Autor Wątek: Way of the Roses  (Przeczytany 2757 razy)

Mikrobi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 94
Way of the Roses
« dnia: Wrzesień 13, 2016, 04:00:51 pm »
W XV wieku, kiedy okazalo sie ze kolejny krol Henryk tez ma problem ze zdrowiem psychicznym... I tutaj mozna by dlugo o 30 latach wzajemnego podchodzenia i wyrzynania sie miedzy rodami z Lancaster i York. Szekspir ;) opisal to co bylo znane jako wojny kuzynow jako Wojna Roz co sie przyjelo jako dobra marka miedzy innymi dla najwiekszej rzezi miedzy Anglikami (40 tys ofiar w jednej bitwie) wiec tak zostalo.

Promenada w Morecambe - poczatek trasy.


Rozgrzewka ...


Way of the Roses jest szlakiem miedzy zachodnim a wschodnim wybrzezem Anglii, zaczynajacy sie w Morecambre, obok Lancaster, przechodzacym przez to miasto i dalej przez York do Bridlington. Przechodzi przez dwa parki krajobrazowe ktore udowadniaja ze centralna Anglia nie do konca jest plaskim krajem.





Trasa pokazywana przez Google Maps, NCN69, owszem jest do zrobienia w takim czasie jak sugeruje wujek Google rowerzystom, przez stado chartow udajace cyklistow. Zwlaszcza tych z emocjonalnym defektem instynktu samozachowawczego przy kilku blisko kilometrowych zjazdach po drogach z nachyleniem ponad 20%. Plus zakrety. Widzialem kilka takich stad.
Hamulce piszczaly, przelozenie maksymalne a nogi kreca mlynka co troche rzutuje na stabilna jazde, pobocza nie ma, drocha wchodzi w miasteczko Pateley Bridge waska ulica z zaparkowanymi po lewej samochodzami. Nie, nie parkuja wzdluz ulicy. Udalo sie uniknac finansowej przygody placenia odszkodowania za wejscie w samochod przednia zembatka.

Za Pateley Bridge juz raczej 'plasko' , ogolnie okolice Yorku nie obfituja w duze nachylenia co nie pozwala uniknac pchania pod gorke.


Trase skonczylem drugiego dnia, w niedziele, w Yorku, ze wzgledu na polaczenie kolejowe i to ze kolejny dzien juz trzeba przesiedziec w pracy.




Mozliwe ze trasa jest na trzy dni jazdy, optymalnie bylo by spedzic na niej piec dni zeby nacieszyc oczy krajobrazem. Trasa ma tez  strone www wayoftheroses.info/ , warto tam zagladnac.

Tef

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 485
Odp: Way of the Roses
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2016, 09:11:15 pm »
Zdjęcie przed schodami, a po? Wjechałeś na nie czy nie?  :D
Z cyklu przysłowia i powiedzonka ludowe. Oczywiście o poziomkach :) : Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

DrewnianaTrajka
Pierwsze ujeżdżenie SWB 'Mroczny Żuraw'

Mikrobi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 94
Odp: Way of the Roses
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 14, 2016, 09:26:45 am »
Wjechanie to srednie wyzwanie, wieksza jest frajda ze zjazdu.

;)