Autor Wątek: Gdynia moim miastem  (Przeczytany 1892 razy)

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1315
Gdynia moim miastem
« dnia: Sierpień 16, 2010, 10:00:52 pm »
A rower poziomy czeka na remont :(

Faktycznie głównie korzystam z "pionowych", ale ostatnio zachciewa mi się powrotu do korzeni. Nawet ostre koło już jest trenowane :)

Spadkowa "po-antymotowa" poziomka (pedały za skrętnym kołem, niestety słownik skrótów nie jest mi dobrze znany) czeka na mały-niemały remont (mam problemy z przednim widelcem i kierownicą)

Ostatnio wpadłem na projekt roweru "odwrotnego" (pedały przed napędzanym przednim kołem, skrętne tylne na łańcuchu i kierownicą pod fotelem, fotel z bagażnikiem na amorku). Ale chyba najpierw muszę się trochę nauczyć :)

Pozdrawiam wszystkich "na poziomie"

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1432
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Gdynia moim miastem
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 16, 2010, 11:21:50 pm »
Pozdrowienia dla Kolegi "prawie znad morza" ;)
Wiosła sprzedaje! Wiosła kajakowe całkiem nowe!  Wiosła sprzedaję! www.kajak.pro

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Gdynia moim miastem
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 17, 2010, 10:17:56 pm »
Pozdrowienia dla Kolegi "prawie znad morza" ;)

"prawie znad morza" to jak by w Szczecinie mieszkal :)
laminat K3 i bambus K5

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1315
Odp: Gdynia moim miastem
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 18, 2010, 02:16:20 pm »
W sumie fakt.. Do morza to mam w linii prostej 20km, a po drogach 60..
Jakby co "prawie morze" to mam 350m od domu a 150m od pracy :)

toft

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 390
Odp: Gdynia moim miastem
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 10, 2010, 09:16:32 am »
Cześć:) zazdroszcze Tobie tego morza:)

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1315
Odp: Gdynia moim miastem
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 10, 2010, 10:31:20 am »
Dyrektor naczelny (stary) zawsze mówił, że widok na morze to taka dodatkowa premia, której nie należy lekceważyć.
Tylko nic z tego nie mamy: nawet przez okno nie chce się wyglądać :( (i ciągnie człowieka w góry :) )