Autor Wątek: let's get pro :)  (Przeczytany 21030 razy)

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3884
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 22, 2010, 01:39:10 am »
Dlatego też wspomniałem o kombinowaniu ''po domowemu''. Na CNC forum ludzie składają obrabiarki numeryczne, frezarki itp. Przy takich zabawkach tokarka jest prosta ;).

O zaletach co bardziej konkretnych elektronarzędzi nie trzeba mnie przekonywać, no ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;). Inna sprawa że wydanie 2500zł na tokarkę kiedy robi się hobbystycznie 1-2 rowery na rok to trochę jak strzelanie do muchy z armaty :).
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 22, 2010, 02:02:20 am »
Inna sprawa że wydanie 2500zł na tokarkę kiedy robi się hobbystycznie 1-2 rowery na rok to trochę jak strzelanie do muchy z armaty :).

Trochę tak. To jedna z rzeczy na liście "gdyby mnie było kiedyś stać,to..." ;-)

cyqlop

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 823
  • Czułów
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 22, 2010, 05:59:25 am »
ja zainwestowałem w stołówkę taką za 1300 zł (duża) spawarkę mam, ostatnio kupiłem szlifierkę kątową z regulacją obrotów dewalta (na allegro z ekspozycji w sklepie ale chodzi jak strzała), w razie czego katalog części zamiennych i serwisik można bez problemu zrobić, kupiłem też pistolet lakierniczy lvlp i wąż do tego, właśnie tokarenka też by się przydała ale cóż mam kuzyna (ale wiecie jak to z rodziną)
Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

F.O.R.E.S.T

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 126
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 22, 2010, 09:58:51 pm »
Inna sprawa że wydanie 2500zł na tokarkę kiedy robi się hobbystycznie 1-2 rowery na rok to trochę jak strzelanie do muchy z armaty :).

No i tu właśnie pies pogrzebion... przy takiej produkcji pojawia się zawsze dylemat, chociażby: wydać stówkę na "dziga" czy lepiej kupić sobie np. piastę do koła naszej poziomki, a ramę poskładać "na kolanie".

Z drugiej strony doświadczenie podpowiada, że jak się już ma narzędzia, to użytek dla nich zawsze się znajdzie.

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 22, 2010, 10:48:33 pm »
To nie jest ofensywa Yin: potraktuj to jako ciekawostkę. Da się to zrobić w rękach, bez tokarki.

Kwestia tego czy uzyska się taką precyzję jak na tokarce? I załatwia to sprawę wyrównania, dla główek stalowych - co z aluminiowymi które wymagają toczenia od wewnątrz?

Chris King daje 10 lat gwarancji na swoje komplety łożysk sterowych więc raczej mają podejście techniczne. Potwierdza to ich strona gdzie opisane są wszystkie niuanse przy montażu misek łożysk:

http://chrisking.com/tools/tls_headset

http://chrisking.com/tech/tech_headsets#preparation

Pasowanie sterów w ramie według nich to pasowanie ciasne 0,1mm.

Co do rury alu - oni nie tylko mają przyrząd do planowania - (ten z pięcioma trójkątnymi płytkami) ale również przyrząd do frezowania wnętrza główki ramy. Np. 1-1/8" potrzebuje mieć wymiar wewnętrzny 33.9mm. Czyli np. wystarczy rura alu o średnicy zewnętrznej 46mm i grubości ścianki 6mm, i wewnętrzna średnica jest wtedy 34mm. Po frezowaniu w rękach tą zabawką masz wymiar 33,9mm.[EDIT] Spostrzegawczy Saurus zauważył że rurkę od wewnątrz się roztacza. Czyli 34mm nie da się roztoczyć na 33,9mm. Trzeba zastosować np. rurkę 45mm, ścianka 6mm. Wtedy mamy średnicę wewnętrzną 33mm, którą możemy roztoczyć na 33,9mm. Brawo dla Saurusa!!![EDIT]

Rury alu 46mm 45mm, 6mm kupisz tu:

http://www.adamet.com.pl/metale_niezelazne-rzeszow-aluminium_rury_okragle-13.html     ---> pozycja numer 167 pozycja numer 158

[EDIT] Stosownie do uwagi spostrzegawczego Saurusa nic nam nie da rurka 46mm, grubość 6mm. Trzeba zastosować inną rurkę - np. 45mm, ścianka 6mm. Wyjaśnienie ---> patrz wyżej. Szacunek dla Saurusa!!! [EDIT]

