Autor Wątek: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią  (Przeczytany 3492 razy)

storm

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1820
Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« dnia: Październik 30, 2010, 11:01:18 pm »
Proponuję temat, w którym będziemy pisali o trudnościach i ułatwieniach, jakie nas spotykały i spotykają podczas budowania rowerów poziomych w naszym kochanym kraju i poza nim.

@Cruzbike i @Yin napisał o problemie związanym z budową, więc opowiem jak było i jest z moim budowanym właśnie LWB.

Jeśli chodzi o zbudowanie roweru poziomego... Dla mnie to byla łatwizna w pewnym sensie, bo...
1. Rozrysowałem co chcę mieć wstępnie w QCADzie.
2. Poszedłem po stare części ze starego bajka, czyli widelec i kawałek ramy z tylnym trójkątem - co mozna zastąpić w sumie wyprawą na zuom.
3. Wybrałem się do Konsorcjum Stali w Ursusie gdzie kupiłem 1m 40x40 profil stalowy.
4. Umówiłem się z Sąsiadem (mieć dobrego Sąsiada :D ) na spawanie.
5. Poszedłem, pospawaliśmy, poobrabialiśmy.
6. Pojechałem, kupiłem farbę w spray'u, kolor wiadomo, złoty oczywiście ;)
7. Pomalowałem.
8. Złożyłem rower i okazało się, że support za blisko.
9. Sąsiad, pocieliśmy, pospawaliśmy...
10. Wiercenie pod support...

Podsumowując... trudno nie jest. Ale trzeba mieć w przypadku budowy roweru ze stali wszystko przemyślane, czyli co, skąd, za ile, gdzie. Ja mam akurat łatwiej o tyle, że mam garaż przy domu, mam teren jako taki, mam Sąsiadów uczynnych i jeszcze zuom gdzies podobno jest :)
Oczywiście trzeba pojeździć za elementami, inaczej się nie da. A jeszcze gorzej - trzeba powymyslać pewne metody łączenia elementów w całość. Długa kierownica, inaczej zamocowany support, inne światła, rolki pod łańcuch, inny napęd, inne prowadzenie linek, długie linki.....
Stąd i niechęć ludzi - bo wszystko inne. A wiemy, że im wiekszy skok w technice, tym większe protesty ludzi... dlatego producenci poziomek oferują głównie poziomki w wersji wysokiej, niż niskiej, co by ten cżłowiek przyzwyczajony do wpatrywania się w przednie koło, nie poczuł się nagle zbyt nisko ;)

Danielasty

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2010, 11:22:18 pm »
mnie właśnie ta trudność kręci, czym trudniej ( są pewne granice ) tym łatwiej, dla mnie priorytetem będzie złożenie trajka właśnie dośc trudnego by usłyszeć od ludzi "Też bym zrobił, ale nie chce mi się bawić" Plany u mnie się co chwile zmieniają.
Początkowo miał być zwykły Thunderbolt bez amortyzacji
następnie ktoś tu mnie namówił na amortyzacje i wykonałem rysunek na wahacz z makrokesza
Następnie znalazłem zdjęcie prostego zawieszenia na bazie amorka kawałka rury na zawiasie i główki ramy przyspawanej do rury wahacza
Aktualnie pracuje nad zawieszeniem dwu-wahaczowym tak jak w samochodach.
Pomysłów jest dużo. Ja z budową się nie spieszę. Wolę zaprojektować raz a dobrze by później nie dorabiać lub co gorsza robić następnego rowerka

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1058
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 31, 2010, 11:05:57 am »
Papier jest cierpliwy, przyjmuje wszystko :(
Brak sąsiada ze spawarką (i umiejętnością korzystania z niej) jest chyba największym problemem :(
Oddawałem do znajomego blacharza własny patent na wolnobiegi napędowe do tandemu: niestety porażka (chyba zbyt mało "delikatna" spawarka). Wszystkie "porządne" zakłady niestety odmawiają przyjęcia "tak małego zamówienia" (bo są zawalone robotą)

Danielasty

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 31, 2010, 11:32:58 am »
Ja tutaj w przypadku spawarki jestem na poziomie neutralnym, Mojego kuzyna wujek jest spawaczem i ma spawarkę, ale 37km od miasta na wsi, troche problem to przewieźć by pospawać, ale zrobi praktycznie za darmo, więc się nie przejmuje zbytnio, a że rama będzie ze stali to stanowi to mniejszy problem

cyqlop

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 786
  • Czułów
    • pozdrawiam poziomo
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 31, 2010, 11:58:29 am »
ja na całe szczęście nie mam problemów ze spawaniem bo samo sobie (tig) spawam
głównym problemem są rurki bezszwowe bo muszę na drugi koniec Krakowa jechać by je zakupić i je czymś przewieźć
co w moim przypadku jest utrudnione brak prawka i odpowiedniego bagażnika na samochód ojca :)
brat mimo że posiada hak to jakoś nie kwapi się do ciągnięcia przyczepki.

cruzbike

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 327
  • Solec Wielkopolski
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 01, 2010, 11:48:22 am »
U mnie może niema zbyt wiele problemów , no ale wiele z nich ujawnia się podczas skręcania takiego rowera, albo spawania, jak kto woli :) często wychodzą błache błędy, takie o które się nie baliśmy lub nie braliśmy ich pod uwagę ( chociaż teraz jak by mniej ). Jak robiłem cruzbika  też powyskakiwało kilka błedów których nie brałem pod uwagę.
Ale im bardziej jest się doświadczonym w te klocki tym lepsza zabawa, w końcu, człowiek uczy się na błędach  :D.
GG: 13949582

