Autor Wątek: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)  (Przeczytany 986 razy)

merbel

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 1
Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« dnia: Lipiec 01, 2018, 10:10:26 pm »
Hej! Przymierzam się do dłuższego wyjazdu rowerowego. Niestety, od 10 lat choruję na dyskopatię i dopiero niedawno wpadłem na to forum i zainteresowałem się rowerami poziomymi. We wrześniu 2019 chcemy z narzeczoną wyruszyć w podróż do Azji na rowerach i wziąć ze sobą sporo bagażu. Jakiś czas temu trafiłem na kanał Hello Bike World: https://www.youtube.com/channel/UCqkPbMq7x3NK95eqtZ62KNg

Chłopaki jeżdż na takich potworach:
HP Velotechnik Scorpion 26fs

Niestety jeżeli dobrze widzę, to te bestie kosztują ponad 5000 euro, czyli ponad 20000 zł O_o. To chyba kapkę za duża ekstrawagancja dla mnie. Dlatego szukam czegoś dobrego, sprawdzonego naszej rodzimej produkcji. Zależy mi na dobrych amortyzatorach i na możliwości łatwego zamontowania bagażu. Póki co wpadłem na 2 firmy: Dekers (https://www.youtube.com/channel/UCu3iKj-iOnEASPLbp-VeO_Q) i Matix.
Może moglibyście coś polecić?

Pozdrawiam! To mój pierwszy post tutaj :)

Inc0

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 02, 2018, 06:54:17 am »
Witaj na poziomie ;), ja osobiscie gdybym sie porwał na taka podróż..wyprawe wybrałbym rower w pełni amortyzowany zwłaszcza że jak piszesz cierpisz na dyskopatie matix ma w ofercie własnie takie maszyny , Dekers nie wiem cenowo  napewno nawet w wersjach top nie zbliza sie zbytnio do 20k pln , a kwestia amortyzatorów i ogólnie osprzetu stelażu pod bagaż mozesz załatwić we własnym zakresie wedle włąsnych upodobań/potrzeb dostosować rower do wyprawymysle że taka wyprawa odpowiednio relacjonowana w mediach społecznosciowych przyciagnie sponsorów wiec warto tez z producentami trajek ponegocjowac warunki i pod tym kontem jak i porozmawiac o dostosowaniu roweru do twojej wyprawy.Zycze powodzenia i licze na czeste relacje z postepów w przygotowaniach a pózniej samej podrózy.
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

przenikanie

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 187
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 03, 2018, 05:46:49 pm »
Polecam matixa, gdyż w przeciwieństwie do dekersa ma pełną i w dodatku regulowaną amortyzację. Jedzie się tym bajecznie, a właściwie płynie nawet po największych dziurach. Twardość zawieszenia możesz ustawić pod swoją wagę i pod wymagania. Podobnie jak kąt pochylenia przednich kół. To naprawdę udana konstrukcja.
Jeśli wybierasz się w długie podróże, a zdrowie już nie to, to szczególnie polecam matixa w wersji elektrycznej. Pamiętaj, że trajka zawsze jest cięższa od dwukołowca, poza tym ma większe opory toczenia. Wspomaganie elektryczne bardzo się więc przyda, co szybko wszyscy doceniają w przypadku trajek. Tak się składa, że miałbym matixa w wersji elektrycznej. Gdybyś był zainteresowany, to reszta na priv.
Hase Kettwiesel delta trike 72V / 2kW
Hase Kettwiesel delta trike 60V / 1kW
Sun EZ3 USX HD delta trike 48V / 500W

live_evil

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 986
  • ...i stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 03, 2018, 05:57:58 pm »
Pełna amortyzacja w trajce to zajefajna sprawa, ale na popołudniową wycieczkę do lasu, czy weekendowy wypad za miasto, nie na długie wyprawy z dala od cywilizacji.
Elektrykę też bym odpuścił - pośrodku niczego nie naładujesz baterii.
Topowe rowery wyprawowe nie mają amortyzacji - konstrukcja powinna być prosta i niezawodna.

