Autor Wątek: naped elektryczny (wspomaganie)  (Przeczytany 5731 razy)

s8y

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
naped elektryczny (wspomaganie)
« dnia: Kwiecień 04, 2012, 02:13:10 pm »
czy moglibyście się pochwalić swoim napędem elektrycznym?

interesuje mnie:
a) moc silnika (użyte napięcie)
b) zasięg/ilość godzin pracy
c) masa (z/bez baterii)
d) czy podładowujecie baterie podczas hamowania
e) czy/jak wysprzęglacie silnik gdy nie jest używany
f) jak często ładujecie baterie
g) problemy montażowe (na co uważać?)
h) z czego wykonaliście samoróbkę (pralka, rozrusznik, wentylator, maszyna do szycia, wiertarka ...)
i) jak sobie radzą przy podjazdach
j) czy napęd korzysta z dodatkowych przełożeń?
k) jak często wymaga serwisowania (co najczęściej pada)
l) koszt
m) czy jesteście zadowoleni z tej modyfikacji

edit
widać wspomaganie elektryczne jest mało popularne na forum (gdyby nie to że trochę głupio pojawić się zapoconym w pracy pewnie też bym się nie zainteresował).
To co udało mi się na sieci znaleźć:
a) moc silnika jest ograniczona dyrektywą unijną 2002/24/EC do 200W i  prędkości 25km/h. Pojazdy o większej mocy powinny być rejestrowane jak motorower, mieć ubezpieczenie, przechodzić okresowe kontrole  itd itd
b) 12v silnik będzie w stanie osiągnąć (bez pedałowania) zasięg 4166m dla pojedynczej baterii 3Ah (standardowa do elektrycznej wkrętarki). Przyjęta masa pojazdu z rowerzysta: 100kg
c) szacuję 3-5kg: silnik +2 baterie +przeniesienie napędu na koło (pasek), mechanizm wysprzęglający, mocowanie, sterowanie
d) brak info
e) brak info
f) 2x/dzień (zakładając żywotność baterii na 2000 cyki powinny wystarczyć na 4-5 lat pn-pt)
g-m) brak info
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2012, 08:03:17 pm wysłana przez s8y »

Kuba2

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 61
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 06, 2012, 09:17:55 pm »
Nie odpowiem ci bezpośrednio na postawione pytania, ale jeżeli planujesz mieć wspomaganie elektryczne to może warto rozważyć układ 100watowy minimalistyczny układ pokazany tutaj: http://forum.poziome.pl/index.php?topic=479.msg7421#msg7421 ? zakładając że jesteś w stanie wytworzyć jakąś moc podczas jazdy (patrz wykres w tej wiadomości) i dokładając 100w z napędu można osiągnąć efekt o który ci chodzi czyli się niezbyt spocić i sprawnie dojechać? Moim zdaniem napędy dużej mocy przekraczającej moc którą może wytworzyć sam jeździec nadają się do wspomnianej kategorii motorowerów  ;D ewentualnie dla ludzi którzy mając te przepisowe 250W chcą jechać rowerem a jednak nie pedałować?  ::)

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1309
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 06, 2012, 09:53:15 pm »
A może po prostu wszystko jest na forum napisane? Nawet jest wątek o elektryfikacji :)
Większość pozostałych danych można po prostu odczytać z kart katalogowych akumulatorów i silników.

a. Wszystko zależy od mocy silnika, "ograniczenie" unijne często jest po prostu olewane.. Spokojnie z akumulatorków (np. 18650, realne 2000mAh) można "wyciągnąć" 80% bez ich zbyt mocnego niszczenia przy 0.5C. Ogniwa bardzo szybko degradują ("tracą pojemność") przy złym traktowaniu, zbyt wysokiej czy zbyt niskiej temperaturze, zbyt głębokim rozładowaniu. A jedna "czarna owca" czasami potrafi zniszczyć cały pakiet.

b. Zmniejszanie mocy powoduje wydłużenie zasięgu, ale zmniejszenie prędkości. Silnik 250W (moc doprowadzona do silnika, maksymalna dozwolona dla "roweru elektrycznego") pozwala na 25km/h (czyli sprawność układu jest koło 70%)
Można powiedzieć, że jak silnik ma 1kW i a aku 40Ah/48V ("raptem" 240ogniw) to i da się przejechać 60km w godzinę, a na 250W i 6Ah/12V (12 ogniw).. starczy może na 4km..

c. Masa za duża..

d. Pic na wodę. Można stosować tylko w żelowych.

e. Eeee?? Miałem w piaście..

f. "Katalogowe" 2000 cykli. Tak samo jak 18650 za 3zł/szt o pojemności 3800mAh. Miałem Sanyo 2100mAh i wysiadły w drugim sezonie (znaczy się, działały.. ale zezwalały na dystanse do 5km przy 12Ah/24V). Nie robiłem testów ile da się przejechać na samej elektryce, wystarczyło mi odblokowanie sterownika i jego spalenie (na szczęście nie silnika).

g. Do samoróbek cała masa.

h. Zapomniałeś o telewizorze? A od czego są odpowiednie silniki?

i. Żenująco, bo miałem 250W. Ale są filmiki, gdzie wygląda to fajnie.

j. JW. fabryka. Osobiście nie widzę sensu, silnik elektryczny ma bardzo równy moment obrotowy.

k. Najczęściej "upadają" pomysły. Potem sterowniki. Potem akumulatorki. I znowu pomysły..

