Autor Wątek: Jeżdżę VM...  (Przeczytany 5280 razy)

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 06, 2017, 12:50:16 pm »
Cytat: fdx
...czy polskiej wersji po prostu nie ma... bo nie widzę też możliwości przełączenia języka...)
Tak, nie ma polskiej wersji.
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2017, 03:26:26 pm wysłana przez kaczor1 »

fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 512
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 06, 2017, 01:06:08 pm »
w sumie  to się nie dziwię że nie zadali sobie trudu... lepiej sprzedać za więcej komuś na zachodzie "za dewizy"...   
nie dziwi mnie też zupełny brak zainteresowania tego typu pojazdami (zainteresowania w sensie chęci kupna) skoro nawet producenci olewają polski rynek... Nie rozumiem tylko dlaczego nie ma wersji niemieckiej tej strony.

Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

noisue

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 53
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 06, 2017, 05:25:05 pm »
Cześć,

jako że od pewnego czasu jestem szczęśliwym użytkownikiem Cab'a mini to niejako czuje się wywołany do tablicy w tym wątku. Postaram się odnieść do kwestii tu poruszonych.
Dlaczego cabbike? A dlaczego by nie? Chciałem na własne oczy przekonać się jak prezentuje się cab a, że mieszkam w Poznaniu, także do Kalisza jest relatywnie blisko, dwie godziny drogi. Spakowałem żonę, dzieci i pojechaliśmy zobaczyć caba.
Przeczytawszy wszystkie posty dotyczące velomobili na forum jak i samej postaci Macieja  byłem bardzo sceptycznie nastawiony. Jednak zawiodłem się i nikt nie pożarł mnie na przywitanie, :) jak i sam cab okazał się bardzo zgrabnym pojazdem. Wcześniejsze zdjęcia na forum, nie oddają jego proporcji, do żeliwnej wanny(mydelniczki) mu daleko. Cab zauroczył mnie, moją żonę i o dzieciach nie wspomniawszy, też miały możliwość się przejechać, dlatego też cab trafił pod mój dach.

Co do rekacji innych osób to Jeżdżąc nim spotykam się z samymi pozytywnymi reakcjami, odnoszę wrażenie, że ludziom się podoba. Choć wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje. Kierowcy omijają mnie szerokim łukiem, zastawiając się co właśnie minęli a nawet potrafią cierpliwe jechać za mną gdy brak jest możliwości wyprzedzenia.  Można by powiedzieć, że cab łagodzi obyczaje w ruchu ulicznym, co nie powiem jest dla mnie bardzo przyjemne.

Co mnie przekonało,to  przede wszystkim zabudowane nadwozie wraz z dachem, świetnie chroniące przed deszczem i jego efektami ubocznymi jakimi są kałuże oraz dobrze chroni przed chłodem. Ubieram się o wiele lżej niż na "tradycyjną" trajke. Jeżdżę nim na co dzień do pracy, czasami robię zakupy po drodze, i jak na razie raz tylko raz byłem na dłuższej, jak dla mnie, trasie to jest. 65km. Było to przy okazji spotkania z  Arjen Haayman jadącego swoim velo do Łodzi, towarzyszyłem mu przez kilka kilometrów.  Wiem,  że wynik nie zachwyca , ale nie jestem typem sportowca, traktuje caba jako środek codziennego transportu.

Co do parujących szyb, to nie mam takiego problemu, po pierwsze nawiew na szybę podczas jazdy zapewnia rynna na masce, dodatkowo stosuje spray antypare. Oczywiście podczas dłuższego postoju przy mocno ziejącym właścicielu szyba delikatnie zajdzie, ale wystarczy kilka metrów jazdy i jest z powrotem czysta.

Chwilowo to na tyle. Postaram się jeszcze wkleić kilka zdjęć caba, które według mnie oddają jego piękno. Choć tutaj mała uwaga: moja ocena może być subiektywna ze względu na wciąż trwający wysoki poziom szczęścia z jego posiadania. :)

Pozdrawiam
Mateusz
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2017, 05:56:14 pm wysłana przez noisue »

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1871
  • Zduńska Wola
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 06, 2017, 10:27:05 pm »
Cieszę się, że macie opanowaną wilgoć na szybach wewnątrz. Co z kroplami deszczu na zewnątrz?
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


klubowy

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 184
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 06, 2017, 10:36:25 pm »
Wpisz u wujka google hasło: niewidzialna wycieraczka.
Na okularach, kaskach i w szybowcach daje rady, więc myślę że to veli też się to nada. 8)

