Autor Wątek: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...  (Przeczytany 5835 razy)

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« dnia: Czerwiec 17, 2018, 05:09:43 pm »
Zakupiony. Flevo Racer. Na samym wstępie chciał bym bardzo podziękować FDX za pomoc w załatwieniu i ogarnięciu transportu roweru z Holandii. Bez Ciebie kolego było by cholernie ciężko to załatwić.

No więc przyszło takie coś:

(jeszcze w pracy)
Kurier się zdziwił ze sam odbieram - no ale co, 10 kilo, ja nie dam rady? JA NIE DAM? No dałem.
Troszkę później po ogarnięciu bajzlu moim oczom ukazał się Racer w całym swoim majestacie:

(zdjęcie już z domu)
No i teraz kombinowanie szybkie, doczytanie że koła dmucham do 8 atmosfer (SIC!), oponki Continental (700x23c),felgi Mavic ub control 622x13, co w porównaniu do Fatbike (koła 26/4) nawet mnie rozczuliło, ot maleństwo. Ciekawostka, hamulce są hydrauliczne szczękowe marki Magura hs22, pierwsze na oczy widzę. Przedni jeszcze w miarę, tył - działała jedna szczęka, już poczyszczone i działają obie. Klocki hamulcowe dostępne - 30zł za parę na alle - no problem. Same klamki troszkę zniszczone, widać po nich że przeżyły jedną spektakularną glebę. Dzisiaj z ojcem zrobiliśmy to co każdy normalny facet po otrzymaniu nowego używanego roweru: (uwaga, drastyczne zdjęcie!!)

Generalnie rower w częściach. Do wymiany, kierownica, gripy, manetki, linki, pancerze, łańcuch, opony i dętki (na tych kreseczkach gumę złapię po 5 minutach od wyjścia z domu), szybkozamykacze do kół (oba) i najgorsze - zestaw gum do flevo - powrotnik czy stabilizator jest w opłakanym stanie - praktycznie nie trzyma roweru w linii. Dodatkowo do odpowietrzenia tył, do wymiany płynu oba hamulce, w obu kołach przydało by się szprychy ponaciągać bo gdzieniegdzie są luzy spore. Wniosek jest jeden patrząc na ogólny stan roweru: Poprzedni właściciel albo miał 60+ lat i łatał rower jak umiał, w końcu po jednej spektakularnej glebie (liczne przytarcia, szczególnie na klamce hamulca) rower został ciśnięty do szopy i tam sobie stał rok, dwa, trzy? Zachowało się na nim kilka pajęczyn nawet, a domyślam się, że i tak rower był przetarty przed wysyłką.

Jutro idę do rowerowego dopytać co mogę zapakować do takich cienkich felg plus może kierownicę wyczarują (jakieś rady posiadacze flevo? lecieć klasykiem czy kombinować z krótką prostą + rogi?)

Obecnie rower rezyduje sobie na balkonie (żona warczy gdy rower wyleguje się w salonie, zero zrozumienia dla sztuki... ehsz..)

Do poprawki jeszcze jest fotel bo generalnie jest to jakiś zabytek z włókna szklanego czy innego badziewia, ale tymczasowo styknie, jak się to to połamie to zakupię nowy, tego wypadało by przeszlifować (jakieś rady w tym temacie?) i popryskać na jakiś bardziej ludzki kolor (czarny? czerwony?).

Tak więc dzisiaj to na razie tyle o Flevo Racer, jak by nie wliczać w to zestawu gum do flevo, których sprowadzenie może potrwać miesiące (dosłownie) - rower powinien być z powrotem na kołach już za tydzień, zależy jak ogarnę się z kasą bo ostatnio dentysta oprócz ósemki i zawartości kanałów moich zabrał mi 1300zł więc mam totalną kaszanę z finansami. Jak tak sobie patrzę to wydaje mi się że przy pomyślnym wietrze zamknę się w 500 - 700zł spokojnie. A to jest nawet może i wykonalne. Co sądzicie?


Aha no i najważniejsze - race był kupiony z jednego ważnego powodu, chodzi o... hmm... właściwie to jak projekt nr 2 się rozpocznie to dam wam znać, tak czy siak - prędzej czy później możliwe że będzie na sprzedaż ten racer, a na jego miejsce wskoczy moje marzenie i docelowa maszyna, Dream Machine jak to śpiewał swego czasu Queen (co prawda o samochodzie, ale co tam :P ) https://www.youtube.com/watch?v=sQTu9vx-laY

Tym oto pozytywnym muzycznym akcentem zakańczam ten przydługi i nudnawy już post i będę dawał update na bieżąco ;)
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

