Autor Wątek: Dłuuuuuuga jazda :)  (Przeczytany 434 razy)

velogic

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 22
Dłuuuuuuga jazda :)
« dnia: Czerwiec 15, 2018, 08:26:08 pm »
 
  A za wielką wodą wielka jazda . Można kibicować naszym -rodakom  lub naszym -w tym przypadku velomobilistom  :)

  https://transambikerace.com/

  Ciekawe są też komentarze na forum w US - ja posiłkuje się tłumaczem googla i raczej łapię wszystko :)
   
  http://www.recumbents.com/forums/topic.asp?TOPIC_ID=7063&whichpage=1

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1928
  • Zduńska Wola
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 16, 2018, 08:15:34 pm »
Dyskusja na temat VM kontra pionowe też jest na jednym krajowym forum. Oczywiście najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nigdy na poziomie nie jeździli.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3775
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 16, 2018, 09:49:57 pm »
Dyskusja na temat VM kontra pionowe też jest na jednym krajowym forum.

Jestem w połowie wątku i bawię się świetnie, proponuję demontaż przerzutek i zmianę kół na drewniane co by niesportową przewagę technologiczną zlikwidować ;)

Łapcie linka:
https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=20076.300
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

csx

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 17
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 16, 2018, 10:27:48 pm »
https://www.bentrideronline.com/messageboard/showthread.php?t=137748&page=69
Tu też jest fajny wątek, zwłaszcza, że wypowiadają się ludzie tam mieszkający. Jest też opis jak to się stało, że Marcel jedzie tym czym jedzie. W styczniu na jakimś spotkaniu tamtej społeczności velomobili, do Marcela podszedł gość, który wytwarza takie pojazdy. Tak pogadali, że po dwóch miesiącach Marcel miał swój egzemplarz. Zresztą drugi jadący - Dave Lewis też otrzymał swój pocisk na 6 tygodni przed wyścigiem.
https://www.youtube.com/watch?v=Ka-D0t12Q44 - tu jest film prezentujący pojazd Dave  Lewisa. On ma spadochron!!  :)
I rurkę do sikania.
Nie ukrywam, że tak jak im kibicowałem od początku, to nie myślałem, że będą w ścisłej czołówce. Ale Marcel podczas zjazdu z Gór Skalistych na równiny Kansas tak pozamiatał, że zrobiła się afera. Ponad 600 km ze średnią 44,5! Z resztą na forum zalinkowanym na początku, użytkownicy wrzucali dane ze stravy Marcela już wcześniej. Było widać że coś się święci, ale cały czas myślałem, że gość wymięknie.

tomo

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 752
  • SWB DIY
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 17, 2018, 07:49:32 am »
Dyskusja na temat VM kontra pionowe też jest na jednym krajowym forum. Oczywiście najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nigdy na poziomie nie jeździli.
Ja prdl, takiego "bulu pupnego" się nie spodziewałem. Ponad 30 stron, a może 1/3 w temacie. Pewnie jakby HPV ciągnęło się w końcówce, to by takiego dymu nie było, a tak, to jest jak jest... Ciekawe, czy na angielskojęzycznych forach też tak cisną?

Mociumpel

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 421
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2018, 08:20:26 am »
Po raz kolejny przeszłość dogania przyszłość - wykluczenie pojazdów poziomych z wyścigów w latach 30 bez zapewnienia chociaż równoległego rozwoju i zapewnienia jakiejkolwiek formy rywalizacji spowodowało mocny spadek zainteresowania - widać że sport to koń który ciągnie ale i kasa z atym idzie.
Efekt jest taki jaki jest - od lat 70 narasta zainteresowanie "inna forma pedałowania" ale cały czas gdzieś w cieniu - tutaj widać jak ta "ukryta zmiana - przyczajona rewolucja" (notabene technologiczna rozwijająca się lepiej niż skostniałe struktury farmakologicznych dopałów co rusz "odnajdywanych" w czołowych kolarzach formacji UCI) znacznie wyprzedziła obecne ludzkie stereotypy tyczące rowerów "gorszego sortu". Mniemam iż powyższy wyścig znowu podniesie nieco poprzeczkę zainteresowania i być może zaczną powstawać w ludziach zdrowe (dosłownie) sposoby na życie.
Patrząc na osiągi VM na trasie widać, że poprawnie przygotowany pojazd w zasadzie ... nie potrzebuje napędu wspomagającego (elektrycznego) aby zachowywać sie jak skuter elektryczny, gorzej jak ludzie będąc leniwymi zaczną wpychać przepasioną elektrykę do VM - o ile nie nauczą się korzystać z głowa to tragiczne wypadki staną się częste - w zamyśle rower (choćby Velo) z silnikiem elektrycznym nie będzie nigdy motocyklem czy innym pojazdem jeśli nie zapewni mu się odpowiadającym jego rzeczywistym parametrom hamulców, ochrony itd.
No ale to przyszłość - póki co trend zbywania poziomali "e pojazd dla ynwalydy" po raz kolejny zachwiał się no bo jak to "ynwalyda w kapsułce" i rakieta drogowa?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2018, 08:30:35 am wysłana przez Mociumpel »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3775
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2018, 09:04:18 am »
Patrząc na osiągi VM na trasie widać, że poprawnie przygotowany pojazd w zasadzie ... nie potrzebuje napędu wspomagającego (elektrycznego) aby zachowywać sie jak skuter elektryczny
Tylko zwróć uwagę że mówisz o bodajże 23 kg velo z mocnym sportowcem wewnątrz. Ilu z nas ma realne szanse posiadać 23 kg velo i być tak ''fit'' jak on? A kombinacja wspomaganie elektryczne + velo choćby i Macieja K jest  +- w zasięgu finansowym większości.

gorzej jak ludzie będąc leniwymi zaczną wpychać przepasioną elektrykę do VM
Dawanie elektryki nie wynika z lenistwa - wynika z zwiększania możliwości nas i sprzętu. Dobrze temat przedstawia Szajbajk - polecam zerknąć na jego filmy o ebike.

- o ile nie nauczą się korzystać z głowa to tragiczne wypadki staną się częste - w zamyśle rower (choćby Velo) z silnikiem elektrycznym nie będzie nigdy motocyklem czy innym pojazdem jeśli nie zapewni mu się odpowiadającym jego rzeczywistym parametrom hamulców, ochrony itd.
Hm jeśli kierowca Cię nie zauważy niezależnie na czym jedziesz i przywali z konkretną prędkością to niezalezienie czym się jedzie jest pozamiatane.


https://www.youtube.com/watch?v=Ka-D0t12Q44 - tu jest film prezentujący pojazd Dave  Lewisa.

Bardzo wąski rozstaw przednich kół, można gdzieś znaleźć wymiary tego prototypu?


Edit dla zwykłego milana Sl:

Breite:    69.6cm  (szerokość)
Spurbreite:    58.5cm (rozstaw kół)

http://mission-milan.de/sl_techdat.htm

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2018, 09:27:13 am wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Mociumpel