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 88
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 07, 2017, 09:16:28 am »
Fdx ...Już wyjaśniam. Firma PIMA robi tę wersję Cab-bika jaką ja wykonałem (nowy model karoserii) i produkowałem potem karoserie dla Bernda Kriegera, który mając prawa autorskie (odziedziczone po twórcach) pojazdy montował i sprzedawał. Jest to wersja dla ludzi wszelkiej maści. Czyli niskich, średnich i bardzo wysokich. Ja skróciłem dziób Caba o 17 cm (wyszły inne i wg b. wielu ludzi atrakcyjne nadkola) i zrobiłem wersję na wzrost do 185 max.
Zmieniłem również wiele innych detali. Zastosowałem też zupełnie inne zawieszenie przednich kół i tyłu.
Nazwaliśmy ją "Car-bike".
Na SPEZI 2011 widzowie jednak wyczaili szybko spore podobieństwo do oryginału czyli Cab-bika.
Dlatego powstała później nazwa Cab-bike mini.
Gdybyś uważnie czytał, to byś to wiedział, albowiem pisałem o tym.
Nie wiem też na ile znasz geografię Polski, ale Tarnów (w jego bliskości jest PIMA) dość daleko od Kalisza leży i łączenie moich "Cabów" z tymi od PIMA trąci brakiem wyobraźni albo jej nadmiarem.
Dziwne, że łącząc te dwa RÓŻNE!!! pojazdy nikt o cenę kaliskiego Cab-bika mini nie zapytał.

Hansglopke najpierw zatroszczył się o wilgoć, teraz troszczy się o krople.
Hans... Nie wiem co robi Mateusz, ale ja na czas deszczu zatrudniam garbatą pijaczkę lub menela (pojazd jest niski i garbatemu jest łatwiej) i ta w czasie deszczu gna obok szybę wycierając. A tak na poważnie.
W moim pierwszym poście napisałem, że jeździłem w deszczu. Na filmie widać, że wycieraczki nie ma, a ja żyję i piszę. Wniosek? Wilgoć wewnątrz i krople na zewnątrz dla Caba mini problemem nie są.
Hans...Twoja troska o wilgoć i mądrość pytań godne są najwyższego uznania.
Dzięki nim bardzo szybko uwagę na siebie zwróciłeś.
Przynajmniej moją i kilku moich kumpli. Szacun.
p.s. Uprzedzając dalsze Twoje troski dodam, że min. zapasowy prąd do oświetlenia w plastikowym wiaderku wożę.
Jeśli się Aku wyczerpie, to łopatką drewnianą dokładam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2017, 09:19:11 am wysłana przez Maciej K »

pracownik-kaczmarka

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 07, 2017, 01:53:11 pm »
Dlatego ludzie właśnie opuszczają to forum lub wolą się nie wypowiadać...nawet gdy wolność słowa obowiązuje to ADMIN (posiadający wg moich odczuć jakieś konotacje z Panem Maciejem) kasuje niewygodne wypowiedzi nt Pana Kaczmarka. Nawet sam Pan Kaczmarek prosił o nieusuwanie wiadomości - och co za szlachetna postawa próby obrony wolności słowa.
Może tym razem nie skasuje...
Hansglopke zadał pytanie o wilgoć, krople wody. Normalne pytanie. Pan Maciej odpowiada kpiąco: "ale ja na czas deszczu zatrudniam garbatą pijaczkę lub menela"
Oczywiście wszystko w żartach i jakże wybornym, polskim językiem.
Nastęnie "Hans...Twoja troska o wilgoć i mądrość pytań godne są najwyższego uznania. " - wcale nie wyczuwalna jest ironia i stawianie innych na poziomie kota, ewentualnie nierozumnej świni, do tego polskiej.  W kolejnym zdaniu jeszcze krótki pocisk, iż Hans napisał to tylko po to by zwrócić na siebie uwagę...Cóż, Hans, zostałeś zmierzony miarką Pana Kaczmarka, która jak widać jest dość krótka i bynajmniej poza długość jego nosa nie sięga - oczywiście żartuję :) Bo tak to działa, prawda? Wystarczy coś napisać głupiego - a na końcu dodać, że się żartuje i jest wszystko oki ;)


hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1871
  • Zduńska Wola
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 07, 2017, 02:18:27 pm »
Dzięki za wyjaśnienia.
Jeżeli będziemy jechać z prędkością niepełnosprawnego pieszego wilgć gromadzona na zewnątrz i w środku nie jest groźna.

