Autor Wątek: Witam wszystkich - Joanna z Holandii  (Przeczytany 18877 razy)

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #60 dnia: Grudzień 05, 2010, 09:06:31 pm »
No to wreszcie mój pogląd, na temat tego osobnika jest jasny i klarowny.

http://forum.poziome.pl/index.php?topic=937.msg11844#msg11844

Pozdrawiam Roland
Co się debilem technicznym
wcale nie czuje
choć prace zleca,
nie wierci, nie spawa i nie frezuje.

sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #61 dnia: Grudzień 06, 2010, 12:18:54 pm »
No nie przesadzajmy z kolei... MD złym człowiekiem tak naprawdę nie jest. To jest ktoś, kto chce dobrze, chciałby jeszcze więcej, potrafi coś zrobić, ma pewne jakieś ciekawe pomysły. I są one na pewno warte docenienia.(...)      (Macieju)  A potem to przemyśl.
I idź po pomoc. Zanim Cię zeżre choroba, zaburzenie czy cokolwiek innego.

  Widząc, czytając wypowiedzi Macieja przestaje mnie dziwić, coś co dziwiło mnie zawsze... Najczęściej w opowieściach o wynalazcach była wzmianka "zmarł w biedzie, zapomniany przez wszystkich" albo "zmarł w przytułku dla obłąkanych niezrozumiany przez ludzi".
  Szaleństwo od geniuszu dzieli cieniutka linia (wiem to po sobie he,he,he) ::)
  Gdyby Maciejem zainteresował się jakiś menadżer, który by go potrafił ukierunkować- to kto wie, może coś by z tego wyszło. Tak myślę że na jeden tysiąc odpowiednio kierowanych Maciejów można by uzyskać jednego Nobla...
  Na razie Chłop mnóstwo energii traci na wkurzaniu innych ludzi >:(  Niestety...
Sławek

Olga

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #62 dnia: Grudzień 26, 2010, 03:44:30 am »
Cieszyłam się że może jakaś kobieta - np. któraś z Waszych drugich połówek próbowała rowery poziome i czegoś się więcej dowiem ale jestem jedyna w temacie :-\ Olga - napiszesz choć jaki masz rower?? Jak Ci się sprawuje?? Np. podjechać na zakupy, na dojazdy do pracy?? Nie wiem o co mogę pytać żeby nikogo nie urazić  ???

Chyba muszę zacząć częściej czytać dokładnie wszystkie tematy :) Ja poziomką jeżdżę od września. W sumie to namówił mnie Kuba(Saurus). Rozważałam zakup roweru szosowego, ale miałam okazję przejechać się jego trajką (ledwo sięgając do pedałów) i bardzo mi się spodobał ten wygodny fotel :) Długo mnie na poziomkę nie trzeba było namawiać. Mam semi low racera z Velogic. Do pomocy przy doborze wszystkich części wykorzystałam Kubę, szybko doszłam do wniosku że nie miałam racji upierając się przy niektórych rozwiązaniach wbrew jego zaleceniom i po dwóch dniach jazdy poziomkę czekała spora przeróbka kierownicy :P Jazdy na poziomce uczyłam się w pierwszy dzień tegorocznego zlotu, została ukończona w poprzedzającą noc. Nie udało mi się dojechać z dworca kolejowego bez spektakularnej gleby tuż przy wjeździe do ośrodka :)

Moja poziomka nie jest może najpraktyczniejszym rowerem do codziennej jazdy po mieście w godzinach szczytu, po drodze do centrum mam dosyć dużo lewoskrętów o ile nie jadę drogą rowerową na około. Na uczelnię jeździłam nim codziennie póki nie zaczęli solą sypać, żal jest mi poziomki niszczyć więc w obecną pogodę poruszam się holenderką lub pieszo. Jeżeli chodzi o zakupy to sprawuje się jak każdy inny rower - najważniejsze jest to by zabrać ze sobą jak najbardziej pakowne sakwy :) Przyznam Ci rację, że problem mokrych pleców jest bardzo uciążliwy. Wczesną jesienią idealnie nadawały się ciemne koronkowe bluzki i tuniki, których było mnóstwo w sklepach w tym sezonie, problem przy nich znikał. Jak zrobiło się chłodniej to marynarka do sakwy, na takową bluzkę oddychający polar na czas dojazdu, a na miejscu zamiana polaru na marynarkę :) Wszystko szybko schło i nie było widoczne przez innych - problem solved. Mam nadzieję tylko, że na wiosnę trendy się nie zmienią bo znowu będzie trzeba wymyślać kolejny patent. Jednej rzeczy bardzo mi brakuje przy jeździe poziomką - nie ma butów na obcasach z blokami spd :( Szkoda też, że w większości spódnic nie da się jeździć, bo albo są za bardzo ołówkowe co utrudnia wsiadanie na rower albo zbyt kloszowate, które lubi wiatr podwiewać. Największy problem dla mnie to zagłówek kołtuniący świeżo ułożone włosy, od miesiąca zabieram się za uszycie jakiegoś pokrowca na niego. Faceci tych problemów nie zrozumieją ;)

