Autor Wątek: Cześć, jestem Tomek  (Przeczytany 10883 razy)

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1436
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 18, 2010, 09:59:16 pm »
Wreszcie kupisz flex i spawarkę i się zacznie ;D  Roweru nie poznasz ...
I o to lotto  :)  Po zakupie zanim się przejechałem moja koza przeszła przez warsztat ;) Nie żałuje - dzięki temu dokładnie wiem co jej <rowerowi> dolega :) co brakuje a czego po prostu już się nida zrobić :(
Wiosła sprzedaje! Wiosła kajakowe całkiem nowe!  Wiosła sprzedaję! www.kajak.pro

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 18, 2010, 11:47:56 pm »
Ja przymierzam się do lekkich zmian osprzetu w moim czołgu: manetki rewo są strasznie nieergonomiczne.

  Uważaj bo się wciągniesz ;)  Najpierw zmienisz manetki, potem kółka, potem coś dołożysz... Wreszcie kupisz flex i spawarkę i się zacznie ;D  Roweru nie poznasz ...

hm, koła, powiadasz...
Już myślałem, np na tył 28 a przód 24. Ale jak dziury na hamulce zmienić w ramie przy tylnym kole? Nie, narazie nie będę kombinował za bardzo. Ale czuję to tak, że skoro rower jest ręcznie robiony a nie jakiś firmowy, to sobie mogę kombinować i poprzerabiać. W przypadku mojego pionowego (MAXBIKE) bym nie kombinował, bo i po co? Rama zrobiona przez Chińczyków według projektu czeskiego, w Czechach podoczepiany osprzęt Shimano, który też ze wschodu pochodzi. Wszystko się kręci i działa.
A CZOŁG to co innego. Tu pomału poznaję, że gość zrobił ramę, podoczepiał różne tanie rzeczy (manetki rewo - ble, przedni płaszcz ma takie opory toczenia, że zgroza ogarnia) i próbował znaleźć nabywcę. I mu się udało, bo byłem napalony na pozioma. Ale ja się rozkręcę i CZOŁG też. I będzie CZOŁG jeździł na trasy dalekie, a załadowany kg tyle co sam waży. I pojedziemy 200 km dziennie.
Ale się rozmarzyłem...

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 19, 2010, 07:03:45 am »
hm, koła, powiadasz...
Już myślałem, np na tył 28 a przód 24. Ale jak dziury na hamulce zmienić w ramie przy tylnym kole? Nie, narazie nie będę kombinował za bardzo. Ale czuję to tak, że skoro rower jest ręcznie robiony a nie jakiś firmowy, to sobie mogę kombinować i poprzerabiać.

 Z tymi kołami to żartowałem... Ale widzę że Cię zaczyna wciągać i "korcić" co by tu poprawić, co by tu zmienić. Mój kolega jak go wizja twórcza naszła to łapał za flex i ciął jak leci - jedna rama potrafiła być przerabiana z 4 razy !
  Zjawisko o którym mówisz - że ktoś zrobi samoróbkę mocno niedopracowaną i potem chce ją jak najszybciej sprzedać, jest niestety dość popularne.
  Jak czytam na allegro podpis "rower wypróbowany, przejechałem nim 60 km to aż mi się "flaki przewracają"
                          Pozdrawiam
Sławek

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 18, 2010, 02:01:15 pm »
Minął miesiąc...

Zmieniłem manetki przerzutek (były shifty) na takie połączone z dźwignią hamulca. O niebo lepiej się przerzuca. Przy okazji uległy skórceniu pancerze hamulca; poprzednio było tak:

a teraz jest tak:

