Autor Wątek: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...  (Przeczytany 1342 razy)

oblivion

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 343
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 05, 2018, 09:00:06 pm »
Jak sie ruskie wynosiły to granaty były tańsze od haczyków...

https://youtu.be/ePqcWC724U8
:D job twoju mać! :D

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3695
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 05, 2018, 09:17:17 pm »
No to jak poprzednicy:

Glukozamina - pierwszy suplement jaki brałem, efektów brak. 6

4 flex - pierwsza kuracja 30 sztuk saszetek dało ulgę na 3-4 miesiące, potem parudniowy wyjazd z dłuższym kręceniem i problem wrócił.  Obecnie kończę druga kurację po 40 saszetek i powtórzę to zgodnie z zaleceniami jeszcze dwukrotnie. Poprawa jest ale może to tez przez sezon zimowy i fakt że jeździ się mniej.

Flexactiv - nie odczułem żadnej zauważalnej poprawy.

Zwiększenie kadencji, zmniejszenie niestety średniej, jazda bardziej trekingowa niż sportowa - wyraźna ulga dla kolan chociaż trzeba się mocno pilnować bo człowiek chciałby przycisnąć :)

Wspomaganie elektryczne w rowerze, kiedyś krytykowałem bo wystarczały nogi, teraz rozumiem tych którym nogi nie wystarczają :) Generalnie bardzo warto, są i średnie i ogromna ulga dla kolan.

Ocieplacze na kolana - jeżdżę pierwszy sezon zimowy i są super, do tego trzymają staw. Tylko nie te najtańsze niebieskie a coś w stylu takich jak używają siatkarze.

@Maciej K:  Napisz konkretnie co Ci pomogło z suplementów, może i innym pomoże.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw...
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 06, 2018, 07:55:37 am »
Witam... Pomimo niechęci....[/.../]

[']

/.../

Kolana padły mi w latach 80-tych, obecnie to walka o przetrwanie. W leki i suple nie wierzę. Zabiegi fizjo- i fizyko- to jedyne, co im daję. Pomaga. Setki blokad dostawowo doprowadziły do zwapnień więzadeł. Najlepiej się czuję po kriokomorze.
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2018, 05:54:23 pm wysłana przez jarek_es »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3695
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw...
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 06, 2018, 10:03:23 am »
Najlepiej się czuję po kriokomorze.
Znajomy z pracy w podeszłym wieku właśnie zaczyna zabiegi, na jak długo Tobie pomagają?
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 06, 2018, 10:29:56 am »
Rok temu było nieźle całą zimę. Teraz daję szansę innym - biorę "dynamit", pole i prądy - czyli elektroterapia :)
Też działa.

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 121
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 07, 2018, 10:01:12 am »
Oblivion posługując się dziwacznym tytułem poważny i dość  bolesny problem poruszył.
Mając chyba najdłuższe doświadczenie w jeździe poziomej postarałem się w sposób możliwie krótki moje 40 letnie doświadczenia przedstawić.
Fdx, tomo i nawet sam twórca tematu, zaczęli w kabaret się bawić.
Storm zapałał miłością do mnie i pieszczotą w postaci Maciusia mnie obdarzył.
Dziewiątka (3x3) zaś autoreklamę i reklamę moich owiewek mi zarzucił.
Szkoda, że nie wyjaśnił po co miałbym owiewki reklamować, skoro i tak nie ma ich kto robić.
Ale z tą krioterapią ma sporo racji.
Ja ze swej strony podam środki przeze  mnie testowane.
Przez dwa lata brałem bobinki urugwajskie (w każdym sklepie Eko).
Od trzech zaś lat przyjmuję wyciąg z cęgokrzewu paragwajskiego (reklamują w radiowej Trójce) i szyszaka malediwskiego.
Bardzo pomaga też bulbunian szary czy przyczłapian złocisty, no i oczywiście sapiencja (w każdej aptece).
Dobre są też okłady z kota, a raczej z kociego futra.
Moja bardzo stara ciocia mówiła, że pocieranie kolanami o posadzkę kościoła w czasie podniesienia także kolana wzmacnia.
Dużo zdrowych kolan wszystkim życzę.

fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 551
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 07, 2018, 12:56:58 pm »
Kabaret służył rozładowaniu negatywnych emocji i jak widać pozwolił na rzeczowy powrót do tematu.
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

nahtah

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 373
  • Obieżyświat w poziomie
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 07, 2018, 08:03:42 pm »
"Bulbunian, przyczłapian, sapiencja"- oryginalne nazewnictwo ale jak owe wyciągi pomagają, to chyba warto było stosować?.;)))

Przeciążam kolana z racji swojej pracy - dźwiganie, chodzenie w poziomie, w pionie, po skosie , w dół i w górę z ciężarami i oczywiście jazda  poziomkami. Najbardziej odczuwam podjazdy ale i szybka jazda, też potrafi dać we znaki, przechłodzenie i przegrzanie to taki sam problem i co stosuję?
Biszolin z biszofitem - żel z praoceanu - solanka wydobywana z głębokości 200m. Jest to narodowy lek rosyjski - polecam.  Ten żel postawił mnie na nogi gdy przeholowałem (na głupotę nie ma lekarstwa) w robocie i rozwaliłem stabilność kręgosłupa a stosowałem wszelkie możliwe terapie. Obecnie jest to stała pozycja w mojej apteczce do której dodaję ćwiczenia rehabilitacyjne - elementy gimnastyki i jogi.
Dla ciekawości dodam, że stosuję skorupki jaj łącznie z tą białą błonką, którą trzeba razem ze skorupką z jajka ugotowanego obrać, wysuszyć i zmielić.

Zdrowych stawów życzę i dalekich wypraw!:)


3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 07, 2018, 09:14:19 pm »
"Bulbunian, przyczłapian, sapiencja"- oryginalne nazewnictwo ale jak owe wyciągi pomagają, to chyba warto było stosować?.;)))
Nie daj się nabrać. To taki starozakonno-kaliski pseudożarcik. Sporo Żydów w życiu poznałem. Wszyscy byli roszczeniowozłośliwi. Pomagają tylko swoim. Nie licz na to, że dostaniesz coś za darmo.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 200
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 07, 2018, 10:15:20 pm »
Sapiencja. A na kopalni posyłali po amper sztromu. Widać ktoś próbuje kogoś zrobić w wała... 8)

Leopold

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 08, 2018, 01:00:07 pm »
Chory nie za bogaty wszystkiego się czepia.Wyczytałem i internecie, że na "kolana"i nie tylko pomaga żelatyna.Pomyślałem, co szkodzi, tanio, nie trucizna, można spróbować. Zrobiłem dwie kuracje: w ubiegłym roku po sezonie i w tym we wrześniu i październiku. Mnie pomogło.
Oto przepis:- Żelatyna do sałatek, bez przypraw, wieprzowa - 2 łyżeczki; 1/4 szklanki przegotowanej chłodnej wody; połączyć, zamieszać i ostawić na noc. Ilość wody można ustalić zgodnie ze swoimi preferencjami gęstości. Osobiście do mikstury dodaję 1 - 2 łyżeczki miodu - przy okazji kuracja miodna. Wypić rano na czczo na pół godziny przed posiłkiem. Kuracja trwa około 1 - 1,5 miesiąca. Jak  ma pomóc to po dwóch tygodnia nieznaczna ulga.
Na rowerach przy moich 73 latach jeżdżę od około 60 lat początkowo zawodniczo w klubie rowerowy, teraz staram się często dla zdrowotności i rozrywki. Efektywnej kuracji. Nie zaszkodzi a pomóc może.


3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 221
Odp: Gdy Ci smutno możesz iść nad staw(y)...
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 16, 2018, 10:41:35 am »
Dwa dni temu skończyłem duużą serię elektrozabiegów. Jest zdecydowanie... gorzej :(