Autor Wątek: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety  (Przeczytany 5345 razy)

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 07, 2018, 01:41:22 pm »
To i ja dodam od siebie. Od 2006r na 20+20" SWB USS, parę wypraw zaliczyłem, rowery zjeździły Litwę, Niemcy, Holandię, Danię, Słowację, Węgry i oczywiście kawał Polski. Jako takie pojęcie więc mam.

Plusy pozioma:
-na tylne koło przypada ok 50% masy, a nie 70-80% jak w pionie, więc trudniej zamordować tylne koło jadąc z sakwami.
-poziomkę łatwiej wcisnąć w pociąg. Serio. Jest węższe niż MTB, łatwiej postawić w przejściu czy wagonie tak, by nie przeszkadzało. Wchodzi do kibla, wchodzi do przedziału, wchodzi wszędzie.
-poziom się świetnie sprawdza na długich trasach. Wypadł nocleg i zamiast 100km trzeba z sakwami pojechać 200? Da radę, kolejnego dnia będziesz do użytku, dupa nie odpadnie, plecy nie będą bolały.
-poziom jest aerodynamiczny. Przydaje się tam, gdzie wieje. Bywało, że szosowcy jechali 15km/h bo tak wiało, a ja jechałem prawie normalnie: 22-24km/h.
-z górki nie pedałując odjeżdżasz wszystkim MTB, nawet jeżeli oni pedałują ;-)
-pozioma nikt nie ukradnie spod sklepu, bo na nim po prostu nie pojedzie. A przynajmniej szansa na to jest nieporównywalnie mniejsza niż w przypadku pionowca.
-świetnie się sprawdza w zimę i na mokrym. Serio - po lodzie idzie jak głupi i to stabilnie i bezpiecznie (pomijając dłuuuga drogę hamowania), osobiście jechałem >40km/h.
-napęd starcza na 10-15kkm, a nie na 3-5, więc nie musisz brać zapasowego na nawet długą wyprawę ;)

Minusy:
-odpada jazda po piachu. Przód po prostu nurkuje w ten piach. Krótkie "kałuże" piachu da się przelecieć rozpędem, ale jak się trafi prawdziwa piaskownica to trzeba pchać.
-mocno utrudniona jest jazda po kamieniach, korzeniach, czy ddr upstrzonymi krawężnikami. Da się, ale na MTB jest jednak znacznie łatwiej.
-nie zamontujesz przednich sakw, a przynajmniej nie zamontujesz ich do bagażnika przy przednim kole. Dla mnie to nie wada, ale podobno ludzie mają problem by się zmieścić w 2 sakwy, więc jak komuś się nie chce kombinować z dorabianiem bagażnika, albo sakw typowo do pozioma, mogą mieć problem.
-trudniej się nosi. Trafią się schody, wnoszenie do pociągu, czy cokolwiek i niestety poziom jest mniej poręczny. Nie to by mi to kiedykolwiek uniemożliwiło cokolwiek, ale MTB nosi się obiektywnie łatwiej ;-)
-na pionie trudniej jest się nabawić oparzeń słonecznych. Na poziomie niestety leżymy frontem do słoneczka, bez dobrego kremu ani rusz - spalisz nogi, tors, szyje, ręce i twarz. Nie zasłonisz twarzy daszkiem od kasku.
-słabiej jedzie się w zacinającym deszczu, bo nie zasłonisz oczu daszkiem od kasku i deszcz napieprza prosto w oczy. Przydają się gogle. Na zimę zresztą też.
-w deszczu jadąc USS masz mokre ręce. Są na to sposoby, ale i tak mało to sympatyczne.
-USS ma tą wadę, że już parę razy miałem solidny siniak, gdy na żwirówce spod kół wyskoczył mi kamień i przywalił w rękę.
-20-26" ma tą wadę, że wozisz dwie dętki zapasowe zamiast jednej. Na dłuższe wyprawy pewnie tez dwie opony zamiast jednej. Zapobiegliwi, co biorą na wymianę szprychy pewnie będą narzekać jeszcze bardziej ;-).
-w razie awarii na trasie serwisant rowerowy z wiejskiego sklepu rowerowego na widok poziomki czasem ucieka w popłochu, nawet gdy do zrobienia jest coś co się w poziomie robi identycznie jak w pionowcu.
-faktycznie pod górki jest nieco trudniej, ale to nie to, że się nie da, czy nie wiadomo jakiej siły trzeba. Doświadczony poziomkowicz podjedzie pewnie równie szybko jak turysta na MTB. Za to z górki MTB zniknie z tyłu :P
-Poziom full niestety zawsze ma dość mało sztywny tył. To samo zresztą tyczy się pionów, ale poziom SWB do tego ma tył lekki. Co za tym idzie słabo nadaje się do ciągania dużych i ciężkich przyczepek wyprawowych, bo w pewnych warunkach (ślisko, z górki, łuk) przyczepka taka próbuje przejąć kontrolę nad rowerem i postawić go bokiem. Mnie to spotkało przy 45km/h i nie było fajne - przyczepka poszła na złom, rower do naprawy (m.in. prostowanie haków kół), sakwy do kosza (przetarte), a ja w bandaże.

