Autor Wątek: Wita Irenty......  (Przeczytany 15781 razy)

Irenty

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
    • Strona którą administruję
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 27, 2011, 11:23:30 pm »
Dodałem ostatnie :D
________________________________
Pozdrawiam.........  GG 2378927

donpedro2107

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 119
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 29, 2011, 11:06:20 pm »
wyje.... chany  ;D ten sprzęt full amortyzacja oj będziesz się kulał :D A chyba w jakiejś szkole go robiłeś bo takiego garażu to jeszcze nie widziałem Pozdro :)

Irenty

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
    • Strona którą administruję
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 30, 2011, 08:04:24 pm »
Dzisiaj wykonałem pierwszy dłuższy test poziomki, i jakoś nie jestem całkiem zadowolony  :( 
1. pierwsze to ciężko pod górę nawet lekką w porównaniu do pionowca,
2. na poziomej drodze żeby się rozbujać to trzeba dużej siły :) ( co prawda już mam swoje latka :D, ale na pionowcu mi to lepiej idzie) ale może to kwestia przyzwyczajenia, no i te nogi tak w poziomie to też bolą :(
3. sterowanie kierownicą trochę niestabilne tzn trzeba cały czas trzymać, przy mniejszych prędkościach ( 7-10 km/h) kiepsko idzie utrzymać stabilny rower.
 Tak myślę że to może kwestia przyzwyczajenia, i proszę o odpowiedzi tych co mają podobne rowerki, tzn z kierownicą pod siedzeniem. Po dzisiejszej przejażdżce jakoś mnie pesymistycznie nastawiło  :-\, może Wy mnie podbudujecie :D

wyje.... chany  ;D ten sprzęt full amortyzacja oj będziesz się kulał :D A chyba w jakiejś szkole go robiłeś bo takiego garażu to jeszcze nie widziałem Pozdro :)

Tak to w szkole, bo jestem nauczycielem diagnostyki samochodowej :) i wielbicielem jazdy na rowerku.
________________________________
Pozdrawiam.........  GG 2378927

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 30, 2011, 08:22:11 pm »
Taki rower trzeba dostroic do siebie tak jak sie stroi gitare zeby dobrze grala,
Nogi sie mecza bo pracuja inne miesnie, niestabilnosc przy wolnej jezdzie to moze byc wynik zlego nachylenia widelca,
Podjazdy, fakt te sa odczuwalne bardziej niz na pionie, pomajstruj  z nachyleniem fotela, moze do tylu wstaw wieksze kolo, mozliwosci jest mnostwo, pregrzeb forum, kazdy z nas miewal takie problemy, pewnie zaraz sie inni koledzy odezwa i tez cos podpowiedza. Moja rada, ochlon, napij sie piwa, zajmij sie czyms innym na moment, przemysl co moze powodowac dyskomfort i do dziela :)
laminat K3 i bambus K5

storm

  • Gość
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 30, 2011, 08:29:00 pm »
@Irenty: (o ile ten rower to to co masz w avatarze)
- masz prawdopodobnie za wysoko support, obniż go na pcozątek tak, aby był na poziomie wyprostowanych nóg
- masz mięsnie przyzwyczajone do jazdy na pionowcu... niestety jazda na poziomie to wbrew pozorom zupełnie inna bajka. Zanim pojedziesz tyle co na pionowcu to czeka Cię mnóstwo pracy nad własnymi mogami. Pocieszę Cię, że jak ja wsiadałem na poziomkę pierwszy raz to wyciągałem na niej max 20-23 km/h. A w tym samym czasie na pionowcu spokojnie osiągałem >30 km/h przelotowej. I dopiero wielu setkach km osiągnąłem odpowiedni poziom... ;)

Dzisiaj testowałem hamulec na swoim VG3 i... nie ma to tamto, deptamw  pedał i zanim się spostrzegę już te 30 jest na liczniku... a na pionowcu to.... spoooorooo musiałem deptać przed marketem ujeżdżając nowiutkiego kellysa braciaka, aby wyciągnąć tyle samo, pomimo mniejszej wagi...

