Autor Wątek: Dziś pytanie - dziś odpowiedź  (Przeczytany 54741 razy)

oblivion

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 417
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #255 dnia: Maj 28, 2019, 04:44:56 pm »
Domyśliłem się :D

kuń

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #256 dnia: Czerwiec 19, 2019, 11:30:21 am »
Wracajac do tematu napędu kawiarni rowerowej:)

założyłem korbe 22t (  3 rzędową  ale korzystam tylko z 22T ) do tego kaseta 46T,  cała nowa piasta archera pod bebnowy , nowa obręcz i szprychy.
Efekt : jazda o wiele bardziej przyjemna i możliwa, lekkie górki do przeżycia. Przejechałem miastem drogę jaką chciałem ale jest problem z powrotem do garażu bo jest na górce. Skończyło sie holowaniem za samochodem.

przejrzałem własnie wszystkie posty, wpisy i podpowiedzi -wielkie dzięki.

wykombinowałem coś takiego:
tylne koło  zostaje rowerowe ,na nim  kaseta 46t   na tej zębatce jest lańcuch i tylko na tym ustawieniu będzie jechane na nogach.
Natomiast na bagażniku ( może w skrzynce) dodam cos takiego:

https://magma.sklep.pl/product-pol-1216-Silnik-z-przekladnia-slimakowa-200W-12V-wozek-motoreduktor-naped-ogrodniczy-naped-do-bramy-slimakowy.html

ten silnik przez wolnobieg z zebatką 12 T bedzie spięty z kasetą ( na kasecie będą 2 łańcuchy ) oddalone od siebie o 1 zębatkę by nie tarły. będzie na zębatce 36 t

wolnobieg : https://nexun.pl/pl/p/Wolnobieg-1s-12T/451

podobno można go przerobić,zeszlifowac tak by pasował na łańcuch 11 rzedowy .

silnik z wolnobiegiem połączony bedzie wytoczoną osią,  wolnobieg nakrecony na oś.

200W 12v z przekładnią, obroty na wyjściu 110/min co da przy zębatce wyjściowej 12T i zębatce  odbiorczej 36t   około 37 obr /min   razy 60 min mamy 2200obr /h  ,  licząc ze koło ma w zaokręgleniu 2m obwodu mamy 4400 m /h = 4,4km/h

licze że: jadąc na napedzie rowerowym ten wolnobieg na zębatce z silnika na to pozwoli- nie będzie oporów dużych, natomiast przy jeździe na silniku  silnik kręci zębatką zębatka przenosi napęd łańcuchem na kasetę kaseta kręci kołem tylnym i jedziemy, oczywiste jest ze nie wysprzęgle nie odłączę wtedy  napędu rowerowego i pedały będą sie kręciły-napędzane łańcuchem rowerowym ale przy prędkości 4,5km /h bedzie to do przeżycia .


dobrze kombinuje?

są silniki tańsze już z zębatką i wolnobiegiem ale nawet po przekładni maja za duże obroty- około 350 /min

aha i najważniejsze, takiej jazdy nie będzie dużo, ze 200m  dziennie.

pytanie czy to zadziala? czy takie spięcie  2 napedów bedzie ok?
jak myślicie silnik 200W da rade? bedzie jakis sterownik zeby miękko to startowało i manetka gazu.
i pytanie o akumulator : silnik pod obciążeniem bierze 24A  to jaki akumulator brać ? żelowy pewnie, ale jaki? jak dobrze rozumuje  np akumulator 24AH -magazynuje 24A ( i moze to oddać -np 1 A przez 24h albo 24A w 1 h ) oczywiscie mówimy o całkowitym rozładowaniu itp,niewskazanym i chyba niemożliwym nawet.
Ale jak rozpoznać ile odda akumulator  w poborze ciągłym bez uszczerbku dla siebie? rozruchowy prąd np 200A nic mi nie mówi, nie wiem ile on odda przez np 4 minuty działania stałego ) 

odnosnie pojemności:
jesli mam do przejechania 200m a prędkość to około 4,5h  to przez 1 min przejade 75m .
czyli 200 m przejade w okolicy 3 min
jesli pobór silnika pod obciążeniem to 24A  /h bo tak to rozumiem.
to 24dzielimy przez 1/20 h  ( 3 min )  i mamy 5 A poboru przez 3 min
więc  np akumulator 10AH  byłby wyładowywany do połowy ?

dobrze rozumuje?

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #257 dnia: Czerwiec 19, 2019, 10:31:28 pm »
Na razie 2 spostrzeżenia.
Chcesz, aby silnik 200w zrobił za Ciebie robotę. Generujesz sam też minimum 200w. Jak ty nie dajesz rady, to silniczek też nie da.
Akumulator rozruchowy zabijesz momentalnie. Potrzebujesz trakcyjny, lub przynajmniej głębokiego rozładowania.
Dodatkowo nie zgadzają mi się Twoje obliczenia względem oczekiwań. W tej chwili masz przełożenie 2:1. Kadencję pewnie na poziomie 30 RPM. Prędkość 2 km/h. Silniczek 200w nie da rady 2razy szybciej.

W Lidlu masz wkrętarkę 35 Nm za 200 zł. Niestety na 20V trochę inwencji i napęd do ogarnięcia.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2019, 10:36:32 pm wysłana przez Bart07 »
Bartosz.

kuń

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #258 dnia: Czerwiec 20, 2019, 12:35:14 pm »
mówisz ze nie uciągnie?

200W  i 12 V  110obr/min  ma około 15NM


może ten ?
https://magma.sklep.pl/product-pol-4601-Silnik-elektryczny-do-roweru-24V-350W-1016LZ-motoreduktor-do-wozkow-inwalidzkich.html
ma 19,7mNM

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #259 dnia: Czerwiec 20, 2019, 05:01:00 pm »
Nie mówię, że nie uciagnie. Mówię, że cały czas nie wiesz ile mocy potrzebujesz. Nie można Ci pomóc dopóki nie określisz zapotrzebowania na moc. Nie dajesz rady podjechać pod górę. Jakie nachylenie, ile kilogramów masy (nie pamiętam, czy wcześniej podałeś), oczekiwania prędkość.
Bartosz.

kuń

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #260 dnia: Czerwiec 20, 2019, 05:42:53 pm »
Nachylenia nie znam...bo jest zmienne, jak to ulica, chwilami bardziej stroma ale spróbuje policzyć .
Waga...moje 8 dych ,razem z kawiarnią tak liczę ze 300.
prędkość- jak będzie poniżej 5 km/h będzie ok byle nie więcej.

i jeszcze jedno mi wpadło do  głowy, owszem, silnik ten 200W ma 15NM na wyjściu ale:
te niutonometry biorą się z przełożenia bo pierwotnie ma wysokie obroty ale po przekładni są niskie za to moment wysoki.
ale trzeba silnik po połączeniu z kawiarnią rozpatrywać chyba jako wyjściowe 15NM i to idzie przez przekładnię, przełożenie. Bo wyjściowa zębatka by miała 12T a odbiorcza 36T  wiec mamy moment  x3  a obroty koła tylnego /3 w stosunku do obrotów silnika .Więc będzie to chyba około 45NM

 Doraźnie gooogle map, Międzyzdroje, ul bukowa. Stanąłem jakieś 50m za garażami ( garaże po prawej stronie) w realu ta ulica jest trochę bardziej stroma, google przekłamuje.
O próbie podjechania ul leśną to nawet nie mówię:)  bukowa wyprowadza mnie miej więcej na tą samą wysokość ale droga jest pewnie 2 razy dłuższa  więc i miej nachylona
Odcinek gdzie padłem ma według mapy ( wysokościomierz.pl) różnice wysokości 4m na   długości 25m. Tzn taki odcinek przejechałem ale już raczej siłą woli :)  i mniej więcej tak i mocniej jest nachylona droga .
licząc za :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pochylenie_pod%C5%82u%C5%BCne

wychodzi poniżej 10% pochylenia ( tangens wynosi 0.16)  co by się mniej więcej zgadzało bo ulica równoległa - leśna -bardziej stroma ma oznaczenie  10%
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2019, 06:18:37 pm wysłana przez kuń »

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #261 dnia: Czerwiec 20, 2019, 10:54:38 pm »
300 kg i maksymalne dopuszczalne nachylenie drogi 15% dla prędkości 4 km/h tylko dla pokonania różnicy wysokości to
3000N*0.15m/s=450W
Jak założymy pozostałe potrzeby około 50% to wyjdzie napęd 700W.
Musisz zredukować prędkość do 1 km/h i tak dobierać przełożenia.
Bartosz.

kuń

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #262 dnia: Czerwiec 20, 2019, 11:16:06 pm »
jak to policzyłeś?  15% to za dużo, tam nie ma aż takiej stromizny, 10% max.

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #263 dnia: Czerwiec 25, 2019, 01:00:04 pm »
No to masz dla 10%

Praca: W=F*s
Moc: P=W/t

Opory ruchu poziomego (niezwiązane z pokonaniem różnicy wysokości) na razie pomijam.

Praca: W=F*s
Moc: P=W/t

Siła F - masa Twojego wehikułu * g - w przybliżeniu 3000N

droga s - składowa pionowa dla 10% wynosi 1/10 długości. Zakładam 1m co odpowiada pokonaniu odcinka 10m

Stąd praca wyniesie 3000 J

Teraz potrzebujemy obliczyć czas. 4 km/h to w przybliżeniu 1 m/s, więc 10 m pokonamy w 10s

Wymagana moc wyniesie 3000J / 10s = 300 J/s = 300 W

Do pokonania pozostałych oporów ruchu 50% zapasu ==> 450W

Wiedza z zakresu gimnazjum. Moje dzieciaki same policzyły dlaczego kask rowerowy ratuje życie w mieście. Wystarczyło je troszeczkę naprowadzić.
Bartosz.

live_evil

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1065
  • ...i stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #264 dnia: Czerwiec 25, 2019, 02:43:29 pm »
Wymagana moc wyniesie 3000J / 10s = 300 J/s = 300 W
...której znaczną część może dostarczyć za pomoca nóg.

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #265 dnia: Czerwiec 26, 2019, 07:55:33 am »
Wcześniej próbowałem przekonać Kuńa do piasty trzybiegowej. W dalszym ciągu uważam, i będę próbował tego dowieźć, że będzie to dla niego najlepsze rozwiązanie. Jak na razie próba zastosowania elementów ze zwykłego roweru idą w piach. Nie te przełożenia. Jaki jest sens instalować kasetę 10 biegową tylko dlatego, że największa zębatka da przełożenie 2:1 i czasem umożliwi jazdę na tym  1 biegu???

Z tych banalnych moich obliczeń wynika, że kiosk Kunia musi móc poruszać się z prędkością 1 - 2 km/h Wówczas sposób napędu będzie nieistotny. Poradzi sobie sam, poradzi sobie dowolny napęd.

Bez zwiększenia tylnej zębatki do monstrualnych rozmiarów nie da się. Przełożenie powinno być 4:1 (czyli 2x większe od obecnego). Wówczas na 1 obrót korby pokona 0,5m - prędkość 2km/h przy kadencji 60RPM. Tylko dorabiana zębatka tylna da radę. Dla atakującej 22 odbiór musi być 88! - Patelnia!!!

Bartosz.

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 251
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #266 dnia: Lipiec 09, 2019, 02:41:29 pm »
Moje dzieciaki same policzyły dlaczego kask rowerowy ratuje życie w mieście. Wystarczyło je troszeczkę naprowadzić.