To udało mi się zrobić samemu i zarówno hamulce jak i przerzutki działają lepiej niż poprzednio.
Zmieniłem tryby z tyłu na takie z większym "największym" trybem (to już zrobili w serwisie).
Pojeździłęm, sprawdziłem jak to bedzie na podjeździe 15% - udało się wyjechać.
Przed tygodniem wymieniłem pedały na SPD - pierwsze w życiu moim. Rezultat: rowerek zdecydowanie zyskal na średnich. W sobotę dałem z siebie wszystko i zrobiłem 40 km ze średnią 24 km/h - był dość silny wiatr, wczoraj 40 km ze średną 25 km/h - wiatr zdecydowanie mniejszy. Trasa była średnio pagórkowata - suma wzniesień: 400 m czyli 1% długości trasy. (Jak na okolicę w której mieszkam to nawet mało pogórkowata - tu często jest 1000m na 60 km)
Hm, nie wiem jak to było ze średnią na moim MTB - nigdy tak nie walczyłem o średnią jak teraz; może w SPD bym wywalczył te 25km/h, zazwyczaj na takiej długości trasach miałem coś powyzej 22 km/h. Na krosie pamiętam że raz miałem 25 km/h na 50km. Ale to było dawno i "jak po stole" - okolice Ożarowa Maz.
Generalnie jestem coraz bardziej zadowalonym posiadaczem czołgu.
  Zjawisko o którym mówisz - że ktoś zrobi samoróbkę mocno niedopracowaną i potem chce ją jak najszybciej sprzedać, jest niestety dość popularne.
  Jak czytam na allegro podpis "rower wypróbowany, przejechałem nim 60 km to aż mi się "flaki przewracają"
E, to nie dokładnie ten przypadek. Znalazem jeszcze 2 właścicieli takiego samego roweru od tego człowieka co mam swój czołg. Tu raczej jest to wersja poziomki najbardziej podstawowa: rama i najtańsze komponenty. Ale nie ma problemu z zahaczaniem o przednie koło itp.
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2010, 02:09:05 pm wysłana przez SAC »

kapitanwasyl

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 368
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 18, 2010, 09:20:50 pm »
No ja też mam dzwignie do góry nogami  ;D  , tylko to lusterko to lipa jest , trzęsie sie toto i wkoło przestawia. ;) Wiem z doświadczenia.....  Proponuje założyć na sztywnym drucie . :P
I tak w koło  Macieju ...

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 18, 2010, 10:36:01 pm »
Prawda, lusterko jest do bani. W sklepie mieli tylko dwa i tylko to jedno można było założyć z lewej strony mojej kierownicy. Śpieszno mi było widzieć co sie dzieje za mną i kupiłem, a teraz jak chcę zerknąć to sobie "reguluję" i coś tam widzę. Marzy mi się lusterko na okulary.
Inna sprawa, to to, że przestałem jeździć w kasku. Do tej pory praktycznie zawsze w kasku jeździłem (na pionie), a na tym czołgu nie czuję potrzeby. Bardzo fajnie się na nim czuję i bezpiecznie.   
Co bym jeszcze zmienił to przednie kółko. Amortyzator co prawda pracuje, ale aż za bardzo. Jest miękki, bo przystosowany do dziecięcej wagi. A gdyby tak dać na przód 26 na sztywno? A na tył 28? Tu jest problem o którym pisałem: hamulce. 

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 18, 2010, 11:13:05 pm »
Marzy mi się lusterko na okulary.
http://www.rove.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=4822&category_id=9&option=com_virtuemart&Itemid=1&vmcchk=1&Itemid=1

Inna sprawa, to to, że przestałem jeździć w kasku. Do tej pory praktycznie zawsze w kasku jeździłem (na pionie), a na tym czołgu nie czuję potrzeby. Bardzo fajnie się na nim czuję i bezpiecznie. 
nie chce wpadac w przesade i marudzic jak stary pryk, ale wychodzilem z podobnego zalozenia, po przesiadce z piona na LWB przestalem jezdzic w kasku, potem przesiadlem sie na highracera i wychodzac na inauguracyjna przejazdzke jakos tak bez rozmyslu zabralem kask, tak na wszelki wypadek, przejazdzka zakonczya sie tak

http://forum.poziome.pl/index.php?topic=926.msg11454#msg11454
 
przeżyłem, większych obrażen nie odniosłem, ale od tego czasu nie ruszam sie bez kasku ( oczywiście na rowerze ),
czołg nie czołg, ale nawet jakby ważył 50 kg to tylko 5% wagi przeciętnego małego samochodu
laminat K3 i bambus K5

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3844
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 18, 2010, 11:53:16 pm »
Prawda, lusterko jest do bani.

