Autor Wątek: Jak skomplikować to co może być proste  (Przeczytany 63970 razy)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 21, 2010, 11:09:04 am »
Napęd na dwa koła:






F.O.R.E.S.T

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 126
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 21, 2010, 12:37:39 pm »
Gięcie profili wykonuje wiele firm jak chociażby ta:
http://www.bestelpro.pl/urzadzenia,gietarka-profili.html

Nie wiem jak tam, ale pytałem w innych firmach z tego typu maszynami i problem pojawiał się, że przy rurze głównej fi60 jaką sobie wymyśliłem za "chiny ludowe" nie chcieli mi ugiąć promieniem 365mm, a "o 285mm to już Pan w ogóle zapomnij" :-\ 
Dla Pana mały promień przy tym fi to było np. 800mm ;)

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3642
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 21, 2010, 12:41:30 pm »
Piękny w swojej prostocie jest ten zox :) (chodzi o samego pozioma, napęd na 2 koła to tylko niepotrzebna waga.)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

PrzemO

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 319
  • Never talking just keeps walking...
    • Sporty alternatywne
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 21, 2010, 02:36:19 pm »
Piękny w swojej prostocie jest ten zox :) (chodzi o samego pozioma, napęd na 2 koła to tylko niepotrzebna waga.)

Prawda? Akurat jak znalazł dla Macieja na jego pierwszy produkt. Genialny  :o

Dorzucić jeszcze pałąk na stelaż pod sakwy, zrobić USS i idealna poziomka gotowa. Miejski, rekreacyjny, turystyczny, nie sportowy. Relaksacyjno - zwiedzający. Ideał  8)

Wie ktoś jaka cena? Yin, zbudujesz mi taki?  ;D
« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2010, 02:45:59 pm wysłana przez mpalternatywa »
Przerwa

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3642
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 21, 2010, 04:00:24 pm »
Dorzucić jeszcze pałąk na stelaż pod sakwy, zrobić USS i idealna poziomka gotowa. Miejski, rekreacyjny, turystyczny, nie sportowy. Relaksacyjno - zwiedzający. Ideał  8)

O to to! :) Podobnie myślimy, jeno dla mnie to on też może być też całkiem sportowy: Przy tak prostej konstrukcji powinien być całkiem lekki (10 kg? 12?), wywalić te klockowate opony i założyć jakieś slicki 1.5 lub 1.75 (co by troszkę amortyzowały) i można śmigać. 

Wie ktoś jaka cena? Yin, zbudujesz mi taki?  ;D

Niech no skończę low racera ( swoją drogą kopia zoxa 20x20) i odbiję się troszkę finansowo (skromny budżet mnie tylko ratuje przed mieszkaniem zastawionym kompletnie poziomami :D )
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 21, 2010, 04:18:12 pm »
Piękny w swojej prostocie jest (chodzi o samego pozioma, napęd na 2 koła to tylko niepotrzebna waga.)

  Mi to dziwnie przypomina sprawdzony projekt "Strzały" Macieja Kaczmarka z Kalisza. Dziwnym trafem od tygodnia jestem właścicielem  ramy tej "Strzały" 
Sławek

PrzemO

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 319
  • Never talking just keeps walking...
    • Sporty alternatywne
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 21, 2010, 04:21:16 pm »
To dla mnie bez slicków poproszę :D Te mięsiste opony są w porzo :P

A podwójny napęd ma swoje zalety: jak ci jeden łańcuch strzeli, na drugim do domu zajedziesz :)
I masz też opcje : dziś na przód, jutro na tył, pojutrze na dwa.

sławek - przecież one, te poziomki, to wszystkie na jednym kopycie robione :) Ten zerżnie od tego, tamten od inszego....nuda Panie.....
Przerwa

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 21, 2010, 04:31:06 pm »
Gięcie profili wykonuje wiele firm jak chociażby ta:
http://www.bestelpro.pl/urzadzenia,gietarka-profili.html

Nie wiem jak tam, ale pytałem w innych firmach z tego typu maszynami i problem pojawiał się, że przy rurze głównej fi60 jaką sobie wymyśliłem za "chiny ludowe" nie chcieli mi ugiąć promieniem 365mm, a "o 285mm to już Pan w ogóle zapomnij" :-\ 
Dla Pana mały promień przy tym fi to było np. 800mm ;)

