Autor Wątek: Podróże  (Przeczytany 19711 razy)

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Podróże
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 08, 2010, 09:21:00 pm »
 No właśnie co ważniejsze rynek miasta czy tablica z nazwą miejscowości.
 Na pewno rynek, bo tam przeważnie można się piwa napić  ;), z drugiej strony bezpieczniej jest "zaliczać" tablice bo znalezienie rynku często nie jest rzeczą prostą!
  Chcąc wkurzyć mieszkańca Ozimka koło Opola mówił się do niego "spotkajmy się w Ozimku na rynku"
  Ozimek powstał jako osada przemysłowa przy hucie "Malpane" i rynku nie posiada.
  A gdzie ma rynek Częstochowa? Konia z rzędem temu kto odpowie!
  Współczesna Częstochowa powstała z połączenia Częstochowy (Starej) i Częstochówki. Częstochówka ma swój rynek zwany Rynkiem Wieluńskim, ale nie jest on już rynkiem Częstochowy. Stara Częstochowa posiadała "stary rynek" który za komuny tak skrowiał, że jak budowano nowoczesny dom towarowy to postawiono go... zapleczem do rynku.
  Zróbcie eksperyment na Google Maps  - wpiszcie w "pokaż trasę"  Rynek miasta X i Rynek miasta Y.
  Często komputer głupieje bo nie może znaleźć w miasteczku rynku.
  Właśnie wpisałem "pokaż trasę" Rynek Częstochowa do Rynek Katowice - skierował mnie z Katowic do Koniecpola a przy Rynek Częstochowa do Rynek Ozimek zgłupiał zupełnie.
 Więc może jednak ważniejsza jest tablica z nazwą miejscowości bo
a)można zrobić zdjęcie pod napisem
b) nie ryzykujemy że miejscowi obiją nam gębę w reakcji na pytanie "Jak dojechać do rynku" gdy pomyślą że się z nich nabijamy ;D
Sławek

cruzbike

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 327
  • Solec Wielkopolski
Odp: Podróże
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 09, 2010, 04:08:50 pm »
Wiadomo przecież że rynek jest sercem całego miasta ( miejscowości ), myślę jednak że nie jechał na rynek gdyż tak jak piszesz , w niektórych miastach to można się zgubić , albo rynku po prostu niema  :)
GG: 13949582

nahtah

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 379
  • Obieżyświat w poziomie
Odp: Podróże
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 09, 2010, 08:57:41 pm »
W większości miast, byłem na rynku a przy tablicach robiłem zdjęcia. Oczywiście zdarzały się przypadki, że nie wiedziałem gdzie i czy w ogóle jest rynek ale nie oto chodziło. Zaliczyć miasto, dla mnie znaczyło dojechać do rynku lub do znanego jego zabytku lub miejsca w centrum.  :)
Jazda po mieście była frajdą, trochę się zwiedziło a nawet spotkało bikera na poziomce, właśnie na rynku i to w Oleśnicy k/Wrocławia.:)

Co  ciekawe, nie które mapy pokazywały gminne miejscowości jako miasta a niektóre miasta okazywały się miejscowościami wiejskimi o statusie gminnym. Żeby to zweryfikować, przejrzałem trochę map co pomogło mi również w planowaniu tras.:)


kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Podróże
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 29, 2010, 04:49:50 pm »
Wyszło dłużej niż sądziłem.
Więc aby nie śmiecić, przydługi opis krótkiej przejażdżki umieściłem
tu http://www.kaczor2.blogspot.com/
Zapraszam. 

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3828
Odp: Podróże
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 29, 2010, 09:14:35 pm »
Fajnie napisane, dobrze się czyta. Co do jazdy na poziomie w 'terenie' - trzeba zmienić nawyki i strategie wypracowane w MTB. To jest jednak zupełnie inny typ roweru i to się odbija na sposobie jazdy: podjazdy na mniejszym przełożeniu, większe kombinowanie na zjazdach (bo przeskoczyć się nie da, po za tym koło 20" potrafi 'utknąć' tam gdzie 26" przejeżdża bez problemu..).
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

witczak82

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 10
    • http://politykathebest.blogujacy.pl
Odp: Podróże
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 17, 2013, 07:46:40 pm »
Genialny pomysł, też planuje zwiedzać jak najwięcej się da, niestety teraz kończy się czas dla na na jazdy. Chociaż bardzo lubie jeździć po śniegu. :D
Można śmiało powiedzieć, że tylko pożyczki bez KRD Warszawa nie są idealne, więc oczywiście ogólnie można zaryzykować twierdzenie, że będziemy bardzo zadowoleni jeżeli zdecydujemy się podpisać umowę pożyczkową z którymś bankiem.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1973
  • Zduńska Wola
Odp: Podróże
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 28, 2014, 09:42:06 pm »
W zasadzie powinienem pisać w temacie wycieczki. Takowego nie ma, więc piszę w podróże.
W ramach testów nowych sakw znanej krajowej firmy pojechałem na wycieczkę. Zamiar był trochę inny, niestety awaria przerzutki - powrót odbył się samochodem. W sobotę przed szesnastą nie udało się kupić takowej i przetestowałem czy moja BUrZA zmieści się na tylne siedzenie i bagażnik do Golfa I .
Zaplanowana trasa, to Zduńska Wola - Kwidzyn (okolice)- Zduńska Wola .W piątek tam, powrót planowany na niedzielę. Wszystko jakieś lekko ponad 600km.  Po płaskim, czyli do Włocławka nawet się jechało. Później przez Lipno, do Golubia po  fałdach było odrobinę wolniej. Wiatr lekko wiejący z lewego przodu sprzymierzeńcem nie był.  Mniej więcej od Radzynia Chełmińskiego było już lżej, lekko z wiatrem.  Dystans 316km, czas niemal 17 godzin z ok godzinnym postojem na herbacie w u znajomego. Przed samymi Prabutami pomyliłem drogę i dojechałem do celu pierwszego etapu od innej strony. Sobota była dniem przerwy, czyli spotkanie ze znajomymi. Awarja starej przerzutki, ból achillesów oraz kiepskie przygotowanie kondycyjne  przyczyniły się do powrotu samochodem.  Kondycyjnie wiedziałem, że będzie nie najlepiej. Przez ostatnie 3 miesiące, nigdzie dalej nie jeździłem a na samą BUrZę wsiadłem dosłownie na dzień przed planowaną wycieczką.
Cel osiągnięty połowicznie.Zadowolenie 100%. Sawy lekkie ślady po proszkowej farbie na styku z bagażnikiem.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp