forum.poziome.pl

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Techno => Wątek zaczęty przez: Antonowitch w Czerwiec 24, 2014, 10:51:30 am

Tytuł: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Antonowitch w Czerwiec 24, 2014, 10:51:30 am
Witam wszystkich.
Chciałbym zaprezentować niedawno ukończoną konstrukcję Pana Macieja Kaczmarka.

Dane techniczne pojazdu:

- Dł. całkowita: 1990 mm
- Dł. z kufrem: 2082 mm
- Odl. m. osiami: 1335 mm
- Szer. całkowita: 806 mm
- Szer śladu: 700 mm
- Wys. siedzenia: 320 mm
- Wys. osi pedałów: 410 mm
- Waga: 31.0 kg
- Waga z kufrem: 34,5 kg.

Cytat osoby trzeciej:
Cytuj
Całkowicie amortyzowany.Zdjęcia pojazdu zrobionego 8 albo 9 lat temu, ale złożonemu w maju tego roku. 05.06.odbyła się pierwsza jazda. Po testach i korektach mogę powiedzieć jedno. Rewelacja.
Ci którzy go próbowali, mówią to samo.

Zdjęcia:

(https://lh3.googleusercontent.com/-uqSSsRFrpI0/U6k5J6b-YiI/AAAAAAAAFgk/chmgK-Ns67A/w480-h360-no/20140606_191856m.JPG)
(https://lh5.googleusercontent.com/-qZOEwXNdPQY/U6k5KADv6hI/AAAAAAAAFgg/C1MBrpdM4HM/w480-h360-no/20140606_191940m.JPG)
(https://lh3.googleusercontent.com/-K18S957T9yI/U6k5KJtdYLI/AAAAAAAAFgc/hv4Fz0DUGHA/w480-h360-no/20140606_191949m.JPG)
(https://lh4.googleusercontent.com/-lvohsDtVfSc/U6k5LQRh9bI/AAAAAAAAFhA/kXXjfxeSoRE/w480-h360-no/20140606_192133m.JPG)
(https://lh6.googleusercontent.com/-7ZEuv7xmJAA/U6k5MEoYB0I/AAAAAAAAFg0/hT9ozISXVgM/w480-h360-no/20140606_192316m.JPG)
(https://lh4.googleusercontent.com/-ZFVswQ1zgdg/U6k5MK_SbBI/AAAAAAAAFg8/n5u2Feh03jI/w480-h360-no/20140606_193736m.JPG)
(https://lh6.googleusercontent.com/-x6lhvKjW0t8/U6k5MutSYAI/AAAAAAAAFhU/a4-8mg28l54/w480-h360-no/20140606_193800m.JPG)
(https://lh6.googleusercontent.com/-T3Zxn3VAoNs/U6k5NUpDODI/AAAAAAAAFhI/DTVmP3rICO8/w480-h360-no/20140606_193956m.JPG)
(https://lh4.googleusercontent.com/-SO7KFT0LOpk/U6k5OGOWf1I/AAAAAAAAFhg/4Y4eNlXVypI/w480-h360-no/20140606_194004m.JPG)
(https://lh3.googleusercontent.com/-HR0EquQ4MOM/U6k5ObwgXOI/AAAAAAAAFhc/w2pz0I3VF7s/w480-h360-no/20140606_194844m.JPG)
(https://lh3.googleusercontent.com/-JUv9rPI2Shg/U6k5On_fM7I/AAAAAAAAFhk/Wkybf-eXT-o/w480-h360-no/20140606_194904m.JPG)