I koniecznie jak się da to ten support w dół... Inaczej pojawiają się problemy z niedokrwieniem nóg i mięśni, drętwieniem stóp (czyli to samo co miał @Gemsi swego czasu u siebie w High Racerze) no i oczywiście właśnie niskimi osiągami.

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 30, 2011, 08:38:31 pm »
Dzisiaj wykonałem pierwszy dłuższy test poziomki, i jakoś nie jestem całkiem zadowolony  :( 
1 Pomyśl, że twoje mięśnie właśnie pierwszy raz zaczęły pracować.
Inne ich partie wymagają wytrenowanie i nic na to nie poradzisz.
To znaczy poradzisz - więcej jazdy to jedyna recepta.

2 Górki odczuwa się znacznie bardziej, nawet jeśli są niewielkie to od razu czuć, że zaczęło się wzniesienie. Receptą jest ... patrz punkt pierwszy, większa zębatka z tyłu i więcej cierpliwości.

3 Decyduje o tym geometria, szukaj info o kącie główki ramy i trial'u. W zależności od geometrii rower będzie miał tendencje do prostowania koła w zakręcie, lub tak jak mój, do skręcania i pogłębiania zakrętu (pomimo że mam kierownice ASS też nie da się jeździć baz jej trzymania)

4 Większość poziomów przy niskich prędkościach jest mniej stabilna od klasycznych rowerów. Jeśli jest to dla ciebie problem, spróbuj ustawić fotelik bardziej pionowo, a w miarę oswajania się z rowerem, stopniowo pochylaj siedzisko do pozycji optymalnej.

Przy bardzo niskich prędkościach, na przykład w naprawdę ostrych zakrętach, lub podczas ciasnego zawracania, podpieram się jedną nogą, a drugą pedałuje. SPD ułatwiają życie.

P.S.
Mawia się, że satysfakcja z jazdy przychodzi po 300km. W moim przypadku tak było, ale nie wiem czy to jakaś reguła.

Pozdrawiam Kaczor1
Co znowu czasu mu brakuje
Więc dopiero teraz, wyjść na rower próbuje.

Edit.
Ja tu sobie myślę, że solo odśpiewuje, a tu widzę, że chór dawno mnie wyprzedził.  :D
« Ostatnia zmiana: Marzec 30, 2011, 08:44:48 pm wysłana przez kaczor1 »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3840
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 30, 2011, 08:39:41 pm »
Chyba nie ma jeszcze nikogo kto był by zadowolony z pierwszego pozioma w 100%.  Moja rada, jedz na ludzie pierwsze 2 miesiące, możesz nawet zdjąć licznik żeby się nie spinać. No i nie spodziewaj się cudów - masz fajnego wygodnego pozioma, dosyć wszechstronnego - ale bardziej pod spokojny trekking. Maszyna do szybkości wymaga innych założeń.

Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

grzegorz

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 112
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 30, 2011, 08:51:01 pm »
Dziś też pierwszy raz po zimie wsiadłem na pozioma. Cała zima na pionie. I co? Muszę się znów uczyć jeździć  :(.
Zastanów się czego oczekiwałeś od roweru i jak to osiągnąć. Przyjemność z jazdy przyjdzie gdy odruchy przestaną angażować mózg. Dopóki nie rozluźnisz mięśni, jazda będzie wyzwaniem.

kapitanwasyl

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 368
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 30, 2011, 10:11:40 pm »
Kurcze właśnie miałem pisać ale widzę że już nie trzeba ...
I tak w koło  Macieju ...