Mikrobi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 18, 2018, 09:00:44 pm »
Sugestie z Bat-bajka:
1. koła grube, więc z tyłu albo big-apple Schwalbe (2,1 cala) albo - najlepiej - oba koła terenowe blisko tego wymiaru.
2. duża patelnia z przodu
3. Nexus Alfine z przodu, pewnie super by było 11 biegowy ale moja 8ka pracuje ...hmmm... dobrze.
4. kierownica: podwójne rogi, potrójny na lusterko i uchwyt na telefon
5. lusterko, koniecznie.
6. bagażnik... masz... zazdroszczę makabrycznie...
7. fotelik: mam Thora od kolego z forum - cudny jest, swietnie się spisuje pod plecak i pod światła pozycyjne
8. polecam zagłówek, jest... komfortowo :)

Świetnie że jest FlevoR, gratuluję serdecznie i do zobaczenia na trasie :).


DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 19, 2018, 09:42:36 am »
Hej Mikrobi
ad. 1) Koła chyba będę wymieniał, kupiłem wczoraj nowe gumy (dwie opony i dwie dętki), opony nadal cieniutkie ale dam im szansę, większych na te felgi nie da się założyć, a przy zmianie felg od razu zmienił bym kasetę na jakąś normalną, ta co jest wygląda jakby ktoś powyciągał zębatki z zegarka na rękę i do roweru zastosował :D niby 7 rzędowa ale jakaś taka... malutka. Więc i wydatek spory się zrobi na dwa koła z ogumieniem, 28 cali. No chyba że używane skądś wyczaruję i te co mam sprzedam - może wyjdę na tym jakoś znośnie.
ad. 2) - ano przydała by się - fakt, chociaż wolę mieć na korbie 3 zębatki, żeby rower jednak był bardziej uniwersalny.
ad. 3) Jakoś nie mam zaufania do kaset powyżej 7 rzędów, obawiam się o grubość łańcucha w tym przypadku, w końcu na poziomce mocniej deptasz po platformach niż w pionie...
ad. 4) Kierownicę zostawiam tą co jest tymczasowo nie mam teraz kasy niestety na dodatkowe wydatki, zresztą kierownica w tym rowerze jest jedynie po to, żeby było gdzie manetki zamontować ;) równie dobrze mogło by jej nie być, a hamulce mogły by być zamocowane pod siedzeniem czy gdzieś kawałek od niego.
ad. 5) Lusterko mówisz... dla mnie flagi bardziej :) wygląda to fajnie i człowiek bardziej widoczny.
ad. 6) TAAAK! Bagażnik jest na wypasie! Szeroki jak diabli, idealny pod miękki kuferek czy po prostu do zamocowania torby czy czegokolwiek innego. Jaram się jak grill na lato :D
ad. 7) Czy możesz powiedzieć jakie są mniej więcej ceny? Nie mam koncepcji na renowację obecnego siedziska, wygląda jakby było robione z włókna szklanego 20 lat temu...
ad. 8) Zagłówek jest ale jakiś dziwny, na pewno do przerobienia, myślałem, żeby zrobić poduchę ze skaju, bo łatwo to czyścić, a sam pręt owinę czymś, linką czy też pasami skaju żeby jakoś lepiej wyglądało.

Duża Czarna w tą sobotę mam nadzieję ruszy dalej, zależy od tego czy sprzedawca się spręży i mi manetki dośle do piątku w paczkomat. Będą update zdjęciowe z montażu jak też i z końcowego efektu.
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 272
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 19, 2018, 12:06:32 pm »
ad. ad. 3 - chodzi nie o kasetę 11 rzędową, ale o piastę z przekładnią planetarną.
Co do Alfine 11, to owszem pracuje super, szeroki zakres, ale.... duże rozpiętości pomiędzy poszczególnymi biegami, czuć to zwłaszcza na podjazdach. Wygodniej by było na Nuvinci 360 lub 12 biegowym Sachsie Elanie i założyć do kompletu podwójny blat do przodu żeby biegów nie brakowało=)
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Mikrobi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 19, 2018, 07:22:00 pm »
Z NuVincim już pojechałeś po bandzie ;) a poważniej: też mi się marzy :)
a i druga mała tarcza z przodu by się nadała, ale trzeba by i napinanie łańcucha i przednie przerzucanie zrobić...
Na rzie bardzo dobrze, no tak, nie piszę "doskonale" jeździ się na jednej patelni...

a Thora miałem od kolegi Antonowicza z forum: czescidopozioma.pl
...ale teraz nie widze w ofercie... szkoda, super sprawa, jestem bardzo zadowolony.