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #63 dnia: Grudzień 26, 2010, 12:02:55 pm »
... szybko doszłam do wniosku że nie miałam racji upierając się przy niektórych rozwiązaniach wbrew jego zaleceniom i po dwóch dniach jazdy poziomkę czekała spora przeróbka kierownicy :P
A co w niej zmieniłaś i dlaczego?
Warto opisywać swoje błędy - wtedy możemy się uczyć na cudzych, a nie własnych.

Jazdy na poziomce uczyłam się w pierwszy dzień tegorocznego zlotu, została ukończona w poprzedzającą noc. Nie udało mi się dojechać z dworca kolejowego bez spektakularnej gleby tuż przy wjeździe do ośrodka :)

No to widzę, że Saurus wepchnął cię od razu na głęboką wodę.
Ale jakoś nie zauważyłem, byś miała jakieś większe problemy, więc chyba wiedział co robi.  ;)

...Największy problem dla mnie to zagłówek kołtuniący świeżo ułożone włosy, od miesiąca zabieram się za uszycie jakiegoś pokrowca na niego.
To by mi na pewno, nie przyszło do głowy.

Faceci tych problemów nie zrozumieją ;)

Ale to nie w tym rzecz, że nie zrozumiemy, tylko w tym, że o ich istnieniu zwyczajnie
nie mamy pojęcia.
No bo i skąd, jeśli nam nie powiecie.  :P

Pozdrawiam Roland
Co mu na głowie kołtun,
raczej nie grozi
Bo krótkie ma włosy
i kask na głowie wozi.


Joanna

  • Gość
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #64 dnia: Grudzień 26, 2010, 01:11:32 pm »
Jeżeli chodzi o zakupy to sprawuje się jak każdy inny rower - najważniejsze jest to by zabrać ze sobą jak najbardziej pakowne sakwy :) Przyznam Ci rację, że problem mokrych pleców jest bardzo uciążliwy. Wczesną jesienią idealnie nadawały się ciemne koronkowe bluzki i tuniki, których było mnóstwo w sklepach w tym sezonie, problem przy nich znikał. Jak zrobiło się chłodniej to marynarka do sakwy, na takową bluzkę oddychający polar na czas dojazdu, a na miejscu zamiana polaru na marynarkę :) Wszystko szybko schło i nie było widoczne przez innych - problem solved. Mam nadzieję tylko, że na wiosnę trendy się nie zmienią bo znowu będzie trzeba wymyślać kolejny patent. Jednej rzeczy bardzo mi brakuje przy jeździe poziomką - nie ma butów na obcasach z blokami spd :( Szkoda też, że w większości spódnic nie da się jeździć, bo albo są za bardzo ołówkowe co utrudnia wsiadanie na rower albo zbyt kloszowate, które lubi wiatr podwiewać. Największy problem dla mnie to zagłówek kołtuniący świeżo ułożone włosy, od miesiąca zabieram się za uszycie jakiegoś pokrowca na niego. Faceci tych problemów nie zrozumieją ;)


Dziękuję Ci Olga że napisałaś o swoich doświadczeniach!

Facetom np. wydaje się że pocenia się pleców na rowerze poziomym albo nie ma albo że to nieważne... Faceci chyba nigdy tego nie zrozumieją...  ::) W zimie to rzecz której zdecydowanie wolę uniknąć żeby się nie przeziębić.

Fryzura - niby błaha rzecz... Ale jak zrobię sobie fryzurę to mi zagłówek ją "wytarmosi" i jak dojeżdżam do pracy to muszę sobie ją zrobić na nowo! Mam to samo!

Raczej nie jeżdżę w spódnicach bo raz wcięła mi się chusta i od tamtego momentu staram się nie nosić za długich ubrań.

A i jeszcze mina facetów! Gdy schodzę z mojego roweru poziomego w obcasach - to mina facetów jest nie do opisania! Gdy koledzy z pracy zobaczyli na żywo na jaki rower wsiadam to myśleli że to rower jakiegoś chłopaka, a nie dziewczyny!

