Autor Wątek: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"  (Przeczytany 2474 razy)

Damcio

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 54
Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« dnia: Wrzesień 23, 2019, 10:13:05 pm »
Hej,  wyczarowałem swój pierwszy rowerek poziomy (optima stinger). Na razie grzebie w napędzie bo okazało się że niezle tam namieszane. Oczywiście próbuje ruszyć z miejsca ale chyba za długo siedziałem na tradycyjnych kolarzówkach. Na razie ciężko w ogóle ruszyć z miejsca. Obecnie kiere mam typu "chomiczek" z dość dużym luzem na przegubie (odchylana).Muszę to naprawić jak najszybciej. Zastanawiam się czy na poczet nauki nie założyć coś w stylu ubar ,jakiś szeroki ? . Czy to mogło by mi pomóc w wyczuciu równowagi?

tomo

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 805
  • SWB DIY
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 24, 2019, 11:43:48 am »
Zostań przy tym, co jest. Zmiana na podsiodłówkę raczej nie wchodzi w grę, a póki nie wyczujesz sprzętu, u-bar da Ci za mały promień skrętu. Skasuj luzy na przegubie (u mnie pomogły podkładki z brązu) i postaw oparcie fotelika tak pionowo, jak to tylko możliwe. Bardziej "wyszytorcowany" fotelik lepszy jest do nauki później sobie obniżysz.

roroch

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 86
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 24, 2019, 06:36:14 pm »
Rada tomo jest słuszna, tyle że optima stinger raczej nie pozwoli na tyle wypionować fotela, więc raczej staraj się odkleić plecy od oparcia i odrobinę balansować ciałem w początkowej fazie jazdy.
Możesz pomóc sobie jedną nogą, potraktuj ją trochę jak przeciwwagę zanim postawisz ją na pedale. Na poziomce równowagę utrzymuje się nie balansem ciała, jak to ma miejsce na klasycznym rowerze ale ruchami kierownicy.Do nauki jazdy najlepiej nadaje się jakis prosty model poziomki na przykład sparta icarus, możesz ją zobaczyć na mojej stronie: rowerpoziomy.pl. Ma pionową wysoką kierownicę i prawie pionowy fotel. Tyle, że taka poziomka szybko się nudzi i po 500 kilometrach zaczyna się szukać nowych wrażeń
i nowego roweru. :-) Z U-barem daj sobie spokój, wszystkie kierownice mają swoje wady i zalety a U-bar tych drugich ma najmniej. Za to moim zdaniem najwięcej zalet ma kierownica podsiodłowa, niezastąpiona w podjazdach,
najlepsza w turystyce i w miescie, z kolei nie nadaje się do sportu. Powodzenia!

Stas

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 42
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 24, 2019, 07:38:49 pm »
Rada tomo jest słuszna, tyle że optima stinger raczej nie pozwoli na tyle wypionować fotela, więc raczej staraj się odkleić plecy od oparcia i odrobinę balansować ciałem w początkowej fazie jazdy.

Można też tymczasowo przymocować do oparcia (paskiem) zawiniętą karimatę, matę do ćwiczeń albo nawet poduszkę - coś co odsunie plecy od fotelika - tak jak to robiłem kiedyś na swoim (patrz: http://forum.poziome.pl/index.php?topic=3651.0)

Damcio

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 54
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 24, 2019, 08:09:33 pm »
Dzięki za rady Panowie:) Dzisiaj zauważyłem że maksymalnie podniesiona kierownica znacznie ułatwia mi wyczucie roweru. Jak mam ręce wyżej. Trochę mało mam teraz czasu na naukę, jest mi znacznie łatwiej wprowadzić rower w ruch jeżeli najpierw odepchnę się nogami kilka razy i nadam trochę prędkości.

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1479
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 24, 2019, 09:48:00 pm »
Spróbuj jechać z górki. Coś na wzór dziecięcych rowerków bez pedałów. Dzieciaki bez pedałowania świetnie łapią równowagę. Jak to opanujesz to pedałowanie będzie zdecydowanie łatwiejsze ;)
Pilski producent. Polecam!!!
http://morasydladzieci.pl/?kominy-moro,11

lechulysy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 348
Odp: Jaka kierownica lepsza do "nauki jazdy"
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 25, 2019, 11:24:55 pm »
wg mnie ubar jest najlatwiejszy do nauki - wynika to z tego (chyba), ze jest szeroki i ma się lepszą kontrolę - przy chomiku miałem na początku wrażenie, że koło "myszkuje"; co do lepszego skrętu chomikiem to jest to prawda o ile masz mały brzuch, przy dużym (wiem z autopsji) wcale nie jest łatwo skręcić - ja musiałem odchylać kierownicę bo miała kolizję z przeponą ;)

inna sprawa, że wymiana chomika na ubar to jednak jest wydatek, a jak zaczynasz jeździć to i tak się uczysz więc tak jak radzą koledzy: zostań z tym co masz, ucz się jeżdżąc z górki bez pedałowania i opierania pleców, potem dodaj plecy, potem pedałownie i ciesz się jazdą :)
Leszek