Autor Wątek: Światełka i lampki...  (Przeczytany 34715 razy)

Neverhood

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 678
  • Erotoman-gawędziarz
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 07, 2011, 06:42:27 am »
Na czym polegała przeróbka?
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 07, 2011, 10:54:06 am »
Ja robię podtrzymanie na 2-3 kondensatorach 1F/5.5V (tzw. goldcap) które jednocześnie służą za "bufor" i eliminują miganie. Prosty mostek prostowniczy Graetza, kondensatory równolegle z diodą (pojedynczy power led) i wszystko ładnie działa.

kapitanwasyl

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 368
I tak w koło  Macieju ...

Neverhood

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 678
  • Erotoman-gawędziarz
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 07, 2011, 06:28:59 pm »
Saurus, ostro po nich jedziesz. Goldcapsy mają wydajność w porywach 100mA, rozładowanie na zwarci liczone w sekundach.
Ktoś próbował używać silniczka krokowego zamiast dedykowanego rowerowego dynama o mizernej sprawności?
aauuuumaciejjuuuwróóć
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3647
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 07, 2011, 11:00:52 pm »
aauuuumaciejjuuuwróóć
Nie wywołuj trolla z lasu :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 08, 2011, 01:47:34 am »
Saurus, ostro po nich jedziesz. Goldcapsy mają wydajność w porywach 100mA, rozładowanie na zwarci liczone w sekundach.

Właśnie nie. "Działa jak złoto". Na początku gaśnie zaraz po pełnym zatrzymaniu w czasie 1-2 sekund do poziomy na którym przez kilka minut świeci w miarę intensywnie, tzn. jak na podtrzymanie (na poziomie pradu pi razy oko dla tej diody 25-50 mA), potem coraz słabiej a jeszcze 3h później "coś widać". Być może tylko z power ledami to tak ładnie działa ale naprawdę tak działa i tę lampkę mam w posiadaniu od 3 lat i wciąż działa a przeszła i prędkości rzędu pod 50 km/h (dynamopiasta i włączanie w czasie jazdy itp.

Neverhood

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 678
  • Erotoman-gawędziarz
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 08, 2011, 10:49:42 am »
Właśnie, że tak! Zdajesz sobie sprawę, że powyżej opisałeś budowę wewnętrzną superkondensatora, oraz leda mocy? Genialne. Wykorzystywane jest to, co powszechnie jest uznawane za wadę.
Moje obawy są co do żywotności tego goldcapsa. On powinien wytrzymać kilkanaście lat bez przerwy podłączony - a ty podajesz 3 lata użytkowania ~1000 godzin? Tutaj dodanie równolegle do superkondensatora zwykłego elektrolita powinno wyeliminować to czego się obawiam ;)
Trzeba namazieć schemat i rozpowszechniać do oporu. Tylko nie samego podtrzymania, całej porządnej instalacji w mieszczuchu. Przyda się to wielu rowerzystom, obecnie jest głód na rynku.

Yin, bo wilk przyjdzie i zje. Brakuje mi rozrywki, a mój opis zobowiązuje :P
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3647
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 08, 2011, 11:38:17 am »
Przyda się to wielu rowerzystom, obecnie jest głód na rynku.
Głód w kwestii oświetlenia? A skąd, tak dużego wyboru od dawna nie było - tylko trzeba szukać latarek nie dedykowanych na rower. Te dedykowane są technicznie 3 lata do tyłu, a cenowo wychodzą 2-3x drożej. No może z wyjątkiem 3-4 światełek które mają dobry stosunek jakość cena.
Zapraszam na http://www.torch.pl/www/ i http://www.swiatelka.pl/
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 08, 2011, 01:22:58 pm »
Moje obawy są co do żywotności tego goldcapsa. On powinien wytrzymać kilkanaście lat bez przerwy podłączony - a ty podajesz 3 lata użytkowania ~1000 godzin?

Nie wiem - ale ilość cykli całkowitego naładowania i rozładowania dla kondensatora który na dobrą sprawę _do zera_ nigdy się nie powinien rozładować (tzn. służy do tego żeby się tak nie stało bo musi podtrzymać jakąś pamięć) chyba ma jakiś wpływ na żywotność i problemów na razie nie ma. Chodziło o to że nie testuję tego od wczoraj i nie padnie to jutro.

Tutaj dodanie równolegle do superkondensatora zwykłego elektrolita powinno wyeliminować to czego się obawiam ;)

A czego się obawiasz, co on ma dać i jak oceniasz jego pojemność? Składam właśnie drugą taką lampkę i mam trochę miejsca w obudowie na dodatki :P

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 08, 2011, 01:26:45 pm »
Głód w kwestii oświetlenia? A skąd, tak dużego wyboru od dawna nie było - tylko trzeba szukać latarek nie dedykowanych na rower. Te dedykowane są technicznie 3 lata do tyłu, a cenowo wychodzą 2-3x drożej. No może z wyjątkiem 3-4 światełek które mają dobry stosunek jakość cena.
Zapraszam na http://www.torch.pl/www/ i http://www.swiatelka.pl/

Tyle że te w niezłej cenie mają zazwyczaj słabe zasilanie (AAA), żenujące odprowadzanie ciepła a wszystkie praktycznie latarki tzw. taktyczne mają zbyt skupioną wiązkę aby była użyteczna na rowerze. Ale chinole nauczyli się robić przemyślane i nieźle wytoczone korpusy, ostatnio nie robię własnych obudów tylko przerabiam istniejące:
http://picasaweb.google.com/Saurus8/MieczSwietlny#

Sławek75

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 42
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 08, 2011, 02:42:48 pm »

Witam
Przeglądając tematy trafiłem na ten, więc opiszę swoje lampki.

Na tyle mam Wally-ego:




A na przodzie własnej kontrukcji taki oto cudo:

Do budowy wykożystałem dwie latarki ręczne firmy KOVOVA typu ST7303-9L (bodajże coś koło 18 zeta/szt.) z których wywaliłem cały środek, a jego miejsce wstawiłem diodę Cree MC-E w binie M (430lm/350mA) za 80zł/szt. Moduł diody jest dociśnięty na pastę silikonową do zaślepki rury miedzianej 1/2" CO w której wywierciłem dwie 2mm dziury na przewody. Do kolimacji użyłem dwa rodzaje zwierciadeł kupionych na Allegro (10 zeta/szt.) o kątach 10 i 19 stopni, przez co drogę mam oświetloną szeroko przed rowerem i również bardzo daleko. Dodałem pod przednią szybkę (narazie jest plastik, ale wymienię na szklaną celem podniesienia emisji) oring, który wyśmienicie dociska z jednej strony lustro do modułu diody i diodę do miedzianego kapsla - radiatora, który przekazuje ciepło do aluminiowego korpusu latarki. Z drugiej strony całość blokuje orginalna nakrętka.









Do sterowania diodami zastosowałem driver MR2007V28 (55zł/szt), który posiada wejście PWM jak również można go sterować zwykłym potencjometrem liniowym. Ma także wejście na termistor, który bada temperaturę modułu diody i w razie zbyt wysokiej temeratury automatycznie obniża wartość prądu płynącego przez diodę tak aby jej nie przegrzać. Driver działa w zakresie 4,5V do 38V napięcia wejściowego utrzymując stały prąd wyjściowy około 2.8A. Moduł drivera dokleiłem do małego radiatora ze starej płyty komputerowej.
Całością steruje kontroler ATmega8 w standartowej konfiguracji. Program napisałem samodzielnie, bo chciałem mieć komfort decydowania o funkcjach i możliwości późniejszej rozbudowy. Steruje on pracą dwóch modułów driverów z osobnych wyjść PWM. W chwili obecnej posiada 5 trybów (3 ciągłe o zmiennej jasności i 2 plusacyjne). Do zmian funkcji wykożystałem pojedyńczy wyłącznik chwilowy, taki jak przy lutownicach transformatorowych.



Zmiany funkcji dokonywane są poprzez chwilowe jednorazowe (tryb do przodu) naciśnięcie mikrowyłącznika, lub dwukrotne (tryb do tyłu) naciśnięcie mikrowyłącznika. Trochę to zawiłe, ale podczas jazdy bardzo funkcjonalne, bo do obsługi służy tylko jeden przycisk i może być obsługiwany przez grube rękawice.
Całość zasilana jest narazie (opcjonalnie) z 6 lub 12 ogniw NiMH (typu R14 lub C) o pojemności 4000mAh każdy połączonych szeregowo, po 6 szt w baterii. Czasu świecania na max jeszcze nie sprawdzałem, bo muszę jeszcze rozbudować układ o pomiar i sygnalizację rozładowania akumulatora, co będzie sprawą jedynie programową. Po załączeniu układ przechodzi w tryb uśpienia w tym trybie pobiera ok 0,5uA+2X0,5mA=bardzo mało.

Co do kwesti finansowej to po podliczeniu całości wychodzi dość drogo, ale za dobre oświetlenie trzeba wydać sporo i nie ma się co oszukiwać, bo z chińskiej tandety lumenów nie wyciśniesz. Poza tym mam możliwość ingerencji i zmian (czyt. wymiany driverów, programu lub modułów diod w razie uszkodzenia) bez utraty gwarancji na całość.

Pozdrawiam Sławek



Neverhood

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 678
  • Erotoman-gawędziarz
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 08, 2011, 02:43:18 pm »
Saurus.
Pooglądaj sobie rysunek 5 z pliku 66_021.pdf. Chyba już wiesz którą część wykorzystujesz do zmniejszania tętnień, a które do podtrzymania. Te pastylki goldcapsd są wrażliwe na wyższe temperatury, w dodatku to są prądy nie zalecane wg. producenta. Co ciekawe, zwykłym ledem nie rozładowałbyś tak bardzo kondensatora. Jak ty na to wpadłeś? Żeby takie niuanse znać i wykorzystać. Geniusz, czy przypadek?
A mógłbyś zmierzyć tętnienia w swoim dotychczasowym układzie?

Przyda się to wielu rowerzystom, obecnie jest głód na rynku.
Głód w kwestii oświetlenia? A skąd, tak dużego wyboru od dawna nie było - tylko trzeba szukać latarek nie dedykowanych na rower. Te dedykowane są technicznie 3 lata do tyłu, a cenowo wychodzą 2-3x drożej. No może z wyjątkiem 3-4 światełek które mają dobry stosunek jakość cena.
Jedynie dedykowane zapewniają jaki taki światłocień, rozkład światła pomocny w pojazdach. I to nawet tylko niektóre rowerowe mają taki podstawowe rzeczy. Reszta jest na latarkowej idei. Zwykły kołowy kształt wiązki nie jest tym co tygryski lubią.
Oświetlenie bateryjne, akumulatorowe jest nie do zaakceptowania w użytkowym rowerze. Kto by pamiętał o naładowaniu? (ja pomimo 7Ah łapałem się przez tydzień pod rząd, że znów nie naładowałem i po ciemku). Druga sprawa, tracić czas na jakieś ładowanie, wyciąganie? Trzecia, to nie jest przymocowane na stałe!
To się sprawdza w rekreacyjnym zastosowaniu.

Co mamy na rynku? lampki na dynamo z żarówkową lub ledem mocy ( rzadkie, ponad 120zł za leda 1 generacji). Dynamo zewnętrzne i ostatnio znów dynamopiasty. Super elektronika - dioda zenera.  Pomiędzy nimi? drut. Ew, shimano ma skrzyneczkę, aby nie przebić dynama. Z gotowej dynamopiasty nie wyciąga się tego co można (z 3W ponad 6W) tylko udaje się żarówkowe obciążenie. Zresztą sama dynamopiasta jest zdławiona konstrukcyjnie tak, aby nie przepalać żarówek brrr (a z tego można by wyciągnąć z 30W podczas y hamowania. Złączki, druty - po roku trzeba poprawić bo już nie styka, albo lewa śrubka błotnika już nie przewodzi. W samochodzie też chciałbyś co nocną jazdę wyciągać akumulator (w celu naładowania), a raz w roku przegląd CAŁEJ(0.5 km?) instalacji elektrycznej(wraz z demontażem karoserii w celu poprawienie styku masy)?
Kolejna sprawa w rowerach chyba najczęściej właśnie oświetlenie się psuje, potłucze.

Zapraszam na http://www.torch.pl/www/ i http://www.swiatelka.pl/
Moje zdanie o nich : banda **filów!
I nie proponuj mi takich &&*&*
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 08, 2011, 03:00:39 pm »
Saurus.
Pooglądaj sobie rysunek 5 z pliku 66_021.pdf. Chyba już wiesz którą część wykorzystujesz do zmniejszania tętnień, a które do podtrzymania. Te pastylki goldcapsd są wrażliwe na wyższe temperatury, w dodatku to są prądy nie zalecane wg. producenta. Co ciekawe, zwykłym ledem nie rozładowałbyś tak bardzo kondensatora. Jak ty na to wpadłeś? Żeby takie niuanse znać i wykorzystać. Geniusz, czy przypadek?
A mógłbyś zmierzyć tętnienia w swoim dotychczasowym układzie?

Jakiś link? Nie wiem o jakim rysunku piszesz. Wyższe temperatury - skąd by się miały tam brać? A pomysł podsunął mi ktoś na pl.rec.rowery kto testował taki układ z 1 kondensatorem, więc przypadek.
Nie mam możliwości zmierzenia czegokolwiek w tym układzie, brak odpowiedniego sprzętu i brak pod ręką roweru z dynamopiastą, osobiście przeszedłem całkowicie na akumulatory bo można więcej wyciągnąć przy 1 diodzie i wszystko jest w 1 poręcznej obudowie. Najczęściej psuły mi się wszelkie kable i połączenia i to był jeden z powodów rezygnacji z dynama. Przy czasie świecenia na średnim trybie ok. 10h i ponad 60h w trybie oszczędnym nie martwię się specjalnie akumulatorem przy codziennym użytkowaniu.  Poza tym instalacje dynamowe miały tę wadę że wszystko było założone na stałe. Teraz chowam lampki w sekundę do kieszeni a wychodząc z domu zakładam je na którykolwiek rower.

Neverhood

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 678
  • Erotoman-gawędziarz
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 08, 2011, 08:44:45 pm »
http://lmgtfy.com/?q=66_021.pdf
Mam dać rybkę, czy wędkę?
E tam poziome, rower transportowy - to jest to!

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3647
Odp: Światełka i lampki...
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 08, 2011, 11:13:48 pm »
Tyle że te w niezłej cenie mają zazwyczaj słabe zasilanie (AAA)
To kwestia co kto rozumie za niezła cenę. Fakt 50-100 zł na latarkę trzeba wydać, do tego 2x18650 + ładowarka kolejne 50-60 zł. Ale zyskujemy długi czas świecenia, i praktycznie odpada dokupywanie baterii.
 
żenujące odprowadzanie ciepła
Kwestia modelu zdarzają się bardziej dopracowane. Ale fakt w większości mogli by to robić lepiej. Inna kwestia że nie jest problem zrobić latarce przegląd zerowy i poprawić co fabryka sknociła (zmiana pasty, dotoczenie piguły pod leda stykającej się z obudową itp). 

a wszystkie praktycznie latarki tzw. taktyczne mają zbyt skupioną wiązkę aby była użyteczna na rowerze.
Tu też kwestia modelu, trzeba szukając kierować się w stronę tych z większym reflektorem, ewentualnie na ledach które z założenia świecą szeroko (scc p7).   

Ale chinole nauczyli się robić przemyślane i nieźle wytoczone korpusy
Jakieś 3 miesiące temu pękł mi przy upadku na podłogę korpus MTE. Chińczyki stoczyły go w miejscu pęknięcia tak że jest tam 0.5mm materiału - musiało z czasem zawieść. Inna sprawa że latarka wytrzymała 2 lata niespecjalnie delikatnego  traktowania, a głowica działa dalej.

ostatnio nie robię własnych obudów tylko przerabiam istniejące:
http://picasaweb.google.com/Saurus8/MieczSwietlny#
Zapowiada się ciekawie, to maleństwo to XP-G?