I jak wam się podoba?
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: szydziu w Czerwiec 24, 2014, 11:45:00 am
Podoba. Najbardziej kierownica ;)
Zamiast kufra można by zamontować fotelik dla malucha ;)
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Yin w Czerwiec 24, 2014, 11:56:45 am
Bardzo fajny, a dało by się dać większe fotki? ;) Za mną chodzi podobny koncept w wydaniu trójkołowym:
(https://lh5.googleusercontent.com/-7E1xwumGCgM/TkvoaNJdBdI/AAAAAAAAE-g/vl2JIzmeoTk/s600/600_suspension_trike_003.jpg)
(https://lh3.googleusercontent.com/-ssOpXdjfc10/TkvobMJX2sI/AAAAAAAAE-w/_SwChmiVETg/s600/1271_600_DSCF0136_1.jpg)
Tylko z kierownica na popychaczach:
http://cdn2.listsoplenty.com/listsoplenty-cdn/pix/uploads/2010/04/DeltaWolf-Speed-trike.jpg
Coś takiego ładnie brało by krawężniki i inne miejskie przeszkadzajki, do tego łatwe w ewentualnej elektryfikacji ( pojedynczy silnik w piaście na tył lub mały mid z przodu). Do tego lekka obudowa na jesienne słoty i pojemny bagażnik na tył. Ale z drugiej strony odpada przeciskanie się w korkach i skracanie sobie trasy tak jak da się to jednośladem co studzi zapał ;)   
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: władek8 w Czerwiec 24, 2014, 02:57:19 pm
Fajny tylko w korkach się nie przeciśnie.  :-\
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: storm w Czerwiec 24, 2014, 04:24:15 pm
I w dodatku "ciutkę" waży.
A o przewiezieniu go pociągiem gdzieś wolę nawet nie myśleć... :]
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Majsterkowicz w Czerwiec 24, 2014, 11:08:36 pm
Czy Wy także dopiero po pewnym czasie zobaczyliście, że środkowych ujęciach nie stoi on na dodatkowych kostkach? ;)
A powracając... Po co doszukiwać się niedogodności, typu masa, a to kiepsko z transportem PKP, a to szeroki - to zły na latanie w korkach... Podziwiajmy ciekawą konstrukcję na bardzo leniwe wypady za miasto, gdzie bez problemu można się rozkoszować jazdą, zatrzymać w każdej chwili, a gdy sytuacja tego będzie wymagała, pociągnąć nim lawetę z jakimś ultra lekkim carbo SWB, do ścigania się w trasie ;)

Gratuluję konstrukcji!
PS. Chętnie bym się takowym przejechał. Szkoda, że pan Kaczmarek mieszka troszkę daleko ode mnie ;)

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: dekers w Czerwiec 25, 2014, 12:10:24 am
Rewelacyjny! Szacunek Dla pana Kaczmarka. Już od dawna chodził mi taki po głowie:) Kilka lat temu kombinowałem z quadem i powstał taki elektryczek https://drive.google.com/?tab=mo&authuser=0#folders/0B3tCE-COnAVCT094RnBoSTVhM0U Jak sobie przypomnę jakie to było uczucie jak pierwszy raz się nim przejechałem. Aż łza się kręci w oku i dreszcze wracają :D
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: tomcat w Czerwiec 25, 2014, 12:16:30 am
Sam koncept - Prima Sort, a że ma jakieś tam niedogodności, no cóż jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: dziantek w Czerwiec 27, 2014, 08:33:11 am
Na jakiej zasadzie działa tylna amortyzacja w tym czterokołowcu?
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Antonowitch w Lipiec 07, 2014, 12:57:36 am
W niedługim czasie odpowiedzi udzieli autor.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Lipiec 26, 2014, 09:14:05 pm
Miałem dziś okazję wypróbować tego czterokołowca - rewelacja! Zdecydowanie mniej wywrotny na zakrętach niż trójkołowiec.
I jak sam autor konstrukcji twierdzi pojazd jest idealny jak się jedzie do pracy na kacu :-)
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: grzeziu w Sierpień 19, 2014, 09:15:25 am
witam
przednie kola gotowe czy przerobka na jednostronna
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Sierpień 19, 2014, 03:05:08 pm
Piasty jednostronnie mocowane z hamulcem bębnowym. Zdaje się, że od wózka inwalidzkiego.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Sierpień 27, 2018, 11:05:32 am
Odkopuję temat - bardzo fajny quadzik  ;)
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Inc0 w Sierpień 27, 2018, 07:24:53 pm
Witam wszystkich.
Chciałbym zaprezentować niedawno ukończoną konstrukcję Pana Macieja Kaczmarka.