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 421
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 17, 2018, 09:54:13 am »
W moim "wyznaniu prawdy" bardziej chodzi o zasadę niż o cyzelowanie szczegółów u podstaw - uprawiając jakiekolwiek sporty stajemy się chcąc nie chcąc wytrzymalsi, lepiej przygotowani wydolnościowo i kondycyjnie czy silniejsi fizycznie - ogólnie wzrasta nasza "biologiczna" moc. W takim momencie równając nas do przeciętnego "biurowego Kowalskiego" z góry jesteśmy skazani na zwycięstwo - jesteśmy na starcie lepsi bo ćwiczymy. Idąc dalej ku wyczynowi i ostatecznie docierając do ludzkich granic, z pomocą przychodzi nam technika - rower-aero dający natychmiast giga przewagę bo to co traciliśmy na wietrze tak teraz problem ten nas ... opływa po prostu. Idąc dalej pozostaje tylko farmakologia u rowerzysty plus silnik jakikolwiek w tym rakietowy - gdzieś trzeba postawić granicę aby nie porównywać widelca do koparki.
Każdy sport a szczególnie ten nagłośniony z kasą przyciąga tłumy wyznawców - kiedyś były to przebieżki z kijkami, potem biegi w terenie, teraz bieganie w ogóle, a za chwilę turlanie się pod górkę na czas. Ważne w tym wszystkim aby ludzie wybierający świadomie konkretny rodzaj sportu (w tym poziomkowe szaleństwa na TransAm) wiedzieli o nim więcej niż obecnie co być może spopularyzuje poziomki w ogóle.
Ogólnie nie podniecam się przyszłością poziomek bo uwielbiam odrobinę ekstrawagancji w swoim prywatnym życiu, bardziej cieszy fakt, że o tym się mówi w konkretnym sportowym przykładzie - bo to sport napędza popularność i ostatecznie świadomość - ja wybrałem świadomie (głównie z lenistwa i WYGODY) i chociaż jestem "jednym z niewielu" to i tak cieszy drobna wzmianka.
UCI zamknęło się totalnie na ten rodzaj sportu (pieniądze, układy, polityka - wszystko w tym jest - nie ma sensu rozwijać - to 90 lat historii z okładem jest) przez co brak popularyzacji spowodował "domowe, chałupnicze sposoby" propagowania - ostatecznie najbardziej przemawiającym do świadomości jest REKORD ŚWIATA w jeździe swobodnej na rowerze obudowanym - to jest moc propagandy nie do uchwycenia przez żaden inny pojazd mięśnowy (no może poza przelotem mięśniolotem nad kanałem la manche - rzecz w ogóle nie do zrobienia dla nawet mocnego amatora) a szkoda bo gdyby ten rodzaj rozwoju "technologicznego" miał wsparcie organizacji wspieranych kasą konstrukcje poziome byłyby bardziej znane i dalej technologicznie o konstrukcyjnie (przede wszystkim widelce przednie amortyzowane 20" byłyby tańsze ;) ).
Być może gdyby w przeszłości nie nastąpił podział z wygaszeniem i zamknięciem uczestnictwa poziomek w wyścigach (celem wyrównania szans uczestników wyścigów) to dzisiaj co piąty rower byłby składana poziomką?
W ten sposób wypluto z wyścigów kolarski rowery Moultona na ich 20 calowych kółkach bo rzekomo zapewniały znacząca przewagę w kryteriach ulicznych - teraz jak opowiadam, że już w latach 60-70 ludzie na składakach byli szybsi od kolarzy to najpierw widzę szczere "idiota", potem zażenowanie kiedy czytają wieści historyczne, potem niedowierzanie że może to jakaś bajka i ostatecznie grymas "coś w tym jest".
Rower jest jak młotek - dopóki nie znajdzie się w rekach odpowiedniej osoby będzie tylko młotkiem - prawdziwy mocarz ... rzuci go najdalej w bardzo krótkim czasie ;) osiągając sukces, propagandę, medale, kasę i kobiety - ogólnie dostatek i lenistwo.

Odnośnie tego http://mission-milan.de/sl_techdat.htm - przy 150W jedzie 50/h - to wskazuje jak bardzo Velo jest "do przodu" z aerodynamika wobec leżącej nieobudowanej poziomi gdzie 150W to około 32-35/h.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2018, 10:11:14 am wysłana przez Mociumpel »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3775
Odp: Dłuuuuuuga jazda :)
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 18, 2018, 04:28:01 pm »
Velo Marcela - fajny patent z zdejmowanymi deklami bocznymi:
https://youtu.be/Xp7mtiQWp7Q

Edit - i oba velo na mecie - Marcel wygrał :)

Edit 2 - fajny komentarz z https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=20076.495

" łatośłętka:

Cytat: vuki w Dzisiaj o 08:46

    wjechał "samochodzikiem" ;) /.../


-mobilem - tym, co regulamin dopuszcza, na czym ćwiczył, co dla zamierzonego celu - siłą własnych mięśni, na kołach, możliwie szybkiego pokonania zadanej odległości - od kolarki urządzeniem okazało się być bardziej sprawnym; z grupy uczestników narzędzie do tej roboty wybrał najlepiej, te najtrafniej wytypował.


Velomobil, inaczej niż kiedyś auta, kolej konie, kolarki nie płoszył. Kolarze ustnych harmonijek ze sobą nie wieźli, nocami ognisk nie palili. - Efektywność nad romantykę. Skromno-, cichością, rozmysłem, skutecznością MG mnie urzekł."

 ;D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2018, 04:06:36 pm wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)