ) dłuższa wersja więc ok. Do tego śruby szyby miały kontakt z moimi kolanami co też przyjemne nie było. 
Odp...Też uderzałem, więc min dlatego jeżdżę bez pokrowca. Mateusz ma już u siebie wyższą maskę (orange) do kolejnego egzemplarza i w wolnej chwili elektrykę będzie zakładał.
Czy możesz napisać ile masz wzrostu i jak długo na poziomach jeździsz?
Ja mam 185 i ważę ok. 94. Jeżdżę już 40 lat.

- Szyba, podczas jazdy pod światło widoczność spadała bardzo niekomfortowo, podejrzewam że po zmroku też może być nie fajnie do tego rysy na poliwęglanie też robiły swoje. Imho jest tu sporo miejsca do poprawy. 
Odp... W samochodach pod światło też g...o widać. Ja mam szybę odporną na zarysowania (cholernie droga i przy 1 mm trudno dostępna) i Mat też taką dostanie.
W ciemnościach nawet przy brudnej czy zalanej deszczem szybie widoczność mam dobrą. 

- Sztywność karoserii, o ile w jeździe nie przeszkadzała zupełnie to widząc wsiadającą dzieciarnie widać było że całość mocno pracuje co sprawia mało solidne wrażenie. Może warto dołożyć jeszcze 2-3 wsporniki poniżej tego ''zderzaka'' który biegnie po obwodzie?  
Odp...Pierwsze tyczki do skoku o tyczce były ze szkła, gięły się i ludzie skakali wysoko.
Większą sztywność można uzyskać zwiększając wagę lub stosując Carbon.
Na "zderzaku" jest sporo materiału. Uwierz.

- Wsiadanie / wysiadanie z velo było dla mnie problematyczne, możliwe że kwestia praktyki ale imho wersja z kierownicą podsiodłową mogła by być znacznie dla tej prozaicznej czynności przyjazna. Może warto to sprawdzić na jakimś prototypie?
Odp...Wsiadasz przez moment, a potem jedziesz trochę jakby dłużej.
Jak już stormowi odpisałem podpórki do maski podnoszenia są już gotowe i jak dobrze pójdzie ,
to z kierownicą zsynchronizowane będą.


-Podsumowując wrażenie jak na pierwszy kontakt z mojej strony pozytywne, czekam z ciekawością i niecierpliwością na wersję sport.
Odp...O wersji sport na razie zapomnij. Te formy, które mam i w które mnóstwo kasy i pracy włożyłem muszą się zwrócić. Tę wersję Caba nazywam City-sport lub compact.
Mały, zwrotny, szybki.
Jak Mat kilku moich rad jeszcze posłucha, to 55 lub więcej na prostej osiągnie.
Po co na polskie drogi więcej?
A jak powstanie wersja z carbonową górą, to będzie już super. 

-Macieju K, słuchaj porad noisue bo dobre wyczucie ma do tego co poprawić można.
Odp...Gdybyś uważnie czytał lub przeczytane treści pamiętał, to wiedziałbyś, że prawa do tego pojazdu Mateuszowi przekazałem (chyba w tym wątku). On za ostateczny wygląd odpowiada i odpowiadał będzie.
Ja użytkownikiem będąc mogę się spostrzeżeniami z nim dzielić i na doświadczeniu moim bazując mogę doradzać. Osobiście skupiam się bardziej na osiągach, ale i na innych pierdołach także.
No i co oczywiste na wykonywaniu jeszcze lepszych i lżejszych karoserii.
Na razie są jeszcze dwie gotowe karoserie.
Z wyższą maską soczysty orange i czerwona (b. lekka) bez góry.
Więc zawsze jest szansa taką lub inną wersję dorobić. Cieszmy się więc tym co jest.
Moje wnioski...
Gdy ktoś naprawdę o zakupie jakiegoś produktu myśli, to zupełnie inaczej na niego patrzy i się zachowuje. Przykładem Mat.
Chciał VMa mieć i w sumie za niewielkie pieniądze Caba nabył, zmienia go na korzyść i ma przede wszystkim dużo radości z jazdy. A dzięki naszym wspólnym staraniom będzie jej jeszcze więcej. 
Ktoś, kto chce zaistnieć lub tylko se pogadać, to zachowuje się jak Franz (bez urazy).
Napisał w którymś wątku, że Caba chętnie by -chyba w 2010 - kupił, ale wygląd grilla go odrzucił czy zniechęcił.
Gdyby rzeczywiście chciał go kupić, to jako człowiek WIEDZĄCY czym jest Forma i czym produkt z niej wychodzący, to spytałby wtedy (Łukasza) czy ten grill już taki z formy wychodzi czy też nie. 
I czy własnej fantazji pofolgować można. A tego nie zrobił.
Yin...Zanim z tego co już jest produkt finalny - który różnych wybredniaków w miarę zadowoli - powstanie, aby "miliony lat świetlnych" jakie go od europejskich VM dzielą podgonić,
trochę jeszcze czasu potrzeba.
Narzekałeś, że w związku z bólem kolan na EV pionowcem przyjedziesz.
Jak już pisałem jeżdżąc od 27.09.2017 Cabem, bólu kolan, który od lat mnie męczył pozbyłem się.
To okrutna radość, gdy w moim wieku deptać z całej siły mogę i gęby z bólu wykrzywiać nie muszę.
Czego i wszystkim innym życzę.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 309
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #207 dnia: Maj 09, 2018, 06:27:52 pm »
Franz...Napisałeś stormowi; "cab-bike jest rowerem typowo użytkowym, bez zacięcia na szybkość, więc wygląda jak wygląda".
Większość kufrów i karoserii zawsze robiłem z zacięciem na szybkość i aerodynamikę właśnie.
Caba także.
Od lat ogromną frajdę sprawiał mi widok zasapanych i zdyszanych pionowców usiłujących mnie dogonić.
Teraz też, mimo 65 wciąż mam ogromną radochę, gdy jakiegoś pionowca - gościem o potężnych udach ozdobionego - doganiam, a potem w lusterkach widzę jego zdurniałą japę jak usiłuje "mydelniczkę" z siwym dziadkiem dogonić. To są bardzo wzruszające dla mnie chwile.

