Autor Wątek: Veloquad Macieja Kaczmarka  (Przeczytany 6440 razy)

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 219
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 28, 2018, 08:19:15 am »
Do czepiających się cegiełek i "dowcipnisiów" cokoły sugerujących...
Ta część przedfirmowego podwórka ma skos. Chciałem pojazd sfotografować w poziomie.
Stąd te wyrównujące "cokoły".
Ktoś pytał o tylną amortyzację.
Był amor ze sprężyną i z tłumieniem powietrznym. (Od osi do osi 15 lub 16 cm).
Od trzech dni jest klocek gumowy. (Od osi do osi 10,5 cm).
W przeciwieństwie do widocznego na zdjęciu ułożeniu kufra na tylnym moście,
kufer ten przykręciłem przedwczoraj do siodła.
Gumowy klocek na moją wagę połączoną z kufrem i tym co do niego wciskam reaguje lepiej.
Wczoraj targałem w nim z 8 kg (lub więcej) "złomu", czyli części dwóch Cabbików do piaskowania.
Wczoraj także, tylne opony Schwalbe Maraton 20x1,5 wymieniłem na Big Apple 20x2.0.
Jest cudnie.


oblivion

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 381
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 28, 2018, 02:33:30 pm »
a jakie opony są na zdjęciach, z tyłu? kenda flame?

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 219
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 30, 2018, 07:56:48 am »
a jakie opony są na zdjęciach, z tyłu? kenda flame?
Te opony to VeeRubber 20x2,125.
Toczą się nieźle, ale waga rzuca na kolana i do modlitwy skłania.
818 + 756 daje 1574 g.
Obecne Big Apple, to 536 + 527 czyli 1063 g.
Różnica to 511 g. Niby niewiele, a cieszy.
Obecnie pojazd z radiem (214 g) i nowym modelem pokrowca (424 g) i kufrem
na zdjęciu widocznym waży 34,3 kg.
Jak dobrze pójdzie, to dojdzie owiewka.
Albowiem kolana chronione od wiatru w VM emie, owiewane obecnie znów dają znać, że są.

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 222
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 30, 2018, 08:51:29 am »
Różnica to 511 g. Niby niewiele, a cieszy.

Pół kilo to nie tak znowu niewiele. Jak można zejść o tyle tanio i łatwo, to aż się prosi by to zrobić.

Poza tym jeździłem chwilę na VeeRubber kiedyś i delikatnie mówiąc nie powaliła mnie jej trwałość i trakcja (zwłaszcza na mokrym). Także dwie pieczenie na jednym ogniu upiekłeś zmianą.


Obecnie pojazd z radiem (214 g) i nowym modelem pokrowca (424 g) i kufrem
na zdjęciu widocznym waży 34,3 kg.
Jak dobrze pójdzie, to dojdzie owiewka.
Albowiem kolana chronione od wiatru w VM emie, owiewane obecnie znów dają znać, że są.

34kg - od cholery, prawie jak rower załadowany na wyprawę. Jesteś pewny, że z tymi kolanami to wystarczy owiewka?
Obecnie jest ciepło i raczej nie sądzę by problemem był chłód i wiatr wychładzający stawy. Zwłaszcza, że to pewnie nie osiąga gigantycznych prędkości.
Może się mylę, ale ja bym próbował trochę zejść z masy.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 219
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 31, 2018, 08:36:41 am »
raffi pomyśl chwilę...34 kg rozłożone są na 4 (cztery!!!) koła. Na koło wypada 8,5 kg.
Jeśli dorzucimy moją wagę 96 w ciuchach, to wychodzi 130 dzielone na 4 i daje to 32,5 na koło.
Policz jaki jest nacisk punktowy w Twoim pojeździe. I napisz.
Ten mój pojazd toczy się rewelacyjnie lekko.
Jako fan trajek zbudowałem go, aby z trajkami porównać. Jest super.
Poza tym ciężko go wywrócić. Szybkości też są zadowalające i nie są niższe niż trajek.
30 osiąga bez problemu.
Nawet na kaliskich górkach ten jego ciężar nie był zbyt odczuwalny.
Na dyskusję o oponach VeeRubber szkoda czasu. Miałem wtedy takie na stanie więc założyłem.

Nie wiem jak w Twoim mieście, ale w Kaliszu - mimo największych upałów - wiatr, jaki podczas jazdy powstaje Z A W S Z E  jest od otaczającej temperatury CHŁODNIEJSZY.
I ta różnica temperatur sprawia, że kolana czuję.
Niewykluczone też, że 12 lat na rowerach, 40 na poziomach (przez rok cały),
jak i przekroczony już wiek emerytalny (24.07.br) też mogą swoje czynić.

Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Jestem w trakcie odchudzania mojego VM i na kilku powierconych (odchudzająco) elementach
stalowych tyle uzyskałem i bardzo się z tego cieszę.
Pomalowanego Veloquada wiercić i odchudzać na razie nie zamierzam.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2018, 08:41:29 am wysłana przez Maciej K »

live_evil

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1015
  • ...i stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 31, 2018, 10:23:32 am »
Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Im dalej od osi koła znajduje się ciężar, tym bardziej go czuć, zwłaszcza przy ruszaniu, przyspieszaniu i stromych podjazdach.
Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle.
Dlatego w miarę możliwości staram się, by obręcze i opony były lekkie, podczas gdy na innych elementach już mi tak nie zależy.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 219
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 02, 2018, 09:03:56 am »
Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Im dalej od osi koła znajduje się ciężar, tym bardziej go czuć, zwłaszcza przy ruszaniu, przyspieszaniu i stromych podjazdach.
Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle.
Dlatego w miarę możliwości staram się, by obręcze i opony były lekkie, podczas gdy na innych elementach już mi tak nie zależy.
Marek live_evil poruszył bardzo ciekawy problem.
Trochę główkowałem i po moich 50 cioletnich doświadczeniach z rowerami różnej maści,
doszedłem do wniosku, że gdybym miał do wyboru dwa identyczne pojazdy,
czy to dwu, trzy czy czterokołowce o TEJ  SAMEJ  WADZE!!!, jeden z lekką ramą i cięższymi kołami,
a drugi zaś z ramą cięższą i kołami lekkimi, to wybrałbym pojazd z ramą lekką.
Dlaczego?
Myślę, że każdy rozgarnięty poziomowiec (i nie tylko) znajdzie odpowiedź.


Cytat"Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle"
Nieprawda.
Zdjęcie tych dokręcanych (zimowych) boczków o tejże wadze było odczuwalne.
Czuł to Mateusz jak i ja. Mimo, że są od osi kół dość odlegle umieszczone.

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 222
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 03, 2018, 08:17:53 am »
raffi pomyśl chwilę...34 kg rozłożone są na 4 (cztery!!!) koła. Na koło wypada 8,5 kg.
Jeśli dorzucimy moją wagę 96 w ciuchach, to wychodzi 130 dzielone na 4 i daje to 32,5 na koło.
Policz jaki jest nacisk punktowy w Twoim pojeździe. I napisz.

Jasne, że masz mały nacisk jednostkowy na koło i na cm^2 powierzchni. Brawo, możesz napompować koło do 2 bar zamiast 4 i wciąż nie będziesz miał flaka. O ile to było Twoim celem, by jeździć np po piachu i się nie zapadać, możesz odtrąbić sukces.

Ale ja pisałem totalnie o czymś innym. Jak rower sporo waży, to utrudnia przyśpieszanie, hamowanie, zakręty i jazdę pod górkę. Fizyka, z tym się nie dyskutuje. Oczywiście, część zrekompensują mniejsze opory powietrza, ale nie zmienia to faktu, że już np. w mieście taki rower się nie sprawdzi, bo jak przyjdzie Ci przejechać przez Śródmieście, to po 15 starcie spod świateł, gdy już wyprzedzą Cię nawet mieszczuchy, będziesz miał ochotę rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i założyć hodowlę jedwabników.

Nie jestem jakimś szoszonem, co lajtuje rower do 5kg, ale 34kg to jednak dużo, nawet jak na VM (pomijam elektryki, bo tam aku mogą ważyć i więcej). Zdejmij z tego 5 i powiedz mi potem, że nie poczułeś różnicy. Ja czuję, gdy do sakwy włożę 2kg ulocka, albo dostawę cukru do roboty, nie powiesz mi, że nie czuć 16x więcej ;-)


Ten mój pojazd toczy się rewelacyjnie lekko.
Jako fan trajek zbudowałem go, aby z trajkami porównać. Jest super.
Szybkości też są zadowalające i nie są niższe niż trajek.

Gdyby tylko trajka bez wspomagania była wyznacznikiem szybkości :P

Rozumiem, że może nie o szybkość Ci tu chodzi, może zbudowałeś czterokołowca dla funu, albo do wożenia ładunków, albo z innego powodu. Ale nie pisz proszę, że trajki są szybkie, bo nie są. Z definicji trajki mają większą masę, opory toczenia i powietrza.

30 osiąga bez problemu.

WOW :D :D :D

Z ciekawości: po jakim czasie? ;-)


Nawet na kaliskich górkach ten jego ciężar nie był zbyt odczuwalny.