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 01, 2010, 12:13:20 pm »
Na chwilę obecną faktycznie dostepnosc rowerów poziomych i swiadomosc na ich temat jest niska, jedno wynika z drugiego i na odwrot, ale jak juz ktos wpadnie w nasze (forumowe) sidła to na 90% jest szansa ze zrobi pozioma, faktycznie wychodzi tak ze konstrukcja amatorska jest duzo prostsza i tansza niz konstrukcja sklepowa. Jesli ktos ma dostep do jakiegolwiek warsztatu, troche umiejetnosci manualnych to w zasadzie pozostaje tylko kwestia czasu dorobienie sie fajnego roweru,

Dostepnosc do czesci w zasadzie jest bardzo dobra bo :

mufa, główka ramy, haki, to wszystko mozna w tani sposob pozyskac z rowerów pionowych, ktore jak juz kilka razy sprawdzalem, łatwo dostać na allegro w cennie bardzo przyzwoitej, ramy stalowe w granicach 20 PLN, aluminiowe od 50 w zwyz,
Dostepnosc czesci typowo poziomych tez nie jest jakas tragiczna, na obecna chwile nietypowe elementy jak fotel, kierownica, czy nawet gotowy bom, mozna po prostu kupic i wydaje mi sie ze ta sytuacja bedzie sie polepszala.


Stalową rame robi sie szybko, wystarczy poczytac forum, troche o rurkach i nawet nie wspomagajac sie zadnymi programami do przeliczania wytrzymalosci przygotowac elementy i pospawac u znajomego spawacza, czy tez u spawacza profesjonalnego,

Dobry jig i zaden element nie ma prawa sie przesunac podczas spawania,

Ale rama to nie tylko spawanie, przygotowane elementy mozna posklejac, mozna rame wykonywac z kompozytu ( tak, to moja ulubiona technologia ), mozna spokojnie zrobic rame ze sklejki, tez da rade. Kwestia chciejstwa.


I teraz najwazniejsze, najdroższy w budowaniu roweru jest CZAS !, nie jest to moze jakies odkrywcze, ale patrzac z perspektywy czasu i życia, to tak mi wychodzi. I teraz wujek dobra rada , radzi : młodzieży! jak macie czas, wolny czas, to pamietajcie ze macie bardzo dobry kapital, a z kapitalem jest tak ze wystarczy go tylko dobrze zainwestowac ;)

Podsumowując : uważam że budowanie roweru poziomego w Polsce jak i poza nią, jest w miare łatwa i bezproblemowa, w krajach bylego ZSRR moze byc gorzej, uważam że mamy całkiem dobrze, a jak ktos nie chce budować to może kupić, i tu tez nie ma problemu, w kraju mozna spokojnie to kupic, moze nie kupi sie tego w kazdym rowerowym, no moze nawet tylko w kilku i to jest niedogodnosc, ale kupic sie da.


[edit]  przeczytalem to co powyzej i sie przerazilem stylem, zastanawiam sie czy az tak mi brakuje Macieja ze zaczynam pisac w ten sposob? postaram sie poprawic ;)


« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2010, 12:18:01 pm wysłana przez gemsi »
laminat K3 i bambus K5

storm

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1820
Odp: Budowa roweru poziomego w Polsce i poza nią
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 01, 2010, 04:45:59 pm »
@Gemsi - czasami trzeba napisac więcej niż mniej, nie masz się co przejmować ;) Wiadomo, że im więcej się buduje, tym więcej rzeczy się wie, i jest się czym dzielić.

Stworzenie mojego czwartego roweru poziomego, zajęło mi... policzmy:
- 1 dzień - jechałem i kupowałem stal w KS. (2h) + projektowanie (3h)
- 2 dzień - spawałem (spawano mi, ja sam nie mam MIGa) (3h z przygotowaniem elementów i wymierzeniem)
- 3 dzień - wstępne złożenie i rozebranie rowerka (problem z supportem, zła miara x-seam) (2h)
- 4 dzień - ponowne spawanie i cięcie (2h)
- 5 dzień - zabawy z supportem, tępymi wiertłami, fotelik (2h)
- 6 dzień - kończenie i składanie wszystkiego w całość (4h) + objeżdżanie (1h)

Razem: 19h.
Gdybym miał wszystko na miejscu (MIG, warsztat porządny), zajęłoby mi to z kilka godzin pewnie mniej.

Inwestycje w PLN: (pomijając to co miałem już wcześniej)
- profil stalowy kwadrat 40x2mm = 10 PLN
- wiertła 4+6+8mm do metalu = 15 PLN
- 2x kątowniki stalowe pod support ~6 PLN(?)
- 1 rurka hydrauliczna do przedłużenia kierownicy ~3 PLN(?)
Razem: 34 PLN.

Projekt powstał w darmowym QCADzie na Linuksie.
Czas - spawanie odbywało się w soboty, składanie i montowanie popołudniami, a projektowanie wieczorami. A więc wykrojenie tych kilkunastu godzin w ciągu tygodnia (bo tyle w sumie to trwało) nie jest trudne.
Da się? Moim zdaniem - DA! :)