....
I jak wam się podoba?
OO  kurna chata ..... to jest fajne przypomina sportowe wozy z lat 20-tych minionego wieku ...a jaki potencjał .. e-quad 4x4 . Noooo  i widzę że już 4 lata temu miał status półlegendarny bo na cokole stoi jedna strona ;P
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 28, 2018, 09:19:15 am
Do czepiających się cegiełek i "dowcipnisiów" cokoły sugerujących...
Ta część przedfirmowego podwórka ma skos. Chciałem pojazd sfotografować w poziomie.
Stąd te wyrównujące "cokoły".
Ktoś pytał o tylną amortyzację.
Był amor ze sprężyną i z tłumieniem powietrznym. (Od osi do osi 15 lub 16 cm).
Od trzech dni jest klocek gumowy. (Od osi do osi 10,5 cm).
W przeciwieństwie do widocznego na zdjęciu ułożeniu kufra na tylnym moście,
kufer ten przykręciłem przedwczoraj do siodła.
Gumowy klocek na moją wagę połączoną z kufrem i tym co do niego wciskam reaguje lepiej.
Wczoraj targałem w nim z 8 kg (lub więcej) "złomu", czyli części dwóch Cabbików do piaskowania.
Wczoraj także, tylne opony Schwalbe Maraton 20x1,5 wymieniłem na Big Apple 20x2.0.
Jest cudnie.

Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Sierpień 28, 2018, 03:33:30 pm
a jakie opony są na zdjęciach, z tyłu? kenda flame?
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 30, 2018, 08:56:48 am
a jakie opony są na zdjęciach, z tyłu? kenda flame?
Te opony to VeeRubber 20x2,125.
Toczą się nieźle, ale waga rzuca na kolana i do modlitwy skłania.
818 + 756 daje 1574 g.
Obecne Big Apple, to 536 + 527 czyli 1063 g.
Różnica to 511 g. Niby niewiele, a cieszy.
Obecnie pojazd z radiem (214 g) i nowym modelem pokrowca (424 g) i kufrem
na zdjęciu widocznym waży 34,3 kg.
Jak dobrze pójdzie, to dojdzie owiewka.
Albowiem kolana chronione od wiatru w VM emie, owiewane obecnie znów dają znać, że są.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: raffi w Sierpień 30, 2018, 09:51:29 am
Różnica to 511 g. Niby niewiele, a cieszy.

Pół kilo to nie tak znowu niewiele. Jak można zejść o tyle tanio i łatwo, to aż się prosi by to zrobić.

Poza tym jeździłem chwilę na VeeRubber kiedyś i delikatnie mówiąc nie powaliła mnie jej trwałość i trakcja (zwłaszcza na mokrym). Także dwie pieczenie na jednym ogniu upiekłeś zmianą.


Obecnie pojazd z radiem (214 g) i nowym modelem pokrowca (424 g) i kufrem
na zdjęciu widocznym waży 34,3 kg.
Jak dobrze pójdzie, to dojdzie owiewka.
Albowiem kolana chronione od wiatru w VM emie, owiewane obecnie znów dają znać, że są.

34kg - od cholery, prawie jak rower załadowany na wyprawę. Jesteś pewny, że z tymi kolanami to wystarczy owiewka?
Obecnie jest ciepło i raczej nie sądzę by problemem był chłód i wiatr wychładzający stawy. Zwłaszcza, że to pewnie nie osiąga gigantycznych prędkości.
Może się mylę, ale ja bym próbował trochę zejść z masy.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Sierpień 31, 2018, 09:36:41 am
raffi pomyśl chwilę...34 kg rozłożone są na 4 (cztery!!!) koła. Na koło wypada 8,5 kg.
Jeśli dorzucimy moją wagę 96 w ciuchach, to wychodzi 130 dzielone na 4 i daje to 32,5 na koło.
Policz jaki jest nacisk punktowy w Twoim pojeździe. I napisz.
Ten mój pojazd toczy się rewelacyjnie lekko.
Jako fan trajek zbudowałem go, aby z trajkami porównać. Jest super.
Poza tym ciężko go wywrócić. Szybkości też są zadowalające i nie są niższe niż trajek.
30 osiąga bez problemu.
Nawet na kaliskich górkach ten jego ciężar nie był zbyt odczuwalny.
Na dyskusję o oponach VeeRubber szkoda czasu. Miałem wtedy takie na stanie więc założyłem.

Nie wiem jak w Twoim mieście, ale w Kaliszu - mimo największych upałów - wiatr, jaki podczas jazdy powstaje Z A W S Z E  jest od otaczającej temperatury CHŁODNIEJSZY.
I ta różnica temperatur sprawia, że kolana czuję.
Niewykluczone też, że 12 lat na rowerach, 40 na poziomach (przez rok cały),
jak i przekroczony już wiek emerytalny (24.07.br) też mogą swoje czynić.

Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Jestem w trakcie odchudzania mojego VM i na kilku powierconych (odchudzająco) elementach
stalowych tyle uzyskałem i bardzo się z tego cieszę.
Pomalowanego Veloquada wiercić i odchudzać na razie nie zamierzam.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Sierpień 31, 2018, 11:23:32 am
Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Im dalej od osi koła znajduje się ciężar, tym bardziej go czuć, zwłaszcza przy ruszaniu, przyspieszaniu i stromych podjazdach.
Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle.
Dlatego w miarę możliwości staram się, by obręcze i opony były lekkie, podczas gdy na innych elementach już mi tak nie zależy.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 02, 2018, 10:03:56 am
Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.
Im dalej od osi koła znajduje się ciężar, tym bardziej go czuć, zwłaszcza przy ruszaniu, przyspieszaniu i stromych podjazdach.
Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle.
Dlatego w miarę możliwości staram się, by obręcze i opony były lekkie, podczas gdy na innych elementach już mi tak nie zależy.
Marek live_evil poruszył bardzo ciekawy problem.
Trochę główkowałem i po moich 50 cioletnich doświadczeniach z rowerami różnej maści,
doszedłem do wniosku, że gdybym miał do wyboru dwa identyczne pojazdy,
czy to dwu, trzy czy czterokołowce o TEJ  SAMEJ  WADZE!!!, jeden z lekką ramą i cięższymi kołami,
a drugi zaś z ramą cięższą i kołami lekkimi, to wybrałbym pojazd z ramą lekką.
Dlaczego?
Myślę, że każdy rozgarnięty poziomowiec (i nie tylko) znajdzie odpowiedź.


Cytat"Urwania tych 511g np. na fotelu czy kufrze prawdopodobnie nie poczułbyś w ogóle"
Nieprawda.
Zdjęcie tych dokręcanych (zimowych) boczków o tejże wadze było odczuwalne.
Czuł to Mateusz jak i ja. Mimo, że są od osi kół dość odlegle umieszczone.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: raffi w Wrzesień 03, 2018, 09:17:53 am
raffi pomyśl chwilę...34 kg rozłożone są na 4 (cztery!!!) koła. Na koło wypada 8,5 kg.
Jeśli dorzucimy moją wagę 96 w ciuchach, to wychodzi 130 dzielone na 4 i daje to 32,5 na koło.
Policz jaki jest nacisk punktowy w Twoim pojeździe. I napisz.

Jasne, że masz mały nacisk jednostkowy na koło i na cm^2 powierzchni. Brawo, możesz napompować koło do 2 bar zamiast 4 i wciąż nie będziesz miał flaka. O ile to było Twoim celem, by jeździć np po piachu i się nie zapadać, możesz odtrąbić sukces.

Ale ja pisałem totalnie o czymś innym. Jak rower sporo waży, to utrudnia przyśpieszanie, hamowanie, zakręty i jazdę pod górkę. Fizyka, z tym się nie dyskutuje. Oczywiście, część zrekompensują mniejsze opory powietrza, ale nie zmienia to faktu, że już np. w mieście taki rower się nie sprawdzi, bo jak przyjdzie Ci przejechać przez Śródmieście, to po 15 starcie spod świateł, gdy już wyprzedzą Cię nawet mieszczuchy, będziesz miał ochotę rzucić wszystko, wyjechać w Bieszczady i założyć hodowlę jedwabników.

