Autor Wątek: Cyklomaraton K24  (Przeczytany 9201 razy)

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Cyklomaraton K24
« dnia: Czerwiec 21, 2011, 06:39:45 pm »
Gdy zainteresowałem się poziomkami znalazłem informacje o 24-godzinnym cyklomaratonie K24. Gdy juz miałem przed pół rokiem swoją pierwszą poziomkę postanowiłem na tenże maraton pojechać. K24 jest znany z tego, że oprócz poziomek z kuferem i bez, tandemów, trójkółek, u-botów (po czesku "ponorka" czyli rower zabudowany), rowerów z przyczeką dla dziecka są tam i górale, trekingi a nawet całkiem pokaźna liczba szos. ;) Faktem jest, że w tym roku było chyba ponad 10 poziomów, w tym ekipa z AZUBu (czeski poziomy producent). Jeździ się w kólko 28.4 kilometrowa trasę po równinie, od 16.00 w piątek do 16.00 w sobotę. 

Pojechałem na RaptoBiku, po natrenowanych 200 km. Na drugim kilometrze rurka od kamelbaka wpadła mi miedzy szprychy i musiałem sie zatrzymać. Po 4 kołach stwierdziłem, że zaczynają boleć kolana i przypomniałem sobie o frekwencji. Zaczęłem jeżdzić na wyższych obrotach (ale nie szybciej) i sytuacja się ustabilizowała. 
Potem w nocy raz się zagadałem, kolega krzyknął "tu skręcamy" i skręcił a ja pojechałem prosto. A że zawrócić na moim rowerze jeszcze nie umiem, więc spadł mi łańcuch, zaklinował się i straciłem 2 min. Potem jeszcze widząc, że będzie skręt ale niewidząc szczegółów skrętu wjechałem na pole i łańcuch spadł.  I potem jeszcze raz. Skończyłem to 6 kółko (była 23) i poszedłem spać.
NIe mogłem usnąć i przewalałem się z boku na bok prawie godzinę. Potem obudziłem się sam o godzinę wcześniej niż zaplanowałem. O 3 rano wyruszyłem do dalszego koła. Jszcze było ciemnawo, więc nie mogło sie obejść bez vywalenia się - tuż za STOPEM. Całe szczeście nic nie jechało. Ja światła miałem, ale słabe, a w nocy gorzej widzę.
Mając 13 kół chciałem iść na maxa i pojechać jeszcze 2. Ale na 14 przyszedł kryzys. Bolało, a przed szlabanem nie zdązyłem sie wypiąć i  zaliczyłem kolejną glebę. Tak już zostalem aż pojechał pociąg. Kryzys - zatem redukcja planów: godzinny odpoczynek, obiad i wyruszyłem do ostatniego, 15 koła. Zagadałem na obiedzie do dwojga młodych, którzy planowali ruszyć do ostatniego koła o tej samej godzinie co ja, że sie podłączę. A oni ok, wsiadli na tandem i ruszyli. Ale jak! Po drodze brali niektóre szosy, a ja im ledwo starczyłem. Ale wytrzymałem i koło skończyliśmy razem  po godzinie i 5 min.     
Ciekawa impreza, dużo ludzi jeździ na K24, nie żeby sie ścigać, ale zeby sie spotkać. Zwycięzca miał 27 kół. Najlepsza kobieta 18.

trajk-o-ciklista

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • To recline is devine!
    • Rowerki, przyczepki, sakwy i bagażniki
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 21, 2011, 09:24:00 pm »
Brawo Tomasz! :) 426km ! (tak?)

A co to za spadanie łańcucha ? Z małego kółka jak robiłeś jechałeś wstecz ? Czy .. ?
Też tak miałem, aż łańcuch wpadł między ramą a rolką i nie mogłem go wyjąć stąd bez odkręcenia rolki  :-/
Potem zamontowałem "blaszke" z rolek velokrafta, bo innej nie miałem. (poszła z powrotem do vk)
Trzeba by zrobić taką blaszkę, lub coś co nie pozwoli żeby łańcuch spadł.
Możliwe że zapomniałem Ci o tym powiedzieć.