Jeszcze lusterko: flevo racera widać jak... ;) plus limonkowa czapka z daszkiem i taki pokrowiec na plecak a kierowcom za tobą będą łzawiły oczy ;)
Lusterko rozwiązuje trudność patrzenia do tyłu by widzieć nadjeżdżające za mną samochody.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2018, 07:28:25 pm wysłana przez Mikrobi »

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 272
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 19, 2018, 07:47:16 pm »
Mikrobi używane Nuvinci i Alfine 11 - cenowo chodzą koło tysiąca złociszy - czasem trzeba kupić cały rower lub jak w moim przypadku komplet kół, ale tragedi nie ma. Miałem okazję kupić sprawne Nuvinci za 650 pln, ale za bardzo podjarany byłem na Alfine. Teraz wziąłbym Nuvinci.
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

aligatorpoczta

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 419
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 19, 2018, 08:06:19 pm »

a Thora miałem od kolegi Antonowicza z forum: czescidopozioma.pl
...ale teraz nie widze w ofercie... szkoda, super sprawa, jestem bardzo zadowolony.


Z Grzesiem albo na forum albo na FB kontaktu szukaj jak coś chcesz
Czarne Swb  ful 26x26, Zielona żaba swb 20x26

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 20, 2018, 08:35:48 am »
Thora w ofercie też nie widzę, ale to do przyszłego projektu będzie jak znalazł, ten obecny fotelik spróbuję jakoś odratować, nie mam tylko pojęcia czym to pryskać i czy w ogóle jest sens?
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

woojtek1

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 444
  • M5 / Speedliner 'Blue Glide' 26/20

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 24, 2018, 05:55:20 pm »
Siemacie. Update, rower poskładany, opony zmienione na niewiele grubsze, Michelin dynamic sport (700x25C) slick, manetki zakupiłem Shimalo SL TX50, linki, pancerze, łańcuch itd. Rower obecnie wygląda tak:

kierownicy nie kupowałem nowej, żeby nie mnożyć kosztów, zostawiłem starą ale pokryłem ją koszulką termokurczliwą, nie powiem - wyszło nawet ładnie:

A skoro czyścić to czyścić, oryginalne zębatki tez doszorowane


Fotelik zostawiłem oryginalny, został jedynie doczyszczony.

Do zrobienia zostało:
-Wymiana przewodów hydraulicznych w obu hamulcach, a co za tym idzie odpowietrzenie, wymiana płynu hamulcowego.
-Zakup i wymiana kompletu gum do flevo, najgorzej jest z stabilizatorem, całkowicie nie trzyma roweru, mocno się kładzie, bywa to dość niebezpieczne przyznam.

A reszta to kosmetyka w zasadzie, upchanie całego osprzętu typu oświetlenie, kamerka, bidony, zapięcie, liczniki itd.

Dalsze plany - na zimę rower jedzie robić czary mary i potem możliwe, że będzie na sprzedaż. Jak na razie jest w stanie bardzo dobrym, będzie - w celującym bo jak już coś robić to na perfect. Do zobaczenia na trasie poziomki!
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 28, 2018, 08:27:45 am »
UPDATE:
Wczorajsza wycieczka do 2 sklepów rowerowych, w jednym ~400zł, w drugim 770 za to samo i stwierdzenie, że nie da się zrobić tego co chcę bo coś tam.

Chcę grubsze opony. Po prostu, obecnie mam jakieś cieniasy, na których prędzej czy później się zabiję po prostu. Koło ma średnicę z oponą obecnie 683mm, wiem, że mam jeszcze 10mm zapasu do jednego z elementów, który generalnie można przypiłować na okrągło i zyskam kolejne 10mm, czyli teoretycznie mogę zmieścić koło o średnicy 30mm większej i zostanie 5mm zapasu czy buforu bezpieczeństwa. Element wygląda tak:

Teoretycznie jest to element wzmacniający przedni widelec, dlatego całego go nie usunę, ale przypiłować go można tak, żeby pierwszy otwór od dołu znikł, wtedy wcisnę tam większe koło. Do zmiany też kaseta bo ta co jest ma zastosowania szosowe tylko i wyłącznie, a co za tym idzie wczorajszy podjazd pod górkę, na której mieszkam zabrał mi oddech całkowicie :P - zdecydowanie za ciężkie biegi. Na szczęście łańcuch nowy, a od poprzedniej wymiany zachowałem część identycznego wiec nie muszę kupować drugiego.

Czyli: Do kupienia dwa kompletne koła z ogumieniem oraz kaseta 7 rzędowa. W sobotę będzie znowu robota, a potem już tylko wymiana tych cholernych gum do flevo bo stabilizator zużyty i bez niego bardzo ciężko się jeździ bo rower na zakrętach za mocno się kładzie i ciężko go opanować co w połączeniu z oponami slick o grubości palca wskazującego może być prostą receptą na glebę. Stay tuned.
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 30, 2018, 07:21:13 pm »
Heya!