Dużo koleżanek z mojej pracy interesuje się moim poziomym rowerem. Dałam się kilku koleżankom przejechać i wrażenia były pozytywne! Też chciałby mieć taki "zakazany" poziomkowo - elektryczny owoc  ::)

Najbardziej ze wszystkich poziomek podobały mi się Scorpion FX oraz Go-One. Piękne te rowery:




kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 29, 2011, 12:27:20 pm »
Jednej rzeczy bardzo mi brakuje przy jeździe poziomką - nie ma butów na obcasach z blokami spd :(

Mówisz i masz  ;)


Joanna

  • Gość
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 08, 2011, 01:50:05 am »
Drodzy poziomkowcy! Z przykrością informuję że wracam do "pionowego" roweru. Powodów mam kilka:
- "tradycyjny" rower jest tańszy (i ubezpieczenie na wypadek kradzieży roweru z ulicy też jest tańsze, bo składka ubezpieczenia liczona jest od wartości katalogowej roweru),
- gdy jadę bez wspomagania to przy szybszej jeździe na poziomce (>25 km/h) pocą mi się plecy
- "tradycyjny" rower na 28" kołach świetnie się toczy (i pewnie dlatego Pan Gemsi został w tyle gdy na trasie pojawił się gość na holenderce)
- rower "tradycyjny" zajmuje mniej przestrzeni (a przyjdzie czasem np. zaparkować pod sklepem i stojaki dla rowerów są zaprojektowane dla tradycyjnych rowerów i jest generalnie ciasno, podobnie ma się rzecz ze stojakami na podwórzu koło mojego mieszkania - też są zaprojektowane dla "tradycyjnych"),
- "tradycyjny" rower jest bardziej zwinny niż poziomka (przestrzeń na jakiej mogę rowerem zawrócić jest dla mnie ważna, wypróbowałam też pod tym względem dwukołowe poziomki ale dwukołowe poziomki też są jak dla mnie za mało zwinne),
- generalnie nie pokonuję długich dystansów rowerem (mam do pracy 15 minut, do sklepu 10 minut) więc wygodna pozycja w foteliku nie jest mi potrzebna
Generalnie poziomki to fajne rowery ale moim zdaniem na jakąś dłuższą trasę - do (przyciasnego) miasta średnio się nadają. Silnik i daszek - te rzeczy sprawdziły się ale przeważyły jednak wyżej wymienione słabostki... Może to co teraz napiszę niektórych forumowiczów obrazi - w takim razie z góry Was przepraszam - jeżdżę obecnie zarejestrowanym "pionowym" e-rowerem (w Holandii "snorfiets", w Polsce "lekki motorower"). Taki "zwinny szybkopomykacz". Prawo jazdy i rejestrację w moim e-rowerze mam więc nie jestem na bakier z Policją! Przepraszam jeśli kogoś obraziłam tym silnikiem elektrycznym - bo widziałam ile na forum wybuchło emocji z tymi silnikami. Swoje konto zamykam. Dziękuję wszystkim za wymienione uwagi na temat mojej trójkołowej poziomki.

Trzymajcie się pasjonaci rowerowi! Pozdrawiam Was serdecznie!

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 08, 2011, 07:43:30 am »
wygląda na to że dlugosze uważnie obserwują forum.
Joanno niech moc silnika będzie z Tobą, pisałas tak mało że nikogo nie obraziłas, za to Maciej pozostawił po sobie niezatarte wspomnienie.
laminat K3 i bambus K5

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Witam wszystkich - Joanna z Holandii
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 08, 2011, 10:07:28 am »
Drodzy poziomkowcy! Z przykrością informuję że wracam do "pionowego" roweru.
...

Niepotrzebnie z przykrością. Przedstawiłaś rozsądne argumenty, więc nie sądzę, aby ktokolwiek czuł się
obrażony tym, iż wybrałaś rower, który uważasz za najbardziej odpowiedni do swoich potrzeb.
Również pozdrawiam. Trzymaj się ciepło.
---

OT
A może nie do końca.
Kiedyś Maciej na preclu przekonywał, iż rower poziomy jest bardzo dobrym rozwiązaniem w ruch miejskim.
Toczyła się oto, jak zwykle zażarta dyskusja i chyba z tego co pamiętam, nikogo nie przekonał, że poziomka może zastąpić mieszczucha (czy jak kto woli rower klasyczny). Argumentów wtedy było wiele, między innym te, które wymieniła Joanna. Klasyczna konstrukcja, w tych warunkach jest zwyczajnie wygodniejsza w użytkowaniu i tyle.
---

Dale nie na temat.

Jak widać, w Holandii mają ubezpieczenia od kradzieży.
W ubiegłym roku polskie firmy nie miały nic takiego w ofercie, a raczej miały, tyle że wtedy były to ubezpieczenia mienia np. znajdującego się w mieszkaniu, piwnicy, czy innym naszym pomieszczeniu, które było ubezpieczone.
Były też ubezpieczenia od kradzieży, ale tylko, gdy ta była połączona z rozbojem (ktoś nas zdjął z roweru).

Czy jakaś polski ubezpieczyciel, ma już w swojej ofercie ubezpieczenie od kradzieży roweru "ze stojaka"?
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2011, 10:09:05 am wysłana przez kaczor1 »