Niech policzą w przypadku urazu skrętnego, albo takiego na twarz :P

Bart07

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #267 dnia: Lipiec 09, 2019, 07:22:22 pm »
Co chcesz udowodnić?

Dzieciaki zrobiły proste obliczenia hamowania na określonej drodze z zadanej prędkości do zera, tak aby nie przekroczyć 7g.

Same doszły do wniosku, że kask ratuje życie.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 10, 2019, 07:34:51 am wysłana przez Bart07 »
Bartosz.

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 251
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #268 dnia: Lipiec 11, 2019, 03:55:05 pm »
Co chcesz udowodnić?

Ja nic, bo generalnie to już zostało raz udowodnione i nie trzeba tego robić ponownie.
Poza tym NIE jest moją intencją zniechęcać Ci dzieciaki do kasku.
Ale warto byś znał jego ograniczenia i nie obiecywał sobie zbyt wiele po tym zabezpieczeniu.

Generalnie w przypadku skrętnych urazów głowy (a o nich wspomniałem) siła, a zatem i wielkość urazu, zależy od średnicy głowy i współczynnika tarcia. W kasku jest z tym problem - średnica głowy rośnie zauważalnie, przez co jeszcze bardziej znacząco rosną siły działające na głowę, które niestety mogą skręcić ci kark. To problem, który producenci kasków dyplomatycznie określają jako "ultimate challenge" w temacie projektowania kasków i nieprzypadkowo nie wspominają o nim klientom - większość konstrukcji nie przeszłaby badań na urazy skrętne :P  Przy czym niestety urazy skrętne to znaczna część urazów głowy w przypadku upadku na rowerze. Marek Utkin (niniejszym wywołuję do tablicy) miał kiedyś na ten temat piękną prezentację ze źródłami, obrazkami i ładnymi wykresikami, bo temat studiował głębiej. Może podrzuci, skoro się zainteresowałeś tematem...

Po drugie - typowy rowerowy kask chroni tylko CZĘŚĆ głowy. Przed urazami np. twarzy nie chroni wcale (chyba że tzw. full-face). Więc jak w cięższy teren, to sugeruję wybrać jednak kask mniej rowerowy z wyglądu. Pluć zębami od gałęzi można mając kask na głowie :P

Po trzecie - kask to raczej na upadki w terenie niż wypadki w mieście. W ruchu ulicznym nie obiecuj sobie zbyt wiele, bo 3-cm styropianu nie pochłonie wystarczająco dużego ułamka energii 1,5 tony rozpędzonej blachy, by to cokolwiek zmieniło. Tu z kolei niestety skala oddziałujących sił jest ponad możliwości kasku. Jedyna rozsądna opcja to UNIKAĆ zderzenia. A są niestety wyniki badań, że osoby w kaskach jeżdżą mniej rozważnie.

A i jeszcze jedno - chroni TYLKO kask dobrze dopasowany do głowy. Kask źle dopasowany może nie tylko nie pomóc, ale wręcz spowodować dodatkowe obrażenia. Ultra ważną rzeczą, a często ignorowaną, jest odpowiednie dopasowanie kasku do kształtu i wielkości głowy. Tak by się nie ruszał (nawet jak się nie zapnie paska pod brodą nie powinien się poruszać na głowie) i nie uciskał nigdzie. Niestety mało kto o tym w ogóle mówi i w rezultacie większość rowerzystów ma kaski źle dopasowane.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 300
Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Odpowiedź #269 dnia: Lipiec 11, 2019, 07:06:25 pm »
Mnie tam kask już raz uratował łepetynę... Jak gościu zajechał mi drogę i trzasnąłem główką o asfalt. Nie przeczę że ma swoje wady, ale to podobnie jak zapinanie pasów w samochodzie - były przypadki że niezapięte ratowały życie...
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...