Jedynie dedykowane zapewniają jaki taki światłocień, rozkład światła pomocny w pojazdach.
No proszę a ja od 4 lat na nie dedykowanych jeżdżę i nie wiedziałem że się nie da ;)

I to nawet tylko niektóre rowerowe mają taki podstawowe rzeczy. Reszta jest na latarkowej idei.
Światło z latarki ma oświetlać drogę. Ilość światła z większości latarek rowerowych jest śmieszna. Może i nas widać, za to my nic nie widzimy. Pomijam oczywiście te kilka lampek które owszem świecą, ale kosztują 4x tyle co rozwiązanie nie dedykowane dające tyle samo światła. Ilość światła z porządnej nowoczesnej latarki robi z nocy dzień, te rowerowe przy tym wyglądają jak robaczki świętojańskie.

Zwykły kołowy kształt wiązki nie jest tym co tygryski lubią.
Mi nie przeszkadza, ale jak potrzebujesz elipsy to co za problem zamontować po jednej latarce na każdym z końców kierownicy?

Oświetlenie bateryjne, akumulatorowe jest nie do zaakceptowania w użytkowym rowerze. Kto by pamiętał o naładowaniu?
Tysiące urzytkowników jakoś pamięta :). Jedne ogniwo typu 18650 daje od 1 do 4h światła (w zależności od trybu i ''apetytu'' latarki). W moim przypadku ogniwa (sztuk 2) ładuję raz na tydzień, latem nawet rzadziej. 
Zresztą jak rozumiem jako alternatywę proponujesz dynamo - które generuje opory, hałasuje, jest zawodne ( ślizganie się na mokrym) i do tego te kabelki - po uszkodzeniu zostajemy bez światła.

Druga sprawa, tracić czas na jakieś ładowanie, wyciąganie?
Wyjęcie aku z latarki: 15s, ładowanie 20-25 min (do zrobienia nawet na dłużej trasie na stacji benzynowej, lub w jakieś knajpce) , włożenie aku do latarki 15s.

Trzecia, to nie jest przymocowane na stałe!
Oświetlenie mocowane na stałe + kapeć w lesie = podczas łatania świecimy oczami? ;) O innych sytuacjach awaryjnych nie wspominając. Nie wspominając o tym że pusty uchwyt nie kusi złodzieja jak zostawia się przypięty rower pod sklepem. Pewnie padną argumenty o niesolidności mocowania itp: w czasie 4 letniego używania rożnych modeli latarek z jednym uchwytem ilość upadków na ziemie i innych awarii uchwytowych wynosi w moim przypadku 0.   

To się sprawdza w rekreacyjnym zastosowaniu.
W ubiegłym roku parę razy zdarzyło mi się wracać z wypadu rowerowego po 23.00 przez las i zachowując  prędkość 35-40 km/h. Zakładam więc że moje rozwiązania na moja rekreację nadają się całkiem nieźle, mając światełko dedykowane pewnie jechał bym 15 km/h i patrzył przed przednie koło żeby na nic nie wpaść.

Co mamy na rynku? lampki na dynamo z żarówkową lub ledem mocy ( rzadkie, ponad 120zł za leda 1 generacji). Dynamo zewnętrzne i ostatnio znów dynamopiasty. Super elektronika - dioda zenera.  Pomiędzy nimi? drut. Ew, shimano ma skrzyneczkę, aby nie przebić dynama. Z gotowej dynamopiasty nie wyciąga się tego co można (z 3W ponad 6W) tylko udaje się żarówkowe obciążenie. Zresztą sama dynamopiasta jest zdławiona konstrukcyjnie tak, aby nie przepalać żarówek brrr (a z tego można by wyciągnąć z 30W podczas y hamowania. Złączki, druty - po roku trzeba poprawić bo już nie styka, albo lewa śrubka błotnika już nie przewodzi. W samochodzie też chciałbyś co nocną jazdę wyciągać akumulator (w celu naładowania), a raz w roku przegląd CAŁEJ(0.5 km?) instalacji elektrycznej(wraz z demontażem karoserii w celu poprawienie styku masy)?
Kolejna sprawa w rowerach chyba najczęściej właśnie oświetlenie się psuje, potłucze.
Zaraz, to bronisz oświetlenia na dynamo czy je krytykujesz? W latarkach powiedzmy dla uproszczenia ''taktycznych''  takich wad nie ma.

Zapraszam na http://www.torch.pl/www/ i http://www.swiatelka.pl/
Moje zdanie o nich : banda **filów!
I nie proponuj mi takich &&*&*

Niewiedza jest błogosławieństwem ? :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)