Autor Wątek: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...  (Przeczytany 3615 razy)

fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 633
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 26, 2018, 07:14:10 pm »
Jak chcesz robić w serwisie, to nich też tam dotną i założą wężyki.
tylko uprzedz ich wczesniej jakie to hamulce zeby mieli na stanie bo z shimano to raczej nie problem ale z magurą moze byc różnie.
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 752
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #46 dnia: Lipiec 27, 2018, 08:21:15 am »
W serwisie mówili że wężyki "NIE DO DOSTANIA PANIE!!" wiec wlazłem na allegro i sam sobie kupiłem, założenie wężyków to nie problem - przynajmniej sobie zrobię to tak, żeby było dobrze - a nie żeby było w ogóle. Nie cierpię byle jakości i pół środków - w końcu od tego zależy moje bezpieczeństwo, c`nie? Tak więc możliwe że jutro rower w dużej części odzyska sprawność, niestety nie znam losów przesyłki z kierownicą i platformami, o ile pedały to nie problem to bez kierownicy kiepawo jest.
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 752
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #47 dnia: Lipiec 28, 2018, 05:54:25 pm »
UPGRADE!!!!

WRESZCIE!! Poziom znowu jest sprawny. Do wymiany pozostała drobnica, pedały i kierownica będą we wtorek, tymczasowo "naprostowałem" tą poprzednią co była i jakoś to działa, fotelik zamawia się z ebay wraz z gumami do flevo, w poniedziałek oddam na zalanie przedniego hamulca i odpowietrzenie go, płyn mam, magura royal blood.

Co dzisiaj zostało zrobione -
- Naprawiony i wzmocniony dolny wspornik siedzenia, który jednocześnie stabilizuje przednią i tylną część ramy, oryginalny był pęknięty i ktoś dosłownie zasmarkał to jakimś lutem - wyglądało to jakby ktoś uczył się lutować dopiero. Zabrane do specjalisty, polutowana nierdzewka, pomalowana 4 warstwami, dałem grube stalowe podkładki lepiej rozkładające siły jakie tam działały - rower jest teraz sztywny jak jasna cholera.
- Zmienione manetki przód + tył, ustawione przerzutki itd, dużo pitolenia z tym. Na szczęście do ucinania pancerza i linek mam parkside`a z tarczką do cięcia :D
- Zmienione WSZYSTKIE przewody hydrauliczne w przednim hamulcu, mała porada - końcówkę - choinkę - najlepiej jest mocno dość podgrzać jakąś opalarką jak ktoś ma, wtedy dopiero jest jakakolwiek szansa na założenie na nią wężyka. Innej metody nie udało mi się wyszukać używając starego wężyka jako obiektu testowego. Cały układ jak wspomniałem musi zostać zalany, tył działał więc nie ruszałem jak na razie.
- Zmienione oba koła, przełożona kaseta, ustawione hamulce itd.
- Założyłem licznik na nowo, a co..
- Zamontowane lampy przednia i tylna, ładowane na USB, fajne mocne światło. W planach będzie założenie jakoś dodatkowej lampy przedniej od dołu ramy z przodu. Coś wymyślę.
- Założone flagi, jedna to Polska oczywiście, druga - lokalnie patriotyczna - Gdańsk.
- Zamontowałem sobie jeszcze jak na poniższych zdjęciach widać zapięcie rowerowe - zmieściło się jak poprzednio. Warto mieć.

W lekko dalszych planach:
- Zmiana przewodów hydraulicznych tylnego hamulca
- Dołożenie małej zębatki/zmiana korby na 3 rzędową (obecnie mam 2 rzędową)
- Zmodyfikowanie istniejącego zagłówka / stworzenie nowego zagłówka. Ten co tu był to jakaś bieda była. Nie wygodne i zrobione "żeby cokolwiek było".

A teraz zdjęcia:







PS: No - flagi muszą byyyyć... :D Do zobaczenia na trasie!! :D
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 752
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 06, 2018, 07:05:51 am »
UPDATE:
Korba wymieniona, było 52/42  jest 48/38/28 - szczerze - brakowało tej cholernej 28T, było troszkę jaj z ustawieniem przerzutki bo łańcuch haczył ale jest ok, no i trzeba łańcuch skrócić bo poprzednio był ustawiony pod 52T a teraz jest 48T więc jest ciutkę przydługi. Hamulce zalane i odpowietrzone bez problemu, nie było to trudne, robiliśmy z ojcem bo łatwiej. Samemu pewnie też dał bym radę ale we dwie osoby jakoś lepiej.

Ostatnie dwie rzeczy zostały do zrobienia - wymiana fotelika oraz gum do flevo. Przy okazji będzie do oddania za niewielkie pieniądze dwa kompletne koła wraz z 7 rzędową kasetą do szosy, korba 52/42, lekko zmęczony fotelik ale sprawny do użytku. Jakby ktoś był chętny to info na prv albo za jakiś czas wrzucę do osobnego tematu, generalnie skombinujcie sobie ramę, przerzutki, kierownicę, łańcuch i macie rower. :P
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

Bart07

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 24
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 06, 2018, 09:21:24 am »

- Założone flagi, jedna to Polska oczywiście, druga - lokalnie patriotyczna - Gdańsk.


Zamierzasz nim pływać po morzu???? - założyłeś banderę.
Bartosz.

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 752
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 06, 2018, 09:42:15 pm »
Polska to fakt bandera jest bo ładniejsze. A na poziomie to prawie że się pływa więc by się zgadzało. Gdańska flaga ma na sobie herb większy z lwami. Bo ładny. Flagi z grubego materiału są i nawet nie hałasują.
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->