przenikanie

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 187
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 03, 2018, 06:48:58 pm »
Nie mówiłem, żeby trasę z Europy do Azji zrobić na samej manetce. Ale nie zawsze jedziemy po płaskim albo z góry. Wtedy warto wspomóc się silnikiem. Nawet zdyskwalifikowany mistrzyni doceniła zalety elektryki :) Poza tym jak na trasie 100 km użyje się manetki tylko do pomocy w pojazdach, to bateria może być ładowana co 1000 km. Zawsze gdzieś znajdzie się gniazdko.  A amortyzację w matixie można uczynić albo bardzo miękką albo całkiem twardą. Jak kto chce i potrzebuje.
Hase Kettwiesel delta trike 72V / 2kW
Hase Kettwiesel delta trike 60V / 1kW
Sun EZ3 USX HD delta trike 48V / 500W

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 182
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 04, 2018, 09:05:44 am »
Jacku...Rację ma Marek (Live...) Im więcej elementów ruchomych tym większa szansa na psujność.
Podejrzewam też, że na pustyniach i stepach Azji, tudzież w namiotach autochtonów gniazdka z prądem (aby aku doładować) występują dość rzadko. Albo wcale.

Poza tym merbel...Napisz gdzie mieszkasz i dogadaj się z kimś, kto "poziomy" w pobliżu mieszka
i trochę jazdy w poziomie popróbuj, albowiem chory kręgosłup to nie zabawa.
Proponuję najpierw kręgosłup do zdrowotności doprowadzić.
Potem zaś o wyprawach myśleć.
 

przenikanie

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 187
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 04, 2018, 05:39:11 pm »
Jacku...Rację ma Marek (Live...) Im więcej elementów ruchomych tym większa szansa na psujność.
Podejrzewam też, że na pustyniach i stepach Azji, tudzież w namiotach autochtonów gniazdka z prądem (aby aku doładować) występują dość rzadko. Albo wcale.

Poza tym merbel...Napisz gdzie mieszkasz i dogadaj się z kimś, kto "poziomy" w pobliżu mieszka
i trochę jazdy w poziomie popróbuj, albowiem chory kręgosłup to nie zabawa.
Proponuję najpierw kręgosłup do zdrowotności doprowadzić.
Potem zaś o wyprawach myśleć.

Maćku, każdy z nas ma rację :) Ja bym rowerem bez elektryki w ogóle nie jeździł nawet po Łodzi, a co dopiero po Azji :)
Mnie bawi jazda na manetce i traktowanie roweru jako auta 60 km/h w sprzyjających oczywiście warunkach drogowych i na pustych ścieżkach rowerowych. Sam wiesz, jak to jest.
Ale  merbel chyba nie ma zamiaru jeździć po stepach, bezdrożach i pustyniach. Azjatyckie (a najpierw ruskie) drogi to już nie są białe miejsca na mapie, nawet do Azji wkracza cywilizacja. Stacje benzynowe, przydrożne sklepiki, etc. Zawsze się można podładować.
Oczywiście masz rację z niezawodnością prostych konstrukcji.

Wolę prostą, niemiecką, siermiężną konstrukcję Hase bez amortyzacji niż wszystko inne. Niemcy robią rowery nie do zdarcia. Ten rower, który mi regulowałeś ładnych parę lat temu, ma na liczniku ponad 50.000 i tylko trochę jęczy mu tylne łożysko. Wymieniam opony, klocki hamulcowe i nic więcej. Ten drugi też ma połowę mniejszy przebieg, ale jest jak z salonu :)

Ja bym do Azji nie pojechał bo zasięg na manetce mam niecałe 150 km. A pedałować nie lubię, jeśli nie muszę. Pedałuję dla sportu, ale nie z konieczności. Zresztą śmigam głównie do pracy i z powrotem. Szybko, na manetce, bo zawsze mi się spieszy. Do pracy i do domu.
Ale chyba zgodzisz się ze mną, że jak ktoś chce zrobić tak potężną trasę, to wspomaganie jest konieczne. Jazda po prostej i z góry dla ćwiczenia mięśni i dla sportu oraz przyjemności, ale przy podjazdach na trajce to już przyjemność nie jest...