Bo w Polsce wszystko jest trudne. Nasi specjaliści nie daliby w takim razie wygiąć tej ramy Alu:


Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3642
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 21, 2010, 04:49:40 pm »
To dla mnie bez slicków poproszę :D Te mięsiste opony są w porzo :P

Wizualnie tak, ale ja praktycznie patrzę ;). Choć tez zależy gdzie kto jeździ, znajomy właściciel azuba założył mu opony chyba 3.0 bo jeździ po bezdrożach i na innych zapadał się w piasku. ( Przy okazji Janusz- pozdrawiam :) )

A podwójny napęd ma swoje zalety: jak ci jeden łańcuch strzeli, na drugim do domu zajedziesz :)
I masz też opcje : dziś na przód, jutro na tył, pojutrze na dwa.

Na takie przypadki wożę ze sobą skuwacz, wagowo przyjaźniej ;).
Ale nie powiem że nie chciałbym wypróbować w praktyce jak na napędzie na 2 koła się jeździ..



sławek - przecież one, te poziomki, to wszystkie na jednym kopycie robione :) Ten zerżnie od tego, tamten od inszego....nuda Panie.....

Bruce Lee spytany kiedyś o to dokąd jego zdaniem zmierzają sztuki walki i co zmieni się w temacie odpowiedział: Dopóki człowiekowi nie wyrośnie 3 ręka, lub noga w temacie sztuk walki jakie znamy dziś niewiele się zmieni..  Analogicznie jest w rowerach ;)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 21, 2010, 06:40:42 pm »
Bo w Polsce wszystko jest trudne. Nasi specjaliści nie daliby w takim razie wygiąć tej ramy Alu:

Mariusz Łuczak robi konkretne gięcia. BTW, to on produkuje dla Cykloturu ramy :)

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 21, 2010, 07:58:56 pm »
sławek - przecież one, te poziomki, to wszystkie na jednym kopycie robione :) Ten zerżnie od tego, tamten od inszego....nuda Panie.....

  Właśnie poszukuję najbardziej nudnego roweru, najprostszego- takiego poziomkowego "karabinu Kałasznikowa". Proste wynalazki typu np siekiera, motyka* z niewielkimi modyfikacjami służą człowiekowi od tysięcy lat, i nic nie wskazuje by ich kariera miała się zakończyć.
  Poza tym prostota konstrukcji wzbudza zaufanie potencjalnego odbiorcy - na zdrowy rozum im mniej części tym mniej może się zendolić.
   Łubu dubu, łubu dubu
  Niech nam żyje Prezes Klubu 
  Teraz będzie "Kącik Wazeliniarza"
   Na razie małymi kroczkami zbieram doświadczenie, przy okazji gratulując każdemu jego poziomych sukcesów - jednemu kupienia roweru, innemu zbudowania, a jeszcze innemu sprzedawania. Maciejowi Mieczysławowi Kaczmarkowi dziękuję że mamy na czym dupy wozić (prawie wszyscy jeździmy na jego fotelikach  ;), Jarkowi Snochowi za to że te foteliki docierają do nas (bo może gdyby nie On wszystkie wylądowały by w Holandii) itd, itd. 
  Aha a Maciejowi Długoszowi gratuluje jego sukcesu - sporo fajnych wątków umieścił na forum - albo się człowiek z nich sporo dowie, albo się pośmieje- w każdym razie efekt jest. 

 *nawet "Zakazane piosenki" wymieniają te proste wynalazki
 "Siekiera,motyka,bimber, szklanka
  W nocy nalot, w dzień łapanka"  ;D
Sławek

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 21, 2010, 08:18:00 pm »
  Aha a Maciejowi Długoszowi gratuluje jego sukcesu - sporo fajnych wątków umieścił na forum - albo się człowiek z nich sporo dowie, albo się pośmieje- w każdym razie efekt jest.

Żebyś Sławek nie myślał że się tyko wymądrzam, to tylko pokażę Ci co zrobiłem sam jako prototyp roweru poziomego w 3 dni. Miała też być owiewka z włókna szklanego (ale znajomy się wypiął, więc skończyło się na samej prototypowej ramie). Rower bez owiewki to jak samochód "cabrio" w trakcie deszczu - moim zdaniem sam rower poziomy bez owiewki to nie wszystko:







Okazało się że była zła ergonomia i zrobiłem poprawki (nie mam zdjęć po poprawkach - podniosłem siodło i obniżyłem korby, wydłużyłem rozstaw osi o 5cm).