Chyba tyle z moich wrażeń. Ogólnie jednak wciąż jeżdżę poziomem i nie zamierzam zmieniac go na żadne MTB czy trekinga. I to niech będzie za podsumowanie "czy warto pozioma do turystyki". Warto.

mototramp

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 23
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 31, 2018, 09:49:40 pm »
Ja odpowiem krótko.
Kupiłem poziomkę właśnie z myślą o Wyprawach!
Nie wyobrażam sobie jeżdżenia daleko (a teraz już w ogóle - blisko też) na pionowcu!
Boli dupa, plecy, ręce...
Jedyny "problem" jaki widzę (widziałem) to zabranie bagażu.
Do poziomki ciężej pozakładać sakwy itp.
Ja rozwiązałem to kupując przyczepkę.
Nie wypowiem się, bo jeszcze nie testowałem jej z pełnym ekwipunkiem w trasie, ale nie przewiduję problemów.
Wchodzi 30 kg, więc wszystko można zabrać.
Tak więc - wyprawy - TYLKO poziomką!

lechulysy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 01, 2018, 10:06:30 am »
też postaram się krótko:
zalety:
- wygoda jazdy = więcej godzin nie boli = dłuższe dystanse dniowe, przy czym ja się coraz częściej zastanawiam po co jadąc z sakwami robić > 100km dziennie? można tylko zaczyna brakować czasu na zobaczenie czegoś po drodze, ale to zależy czy rower jest celem samym w sobie czy środkiem bo cel jest "zobaczyć"
- lepsza widoczność - nie patrzysz na koło i asfalt tylko wokół a i w niebo czasem też

wady:
- słabo się nadaje w góry, nie mówię o pagórkach ale o długich podjazdach - jeśli jeździsz z pionowcami to będą ci odchodzili i razem sobie nie pojeździcie, podobnie zreszta w pagórkowatym terenie: w zależności jaki będzie, jakie warunki wiatrowe itp nie pojeździsz z pionowcami bo albo ty im uciekniesz, albo oni tobie
- słabo się nadaje w "trekingowy" teren - na 26" mniej to sie czuje, ale przy 20" polne drogi, piachy itp są do przejechania, ale nie jest to przyjemne
- przewożenie jest kłopotliwe - w pociągu zajmuje więcej miejsca, nie powiesisz na haku bo z reguły bom ci się nie zmieści a i długość jest większa więc wystaje ponad przewidziany obszar

wg mnie zalety przewyższają wady i dlatego do turystyki po umiarkowanie górskim terenie bardzo polecam
przy okazji: oponie typu "gospodyni domowa wsiada na piona i robi 100km" włóż między bajki, kręcić trzeba, kondycję mieć trzeba, chodzi o to, że typowe bóle z piona nie występują i to jest ta podstawowa zaleta
Leszek

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 17, 2018, 10:38:09 am »
Podpisuję sie pod poprzednikami. Zarówno w plusach jak i minusach. Fanatykiem nie jestem. Oprócz poziomki użytkuję na co dzień kilka pionów ale w długą trasę wybieram sie tylko na leżąco.