W to akurat nie uwierzę. Jeździłem kilkoma rowerami ważącymi po 30, 100, 400kg, i nawet grubo ponad tonę. Nikt mi nie w mówi, że masa nie gra roli. Zwłaszcza na górkach i przy rozpędzaniu. Sorry, ale teraz starasz się zanegować podstawowe prawa fizyki :P


Nie wiem jak w Twoim mieście, ale w Kaliszu - mimo największych upałów - wiatr, jaki podczas jazdy powstaje Z A W S Z E  jest od otaczającej temperatury CHŁODNIEJSZY.
I ta różnica temperatur sprawia, że kolana czuję.
Niewykluczone też, że 12 lat na rowerach, 40 na poziomach (przez rok cały),
jak i przekroczony już wiek emerytalny (24.07.br) też mogą swoje czynić.

Tak, w Warszawie też powiew jest chłodniejszy, w te upały zamiast nieprzyjemnych 35 stopni, powiewy miały jakieś 30, może nawet 25. Ale nadal nie jest to powód, by mroziło kolana. Gdyby to było zimą, zrozumiałbym.

Ale cóż, najedzony głodnego ponoć nie zrozumie. Skoro twierdzisz, że to czujesz, to nie będę zaprzeczał - wiesz lepiej co czujesz. Mogę tylko napisać, że po blisko 25 latach na rowerach, w tym 12 na poziomach i 17 dzień w dzień przez cały rok - ja tego nie czuję. Może jeszcze zacznę (oby nie), do emerytury i 40 lat kręcenia wciąż mi daleko.


Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.

Ale 34 kg to już nie? ;-) Przecież to 66x tyle.

Inc0

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 215
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 03, 2018, 10:01:14 am »
Każda matka kocha dziecko swoje nawet gdy jest szkaradne i waży grubo za dużo zawsze będzie twierdzić że jest idealnie . To jakie są opory toczenia , czy szybko jeździ czy nie i jak  przyspiesza to kwestie dyskusyjne , i nie wątpliwie  masa jest wrogiem przyspieszenia to tylko może kwestionować WYŁĄCZNIE osoba o statusie "auto-legendy" na pół-cokole typu pół-ce...główek :P  ...ale twierdzenie że gdy temperatura powietrza w cieniu wynosi 34C i powiew wiatru tego powietrza ma 30C jest z 4-liter wyjęte,  tyle odczuwacie panowie bo się w upał spociliście jak prosiak w piekarniku a pot z waszej skóry odparował szybciej podczas ruchu powietrza schładzając ja tym samym ,ale powietrze ma dalej 34C tu się nic nie zmieniło .
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2018, 02:03:24 pm wysłana przez Inc0 »
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 222
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 03, 2018, 01:41:13 pm »
ale twierdzenie że gdy temperatura powietrza w cieniu wynosi 34C i powiew wiatru tego powietrza ma 30C jest z 4-liter wyjęte,  tyle odczuwacie panowie bo się w upał spociliście jak prosiak w piekarniku a pot z waszej skóry odparował szybciej podczas ruchu powietrza schładzając ja tym samym ,ale powietrze ma dalej 34C tu sie nic nie zmieniło .

Oczywiście masz racje, mój błąd :)
Natomiast tym bardziej ciężko jest przechłodzić wtedy kolana. Dlatego tym bardziej uważam, że Macieja problemy kolanowe to nie koniecznie musi być temperatura.

Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 219
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 05, 2018, 08:37:50 am »
W tym co napisałeś rafii masz wg mnie dużo racji.
Z poszczególnymi Twoimi punktami polemizować nie będę. Postaram się podsumować.
Jest bowiem jedno ALE.
Czasy w których starałem się ostro startować, przyspieszać czy hamować minęły dawno, dawno temu. Wszelkie tego typu szaleństwa są objawem szpanerstwa i niedojrzałości.
Lub młodości.
Ile razy np. Live evil był u mnie zawsze "palił" gumy przy starcie.
Wciąż zwracałem mu uwagę pytając. Po co to?
Widać niektórzy już tak mają. Ja nie.

Od wielu lat idę w kierunku "das Fahren geniessen". Czyli cieszyć się i rozkoszować jazdą.
Nie martwić się nauką (jak w przypadku  Flevo), łapaniem równowagi czy uważaniem na to czy podczas skrętu nie wyłożę się piętą o koło zahaczając.
Opinia Liva o Quadzie całkowicie pokrywa się z moją z tym że dodam, iż wywrócenie go jest prawie niemożliwe.
Jazda w poziomie - zwłaszcza na trajkach - wyluzowuje i sprzyja kontemplacji. 
Więc waga tego Quada mi nie przeszkadza, ale i do szalonych przyśpieszeń nie zachęca.
Byłoby niewątpliwie lepiej gdyby rama była z alu lub CrMo, ale ja od lat wszelkie moje prototypy robię z tego co pod ręką mam. Czyli z rur precyzyjnych o gr. ścianek do 1,5mm.