Nie jestem jakimś szoszonem, co lajtuje rower do 5kg, ale 34kg to jednak dużo, nawet jak na VM (pomijam elektryki, bo tam aku mogą ważyć i więcej). Zdejmij z tego 5 i powiedz mi potem, że nie poczułeś różnicy. Ja czuję, gdy do sakwy włożę 2kg ulocka, albo dostawę cukru do roboty, nie powiesz mi, że nie czuć 16x więcej ;-)


Ten mój pojazd toczy się rewelacyjnie lekko.
Jako fan trajek zbudowałem go, aby z trajkami porównać. Jest super.
Szybkości też są zadowalające i nie są niższe niż trajek.

Gdyby tylko trajka bez wspomagania była wyznacznikiem szybkości :P

Rozumiem, że może nie o szybkość Ci tu chodzi, może zbudowałeś czterokołowca dla funu, albo do wożenia ładunków, albo z innego powodu. Ale nie pisz proszę, że trajki są szybkie, bo nie są. Z definicji trajki mają większą masę, opory toczenia i powietrza.

30 osiąga bez problemu.

WOW :D :D :D

Z ciekawości: po jakim czasie? ;-)


Nawet na kaliskich górkach ten jego ciężar nie był zbyt odczuwalny.

W to akurat nie uwierzę. Jeździłem kilkoma rowerami ważącymi po 30, 100, 400kg, i nawet grubo ponad tonę. Nikt mi nie w mówi, że masa nie gra roli. Zwłaszcza na górkach i przy rozpędzaniu. Sorry, ale teraz starasz się zanegować podstawowe prawa fizyki :P


Nie wiem jak w Twoim mieście, ale w Kaliszu - mimo największych upałów - wiatr, jaki podczas jazdy powstaje Z A W S Z E  jest od otaczającej temperatury CHŁODNIEJSZY.
I ta różnica temperatur sprawia, że kolana czuję.
Niewykluczone też, że 12 lat na rowerach, 40 na poziomach (przez rok cały),
jak i przekroczony już wiek emerytalny (24.07.br) też mogą swoje czynić.

Tak, w Warszawie też powiew jest chłodniejszy, w te upały zamiast nieprzyjemnych 35 stopni, powiewy miały jakieś 30, może nawet 25. Ale nadal nie jest to powód, by mroziło kolana. Gdyby to było zimą, zrozumiałbym.

Ale cóż, najedzony głodnego ponoć nie zrozumie. Skoro twierdzisz, że to czujesz, to nie będę zaprzeczał - wiesz lepiej co czujesz. Mogę tylko napisać, że po blisko 25 latach na rowerach, w tym 12 na poziomach i 17 dzień w dzień przez cały rok - ja tego nie czuję. Może jeszcze zacznę (oby nie), do emerytury i 40 lat kręcenia wciąż mi daleko.


Dodam, że to 511g. to bardzo dużo.

Ale 34 kg to już nie? ;-) Przecież to 66x tyle.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Inc0 w Wrzesień 03, 2018, 11:01:14 am
Każda matka kocha dziecko swoje nawet gdy jest szkaradne i waży grubo za dużo zawsze będzie twierdzić że jest idealnie . To jakie są opory toczenia , czy szybko jeździ czy nie i jak  przyspiesza to kwestie dyskusyjne , i nie wątpliwie  masa jest wrogiem przyspieszenia to tylko może kwestionować WYŁĄCZNIE osoba o statusie "auto-legendy" na pół-cokole typu pół-ce...główek :P  ...ale twierdzenie że gdy temperatura powietrza w cieniu wynosi 34C i powiew wiatru tego powietrza ma 30C jest z 4-liter wyjęte,  tyle odczuwacie panowie bo się w upał spociliście jak prosiak w piekarniku a pot z waszej skóry odparował szybciej podczas ruchu powietrza schładzając ja tym samym ,ale powietrze ma dalej 34C tu się nic nie zmieniło .
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: raffi w Wrzesień 03, 2018, 02:41:13 pm
ale twierdzenie że gdy temperatura powietrza w cieniu wynosi 34C i powiew wiatru tego powietrza ma 30C jest z 4-liter wyjęte,  tyle odczuwacie panowie bo się w upał spociliście jak prosiak w piekarniku a pot z waszej skóry odparował szybciej podczas ruchu powietrza schładzając ja tym samym ,ale powietrze ma dalej 34C tu sie nic nie zmieniło .