Niech nikt nie mówi mi że tylko wypisuję. Zdziałałem tyle ile potrafiłem i zawiodłem się na ludziach co się chcieli na mnie szybko dorobić. Teraz wiem jak układać plany. Trochę kasy się zmarnowało (600-900 zł) ale najgorsze to zmarnowany czas gdy się z kimś umawiam, ktoś się wstępnie zgadza a potem chce podwyżki. Albo przesuwa termin a ja nie chodzę w ogóle do pracy, bo poświęcam się całkowicie organizacji produkcji. Dlatego teraz wolę działać od podstaw. Cieszę się tez że przekonałem się że Polacy też lecą na kasę, choć udają kolegów. Teraz już wiem jak traktować obcych jak i znajomych.

Potem 2 tygodnie robiłem pierwszy raz rysunek pseudo-techniczny tej ramy:











Ramę miał pospawać ktoś kto się na tym zna, ja zrobiłem prototyp żeby nie robić ramy która ma złą ergonomię. No i wymiary wyszły mi "wstępnie" takie:

- koła 28" z balonami wysokimi na 47mm (szerokie również 47mm),
- rozstaw osi 145cm,
- punkt obrotu 80 cm od osi przedniego koła (tuż za siedzeniem),
- kąt punktu obrotu 68 stopni,
- rozstaw tylnych kół 70cm,
- suport na wysokości 37cm,
- siedzenie na wysokości 44cm,
- średnica zawracania około 4m
- ramki pedał podwyższane i regulowany suport (nie ma tego na zdjęciu)

W okolicy przedniego koła zamiast użyć rurę 16mm to wybrałbym profil prostokątny 30x10mm, bo przy szerokim "kapciu" musi być jakiś luz między korbą a oponą. Ponieważ chcę zastosować hamulec tarczowy z przodu z tarczą 203mm to w okolicy przedniego koła trzeba wybrać jedną z dwóch opcji:
- gięcie profilu 30x10
- spawanie z kawałków profilu 30x10
Chodzi o to żeby zmieściła się tarcza hamulcowa.

A wzorzec do naśladowania miałem stąd:





Mieczysław Kaczmarek odradzał mi ten typ roweru, bo ponoć nie odniósł sukcesu na rynku. Miał rację Kaczmarek i nie. Rower wymaga lekkich ulepszeń (koła na wahaczach, a nie sztywno zamocowane - już to uwzględniłem i układ kierowniczy z silną sprężyną która ograniczy nadsterowność). Rower miał mi pospawać J. Gacki (nie wyszło) i awaryjnie kolega A.Kałucki (nie wyszło). Owiewkę miał zrobić P. Niedziałek (nie wyszło). Chodziło mi na początku o taki efekt:



Projekt zawisł w próżni ze względu na to że wszyscy zawiedli. Za ramę chciałem zapłacić 1000 zł a w perspektywie zamówienie 20-30 sztuk (wszystkie ramy miały być w tej samej cenie). Za owiewkę planowałem płacić 1000 zł (tak samo w perspektywie 20-30 sztuk i płacone za każdą tyle samo). Rower miał być towarem eksportowym do Holandii, gdzie tego typu konstrukcja cieszyła się dużym uznaniem ze względu na wysoką efektywność napędu (to prawda - dobrze to drze asfalt i nie ma strat na długim łańcuchu), prostotę konstrukcji (nie wzbudza wątpliwości), dużą przestrzeń bagażową. Ale... okazało się że twórcy tego roweru po chyba 10 latach przerwy "wskrzesili" go z powrotem i byłaby niezręczna sytuacja gdybym oferował taki sam model:

http://www.joutaligfietsen.nl/

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2010, 07:59:22 pm wysłana przez Maciej Długosz »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3642
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 21, 2010, 08:50:09 pm »
Maciejowi Mieczysławowi Kaczmarkowi dziękuję że mamy na czym dupy wozić (prawie wszyscy jeździmy na jego fotelikach  ;), Jarkowi Snochowi za to że te foteliki docierają do nas (bo może gdyby nie On wszystkie wylądowały by w Holandii) itd, itd. 
  Aha a Maciejowi Długoszowi gratuluje jego sukcesu - sporo fajnych wątków umieścił na forum - albo się człowiek z nich sporo dowie, albo się pośmieje- w każdym razie efekt jest. 