Poza luzem i radością jazda nim  dostarcza też dużo zabawy i sporo emocji.
Z racji niemożności wywrócenia go, trzeba się mocno kierownicy trzymać i balansować, aby na ostrych zakrętach przy większych szybkościach z siodła nie wylecieć.

Dodam, że tak dyskutując równie dobrze możemy rozpocząć dyskusję o wielkości stolca i jakości gazów jakie wytwarza podczas aktu wypróżniania znana posłanka, panna Krysia.
Widząc jej gabaryty i niepohamowany apetyt możemy tylko przypuszczać co i jak.
Chcąc wiarygodną opinię wydać należałoby wejść po NIEJ do WC, zobaczyć TO i obwąchać teren.
Podobnie jest z pojazdami.
Należy wpierw wsiąść, pojeździć i wtedy dyskusję podjąć.

Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.

Bóle kolan mogą być też kwestią genetyki, albowiem mam kumpla Macieja w Łodzi, który jest 6 lat starszy ode mnie, jeździ przez cały rok (od 1986) i problemów z kolanami nie ma.

Bardzo rzadko się pocę, a mimo to moje kolana mimo największych upałów są sporo chłodniejsze,
Podczas jazdy zaś jeszcze bardziej.
Proponuję eksperyment z termometrem zrobić.
Umieścić gdzieś na rowerze i podczas jazdy obserwować.
Moim zdaniem mimo że się NIE  POCI, niższą temperaturę pokaże.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2018, 08:42:07 am wysłana przez Maciej K »

oblivion

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 381
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 05, 2018, 09:06:54 am »
Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.
własnie miałem spytać jak jest napęd rozwiązany...

raffi

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 222
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 05, 2018, 02:35:09 pm »
Jest bowiem jedno ALE.
Czasy w których starałem się ostro startować, przyspieszać czy hamować minęły dawno, dawno temu. Wszelkie tego typu szaleństwa są objawem szpanerstwa i niedojrzałości.
Lub młodości.
Ile razy np. Live evil był u mnie zawsze "palił" gumy przy starcie.
Wciąż zwracałem mu uwagę pytając. Po co to?

Dlatego pisałem, że "może zbudowałeś czterokołowca dla funu, albo do wożenia ładunków, albo z innego powodu" - nie wszystko trzeba budować dla prędkości i tu pełna zgoda.

Ja sam akurat staram się ruszać dynamicznie, ale to jest specyfika miasta i trasy, po których się poruszam. Warszawa, ścisłe centrum, pełno sygnalizacji - ruszanie dynamiczne dość znacząco skraca mi czas przejazdu, pozwala czasem zdążyć na zielone 200m dalej, zamiast tracić na nim 3 minuty. Jak się ma 14 sygnalizacji na dystansie 4km, to człowiek kombinuje na różne sposoby jak skrócić czas przejazdu i spać co rano 5 minut dłużej ;)
Ale już jadąc prostą trasą bez świateł, gdzie rozpędzasz się raz, a potem tylko cały czas trzymasz prędkość, to faktycznie nie gra roli czy prędkość "przelotową" osiągniesz po 3s, czy po 5.
A jak wieziesz szklanki, to czasem wręcz lepiej byś w ogóle jej nie osiągał. I taka jazda też może być ciekawa - pamiętam jak woziłem przyczepkę masową. Rower był powolny, ale frajda była spora ;-)




Poza luzem i radością jazda nim  dostarcza też dużo zabawy i sporo emocji.


Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.

To będę pierwszy i zapytam: Jakie rozwiązanie wymyśliłes? ;)
Z czystej ciekawości, bo kopiować nie zamierzam, mam dwukołowca.


Bóle kolan mogą być też kwestią genetyki, albowiem mam kumpla Macieja w Łodzi, który jest 6 lat starszy ode mnie, jeździ przez cały rok (od 1986) i problemów z kolanami nie ma.

Może być. Albo dawny uraz. Albo tysiąc innych czynników. Ale warto spróbować dojść do tego DLACZEGO kolana bolą. Bo może się uda rozwiązać problem i jeździć bez bólu.


polska_swinia

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 05, 2018, 07:10:50 pm »
Witam. Na prośbę Pana Maćka fotki quada w nowej odsłonie:





« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2018, 07:15:06 pm wysłana przez polska_swinia »

fdx

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 655
Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 06, 2018, 06:47:37 am »
ja bym tutaj widział na nim obudowę w stylu sportowego samochodu z lat 20
Poziomka... bo ostre koło jest zbyt mainstreamowe...