Chris King jest ohydnie drogi i na pewno lepiej wyjdzie kupić małą tokarkę niż wspomniany ręczny przyrząd. Ale część serwisów rowerowych wybierze jednak tego typu zabawki. Takie ręczne frezy mają na pewno też inne firmy: sądzę że Park Tool ma identyczny frez do planowania i borowania z dokładnością 0,1mm.
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2010, 01:19:54 am wysłana przez Maciej Długosz »

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 22, 2010, 11:09:14 pm »
Ścianka 6mm? Czy ty chcesz robić główkę ramy czy lekkie działo przeciwpancerne? Dla sterów pół-zintegrowanych (średnica misek 44 mm) ścianka to w alu 3mm (i wtedy się ładnie pokrywa z zewnętrzną krawędzią misek), dla a-head pomimo mniejszej średnicy zapewne podobna.

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 22, 2010, 11:38:17 pm »
Ścianka 6mm? Czy ty chcesz robić główkę ramy czy lekkie działo przeciwpancerne? Dla sterów pół-zintegrowanych (średnica misek 44 mm) ścianka to w alu 3mm (i wtedy się ładnie pokrywa z zewnętrzną krawędzią misek), dla a-head pomimo mniejszej średnicy zapewne podobna.

Ale przecież sam pisałeś że od spawania się wygina to dlatego wybrałem większy wymiar. Chciałem pomóc a Ty mnie kwasem!

Głupią główkę ramy trzeba planować i frezować pod osadzenie sterów bo spawy ściągają i rura nawet wcześniej toczona przestaje być idealnie okrągła a powierzchnie czołowe też się "uchylają" no i potem stery padają szybko lub wręcz od nowości nie da się luzu skasować żeby chodziły płynnie.

Doprawdy ciężko wam dogodzić. Może chodzi Ci o wagę? Bo rura alu fi 40mm, ścianka 3mm, długość 10cm waży 0.0942 kg, a rura alu fi 46mm, ścianka 6mm, długość 10 cm waży 0.2036 kg. Czyli zwiększam masę roweru o  0,1094 kg w przypadku dwukołowca a w przypadku trajki o 0,2188 kg. Sorry!

Żeby nie było że wagę sobie zmyśliłem - na tej stronie jest "kalkulator wag" - tylko wybierz właściwy profil i właściwy materiał (domyślny materiał to brąz):

http://avanti-metale.pl/

Można też ściągnąć "kalkulator wag" na kompa:

http://avanti-metale.pl/inc/przelicznik-avanti.zip
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2010, 11:52:20 pm wysłana przez Maciej Długosz »

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 23, 2010, 12:07:29 am »
Chodzi o nie marnowanie materału tam gdzie go nie potrzeba. Zrobić "czołg" z 3 krotnym nadmiarem materiału z pancernych grubości to nie sztuka. Oraz estetyka profilowanych, zewnętrznych misek przy takim "potworku".
A od poprawek tego, co się ściąga przy spawaniu są właśnie specjalne frezy - dawanie w tym miejscu 2 razy więcej materiału tylko z tego powodu to podejście, jak dla mnie, trochę od złej strony.

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 23, 2010, 04:22:32 pm »
A od poprawek tego, co się ściąga przy spawaniu są właśnie specjalne frezy - dawanie w tym miejscu 2 razy więcej materiału tylko z tego powodu to podejście, jak dla mnie, trochę od złej strony.

Tzn. rozumiem że jak ktoś konstruuje rower i zamówi sobie rurę sterową 1 1/8" u tokarza wytoczoną na wymiar z dokładnością 0,1mm to ma sobie świadomie i SPECJALNIE wybrać cienką ściankę (np. w przypadku alu 3mm) która w trakcie spawania straci tolerancję wymiarów owych 0,1mm. I będzie latał do tokarza żeby ten robił poprawki (ale tokarz nie robi za darmo ---> rzecz jasna).

I logika: zamiast od razu kupić grubszą, sztywniejsza rurę która nie będzie wymagała poprawek po spawaniu, to specjalnie zamówimy cienką. I zrobimy to po to, żeby być oszczędnym i nie zmarnować tych 0,1094 kg materiału na grubszej rurce. Po pospawaniu, damy jeszcze raz zarobić solidnemu tokarzowi/ frezerowi za to że poprawi nam to co się nam "zpsuło" w trakcie spawania.