l. Porażka.. Poszło ponad wypłatę, odzyskałem połowę.. Lepiej zainwestować w porządny trening albo jeździć autobusem.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2012, 10:04:19 pm wysłana przez pajak_gdynia »

tomek70

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1071
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 09, 2012, 11:44:07 am »
tak się zastanawiam jeszcze w tradycyjnym rowerze to elektryczny silnik może mieć sens ale w poziomce można jeździć 25 km\h nie wkładając w to żadnego wysiłku

koncki

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 313
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 09, 2012, 07:07:13 pm »
Może i można jeździć na poziomce 25 km/h "nie wkładając w to żadnego wysiłku", ale trudno się przy tym nie spocić ;)

s8y

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 24, 2012, 10:39:57 pm »
taka ciekawostka:
http://www.shell.com/home/content/ecomarathon/europe/2011_lausitz/results/

przy takim stosunku mocy do dystansu można robić kilometry na baterii od telefonu.
Chętnie dorwałbym się do ich schematów konstrukcyjnych.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3648
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 24, 2012, 10:54:53 pm »
Test średnio oddaje rzeczywistość bo jest robiony na płaskim torze, bez typowo miejskiego ruchu ( przyśpieszanie / zwalnianie, start /stop). Na ulicy dochodzą jeszcze lusterka / kamerka na tył, światła ( waga + zużycie energii pobieranej / generowanej z czegoś) itp itd.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

s8y

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 26, 2012, 01:28:21 pm »
pewnie dlatego w tym roku organizują maraton w warunkach miejskich. W dalszym ciągu nawet jeżeli zużycie faktyczne jest 4x większe 70-100km/kwh jest w dalszym ciągu imponującym rezultatem.

Antonowitch

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 702
    • Sklep na odpowiednim poziomie.
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 24, 2012, 11:00:58 am »
Audi E-bike

Pewnie część osób już to widziała.
Audi od jakiegoś czasu wypuszcza pod swoim znakiem rowery.
Ostatnia ich konstrukcja jest z kompozytu węglowego plus silnik elektryczny. Waga 21kg i ponoć 90/h można wyciągnąć łącząc kręcenie z nogi z silnikiem..
Nie wiem na ile ich polityka jest zorientowana rzeczywiście na projektowanie i produkcję rowerów a ile na czyste zabiegi PR na polu "jesteśmy ECO"..
Poziomo pozdrawiam,
Grzegorz Antonowicz
Części do budowy rowerów poziomych: http://www.czescidopozioma.pl

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3648
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 24, 2012, 05:52:45 pm »
http://www.wykop.pl/ramka/1136523/elektryczny-superrower-od-audi/
Zasadniczo marketingowy bełkot. Ktoś on nas, chyba Raffi ( jak się mylę to prostować) napisał o nim dobry artykuł niestety nie mogę się dogrzebać do linka.

 
widać wspomaganie elektryczne jest mało popularne na forum (gdyby nie to że trochę głupio pojawić się zapoconym w pracy pewnie też bym się nie zainteresował).
Było o tym od groma na forum, poszukaj w starszych postach. W telegraficznym skórce - jak chcesz dojeżdżać nie spocony do pracy to poszukaj motocykla / skutera. Silniki rowerowe dają radę ale całość rozbija się o baterie - za drogie, za słabe i z mocno ograniczona żywotnością.
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2012, 02:58:34 pm wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Mhrok

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 111
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 24, 2012, 07:25:59 pm »
Zasadniczo marketingowy bełkot. Ktoś on nas, chyba Raffi ( jak się mylę to prostować) napisał o nim dobry artykuł niestety nie mogę się dogrzebać no linka.
http://polskanarowery.sport.pl/blogi/tylkodlarowerow/2012/05/audi_prezentuje_rower_marketingowcy_cisna_kit_i_carbon/1
UAP.

Antonowitch

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 702
    • Sklep na odpowiednim poziomie.
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 25, 2012, 10:58:14 pm »
Gdy ktoś wspomina o problemie z bateriami do silników elektrycznych przypomina mi się rozwiązanie rodem z Fallouta Las Vegas (chyba tak to powinno być zapsane)
czyli w skrócie ogniwo nuklearne ;)))

A tak poważnie to sądzę że już dawno problem byłby rozwiązany choćby dzięki rozwinięciu i udoskonaleniu spuścizny po Nicoli Tesli.
Koncerny naftowe skutecznie temat blokują.

Nie jestem fanem teorii spiskowych i nie wierzę w perpetum mobile, jednak wiem że energia jest wszędzie tylko problem jest w naturze jej konwersji i adaptacji do napędów znanych lub opracowania nowych do niej dostosowanych.

Poziomo pozdrawiam,
Grzegorz Antonowicz
Części do budowy rowerów poziomych: http://www.czescidopozioma.pl

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1309
Odp: naped elektryczny (wspomaganie)
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 26, 2012, 09:25:22 am »
Przemysł naftowy zawsze będzie zacierał dłonie. Jednak prorokowanie o upadku silników tłokowych chyba należy odłożyć na później. Od wielu lat naukowcy walczą o tanie ogniwa paliwowe.. jak się im uda, to motoryzacja w tri miga (nawet poniżej 20lat!) przestawi się na silniki elektryczne. A nafciarze będą dalej dostarczali paliwo.. Czyli raczej nie koncerny naftowe, ile koncerny motoryzacyjne!