Myślę że najlepiej by tam pasował chainkeeper Teracycle. Lub zrobić coś podobnego samemu.Blaszka w kształcie litery L starczy.
http://www.icletta.com/shop/antrieb/cnc-kettenleitrollen/kettenfhrung-terracycle-einfach-fr-8mm-rostfreier-stahl-und-nylon.html


Pozdrawiam :)




 
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2011, 09:35:22 pm »
Mariusz Łuczak w FWD zachwala patent polegający na zawieszeniu małej rolki (powrotnej) na elastycznej gumie (i to dość cienkiej). Nie używa dodatkowych osłonek z blachy a kółko jest malutkie i z brzegiem normalnej wysokości (oczywiście łożyskowane), twierdzi że w ten sposób samo się idealnie ustawia. Jestem skłonny w to uwierzyć bo oprócz obrotu i wychylenia, elastyczne zawieszenie powoduje że nie są przenoszone "twardo" drgania (przyspieszenia) ramy na wybojach i zapobiega to podrzucaniu łańcucha na kółku.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1980
  • Zduńska Wola
Cyklomaraton
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:17:32 pm »
Pogratulować startu.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2011, 10:21:14 pm wysłana przez hansglopke »
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:22:51 pm »
Dzięki za gratulacje. Po raz pierwszy byłem na takiej imprezie.
Co do spadania: nie wiem dokładnie, ale wydaje mi się, ze spada przy mocnym skręcie. Nie analizowałem dokładnie, bo nie było czasu. Ale jeden raz, jeszcze przed maratonem, wpadł łańcuch między ramę a kółko i cieżko było wyciągnąć.
Te 426 to rekord życiowy, poprzedni był 200 dookoła Tatr w 13 h.    

storm

  • Gość
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:23:37 pm »
@SAC - GRATULACJE!!!!!! Ledwo co zacząłeś poziomować, a już >400km?! :) WOW :D

Swoją drogą, żałuję, że sam nie wiedziałem o tej imprezie, bo bym się z przyjemnością zabrał :D

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:45:57 pm »
1. maja otworzyli internetowy formularz zgłoszeniowy. 100 miejsc bylo rozebranych w ciągu kilku godzin. Potem jeszcze w dniu zawodu można było sie zgłosić, ale bez zapewnionego spania. Dla takich osób mieli 50 numerów startowych.
No, ja już leżę na rowerze od pażdziernika, to trochę natrenowane mam, ale zmiana roweru (ba, czasami nawet zmiana ustawienia siedzenia) powoduje, że troche inne mieśnie pracują - nie zawsze te które mamy wytrenowane. Daltego bałem się troche jak to będzie na nie za bardzo objeżdżonym Raptobajku.

trajk-o-ciklista

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • To recline is devine!
    • Rowerki, przyczepki, sakwy i bagażniki
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 22, 2011, 03:16:13 pm »
A jest jakaś strona, czy strony gdzie można zobaczyć zdjęcia z K24 maratonu ? :)


Pozzz
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 22, 2011, 04:30:49 pm »
http://www.k24.signaly.cz/stranky/historie/2011.php
Tam znajdziesz i zdjecia i wyniki.
Na czeskim forum toczyła się dyskusja, dlaczego nie wygrywają poziomki, ani się nie dostają na medalowe miejsca. W tym roku padł rekord: 766,8 km, oczywiście na pionie. Najlepsza poziomka miała 18 kół czyli 511,2 km. Igor, miałbyś szanse dostać się na medalowe miejsce?   

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 22, 2011, 06:11:50 pm »
Gratuluję ładnego wyniku :)

Na czeskim forum toczyła się dyskusja, dlaczego nie wygrywają poziomki, ani się nie dostają na medalowe miejsca.
Jakiś link do dyskusji? Co prawda języka nie znam ale może translator da radę: http://translator.telewizor.eu/czeski.html
Chyba że chciało by Ci się streścić najciekawsze wnioski w paru zdaniach?
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 22, 2011, 08:30:28 pm »
http://www.nakole.cz/diskuse/13064-k24-lehokola.html
Właściwie to, co pamietam z tej dyskusji to to, że lehokolo (poziomka) jest dla wygody i tacy ludzie nim jeżdżą, a nie Ci co będą pruć 24 h, jeść w trakcie jazdy, (o piciu nie wspominam, bo to chyby kążdy umie), nie będą spać, będą mieli ekipę, która w 5 sek. utrze im twarz ręcznikiem, zmieni bidon, poda batona itp.
Były pomysły, zeby wsadzić szosona na poziomkę, żeby to za nas odrobił, i cały wątek o mięśniach i trenowaniu.
Tyle pamiętam, ale to wszystko zdaje się już było i u nas na forum.

W tym roku najlepszy na poziomce był Radek (511 km) na azubie z dynamem, koła 26/20, muzyką z głośników i wszystkimi światłami włacznie z kierunkowskazami. Zaznaczę, że azuby to są poziomki na ściganie się, ale na wygodę.
 
Ciekawa rzecz z poprzednich zawodów:
http://raster.infos.cz/kolo/k24/k24graf.htm

trajk-o-ciklista

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • To recline is devine!
    • Rowerki, przyczepki, sakwy i bagażniki
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 22, 2011, 10:51:26 pm »
Igor, miałbyś szanse dostać się na medalowe miejsce?  

650+ ? nie, nie ma szans ;D
Do tego trzeba być wytrenowany jako pierwsze, a jako drugie mieć wgrany zespół do dodawania batoników ;)
Jako trzecie żadnych przerw dłuższych niż 5 minut w ciągu jednej godzinny.
Jako czwarte, sikanie z pomocą kateteru ;)  

Ale w każdym razie ciekawa to impreza, i chętnie się zabiorę w przyszłym roku :)

A powiedz mi, czy tam można jeździć w cienie aerodynamicznym drugiego uczestnika ?



Pozzz
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 22, 2011, 10:54:55 pm wysłana przez trajk-o-ciklista »
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

trajk-o-ciklista

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • To recline is devine!
    • Rowerki, przyczepki, sakwy i bagażniki
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 22, 2011, 11:22:27 pm »
Aha <idiota> już widzę ze zdjęć że tam się swobodnie jeździ jak się chcę, w grupy czy solo.
I właśnie widać ze szoszony są zawsze w dużej grupie, a poziomki prawie zawsze solo.
To robi dużą różnice, bo trzymać solo 30 znaczy 40km/h w grupie.
A właśnie to brakuje u poziomych, że nie ma grupy.
Tylko popatrzeć na Sebring 24 w stanach, i wyniki Team Bacchetta i jasne o co chodzi.
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 22, 2011, 11:29:39 pm »
Zaznaczę, że azuby to są poziomki na ściganie się, ale na wygodę.
Wiemy, znamy Azuba - pięknie wykonane rowery. Swego czasu był nawet w PL dystrybutor ale niestety zwinął interes. 
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Cyklomaraton K24
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 22, 2011, 11:37:14 pm »
Aha <idiota> już widzę ze zdjęć że tam się swobodnie jeździ jak się chcę, w grupy czy solo.
I właśnie widać ze szoszony są zawsze w dużej grupie, a poziomki prawie zawsze solo.
To robi dużą różnice, bo trzymać solo 30 znaczy 40km/h w grupie.
A właśnie to brakuje u poziomych, że nie ma grupy.

no to moze czas najwyzszy zacząć treningi w teamie poziomym ?, ja się chętnie piszę na przyszły rok
laminat K3 i bambus K5