Moim zdaniem robimy coś niepotrzebnie podwójnie (podwójne toczenie, frezowanie). Można było tego uniknąć. Poprawianie po spawaniu. U tokarza. Wybraliśmy z oszczędności o 0,1094 kg lżejszą rurkę, a potem biegamy do tokarza. "Panie - nie trzyma wymiarów! O - trza teraz poprawić! Masz tu Panie 10-tkę za ponowne frezowanie i 7-kę za ponowne splanowanie".

Tzn. jeśli wyjdzie "kasowo" na jedno i to samo to OK. Np. zaoszczędzimy na kosztach materiału kupując 0,1094 kg mniej aluminium (z cienką ścianką) ale zrekompensujemy to płacąc więcej tokarzowi (bo robi jedno i to samo dwa razy: wytoczy rurę raz, splanuje ---> a potem po naszym pospawaniu jeszcze raz musi zrobić to samo, bo ścianka była za cienka i rurka się zdeformowała).

Wtedy OK. Wspieramy tokarzy/ frezerów. Nie dajemy zarobić producentom rur aluminiowych. Chyba kupię tokarkę skoro się tak ludzi podwójnie obsługuje. A oni płacą.

Rachunek ekonomiczny dla mnie: stosujemy więcej materiału mającego większą sztywność. A dla Ciebie "Robimy poprawki po spawaniu. Dotlenię się przy okazji chodząc do tokarza". Kto nie ma w głowie ten ma ... w nogach! Tak to odbieram.

Wspierajmy się, róbmy błędy świadomie, poprawiajmy te błędy, płaćmy za błędy. Choć mogliśmy błędy  z góry wyeliminować. A potem doradzajmy jak robić te błędy innym. Skoro z góry wiadomo że cienka ścianka się deformuje w trakcie spawania?

Ciekaw jestem kiedy tokarze będą kupować tokarki z "odchudzonymi", wiotkimi stołami. W trakcie toczenia te stoły tokarskie będą się delikatnie kołysały lub wibrowały. Uniemożliwi to dokładne toczenie. A ja będę wtedy przychodził i powzmacniam i pospawam takie niedorobione stoły tokarek. Ale oczywiście nie za darmo. No chyba że tokarz wcześniej wytoczy mi coś gratis to ja też mu pokażę że mam "dobre serce". Tokarka dzięki temu wiotkiemu stołowi będzie lżejsza o 30-40%. A to że nie trzyma wymiarów to ... poprawimy. Za pieniążki rzecz jasna.

Nie wiem tylko czy taka "odchudzona" i wiotka tokarka będzie nawet tańsza + moja usługa usztywnienia i wzmocnienia. Dlaczego? Bo nawet w rowerach "obowiązuje zasada" - im lżejszy tym droższy. Stół w tokarce nie jest z tytanu, tylko z taniej stali. Płaci się za projekt, wykonanie, tokarek. Stal jest tania.

Tak odbieram ten schemat konstruowania - Saurus. Moim zdaniem to niepotrzebna podwójna robota w imię "odchudzania" czy "estetyki". I łażenie/ tracenie czasu i proszenie tokarza/ płacenie mu/ czekanie na usługę.

I jeszcze jedno - rura o ściance 3mm jest dla Ciebie bardziej estetyczna niż rura o ściance 6mm? Widać to z zewnątrz?
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2010, 07:28:13 pm wysłana przez Maciej Długosz »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3884
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 23, 2010, 10:38:27 pm »
Tak odbieram ten schemat konstruowania - Saurus. Moim zdaniem to niepotrzebna podwójna robota w imię "odchudzania" czy "estetyki". I łażenie/ tracenie czasu i proszenie tokarza/ płacenie mu/ czekanie na usługę.