A co do kręgosłupa, to absolutna racja. Najpierw realna ocena własnych możliwości, a potem dopiero realizacja pomysłu eskapady do Azji.

Zresztą co my się tu będziemy wywnętrzniać...

Kolega merbel zarzucił temat i niech on się wypowie czego konkretnie chce.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2018, 05:49:18 pm wysłana przez przenikanie »
Hase Kettwiesel delta trike 72V / 2kW
Hase Kettwiesel delta trike 60V / 1kW
Sun EZ3 USX HD delta trike 48V / 500W

raffi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 180
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 05, 2018, 01:15:53 pm »
Wejdę w połowie dyskusji i wsadzę kij w mrowisko: A musi być trajka? Na dwukołowy stan zdrowia nie pozwoli?

Pytam, bo gdybym to ja jechał na wyprawę, trajka to byłoby ostatnie o czym bym pomyślał. 3 ślady, co na nierównych drogach jest sporym kłopotem, gdy przyjdzie dziury omijać, co raczej będzie zdarzać się często. 3 koła do psucia zamiast dwóch. Jak trzeba rower złożyć i spakować np. w pociąg, to trajka nie jest zbyt poręczna - swb po prostu wstawiam w całości, co trwa 10s, trajkę trzeba choć trochę rozkręcać. Do tego trajka ma duże opory toczenia (o 50% większe, bo trzecie koło), stawia spore opory powietrza... do tego zwykle trajki mają niezbyt duży prześwit, a azjatyckie drogi nie koniecznie są równe.

Co do wersji, to ja bym sugerował wersję minimum - trajka z pełnym zawieszeniem to są 3 dampery powietrzne. Powodzenia w szukaniu za Uralem serwisu, który cokolwiek będzie umiał z nimi zrobić, gdy się coś w takim damperze skaszani. A że to nie są niemieckie autostrady, to skaszanić się może, dampery powietrzne lubią czystość, regularny serwis i małe obciążenia by nie trzeba ich było pompować do maksymalnych ciśnień.
Tak samo unikałbym elektryki - pomijam temat zasięgu, bo na nim się nie znam, ale niech pójdzie cokolwiek w silniku w piaście, a na zadupiu, z podstawowymi narzędziami nie ma szans samodzielnie tego naprawić. Trzeba będzie albo improwizować nawet nie po to by rower mógł jechać na elektryce, ale by w ogóle mógł dalej jechać. A drogi za uralem nie takie rzeczy potrafią zepsuć.
Jeszcze doradziłbym wzięcie roweru z V-brake a nie tarczami (z tego samego powodu, w razie rozszczelnienia czy awarii hydra-tarczy nie naprawisz), ale w przypadku trajki to nie bardzo chyba będzie wybór i tarcze raczej są koniecznością. Wybrałbym jednak mechaniczne - tak, wiem, hamują dużo gorzej - ale linkę na poboczu da się wymienić samodzielnie, da się ją też kupić w jakiejś wsi, w odróżnieniu od przewodów hydraulicznych.
Wersja roweru "minimum" ma jeszcze jedną zaletę - mniej zachęca do kradzieży niż taka na wypasie, którą w dodatku można zwiać jadąc 60km/h na silniku elektrycznym. W Azji to może być ważne, może poza Japonią, bo tam faktycznie nie kradną już ani rowerów ani elektryków ;-)