Dodam, że na fatalnych oponach jeżdżę i Mariusz Łuczak jak o nich usłyszał, to mnie zrypał i zakazał nazwy podawać. Ale mam dużo opon i w myśl zasady, że szewc bez butów gania, chcę te tanie wykorzystać.
Gdy różne osiłki doganiać mnie zaczną, to oczywiście opony zmienię.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3849
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #208 dnia: Maj 09, 2018, 07:55:14 pm »
@ Jechałeś kiedyś Porsche?

Niestety nie było okazji ale wiem do czego zmierzasz :) Zastanawiam się czy coś prostego typu wyklejenie karimatą nie zrobiło by roboty,- jak to rozwiązują w innych velo?

@Czy możesz napisać ile masz wzrostu i jak długo na poziomach jeździsz?

- 186,  pierwszego pozioma zrobiłem w 2008 - potem paręnaście innych. Jeździłem na zmianę z mtb, w miarę siadania kolan coraz rzadziej na pozioma wsiadając. Teraz dzięki wspomaganiu to się trochę zmienia :)

@ Szyba...

- Imho fajna była by opcja szybkiego demontażu szyby i chowania / składania jej w velo. Chyba quest tak ma o ile dobrze kojarzę.

@Odp...O wersji sport na razie zapomnij. Te formy, które mam i w które mnóstwo kasy i pracy włożyłem muszą się zwrócić.

- Tak rozmawialiśmy o tym na zlocie. Pozostaje trzymać kciuki za szybki zwrot i udany model sport :)

@Ktoś, kto chce zaistnieć lub tylko se pogadać, to zachowuje się jak Franz (bez urazy).

- Sporej części poziomych w tym mnie i Francowi chyba też równorzędną frajdę do jazdy sprawia własnoręczne zrobienie sprzętu od podstaw według swojego widzimisię. I coś czuję że z czasem i za velo Franc się zabierze :)

@Narzekałeś, że w związku z bólem kolan na EV pionowcem przyjedziesz.
Jak już pisałem jeżdżąc od 27.09.2017 Cabem, bólu kolan, który od lat mnie męczył pozbyłem się.
To okrutna radość, gdy w moim wieku deptać z całej siły mogę i gęby z bólu wykrzywiać nie muszę.
Czego i wszystkim innym życzę.
[/quote]

- Dzięki ale ze względu na pracę gdzie trzeba się nalatać i generalną aktywność na całkowite wyleczenie nie liczę. Jak nie dokuczają w stopniu nieuniemożliwiającym jazdę to uważam jest dobrze :) Velo obecnie ma dla mnie tę zasadniczą wadę jaką ma i posiadana obecnie trajka elektryczna - konieczność pomykania z kompletem narzędzi przez parę pięter na parking żeby zrobić jazdą pierdołkę która wymaga prze serwisowania. A jak straszna dla nóg choroba typu skleroza zaskoczy to czynność można powtarzać i po parę razy :) Posiadane jednoślady które da się upchnąć w mieszkaniu za to pozwalają podejść do nich w chwili wyrwanego z dnia kwadransa ( niejednokrotnie z lutownicą :) ) co diablo ułatwia życie. Ale jak zmiany życiowe nastąpią i pojawi się jakiś garaż / szopa to przypuszczam że prędzej od samochodu zajmie go velo.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Franc

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2167
  • 26 lat na poziomie
    • Moje zdjęcia rowerów
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #209 dnia: Maj 09, 2018, 09:02:53 pm »
Co do wykończeniówki innych vm: ze wszystkich znanych mi, tylko car-bike Pimy jest flokowanym reszta ma goły laminat, tak więc huczą radośnie i wibrują.
Quest oraz wiele innych ma tylko mikroszyby, bardziej deflektory powietrza nawet. Z reguły kończą się tuż poniżej linii wzorku na wprost. Z pełną, dużą szybą to tylko eCvelo, stary Sunrider i go-one, pedbike też będzie miał. One mają coś w rodzaju wlotu powietrza z przodu pod szybą i kierownice strug powietrza a nawet wiatraczki.
Co do kufrów: tak są świetne i faktycznie są z zacięciem na szybkość, ja takiego używam od 12lat i sobie chwalę, bez niego P7 a teraz P8 jest o kilka km wolniejszy. Niemniej porównanie szybkości cab-bike do np. Milana czy DF lub innego waw'a nie wychodzi, na korzyść cab-bik'a. Nie napisałem nigdzie, że nie jest szybki, bo jest, tylko, że jest wiele vm szybszych (dużo mniej praktycznych, mniej pakownych, dużo mniej zwrotnych w mieście, ale jednak szybszych), więc Maćku, nie obrażaj się na moje wypowiedzi na temat cab-bika. baj de łej - wcale nigdzie nie chcę zaistnieć, wrzęcz przeciwnie.




W jakiś zapomnianych sektorach twardego dysku na moim kompie jest sobie zapisany taki zalążek projektu P13........, który miał być moją przymiarką do przedniego zawieszenia na McPhersonach....., kto wie, może się odgrzebie..... kiedyś
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-001 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F