Z tym dodatkowym zasilaniem z wiaderka  to.... nie rozumiem.
Bo ja bym z ładowarką jeździł.
pobierak.jeja.pl/images/c/3/2/66873_ladowarka-do-komorki.jpg
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 512
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 07, 2017, 02:24:48 pm »
To zapytam. Jaka jest cena kaliskiego cab-bike?
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

pracownik-kaczmarka

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 07, 2017, 02:32:41 pm »
Jeśli nadal obowiązują zasady i strategie w kaliskiej firmie....to cena będzie niższa niż tarnowski cab-bike - czyli mniej niż 4900 euro. Strzelam, że Pan Kaczmarek wyceni to na około 3900, ba nawet 3,5 tys euro. Tylko czas oczekiwania....rok, może dwa może nigdy ;) Bo w Kaliszu nie ma komu pracować, bo Pan Kamil niewiele umie? Bo polskie świnie...itd itd. Pewnie znowu wkładam kij w mrowisko ale piszę to, z czym miałem styczność gdy w Kaliszu za polską świnię robiłem.

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 07, 2017, 03:00:39 pm »

W Polsce rynek VM jest bardziej niż kiepski, ą wiedza w tej dziedzinie marna. 


@Maciej K
Tak, wiedz jest marna. Nie jeździmy VM, większość z użytkowników tego forum nie miała nawet możliwości zobaczyć VM na żywo, a jedyny kontakt, to fotografie i opisy z sieci.
Przykro więc się czyta, gdy szydzisz z pytań, które padają.
Ja wiem, że one mogą się tobie wydawać banalne, śmieszne, oczywiste, ale to sytuacja analogiczna do tej, w której na forum przychodzi osoba nie mająca pojęcia o rowerach poziomych. Ona też najczęściej zaczyna od pytań banalnych, na które odpowiedzi padły już na forum tysiące razy.
Przecież nikt tu nie chcę dyskredytować ciebie jako konstruktora, ani twojej konstrukcji.
Osobiście uważam, że informacji z pieszej ręki od użytkowników a zwłaszcza od konstruktora, żaden artykuł w sieci nie zastąpi
Oczywiście, możemy sobie poczytać na zagranicznych stronach a wadach i zaletach (również twojego pojazdu) tylko pytanie, po co w takim razie ten wątek.
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2017, 03:04:51 pm wysłana przez kaczor1 »

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 07, 2017, 03:22:10 pm »
Wpisz u wujka google hasło: niewidzialna wycieraczka.
Na okularach, kaskach i w szybowcach daje rady, więc myślę że to veli też się to nada. 8)
U mnie nie daje rady. Próbowałem preparatów dwóch firm i ...dupa. Mowie oczywiście o okularach a nie o szybach.

cody007

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 74
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 07, 2017, 03:50:32 pm »
pracownik kaczmarka i kaczor1 - ten temat nie został założony do wylewania waszych żali i rozterek więc proszę o modyfikację waszych wypowiedzi bo zwyczajnie zaśmiecacie temat .
  Najdłuższy dystans 06.06.2017 r

pracownik-kaczmarka

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 07, 2017, 04:08:44 pm »
cody007 - oczywiście że tak, Pan Kaczmarek może pisać o  "zatrudniam garbatą pijaczkę lub menela" - to jest OK
może pisać "No Brachu...Chciałeś błysnąć, a walnąłeś jak chory w basen (kaczkę)."
I o tym może pisać...a my zaśmiecamy forum. Admin i tak za chwilę nasze żale wypierd....próbując wybielić wizerunek Pana Kaczmarka. Mnie możecie też wywalić. CENZURA I TAK TUTAJ ZWYCIĘŻY!!!!

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Jeżdżę VM...
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 07, 2017, 04:44:30 pm »
@cody007 nie wylewam żali.Raczej proszę Macieja o spojrzenie na zadawane pytania, trochę z innej perspektywy - w tej kwestii z mojej strony to wszystko (w razie czego zapraszam na PW)


@Maciek K
Kilka lat temu, kontaktował się z tobą Arek z jednego z warszawskich serwisów rowerowych. Naprawiał wtedy sunridera, którego miałem u niego okazje oglądać - niestety wtedy jeszcze nie był sprawny. Po jakimś czasie użytkowania, Arek pozbył się go. Między innymi narzekał na konieczność sporego wychylenia się (wjechanie na tarczę skrzyżowania), aby mieć dostateczną widoczność. Znasz sunridera, więc chciał bym się dowiedzieć, czy to subiektywne odczucia Arka, czy może cecha tego konkretnego Velo?.
Sunrider ma chyba dłuższy "dziób" niż Cab? Czy może taka cecha też występuje w twoim VM?
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2017, 05:37:35 pm wysłana przez kaczor1 »