Oczywiście masz racje, mój błąd :)
Natomiast tym bardziej ciężko jest przechłodzić wtedy kolana. Dlatego tym bardziej uważam, że Macieja problemy kolanowe to nie koniecznie musi być temperatura.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 05, 2018, 09:37:50 am
W tym co napisałeś rafii masz wg mnie dużo racji.
Z poszczególnymi Twoimi punktami polemizować nie będę. Postaram się podsumować.
Jest bowiem jedno ALE.
Czasy w których starałem się ostro startować, przyspieszać czy hamować minęły dawno, dawno temu. Wszelkie tego typu szaleństwa są objawem szpanerstwa i niedojrzałości.
Lub młodości.
Ile razy np. Live evil był u mnie zawsze "palił" gumy przy starcie.
Wciąż zwracałem mu uwagę pytając. Po co to?
Widać niektórzy już tak mają. Ja nie.

Od wielu lat idę w kierunku "das Fahren geniessen". Czyli cieszyć się i rozkoszować jazdą.
Nie martwić się nauką (jak w przypadku  Flevo), łapaniem równowagi czy uważaniem na to czy podczas skrętu nie wyłożę się piętą o koło zahaczając.
Opinia Liva o Quadzie całkowicie pokrywa się z moją z tym że dodam, iż wywrócenie go jest prawie niemożliwe.
Jazda w poziomie - zwłaszcza na trajkach - wyluzowuje i sprzyja kontemplacji. 
Więc waga tego Quada mi nie przeszkadza, ale i do szalonych przyśpieszeń nie zachęca.
Byłoby niewątpliwie lepiej gdyby rama była z alu lub CrMo, ale ja od lat wszelkie moje prototypy robię z tego co pod ręką mam. Czyli z rur precyzyjnych o gr. ścianek do 1,5mm.

Poza luzem i radością jazda nim  dostarcza też dużo zabawy i sporo emocji.
Z racji niemożności wywrócenia go, trzeba się mocno kierownicy trzymać i balansować, aby na ostrych zakrętach przy większych szybkościach z siodła nie wylecieć.

Dodam, że tak dyskutując równie dobrze możemy rozpocząć dyskusję o wielkości stolca i jakości gazów jakie wytwarza podczas aktu wypróżniania znana posłanka, panna Krysia.
Widząc jej gabaryty i niepohamowany apetyt możemy tylko przypuszczać co i jak.
Chcąc wiarygodną opinię wydać należałoby wejść po NIEJ do WC, zobaczyć TO i obwąchać teren.
Podobnie jest z pojazdami.
Należy wpierw wsiąść, pojeździć i wtedy dyskusję podjąć.

Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.

Bóle kolan mogą być też kwestią genetyki, albowiem mam kumpla Macieja w Łodzi, który jest 6 lat starszy ode mnie, jeździ przez cały rok (od 1986) i problemów z kolanami nie ma.

Bardzo rzadko się pocę, a mimo to moje kolana mimo największych upałów są sporo chłodniejsze,
Podczas jazdy zaś jeszcze bardziej.
Proponuję eksperyment z termometrem zrobić.
Umieścić gdzieś na rowerze i podczas jazdy obserwować.
Moim zdaniem mimo że się NIE  POCI, niższą temperaturę pokaże.
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: oblivion w Wrzesień 05, 2018, 10:06:54 am
Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.
własnie miałem spytać jak jest napęd rozwiązany...
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: raffi w Wrzesień 05, 2018, 03:35:09 pm
Jest bowiem jedno ALE.
Czasy w których starałem się ostro startować, przyspieszać czy hamować minęły dawno, dawno temu. Wszelkie tego typu szaleństwa są objawem szpanerstwa i niedojrzałości.
Lub młodości.
Ile razy np. Live evil był u mnie zawsze "palił" gumy przy starcie.
Wciąż zwracałem mu uwagę pytając. Po co to?

Dlatego pisałem, że "może zbudowałeś czterokołowca dla funu, albo do wożenia ładunków, albo z innego powodu" - nie wszystko trzeba budować dla prędkości i tu pełna zgoda.