Inc0

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 05, 2018, 03:26:10 pm »
Czy to będzie trajka czy jednoślad dla mnie rzeczą oczywista jest że wersja standard nie wchodzi w rachubę na taka wyprawę rower konieczne będzie dostosować do planowanej trasy a i być może trasę do roweru i realiów jakie panują po drodze wyszukane dampery powietrzne na taka wyprawę to porażka raz jak raffi wspomniał wysublimowane to i mało odporne na stepowe warunki  a w dodatku trzeba z sobą tachać pompkę w sytuacji gdy każdy gram się liczy to zbędne 500g . Jeśli amortyzacja to do nich ja bym dobrał w miarę przyzwoite sprężyny bo to najprostsze rozwiązanie i najtańsze i najtrwalsze, kombinowanie czy rower wejdzie do pociągu czy nie ..spoko jak wejdzie zawsze można się zapakować do pociągu w Moskwie i wysiąść na Kamczatce i odfajkowana cała Azja ale to ma być wyprawa rowerowa nie kolejowa. w temacie elektryczności nie wiem czy wszyscy wiedza ale były sygnały że kilku francuzów na e- poziomach z FV wybrało się do Chin trajka w opcji z dobrze dobranym silnikiem na taka wyprawę ma waruneczki żeby zadaszenie sobie z panela fv zrobić wówczas zasięg rzędu 1000km na baterii jest realny a gdy się wypstryka w stepie dzień na słoncu i naładuje co nieco żeby jechać dalej nie wspominając już o tym że trajka z "prondem"  pociągnie jeszcze jakaś dwukółkę z bagażami. Temat jest poważny i skomplikowany kolega musi sobie wszystko dokładnie przemyśleć zarówno aspekty zdrowotne a potem sprzętowo logistyczne i wytyczyć w przemyślany sposób trasę biorąc pod uwagę zarówno ukształtowanie terenu infrastrukturę drogowa jak i lokalne realia społeczne ,polityczne czy religijne
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2018, 03:32:02 pm wysłana przez Inc0 »
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 609
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 05, 2018, 04:55:57 pm »
Moje pięc groszy - elektryfikacja.

Starałbym się aby silnik elektryczny w miarę możliwości zamontować tak aby napędzał łańcuch - wtedy nawet jak się zepsuje to jakiś magik warsztatowy zmontuje nowy silnik choćby z odkurzacza czy wkrętarki. panele słoneczne to oczywiście dobry pomysł. baterię dopasowałbym z możliwie najniższym napięciem które będzie zdatne do użytku 24 czy 36V - to maks. zawsze łatwiej wtedy skombinować zamiennik i mimo niższych prędkości zasięg większy.
Na wyprawę zabrałbym dodatkowy sterownik oraz bms baterii a także zapasową ładowarkę.

Co lepsze kawałki polecam owinąć srebrną taśmą odpowiednio wczesniej żeby taśma zdążyła się zmechacić i zabrudzić. do amortyzatorów można dopasować jakieś szmaciane pokrowce żeby nie rzucały się w oczy.

niezwiązane z trajką:
https://www.warmshowers.org/ - strona na której można znaleźć darmowe noclegi, choćby prysznic czy towarzystwo (także jakąś pomoc w sprawach awarii itd). Strona ta skupia się głównie na rowerzystach. rzuciłem okiem i w Rosji (także azjatyckiej części da się kogoś znaleźć)
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 256
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #10 dnia: Lipiec 05, 2018, 07:32:34 pm »
Z moich przemyśleń polecałbym ramę stalową, w każdej wiosce można pospawać 8) A co do silnika to może middrive?
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Inc0

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #11 dnia: Lipiec 05, 2018, 07:59:22 pm »
wszelkie silniki napędzające koło za pomocą łańcucha maja poważna wadę :przyspieszają wydatnie tempo zużycia łańcucha i kasety a te mocniejsze będą rwać zwłaszcza te wielorzędowe 7+ , poszedł bym jednak w huba bezpołączeniowego bo jedyne co się może w nim zepsuć to łożyska przed wyprawą obowiązkowo wymiana na nowe wysokiej klasy a w razie problemu są do dostania wszędzie gdzie są samochody,  bo to jedyna ruchoma cześć tego silnika.Na polu potencjalnie awaryjnych podzespołów na pewno mid  nie jest  lepszy od huba co prawda bardzo fajnie się jeździ na middrive zwłaszcza z czujnikiem nacisku na korbe bo jest fajny moment i bardzo intuicyjnie to współgra i nie ma tendencji do przegrzewania się ale  ma przekładnie która trzeba smarować i jeśli się sfajczy ciężko będzie cokolwiek zrobić poza cywilizacja. Oczywiście nie jest ideałem hub  trzeba uważać by go nie przegrzać jadąc zbyt wolno pod wzniesienia. Bateria moim zdaniem jak kolega wspomniał niskonapięciowa 36V wydaje sie rozsądnym kompromisem do tego hub o mocy około 500-800W przy 36V instalacji
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

Tehen

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 249
  • drezyny.eu
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 05, 2018, 11:23:18 pm »
Ale popłynęliście z tym sprzętem na wyprawę 8)
Pytanie mam:w jakim budżecie zamknie się to wszystko?

Ja mimo wszystko jak przedmówcy jestem zwolennikiem prostych rozwiązań ponieważ jak coś się może popsuć to na pewno się to stanie w najmniej oczekiwanym momencie.

Pierwszy przykład z brzegu?
Kilka lat temu kolega pojechał do Grecji rowerem.
Gdzieś w 1/3 Słowacji z 8 biegów w Nexusie zostały mu 4 z tej gorszej strony.A Słowacja płaska nie jest.
Naprawił dopiero w Budapeszcie ponieważ "Pane, je to zložité".
Przerzutka spoko,każdy Czesiek w serwisie założy drugą ale planetarka niet.

Proste rozwiązania i w drogę!
Albo poziom i wygoda albo wydasz w cholerę kasy na różne kierownice i siodełka tylko po to żeby w końcu i tak kupić sobie rower poziomy.

Inc0

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 175
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 06, 2018, 07:58:21 am »
najprostsze rozwiązanie to własne nogi :P
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

AGA

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 730
  • PRODUCENT TRAJEK
    • matixbike
Odp: Kupię trajkę na wyjazd (ponad rok z Europy do Azji)
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 06, 2018, 08:01:37 am »
poczytałem trochę wasze troski ,myślę ze planowanie zakupu jakiegokolwiek sprzętu trzeba zostawić na koniec .Najpierw logistyka skąd dokąd i przez jakie kraje i miejscowości ,
potem dokładna analiza wzniesień podjazdów i dróg jakimi będzie wiodła trasa Konkretne zestawienie sprzętu i bagażu jaki jest niezbędny żeby przeżyć i przetrwać w miarę wygodnie na takiej wyprawie. Dopiero po tym można poszukać sprzęt który sprosta tym zadaniom. Każdą istniejącą konstrukcje można prze konfigurować do konkretnych potrzeb, dodając odpowiednie osprzęty Miałem już do czynienia z podobną sytuacja,miałem przygotować fata do wyprawy na Jukatan,gość zawalił mi pocztę logistyką i zestawieniami .Tydzień przebijałem się przez mapy zestawienia podjazdów, średnich temperatur i spisu wagowego sprzętu Niestety po 2 miesiącach rozmów wycofali się sponsorzy projekt upadł -ale nie o to chodzi  Chce tylko zwrócić uwagę na fakt ze trudno rozważyć teoretycznie co się sprawdzi a co nie. Biorąc pod uwagę ze ma być to nowy sprzęt to awaryjność jest niezbyt duża i takie 20-tyś km to powinno się przeturlać przy odpowiednim przygotowaniu  ;)
https://www.facebook.com/matixbike/timeline         - MATIX TRÓJKOŁOWIEC POZIOMY fat 1000W,48v, ,LIPO4 18AH przebieg- 2014-4860km sezon2015 -3740km,sezon2016-4456 przejechane