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1315
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 27, 2018, 07:24:55 pm »
Podpisuje się wszystkimi rękoma pod tym co pisze Raffi. Mam pewne wątpliwości co do tych niebotycznych zysków z aerodynamiki (ja tam za wolno jeżdżę..), ale w sumie mógłbym podać i lepsze wyniki :P

I dodam od siebie parę wad:
- na poziomce nie ma możliwości założenia na kierownicy mapnika czy torby z aparatem (typu lustrzanka). Wyciąganie lustrzanki zza fotelika w czasie jazdy trochę podpada już pod sztuczki cyrkowe
- na USS nie założysz na kierownicy telefonu ani wielu liczników, a w "docelowym" miejscu też raczej mieści się jedno urządzenie
- na poziomce nie da się jeździć w "zwykłych" spodniach. Wcinają się w łańcuch, wieje po łydkach
- na poziomce nie da się popatrzeć na gwiazdy, nie wiem, czy mam po prostu jakąś wadę błędnika, ale nie jestem w stanie utrzymać kierunku "na wprost"
- poziomki z napędem na przednie koło mają bardzo mocno ograniczony zakres '%' podjazdów, kończą się na mniej-więcej 10%
- spora część poziomek "łamanych" jest dość niestabilna na bruku czy pochyłych ścieżkach
- na podjazdach zdecydowanie utrudnione jest balansowanie ciałem, minimalna prędkość to jest coś koło 5km/h, może być to dość mocno wymagające mocowo (albo dokładniej, szybciej kończy się bike-walking)
- niskie poziomki albo źle wyważone USS prowadzi się (aka "bike walking") bardzo ciężko
- ciężko jest kupić koszulki "rowerowe" z kieszonkami na brzuchu
- na poziomce jest większy problem z ciepłem: większa powierzchnia przyjmowania i zdecydowanie mniejsza do oddawania tegoż
- poziomka kusi "możliwościami" bagażowymi, co niestety często prowadzi do przesady (np. 100kg bagażu.. bo przecież się zmieści!)
- w czasie jazdy na bardzo dziurawej drodze.. trzeba przeżyć te całe wibracje, nie da się po prostu "podwiesić" na pedałach
- w czasie jazdy po mokrej nawierzchni na niskiej poziomce cała woda ląduje.. w najniżej położonej części fotelika
- jazda w czasie intensywnych opadów i/lub gradu na poziomce jest zdecydowanie bardziej bolesna
- przy dobrze dopasowanym foteliku jest problem z przykładaną siłą.. kolana, zębatki i łańcuch nie lubią takich ogromnych obciążeń
- dodatkowe rolki, teklany i inne "tegujstwa" powodują straty mocy

i zalet:
- materacyk można wykorzystać jako tymczasowe siedzisko (np. na czas jedzenia śniadania)
- da się jechać w okularach korekcyjnych korzystając z tychże (widok jest ostry, a nie "znad okularów")
- w czasie jazdy "po deszczu" nogi masz suche i czyste (jak przed jazdą)
- "intensywne" hamowanie prędzej skończy się połamaniem widelca niż kręgów szyjnych
- wjechanie w przeszkodę najczęściej kończy się wymianą zębatek, a nie całego roweru
- Igor robi "Sticki" na grubych kołach, na takich to piach raczej nie jest straszny