Ja sam akurat staram się ruszać dynamicznie, ale to jest specyfika miasta i trasy, po których się poruszam. Warszawa, ścisłe centrum, pełno sygnalizacji - ruszanie dynamiczne dość znacząco skraca mi czas przejazdu, pozwala czasem zdążyć na zielone 200m dalej, zamiast tracić na nim 3 minuty. Jak się ma 14 sygnalizacji na dystansie 4km, to człowiek kombinuje na różne sposoby jak skrócić czas przejazdu i spać co rano 5 minut dłużej ;)
Ale już jadąc prostą trasą bez świateł, gdzie rozpędzasz się raz, a potem tylko cały czas trzymasz prędkość, to faktycznie nie gra roli czy prędkość "przelotową" osiągniesz po 3s, czy po 5.
A jak wieziesz szklanki, to czasem wręcz lepiej byś w ogóle jej nie osiągał. I taka jazda też może być ciekawa - pamiętam jak woziłem przyczepkę masową. Rower był powolny, ale frajda była spora ;-)




Poza luzem i radością jazda nim  dostarcza też dużo zabawy i sporo emocji.


Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.

To będę pierwszy i zapytam: Jakie rozwiązanie wymyśliłes? ;)
Z czystej ciekawości, bo kopiować nie zamierzam, mam dwukołowca.


Bóle kolan mogą być też kwestią genetyki, albowiem mam kumpla Macieja w Łodzi, który jest 6 lat starszy ode mnie, jeździ przez cały rok (od 1986) i problemów z kolanami nie ma.

Może być. Albo dawny uraz. Albo tysiąc innych czynników. Ale warto spróbować dojść do tego DLACZEGO kolana bolą. Bo może się uda rozwiązać problem i jeździć bez bólu.

Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: polska_swinia w Wrzesień 05, 2018, 08:10:50 pm
Witam. Na prośbę Pana Maćka fotki quada w nowej odsłonie:
(https://images.tinypic.pl/i/00970/p4nb1w90zbyb_t.jpg) (https://tinypic.pl/p4nb1w90zbyb)
(https://files.tinypic.pl/i/00970/1ig6pu0iqcby_t.jpg) (https://tinypic.pl/1ig6pu0iqcby)
(https://images.tinypic.pl/i/00970/nfga4c7273s5_t.jpg) (https://tinypic.pl/nfga4c7273s5)
(https://pics.tinypic.pl/i/00970/308hi87cxg9y_t.jpg) (https://tinypic.pl/308hi87cxg9y)
(https://pics.tinypic.pl/i/00970/cm2bifv7q0h3_t.jpg) (https://tinypic.pl/cm2bifv7q0h3)
(https://pics.tinypic.pl/i/00970/z9nqpmgpss38_t.jpg) (https://tinypic.pl/z9nqpmgpss38)
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: fdx w Wrzesień 06, 2018, 07:47:37 am
ja bym tutaj widział na nim obudowę w stylu sportowego samochodu z lat 20
Tytuł: Odp: Veloquad Macieja Kaczmarka
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Wrzesień 06, 2018, 09:59:58 am
Jakoś nikt nie spytał o tylny napęd.
Dyferencjału nie widać, a napędzane są DWA tylne koła.
własnie miałem spytać jak jest napęd rozwiązany...
Napędami są tuleje wolnobiegowe w piastach (mojego projektu z Alu PA6) umieszczone.
Do przodu napędzane są dwa koła, zaś na zakrętach jedno (zewnętrzne) się wyłącza.
W 1983 wymyśliłem zastosowanie napędu typowego w starych torpedach (było 5 wałków na frezowanych "podjazdach"). Zamówiłem lustrzane odbicia umieszczone na solidnych ośkach (łożyska nośne dla dwuosobowych to 6006 zaś dla jedynek trajek 6005) wkręcanych w rurę z gwintami lewym i prawym (30 x 1 lub 25 x 1)
Podczas pedałowania gwinty zaciskały się na łożyskach umieszczonych w toczonych obudowach.
Na tych wałkowych rozwiązaniach i tradycyjnych piastach torpedowych powstało w Łodzi (83 do 87) kilkanaście pojazdów. Dwu i jedno osobowych.
Dwuosobowe w dwóch wyprawach studenckich zaliczyły po Polsce i Europie tysiące kilometrów.
Wałki trochę się wygniatały, ale można było kupić ciut grubsze lub w zakładach lotniczych dorabiałem o 0,1 mm większe i można było jeździć.
Półośki dorabiane były nie do zdarcia.
Te obecne wprasowywane wolnobiegi (dwa w jednej piaście prod niemieckiej) wytrzymują dziesiątki tysięcy km.
Kumpel Grześ na jednoosobowej trajce (dwa koła z tyłu) ala choper zrobił 60 tys i piasty zostały "rozsadzone", bo jełopy z zakł. lotniczych wzięły zamiast PA6 jakieś gówniane alu z końcówką chyba 38.
Jest bowiem jedno ALE.
Czasy w których starałem się ostro startować, przyspieszać czy hamować minęły dawno, dawno temu. Wszelkie tego typu szaleństwa są objawem szpanerstwa i niedojrzałości.
Lub młodości.
Ile razy np. Live evil był u mnie zawsze "palił" gumy przy starcie.
Wciąż zwracałem mu uwagę pytając. Po co to?

