Autor Wątek: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.  (Przeczytany 420 razy)

fdx

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 474
Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« dnia: Wrzesień 13, 2017, 10:38:21 am »
Składam sobie baterię 48V do silnika 8fun. ale trafiło mi się kilka kaumulatorow z UPSa serwerowego. wystarczy żeby z nich zrobić 48V.
Pytanie teraz czym to mogę ładować? Czym ładujecie akumulatory?
Bo chyba nie wymujecie ich i nie ładujecie jak 12V każdego osobno ładowarką do akumulatorów?

Mam ładowarkę do baterii lipo 48V czy mogę użyć takiej? czy aby użyć zestawu akumulatorów potrzebny mi będzie jakiś bms?
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

noisue

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 40
Odp: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2017, 10:56:50 am »
Ja żelowe ze swojego pakietu 36 V ładuje osobno. Chociaż są dedykowane ładowarki dla takich zestawów np do kupienia w magmie.
A napięcie kontroluje osobno dla każdego z nich za pomocą mini woltomierzy.

Myśle że forum.arbiter.pl rozwieje wszystkie twoje wątpliwości.

przenikanie

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 142
Odp: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 17, 2017, 07:19:17 pm »
Rada co do żeli.
Po pierwsze: wozisz masę masy :)
Kobieta rozładowała aku 60Ah w aucie, bo zostawiła na światłach i rano się zdziwiła, że auto nie odpala i w ogóle martwe. Wiesz, na czym odpaliłem? Na pakiecie li-ion 12V 30Ah który waży niecały 1 kg. Mam taki do awaryjnego zasilania.  Tak więc podobnie wydajny aku li-ion w porównaniu z kwasowym jest lekki jak piórko.
Trzeba iść z postępem. Kiedyś zanim wymyślono silnik spalinowy, powstawały lokomobile. Czyli samochody parowe. Takie małe lokomotywki :) Gdyby nie było postępu, to strach pomyśleć, jak by to wszystko dymiło w dzisiejszych korkach :)

No ale skoro chcesz jeździć jeździć lokomobilem zamiast współczesnym autem, to parę rad.

Akumulatory połączone szeregowo można ładować ładowarką z Magmy (do żeli, na sumaryczne napięcie). Ale dość szybko zasięg będzie spadał.  Z powodu tego, że akumulatory są w szeregu, jeden przyjmuje więcej, drugi mniej, powstają coraz większe rozjazdy. W efekcie jeden aku jest przeładowany i się gotuje, drugi niedoładowany i chciałby połknąć więcej prądu, ale nie może, bo ładowarka odcina.  Kiedyś też jeździłem na żelach i to dużo. Rekordowy zestaw 3x12V wytrzymał 3 sezony bez uszczerbku i poszedł w świat na sprzedaż będąc sprawny jak nówka. Jest tylko jeden sposób by żele trzymały długo i były w dobrej kondycji. Ładować każdy z osobna. Najlepiej UPS-em. Nie spodziewaj się dobrych efektów ładując żele zabawkowymi ładowarkami rzekomo dedykowanymi do żeli.
Jeśli masz baterię złożoną z kilku żeli, każdy musisz ładować osobno. Zakup 3 lub 4 używanych UPSów dobrej marki zmieści się w cenie 1 ładowarki Magmy.  Trzeba tylko zrobić odprowadzenia do każdego aku osobno.
Ideałem jest zrobienie elektrycznej separacji za pomocą porządnego stycznika (podkreślam: PORZĄDNEGO) rozdzielającego akumulatory podczas ładowania. Ja tak kiedyś w epoce żeli robiłem. Nie jest to jednak tak do końca konieczne.

Tak więc zasada: im bardziej równo naładowane aku, tym dłuższa ich żywotność i zadowolenie z jazdy - czyli że zasięg nie spada.

Ale pamiętaj, że to wciąż tylko lokomobil :)
Dlatego UPSy i żele są tanie. Bo w lokomotywach też trzeba było wozić masę balastu w postaci węglarki. I co kilka stacji uzupełniać wodę do kotła.
Więc może jednak lepiej rozważyć zastosowanie nowszych technologii? I lżejsze o 500%, i wydajniejsze też o tyle samo. Napis na żelu 7Ah/12V oznacza, że tych 7 amperogodzin możesz wyciągnąć z akumulatora w ciągu 12 godzin! Gdy go przeciążasz w rowerze elektrycznym i zamiast przez pół doby ciągniesz tych 7Ah w godzine, to realna pojemność drastycznie spada.
Jeszcze raz więc warto, żeby rozważyć, czy w ogóle warto bawić się w żele.
Wiadomo, darowanemu (albo bardzo taniemu) koniowi nie warto patrzeć w zęby.
Ale czemu jeździć konno, jeśli można wsiąść do wygodnego auta? :)

Nie ma też niestety BMSów do aku żelowych. To inna charakterystyka ładowania. Więc ładujemy je albo szeregowo (licząc się, że z czasem będą coraz większe rozjazdy), albo osobno (wtedy każdy jest tak samo sprawny i gotowy do pracy w szeregu).
Zawsze jest też opcja, że przez kilka-kilkanaście cykli ładujemy szeregowo sumaryczną ładowarką, a potem równamy każdy z osobna UPS-em.





« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2017, 07:26:22 pm wysłana przez przenikanie »
Hase Kettwiesel delta trike 72V / 2kW
Hase Kettwiesel delta trike 60V / 1kW
Sun EZ3 USX HD delta trike 48V / 500W

fdx

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 474
Odp: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 17, 2017, 09:14:46 pm »
tak wlasnie myslalem..  mialoby to moze sens gdyby silnik byl na max 24v...
pytalem bo akurat mam osiem akumulatorow z upsa serwerowego ale moze wykorzystam je do czegos innego.
dzieki za obszerne wyjasnienia.
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...

przenikanie

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 142
Odp: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 17, 2017, 10:38:37 pm »
Cóż, Michał883 robi teraz super baterie na mocnych ogniwach wysokoprądowych, jakby co.


Hase Kettwiesel delta trike 72V / 2kW
Hase Kettwiesel delta trike 60V / 1kW
Sun EZ3 USX HD delta trike 48V / 500W

fdx

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 474
Odp: Pytanie do używających akumulatorówżelowych lub kwasowych.
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 18, 2017, 08:53:02 am »
to wiem...

mam baterię 36V od niego.
mam tez 48V wiec tragedii nie ma. potrzebuje dwie jedną do silnika 48V i druga ktory moze dzialac zarowno na 36 jak i na 48.
jest ok. a tylko kwestia prędkości - 12V wiecej to 10-12km na godzine szybciej.
moze przerobię 36stke na 48 i zobaczymy co dalej...
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...