No i udało się wcisnąć szersze felgi, szersze opony (Shwable Active Land Cruiser K-Guard 3, 28x1,40) oraz standardową kasetę 7 rzędową (wybaczcie nie chce mi się liczyć zębów :P podobno standardowy standard). Trzeba było kątówką ten element podpiłować, o którym pisałem wcześniej i jest teraz ładny i pół okrągły.
Domontowałem jeszcze licznik i zapięcie (no musi być) i dzisiaj po jeździe testowej spokojnie dało się 30km/h trzymać średnią przelotową ale pod górkę nie jest już tak wesoło, chyba jednak korbę będę musiał zmienić na 3 rzędową (korba na kwadrat jest) bo jednak brakuje mi troszkę przełożeń, podjazdy są istną masakrą. Do modyfikacji jest zagłówek, podobno gdzieś ojciec ma jakiś stary samochodowy zagłówek no ale mam wrażenie, że będzie za duży, ma ktoś jakieś koncepcje co do zagłówka? Ten co był jest źle wygięty i cholernie jednak niewygodny. Do kupienia jeszcze są te diabelne gumy do flevo (czekam na wypłatę i nawiedzę ebay niestety :( ceny z kosmosu). Lekki problem był z hamulcami, które na styk pasują do szerokich felg, jak bym zmieniał klocki na nowe to będzie zabawnie, chociaż te co są wyglądały na nowe... więc kto wie. Ogólne wrażenia z jazdy - boskie! Jest to istna rakieta, nie dość, że wygodne to diabelnie szybkie. Generalnie zadowolony jestem. Kilka drobiazgów i będzie gitnie. Aha, do zamontowania zostały lampy przednia i tylna, ale to muszę pogrzebać gdzieś za kawałkiem plexi żeby sobie wsporniczki porobić. Myślę też czy znowu sobie flag nie zrobić bo to jednak fajnie wyglądało i poprawiało widoczność roweru. Ale to po wypłacie ;)
Jak na razie wygląda tak:



Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 03, 2018, 07:31:26 am »
UPDATE: Po wypadku flevo do remontu. Wstępnie wyliczyłem koszta na 600zł, nie liczę robocizny i podarowałem przytarty fotelik (dam krawędziówkę naokoło fotelika) oraz przytartej klamki hamulca (wyszlifuję papierem ściernym i będzie prawie cacy) bo wyszło by pewnie ponad 1200zł. Jak na razie wychodzi około 600zł za kierownicę, platformy, manetki, przewód od hamulca plus płym i odpowiertzanie, koła mają bicie, przednie ma duże bicie, tylne mniejsze, ale jednak - były nowe, 3 dniowe i już rozwalone. Nie wiem czy to kwestia centrowania czy koła załatwione są. Tak czy inaczej koszta to około 600zł, liczę z górką - 800zł bo wysyłki allegro itd, plus moje straty własne, plus fakt, ze znowu jestem bez roweru - wkurw po prostu. Powinienem go skasować 1500zł za to wszystko ale nie jestem pazerny i polecimy 800zł. Będzie update jak skończę naprawiać... ehhh....
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 222
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 03, 2018, 08:01:04 am »
A co to za wypadek był? Ty jesteś cały (bo to jednak ważniejsze niż rower)?

Jak wina kierowcy to bierz z OC i się nie martw że wyjdzie 1200zł zamiast 600. Dla ubezpieczalni to i tak grosiki (naprawy aut to sumy 10x większe, a bywa że i 100x większe), kierowca straci zniżki za bezszkodowość tak samo za 600zł wypłaty dla Ciebie jak i za 6000.

DeVilio

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • ROWER POWER! :D
Odp: Flevo REBIRTH! Czyli powrót do odpowiedniego poziomu...
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 03, 2018, 08:48:39 am »
Raffi, wiem że mogę go pociągnąć z odszkodowania, wiem że wina była bezsprzecznie jego, mam nawet świadka i pełne dane sprawcy wraz z miejscem jego zamieszkania. Wiem, że typ mi się nie wywinie z tego ale jestem człowiekiem i mimo wszystko nie chcę robić problemu jak jest sposób na załatwienie tego polubownie, zdaję sobie sprawę, że każdemu z nas zdarzają się wpadki i każdy z nas życzył by sobie, żeby sprawy były rozwiązane polubownie, zamiast uruchamiania maszyny urzędniczej. Wiec jak mi da do ręki 800zł to spoko będzie. Jak będzie się migał wtedy odpalamy rakiety i lecimy urzędowo.
Bottecchia American FatBike.
Flevo Racer
...i to nie koniec... ]:->