Dlatego pisałem, że "może zbudowałeś czterokołowca dla funu, albo do wożenia ładunków, albo z innego powodu" - nie wszystko trzeba budować dla prędkości i tu pełna zgoda.

Ja sam akurat staram się ruszać dynamicznie, ale to jest specyfika miasta i trasy, po których się poruszam. Warszawa, ścisłe centrum, pełno sygnalizacji - ruszanie dynamiczne dość znacząco skraca mi czas przejazdu, pozwala czasem zdążyć na zielone 200m dalej, zamiast tracić na nim 3 minuty. Jak się ma 14 sygnalizacji na dystansie 4km, to człowiek kombinuje na różne sposoby jak skrócić czas przejazdu i spać co rano 5 minut dłużej ;)
Ale już jadąc prostą trasą bez świateł, gdzie rozpędzasz się raz, a potem tylko cały czas trzymasz prędkość, to faktycznie nie gra roli czy prędkość "przelotową" osiągniesz po 3s, czy po 5.
A jak wieziesz szklanki, to czasem wręcz lepiej byś w ogóle jej nie osiągał. I taka jazda też może być ciekawa - pamiętam jak woziłem przyczepkę masową. Rower był powolny, ale frajda była spora ;-)




Dawno, dawno temu ożeniłem się z przecudną Warszawianką i W-wę poznałem dość dobrze.
(Na którymś bazarze można było w latach 77 (i dalej) kupić sporo części rowerowych).
Mój syn w Wa-wie mieszka i kiedyś mnie swoim Mercem po Kaliszu przewiózł.
Byłem spocony i zes...ny, ale wyjaśnił mi, że po stolicy tak się jeździ.

Ból kolan rozwiązałem VM em jeżdżąc.
Teraz jest w przeglądzie i na diecie odchudzającej, więc z quada korzystam.
Mimo, że 5 jednośladów gotowych do jazdy stoi.
Kilka dni Choperkiem jeździłem, ale po prawie całorocznej jeździe Cabem (VM) wygoda i komfort jaką dają wieloślady. sprawiają, że wolę targać te 34 kg, podczas gdy 14 kilogramowy ścigacz i 5 innych równie lub prawie tak lekkich stoi.

ja bym tutaj widział na nim obudowę w stylu sportowego samochodu z lat 20

Są od dwie (jedna od 25, druga od 18) formy stosownych owiewek, ale czasu na zbudowanie którejś brak. Jest ciepło, a remont Caba na ukończeniu.
Będę testował go teraz z Nexusem 8. Próbne jazdy wskazują, że będzie super.





Serdeczne podziękowania polskiej świni składam.
Uczynne i koleżeńskie umieszczenie przez niego zdjęć mojego pojazdu dowodzi,
że wszelka świniowatość - nawet ta polska - negatywnym zjawiskiem być nie musi.
Że przypomnę tu gorzkie żale jakie "pracownik Kaczmarka" tu na tym forum, z powodu tego określenia wylewał (w wątku Aventybike chyba)