W Holandii mam (właściwie lepiej powiedzieć miałem) znajomych, którzy całkiem sporo jeździli turystycznie (zdecydowana większość.. na Condorach). Miałem pojechać po Condora (który dla mnie znaleźli), ale w projekcie mi się pozmieniało i nie pojechałem. Trzy miechy później już go nie było i nie miałem po co jechać :S

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 29, 2018, 07:47:01 am »
- na poziomce nie ma możliwości założenia na kierownicy mapnika czy torby z aparatem (typu lustrzanka). Wyciąganie lustrzanki zza fotelika w czasie jazdy trochę podpada już pod sztuczki cyrkowe

Gromanik mapnik przypinał rzepem do uda. Nie wiem jak to działało, czy się sprawdzało, ale jest to JAKIEŚ rozwiązanie. Nie za dobre, bo ciężko czytać mapę, gdy noga cały czas w ruchu. Warto go podpytać jak ktoś szuka rozwiązania z mapą.

Aparat najlepiej powiesić na szyi. Sam tak robię i to jest optimum. W żadnej torbie nie będzie tak bardzo dostępny.


- na USS nie założysz na kierownicy telefonu ani wielu liczników, a w "docelowym" miejscu też raczej mieści się jedno urządzenie

Można zamocować pokrowiec na komórkę do głównej rury ramy. Na pierwszym poziomie tak miałem, całkiem wygodne rozwiązanie. Choć szeroki smartfon 6" może być problemem, ale ja mam starą Nokię :-) Obecnie tel wożę w kieszeni (z tyłu) w koszulce, a jak mam koszulkę bez kieszeni, to za paskiem spodenek rowerowych. Tez jest ok, choć - znowu - rozwiązanie słabo nadaje się do smartfonów, zwłaszcza tych cienkich i dużych.

Za to jak na poziomie przy 30km/h wypadnie Ci z reki smartfon, jest szansa, że drogiej wymiany wyświetlacza nie będzie. Mój służbowy przetrwał kilka takich upadków.


- na poziomce nie da się jeździć w "zwykłych" spodniach. Wcinają się w łańcuch, wieje po łydkach

Łańcuch w rurki i się już nie wcinają. Gorzej jak masz rolkę przy udzie - wtedy rolka zaraz po smarowaniu łańcucha zawsze kompletnie usyfi spodnie i nie da się tego łatwo zabudować.


- na podjazdach zdecydowanie utrudnione jest balansowanie ciałem, minimalna prędkość to jest coś koło 5km/h, może być to dość mocno wymagające mocowo (albo dokładniej, szybciej kończy się bike-walking)

To chyba jednak kwestia konstrukcji i przełożeń w napędzie. Jak jeszcze miałem blat 32 w korbie, to spokojnie mogłem jechać wolniej niż idzie pieszy (przełożenie 32:32). Dawało się w tym wjechać na ściany niemal pionowe, o ile była przyczepność pod kołami (czyli raczej asfalt). Ale fakt - pionowcy w tym czasie odjezdżali.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1945
  • Zduńska Wola
Odp: rower poziomy SWB jako turystyk - wady/zalety
« Odpowiedź #36 dnia: Lipiec 02, 2018, 08:35:55 pm »
- na poziomce nie ma możliwości założenia na kierownicy mapnika czy torby z aparatem (typu lustrzanka). Wyciąganie lustrzanki zza fotelika w czasie jazdy trochę podpada już pod sztuczki cyrkowe

Gromanik mapnik przypinał rzepem do uda. Nie wiem jak to działało, czy się sprawdzało, ale jest to JAKIEŚ rozwiązanie. Nie za dobre, bo ciężko czytać mapę, gdy noga cały czas w ruchu. Warto go podpytać jak ktoś szuka rozwiązania z mapą.


Mam taki lotniczy, jak piloci mają..... Przy dużej różnicy temperatur cholerstwo paruje od wewnątrz.
Do jazdy turystycznaj nadaje się.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp