Autor Wątek: Ventisit a wygoda.  (Przeczytany 2245 razy)

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 169
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 15, 2018, 08:09:31 am »
Lechu i Burza mają sporo racji, ale proszę Panie Leszku nie pisać;" materacyk "Kaczmarek"

Ten materac to Novosport. Tę kompozycję (mało przewiewną) szef firmy Albert wymyślił.
Ponieważ krawiec niemieckiego nie zna, więc w kwestii materacy pośrednikiem zostałem.
Na Polskę puszczałem (za pozwoleniem Niemca) tańszą wersję sport.
Czyli. Powłoka zewnętrzna (góra przewiewna, dół z Wigofilu nie), plus środek (karimata 6mm, siatka twarda 6 mm i siatka 12). Wersja Komfort miała siatkę 20.
Te pokrowce Komfort wciąż idą jak ciepłe bułki.
Widocznie zachodni poziomowcy nie wiedzą co dobre, a co złe jest.

Ja od początku opinię negatywną o tym pokrowcu miałem, ale klient nasz pan, jak przysłowie mówi.

Pan Panie Leszku prawdopodobnie na grafitowe obicie trafił.
Jakościowo wyglądało podobnie jak to czarne i było sporo tańsze.
Sam też grafitowego używałem, ale może nie tak intensywnie i przez to zniszczeń większych nie zauważyłem.
Odkryłem też - na trajce jeżdżąc - za to inną wadę o której Wy nie piszecie.

Krawiec ze względów oszczędnościowych wycinał wzory poprzecznie do osi rolki siatki (np 12.)
No i pokrowiec mój zaczął się kłaść na jedną stronę. Od chyba 7 lat tnie wzdłuż.
Więc jeśli już pokrowiec "siada", to wzdłuż osi.
Poza tym Jarek rozprowadzał pokrowce w bardzo dawnych czasach, kiedy to żadnych pokrowców
na rynku polskim nie było, a i krawiec doświadczenia nabierał.
Wtedy wszyscy - po latach jeżdżenia na karimatach czy innych gąbkach - cholernie się cieszyli,
że coś choć w połowie przewiewnego jest. I to dość przystępnej cenie.
Jarek raczej z ludzi nie zdzierał. Ja z niego też nie.
Przywoływanie więc zamierzchłej przeszłości raczej sensu nie ma i mieć nie powinno.
Ale jak wiemy u rydzykowych wyznawców to norma.
Burzorzepie czy Kneecapsstorm  jest ok.

Pokrowce, które zaproponowałem jako superair-sport, w wersji na siodła Bodylink,
HPVelotechnik kupowało przez wiele lat po 100 do 200 miesięcznie.
I wciąż schodzą.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2018, 08:13:44 am wysłana przez Maciej K »

aligatorpoczta

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 409
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 15, 2018, 08:48:47 am »
Maćku mógłbyś czasem czytać wiadomości prywatnej  ;D
Czarne Swb  ful 26x26, Zielona żaba swb 20x26

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 169
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 15, 2018, 09:04:49 am »
Aligatorze Arku...Wiadomości czytam i 12.bm o godz. 20.16 odpisałem, cenę podając.

aligatorpoczta

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 409
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 15, 2018, 09:12:03 am »
Aligatorze Arku...Wiadomości czytam i 12.bm o godz. 20.16 odpisałem, cenę podając.
To jak możesz jeszcze raz wysłać bo nic nie doszło :-\ i daj znać że wysłałeś  :D
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2018, 09:30:53 am wysłana przez aligatorpoczta »
Czarne Swb  ful 26x26, Zielona żaba swb 20x26

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1909
  • Zduńska Wola
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 11, 2018, 05:54:05 pm »
Przeprosiłem stary (oryginalny M5?) materacyk Przez prawie miesiąc jeździłem krótsze i dłuższe dystanse by pojechać Maraton Podróżnika.  Po przejechaniu  prawie 550km i "przeleżeniu" prawie 26-ciu godzin z małymi przerwami stwierdzam, że materacyk Ventisit jest do dupy.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


tom0jo

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 53
Odp: Ventisit a wygoda.
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 11, 2018, 07:08:46 pm »
Do 2015roku jeździłem na materacu zakupionym razem z rowerem w Cykloturze (Kaczmarek- Novosport) przy 10h tyłek zaczynał pobolewać, rzepy się połowicznie odpruły i lekko ugniótł się. Po 2015 tym zakupiłem na zlocie w Czechach materacyk Ventisita. Fakt bardziej przewiewny, nie zmienił kształtu  ale na dłuższych dystansach też tyłek boli (nacisk na kość ogonową), ciężej umościć się w foteliku niż w oryginalnym materacu. .Oczywiście była wymiana fotela na rozmiar większy. Próbowałem jeździć jak Live_evil bez materacy, ale przyklejałem się do plastiku, więc trudno powiedzieć jakie rozwiązanie jest najlepsze. Na razie pod względem wytrzymałości Ventisit daje radę, zobaczymy jak długo...