Przyłączam się do podziękowań :). Dodatkowe podziękowania dla komercyjnych: za pionierską walkę na rynku, sprowadzanie częsci do poziomek i za to że w przypadku braku weny do robienia samemu (odpukać) będzie się u kogo zaopatrzyć ;). I dla wszystkich piszących na forum, dzięki wam forum się jakoś rozwija i przyciąga nowych zainteresowanych poziomami ludzi.

 Jedno co mnie martwi to że ludzie którzy mają lata doświadczeń w budowie i przejechane tysiące kilometrów na poziomach się nie udzielają na forum i jakoś ''zeszli do podziemia''.

Po za tym szkoda że skrobie coś tylko 1/3 z zarejestrowanych urzytkowników, inni wpadają, napiszą parę postów i znikają. No ale tak jest chyba na większości for.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

cyqlop

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 822
  • Czułów
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 21, 2010, 08:51:13 pm »
jeżeli wszystko sam wymyśliłeś i jest to lepsze od tego wyżej to po co przejmować się innym modelem , przecież istnieje coś takiego jak konkurencja, mamy w końcu wolny rynek

oni teraz też praktycznie startują od zera

« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2010, 08:55:49 pm wysłana przez cyqlop »
Moja mała firemka
https://cnc-warsztat.pl (frezuje aluminium, drewno, tworzywa sztuczne)  ZAPRASZAM, DOBRE CENY

Druga strona
https://sites.google.com/site/cyqlopproject

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Jak skomplikować to co może być proste
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 21, 2010, 09:26:23 pm »
jeżeli wszystko sam wymyśliłeś i jest to lepsze od tego wyżej to po co przejmować się innym modelem , przecież istnieje coś takiego jak konkurencja, mamy w końcu wolny rynek
oni teraz też praktycznie startują od zera

Tzn. uważam że zmarnowałbym dużo sił na przepychanki z Holendrami, bo konstrukcja jest praktycznie rzecz biorąc znana jedynie w Holandii. Ten rower był produkowany komercyjnie na max. 24" kołach.

Ten czerwony rower (ale bez owiewki) na zdjęciach powyżej to jakaś samodzielna konstrukcja i tam były już koła 26". Polowałem na ten rower ale ktoś (mam namiar na miejscowość od konstruktora który sprzedał ten rower komuś z den Helder (Holandia) oraz widzę aukcje tego kolesia i nie chce tego roweru sprzedać (a wiem że go ma na 100%, tylko nic mi nie odpisuje - to typowe w Holandii że jak ktoś nie jest zainteresowany to nawet Ci nie odpisze).

Ten rower z owiewką to był model wyprodukowany na pokaz przez fabrykę a nie przez domowego konstruktora i był to rower nadal na 24" kołach i nie wiem czemu nie został skomercjalizowany. Ale jak widać odgrzali kotleta.

Jedynie Amerykański "Raven" miał te same rozwiązania (FWD, RWS, delta). Ale na temat roweru "Raven" to już ciężko cokolwiek znaleźć.

Jak wpiszesz "Jouta ligfiets" to zobaczysz jak Holendrzy byli dumni ze swego projektu i ile opisów na temat tego roweru. I jakie wielkie plany mieli. Sprzedawanie niemal dokładnie tego samego modelu (+moje modyfikacje) na ich podwórku skończyłoby się ostrą przepychanką, bo twórcy tego roweru czują że są jedyni. Nie wiem czy mają patent (nawet nie sprawdzałem, bo kiedy to wszystko planowałem to się jeszcze nie wybudzili się ze swego 10-letniego letargu (produkcja "Jouty" była wstrzymana przez 10 lat, a teraz nagle "wskrzeszanie umarłych").

Trajki tadpole to prostszy temat z tego względu że są wszędzie i nikt ci nie zarzuci że coś kopiujesz. Oczywiście Niemcy coś by się tam oburzali na wahacze równoległowodowe i system pochylania kół.Ale nie działałbym na podwórku Niemców tylko w Polsce. Można powiedzieć że Niemcy z systemem pochylania kół nie są jedyni. Więc problem "z głowy". Ponadto rower "Jouta" jest zbyt "rewolucyjny" żeby przekonali się do niego drobiazgowi Polacy widzący wszędzie problem. Jak tylko byłem w 2 zakładach fotograficznych i goście widzieli moje odbitki tego roweru to się patrzyli i np. nie wiedzieli co ma znaczyć koło między nogami. Musiałem tłumaczyć takie durne aspekty konstrukcji. Że to daje mniejsze straty napędu i upraszcza konstrukcję. Ale to się nie mieści Kowalskiemu w głowie oglądającego TV i jedzącego codziennie ziemniaki i schabowego kotleta. Ulepszona "Jouta" (wahacze z systemem pochylania, zmodernizowany lekko układ kierowniczy) - to miał być rower tylko na eksport do Holandii.

Trajka tadpole to już temat dla Polaka łatwiejszy do przełknięcia. I trajki tadpole po udogodnieniach (łatwe wsiadanie, koła na wahaczach, system pochylania kół, silnik elektryczny) to już możliwość działania na rynku lokalnym. Trajki tadpole pomimo że mają straty napędu, gorszą ładowność i są bardziej skomplikowane to mają jedną bardzo ważną cechę: "z góry" wiadomo że mają dużo lepszy układ kierowniczy od tylno-skrętnych. Koła skręcające z przodu dają dużo lepsze właściwości jezdne bez żadnych tam amortyzatorów skrętu (amortyzator skrętu to nic specjalnego - wystarczy "głupia" guma z dwoma zatopionymi gwintami - chyba nazywa się to "amortyzator drgań", tanie jak barszcz) czy innych ulepszeń. Natomiast przy tylno-skrętnych rowerach trzeba wykonać sporo testów nim się dobierze kąt główki, amortyzator skrętu czy sprężynę żeby dawało poczucie pewności siebie w trakcie skręcania. Ogromnie  zaskoczyło mnie że w Stanach w rowerze RWS "odwrócili" kat główki ramy i wpłynęło to bardzo dobrze na stabilność roweru i bezpieczne sterowanie.

A i jeszcze "bolączka" sztywniaków - czyli zakręty. Na sztywnych "wahaczach" ta "Jouta" była dużo bardziej zdradliwa i niebezpieczna niż jakikolwiek trajk tadpole - rower "Jouta" (RWS w typie "Jouta", delta)  potrafił zdradziecko znienacka się przewrócić np. przy prędkości powyżej 27 km/h. No i gleba. To dlatego że np. podbiło by lekko koło w zakręcie np. na nierówności, brak ruchomych wahaczy i rower frunie na glebę.

No i odnośnie układu kierowniczego - to faktycznie - na jeździe próbnej rowerem "Jouta" nie było najlepiej, to prawda. Trochę "latał" ten rower przy prędkości 36 km/h. Huj...o!



Tylko właśnie ten testowy egzemplarz nie miał żadnego "głupiego" kawałka gumy co by pełnił rolę "amortyztora skrętu" (to się nazywa "diabolorubber" a po naszemu to chyba tłumik drgań, tani jak barszcz - kupiłem go chyba za 7 zł w rzeszowie w sklpie z artykulam iz gumy) ani głupiej sprężyny tak jak zrobił to pomysłowo i BARDZO TRAFNIE Dziadu ze Świdwina: http://poziome.republika.pl/techno8.htm .



Np. ja jeździłem tylko jednym (tylno-skrętnym jak to w tych pojazdach typowe) wózkiem widłowym z idealnym układem kierowniczym: był to trójkołowy wózek widłowy firmy "Crown". Żadna Toyota, żadne Hyundai nie prowadziły się tak dobrze. Nie wiem co zrobili w tych wózkach "Crown" ale prowadził się wyśmienicie, bez zarzutu jak żaden inny jaki znam. Przy dużej prędkości ten wózek widłowy "Crown" nie myszkował jak to to 99% wózków widłowych ma do siebie.

W rowerach układ kierowniczy musi być "super" bez niedociągnięć. Te dwie składowe (99% pewności że będzie przepychanka z Holendrami i eksperymenty z układem kierowniczym) spowodowały że zawiesiłem ten projekt.
« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2010, 09:51:20 pm wysłana przez Maciej Długosz »