W tym modelu stosunkowo łatwo można wymienić stalowy ''drucik'' na rurkę alu, ja użyłem pustego flamastra. Choć z drugiej strony nie opłaca się kombinować kiedy za 20-25zł można kupić lusterko cateye które jest znacznie lepsze jakościowo.  W kwestii kasku: poziom wydaje się bezpieczniejszy przez większą przednią ''strefę zgniotu'', ale przeciw uderzeniom bocznym nie ma żadnej ochrony - lepiej dmuchać na zimne i jeździć w kasku.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 19, 2010, 10:20:01 pm »
Hm, to prawda. Mogę przecież polecieć na drzewo i wtedy kask sę przyda. Zobaczymy, przemyślimy. 

Makenzen

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1136
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 31, 2011, 12:09:39 am »
Uwaga, będzie necroposting :)
O jak fajnie, że jest tu ktoś, kdo mluví česky! :D
A przy okazji, mam pytanie... jesteś pallotynem? (nick by na to wskazywał) ;)
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 31, 2011, 08:16:42 am »
Ano, jsem knězem Společnosti katolického apoštolátu, po polsku Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, latina Societas Apostolatus Katholici i stąd SAC.

     

dadcom

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 31, 2011, 08:48:11 am »
Mnie do kasku przekonały i to skutecznie dwa przypadki wymuszenia pierszenstwa ,jedno na drodze drugie na szlaku pieszo-rowerowym.Skonczyło sie na wymianie zdan i podniesionym cisnieniu ;).Dodatkowo kilka dni temu zainstalowalem dodatkowe oswietlenie  oraz horagiewke .Teraz maszt konczy sie nad dachami aut wiec jest zdecydowanie lepiej i bezpieczniej.Co do lusterek tez mialem widoczny model ,lecz moja glowa nie nadazala w kodowaniu obrazu z niego  :),zastapilem je innym modelem wkrecanym w kierownice (allegro).Widok rewelacja obraz wyrazny ,nic nie trzesie lusterka maja super regulacje w 3 miejscach przyciemniane szklo oraz oraz owalny profil-szerszy kat widzenia ,z dwoma widze tyl tak dobrze jak z przodu.Pozdrawiam nowego kolege tym bardziej ze Mnie tez od niedawna wzieło na inny wymiar jazdy rowerowej.
Madra dyskusja kluczem do rozwiazania kazdego problemu.

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 31, 2011, 12:04:43 pm »
Ja też już właściwie zawsze na poziomce jestem w kasku, przekonaliście mnie. Tylko horągiewki nie mam, chciaż pani z poczty mi mówiła żebym sbie zrobił, bo mnie nie widać. Pracuję nad tym (mentalnie). Lusterko już się złamało i będę szukał innego lepszego, bo u mnie proces kodowania jest przedłużony ze względu na gorszy wzrok.
 

dadcom

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 60
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 31, 2011, 02:00:12 pm »
Fakt z lusterkami w kierownice jest problem zwlaszacza jak nie ma podporki bocznej.Ja jak narazie jestem skazany na szukanie odpowiedniego miejsca ,najlepiej sprawdza sie slup,drzewo itp.Szukam nadal podporki ale z moich wyliczen musi miec ok 40cm wiec jest problem.
Madra dyskusja kluczem do rozwiazania kazdego problemu.

Makenzen

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1136
Odp: Cześć, jestem Tomek
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 31, 2011, 02:25:15 pm »
Ano, jsem knězem Společnosti katolického apoštolátu, po polsku Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, latina Societas Apostolatus Katholici i stąd SAC.
Super :) zdraví Tě bývalá lektorka českého jazyka z pallotinského semináře v Ołtarzewě (2007) ;)
Jeśli pod twoim tyłkiem jawi się rower poziomy... to wiedz, że coś się dzieje!!! :P