Ej Macieju Macieju, pewne niuanse techniczne łapie się przez praktykę. Główkę ramy może ściągnąć - nie musi. Ot czasem się to zdarza, kwestia spawacza, temperatury, partii materiału itp. Podobne jest z innymi pierdołkami: widełki może ściągnąć, support może przepalić ( miałem taki przypadek), tego nie przewidzisz - ot cholera nie śpi. Trochę da się kompensować jigiem, choć on jest bardziej dla przytrzymania wszystkiego w odpowiednich pozycjach niż jako 'imadło na ramę'. Dobry spawacz mający doświadczenie z materiałem potrafi kompensować niektóre ściągnięcia na bieżąco. Stal czasem da się naprostować siłowo. Ale jak już się parę ram zrobi to wie się kiedy i na co uważać. Ja np jak daje ramę do spawania to elementy mam obrobione co do mm. To żmudna praca (szczegulnie w stali) pilnikiem, potem ewentualnie papierem ściernym. I mierzenie każdej częsci 10x czy aby na pewno jest ok.
Robienie wszystkiego nad wymiarowego spowoduje że zrobimy rower który owszem jest solidny ale warzy tyle co czołg, podjeżdża ledwo ledwo, po małej górce wyczerpuje jak po 100 km a jak już trzeba gdzieś przenieść to trzeba wołać Agatę Wróbel ;).
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2033
  • Zduńska Wola
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 23, 2010, 10:51:43 pm »
Maciej.
Materiał oferowany jest na kg. Jak masz za rurkę ze ścianką np. 6mm zapłacić ok 2x więcej, niż za 3mm, to przy produkcji kilkunastu szt. ram masz już całkiem inne koszty.
Toczenie aluminium z dużą dokładnością to też nie jest takie proste, jak wysikanie dziury w śniegu. Wszystko przed Tobą.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 23, 2010, 11:48:26 pm »
Maciej.
Toczenie aluminium z dużą dokładnością to też nie jest takie proste, jak wysikanie dziury w śniegu. Wszystko przed Tobą.

Hansglopke!

Znowu mamy z czymś kłopoty! Houston - mamy problem z tokarkami w Polsce! W Polsce? Oni zawsze mają z czymś problemy. Lecimy dalej!

Nie jest takie proste.... A czy cokolwiek jest proste? Jak się nie ma wiedzy to nic nie jest proste.

Tzn. że tokarz oszczędza i nie wymienia od 10 lat noża skrawającego. Bo szkoda mu "iść w koszty". I z mądrości ludowej ma tylko jeden IDEALNY nóż (do stai, brązu, mosiądzu, alu) i ma tylko jedne IDEALNE obroty. Potem odpala tokarkę, światła gasną (słaba instalacja elektryczna) ma "rozkutany" wałek i śrubę pociągową i "próbuje" zdziałać coś w temacie. Koła zębate w tokarce z oszczędności mają luzy i przy "natarciu" szarpie napęd. Z oszczędności tokarka nie jest zamocowania na stałe do podłoża śrubami tylko "stoi luzem" - drży w trakcie toczenia i niemal podskakuje. To faktycznie wtedy "to nie jest takie proste, jak wysikanie dziury w śniegu". Albo toczony materiał wypada z wrzeciona i może kogo zabić - faktycznie - wtedy taka "mordercza" tokarka wybije nam wszystkich tokarzy na rynku! Musimy iść w CNC! ...tylko to więcej kosztuje...niż ręczne sprzęty... Hmmmm... Chyba już na zawsze usługi tokarskie to będzie zawód dla wybrańców...

To może omówmy teraz jak bardzo skomplikowane i zaawansowane jest wiercenie otworów wiertarką stołową o srednicy fi 30mm? Wiertło fi 30mm. Zaczynamy... O Jezu! Nie uciągnie! Szarpie! łapy mi powyrywa! Hmmmm... No to może by tak punktak... potem małe imadełko... wiertło 8mm, wiertło 20mm. wiertło 30mm... To pewnie też nie takie proste jak się wydaje...

Proszę przestańcie bajerować z tymi "profesjonalnymi usługami" które nic z profesjonalizmem nie mają. Dla tokarzy/frezerzy to chleb powszedni. Jak mają węża w kieszeni i nie remontują sprzętów albo ktoś ich oszukał i po remoncie sprzętów nadal nie mieścimy się w tolerancji wymiarów to trzeba albo kupić nowy sprzęt (szkoda bo prezes tokarni buduje willę i nie starczy na 1000m2 basen) albo pociągnąć do odpowiedzialności firmę/ zakład który "pseudo-wyremontował" tokarki a nie ma poprawy jakości ich działania (tak bywa z szachrajami niestety, co mają co naprawić a nie naprawią).