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 30, 2011, 10:16:53 pm »
jeszcze uwagi,
Tak jak napisal Storm, mufe suportu masz faktycznie dosyc wysoko, fotel jak dla mnie zbyt pionowo, opony nie prowokuja do szybkiej jazdy , masz zalozone grube parowy ( choc Dżimi potrafi na 3 calowych oponach objechac lowracera :) ), male kolo z przodu to jednak wieksze opory toczenia. Jeśli chodzi o technike jazdy to nie zaciskaj kurczowo rąk na kierownicy, trzymaj ja delikatnie, to ze nie mozesz jezdzic bez trzymanki o niczym nie swiadczy.
Twój rower powinien się swietnie spisywac na dziurawych asfaltach. Ja mam midracera na sztywnej ramie, z oponami 1", pierwsze jazdy (to moj 3 poziom) byly przygnebiajace : dretwiejace stopy, bolący kark itd, po przejechaniu mniej wiecej 300 km udalo mi sie dostroic rower do moich wymagan, ale konieczne bylo mniej wiecej 8 interwencji zwiazanych z ustawieniem fotela. Dodatkowo zmienilem widelec z przodu na 24" ( kolo 26"), wymienilem tylne kolo na 700c, dolozyłem zagłówek, zmieniłem opony z 1,5" na 1", zmieniłem mocowanie rolki napędowej i powrotnej, w kwestii dretwenia stop poluzwalem sznurowadla w butach :), teraz uwazam ze mam rower dostrojony pod siebie i rozpocząłem budowę kolejnego, więc powtórze : bedzie dobrze, nie martw sie, idziesz prawidłową scieżką.
laminat K3 i bambus K5

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 30, 2011, 10:44:37 pm »
Witam kolegę po fachu. Też jestem na etapie przesiadki na sterowanie podsiodłowe (w cruzbike`u) i po przejechaniu pierwszych 60km jeszcze nie udało mi się puścić kierownicy, tzn były próby o mało co nie zakończone spotkaniem z matką ziemią, więc być może to norma. Na pionie często , co parę km muszę puszczać kierownicę na kilka chwil ze względu na "prawie" zdrowy kręgosłup więc idzie mi to całkiem sprawnie już od 8-9km/h, w poprzednim lwb też dało się puścić kierę już od jakichś 16-17km/h a z kierę pod siodłem jakoś ni cholery. I potrzebne było z 2godziny jazd osiedlowych zanim zdecydowałem się wytoczyć między samochody

Irenty

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
    • Strona którą administruję
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 30, 2011, 11:04:03 pm »
No wielkie dzięki za takie odpowiedzi...... potrzebowałem tego, trochę dodało adrenaliny, bo z kim tu u mnie gadać o tym, jak wyjechałem to patrzyli na mnie jak na "odmieńca" ale z ciekawością :).
Suport jak siądę na rower mam prawie na wysokości siedziska, wzorowałem się na tym rowerku http://www.cyklotur.com/x_C_I__T_rower-poziomy-street-machine-gte-HP-Velotechnik__P_53140809-53010001__PZTA_1__PD_53010481.html (wysokość siedzenia: 63cm, wysokość osi suportu: 69cm) też mam podobnie. https://picasaweb.google.com/lh/photo/gexcsgwIHNuQbPmrNBSSyYD8qiBEt0A60A63F1hxg2w?feat=directlink
Co do kąta główki mam teraz ( od wczoraj ) 69 stopni, zdjęcia co podałem w 1 poście kąt ten miał 79 stopni i w ogóle źle się jechało, był bardzo niestabilny. Zmieniłem co prawda nie kąt samej główki ale kąt widelca przedniego, ale na to samo wyszło i poprawiło się trochę, ale myślałem że będzie lepiej. Ale jak piszecie że to kwestia przyzwyczajenia to zobaczymy.
Co do SPD to już myślałem, ale chyba najpierw trzeba opanować dobrze jazdę na normalnych pedałach aby nie zostać przypadkiem z butami na postoju :D.
Jak widać na moim przedostatnim zdjęciu mam też do niego kierownicę ASS (Above Seat Steering) ale :) nie mogłem na niej ruszyć z miejsca dlatego zdecydowałem się na USS (Under Seat Steering), bo jakoś mogłem wsiąść i ruszyć za pierwszym razem  :D.
Rowerek nie zrobiłem do ścigania, chociaż mam zamiar taki niski zrobić (nieresorowany), ten ma być typowo turystyczny trochę po drogach trochę po bezdrożach ( z tym będzie chyba gorzej ). Dlatego tyle toreb. Chciałem tzn taki miałem zamiar :) w lecie pojechać na kilka...kilkanaście dni nad morze i po wybrzeżu pojeździć  :-\ .Zobaczymy.
 Dzięki wam za odpowiedzi i podpowiedzi i otuchę na dalszą drogę.... :). Spróbuję jeszcze coś pokombinować jeszcze przed malowaniem bo to go jeszcze czeka.
« Ostatnia zmiana: Marzec 30, 2011, 11:34:53 pm wysłana przez Irenty »
________________________________
Pozdrawiam.........  GG 2378927

kapitanwasyl

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 368
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 31, 2011, 12:13:23 am »
Uuu jak ruszyć nie mogłeś - znaczy że problem może tkwić głównie w przyzwyczajeniu się do nowej pozycji  , po jakimś czasie sam zauważysz różnice .
I tak w koło  Macieju ...

storm

  • Gość
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 31, 2011, 07:18:14 am »
@Irenty - to bardzo dziwne... Ja na odwrót - na ASS spokojnie uczyłem się jeździć, gorzej było na USS, ale też pojechałem (zaskakując niesamowicie Bartka Z., który już biegł po aparat aby nagrywać nieudane próby jeżdżenia ;)
Ale i tak USS z jakimś przełożeniem w kierowaniu na koło sterowane prowadzi się troszkę inaczej niż ASSa ;)

Irenty

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 109
    • Strona którą administruję
Odp: Wita Irenty......
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 31, 2011, 03:08:26 pm »
Dzisiaj postanowiłem przerobić na próbę przedni widelec, miałem taki stary 20" i podgrzałem go i wygiąłem pod większym kontem, ale tylko sam widelec bez główki https://picasaweb.google.com/lh/photo/7OPXTZop1aRL8c0GW3HWZoD8qiBEt0A60A63F1hxg2w?feat=directlink kąt widełek zmniejszył się z 69 do ok 56 stopni. Ale nie widzę żeby się stabilność zwiększyła, i tak myślę że to może dlatego, że same widełki zmieniły kąt a nie całość z główką ramy. Może ktoś już coś takiego robił? bo nie wiem czy jest sens przerabiać jakby to nic nie zmieniło, czytałem na temat kąta główki ale w rowerach pionowych, a to jest chyba inna bajka. Przeróbka byłaby trochę kłopotliwa bo to wiąże się z przecięciem ramy i ponownym spawaniu  :-\ , a jakby się okazało to samo  :(. A druga rzecz to wysokość suportu, jak oglądam filmy czy zdjęcia poziomek podobnych do mojej to widzę wszędzie jest trochę wyższa od wysokości siedziska tzn samej "pupy"  ;D. Możecie mi napisać jak to u Was wygląda? jaka jest wysokość jednego w stosunku do drugiego (pod obciążeniem, może jakieś zdjęcia), czy obniżenie suportu poniżej siedziska daje nam lepszą wygodę ( mniej męczy nogi) i daje większą siłę napędową? Jak wymieniłem dzisiaj te widełki to suport automatycznie mi się zmniejszył, ale mało jeździłem aby coś odczuć https://picasaweb.google.com/lh/photo/LuoSQ-UeU-dS6PcHJ85cMID8qiBEt0A60A63F1hxg2w?feat=directlink
________________________________
Pozdrawiam.........  GG 2378927