P.S. No to może omińmy tokarzy którzy mają problemy z opanowaniem tokarek. Zróbmy to inaczej: Rura średnicy zewnętrznej 46mm 45mm, grubość ścianki 6mm, średnica wewnętrzna 34mm 33mm. Pod stery 1 1/8" trzeba 33,9mm. Hmmmm... Jak by tu zeskrobać 0,1mm?? Czy się w ogóle da? [EDIT] Spostrzegawczy Saurus zauważył że rurkę od wewnątrz się roztacza. Czyli 34mm nie da się roztoczyć na 33,9mm. Trzeba zastosować np. rurkę 45mm, ścianka 6mm. Wtedy mamy średnicę wewnętrzną 33mm, którą możemy roztoczyć na 33,9mm. Brawo dla Saurusa!!![EDIT] Może oszlifować? Tokarz miał z tym wielki problem. Wielkie wióry leciały i nie mógł dojść do skutku. Sprzętowi brakowało mocy, wszystko drżało a na koniec rura wyskoczyła z wrzeciona i mało nie zabiła tokarza. Ciężki temat. To wcale nie było takie proste... No to co? Frez ręczny! Bezpieczny! Nie zabije! Firma Chris King (zresztą nie tylko oni) robi takie:



P.S. Ale mamy kolejny problem: skąd wziąć "ręczny frez"? Trzeba go kupić. No to mamy kolejny problem. Skąd wziąć pieniądze. Chyba nie zdziałamy nic bez pieniędzy! Jest takie powiedzenie: "Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze!". Radzę jechać za granicę i rozwiązać ten problem. Albo pisać biznes-plan do Urzędu Pracy i składać wniosek o dofinansowanie rozpoczęcia działalności. Albo biznes plani i wniosek do banku. Albo wniosek do UE (w Rzeszowie wnioski do UE obsługuje Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego - są nawet gotowe formularze). Albo lepiej nic nie róbmy. Zobaczmy co zrobią inni.
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2010, 01:45:53 am wysłana przez Maciej Długosz »

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 24, 2010, 12:19:51 am »
Pomijając wywody o Houston, morderczych tokarkach, prezesach "tokarni" i ich basenach oraz szachrajach od napraw to jak chcesz stoczyć średnicę wewnętrzną 34mm na 33,9mm? "Łatwiej gruby kijek pocieniować niźli cienki pogrubasić", skąd chcesz wybrać materiał którego nie ma? :-)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: let's get pro :)
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 24, 2010, 12:40:29 am »
Pomijając wywody o Houston, morderczych tokarkach, prezesach "tokarni" i ich basenach oraz szachrajach od napraw to jak chcesz stoczyć średnicę wewnętrzną 34mm na 33,9mm? "Łatwiej gruby kijek pocieniować niźli cienki pogrubasić", skąd chcesz wybrać materiał którego nie ma? :-)

Trafnie! Czyli znasz się na toczeniu. Nie dałeś się zbajerować.

Dla Ciebie Wybrańcu: rura 45mm, ścianka 6mm, średnica wewnętrzna 33mm. Roztoczyć na 33,9mm. Pozycja numer 158:

http://www.adamet.com.pl/metale_niezelazne-rzeszow-aluminium_rury_okragle-13.html

[EDIT] Spostrzegawczy Saurus zauważył że rurkę od wewnątrz się roztacza. Czyli 34mm nie da się roztoczyć na 33,9mm. Trzeba zastosować np. rurkę 45mm, ścianka 6mm. Wtedy mamy średnicę wewnętrzną 33mm, którą możemy roztoczyć na 33,9mm. Brawo dla Saurusa!!![EDIT]

A tak na marginesie - podążasz za białym króliczkiem? Żartowałem! Nie gniewaj (-cie) się na moje groteskowe poczucie humoru i cięte uwagi. Mam dość czarowania i utrudniania najprostszych rzeczy. Są ludzie dla których spawanie/ obróbka metalu to chleb powszedni i tego typu "problemy" jakie tu się przewijają to bułka z masłem. Dosłownie. A moje ulubione filmy to: "Hot Shots", "Hot Shots 2" oraz serial "Latający Cyrk Monty Pythona". Absurdy są wokół nas - nie tylko w filmach. "Matrix" też jest moim ulubionym filmem (Wybraniec, biały króliczek).
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2010, 01:21:32 am wysłana przez Maciej Długosz »