Autor Wątek: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil  (Przeczytany 13342 razy)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 30, 2010, 10:18:15 am »
... niektóre modele velomobili (np. WAW, Alleweder) mają wizjer ... jak w czołgu (ale do jazdy to tak naprawdę wystarczy + zamontować lusterka):




MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 30, 2010, 10:26:11 am »
Osobiście nie jestem zwolennikiem szyby w velomobilu z kilku powodów:
- przy prędkościach rowerowych szyba nie jest niezbędna by chronić przed zimnym powietrzem (okulary, szal, opaska na głowę czy kominiarka załatwią sprawę)
- na szybie będzie zbierać się para wodna od oddychania, o poranku tak samo szyba będzie zaparowana
- w trakcie opadów deszczu, śniegu konieczna jest wycieraczka
- w zimie szyba będzie skuta lodem - trzeba skrobać
- jakakolwiek plastikowa szyba (moim zdaniem) porysuje się szybko - a przynajmniej o wiele szybciej niż szyba ze szkła

O i przykład:

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2010, 01:02:49 pm wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 30, 2010, 10:43:13 am »
O! O tym w ogóle nie pomyślałem - zapachy!!! Przecież jak nie ma dobrej wentylacji (czyli jak siedzimy w pełnej zabudowie) to jak dostanie się do środka brzydki zapach to... trzeba albo włączyć wentylator/ otworzyć szyby albo mieć jakiś dezodorant - analogia do samochodów. Tutaj - zdaje się mamy filtr powietrza/ filtr zapachów:



No i mamy też hałas/ wygłuszenie. Większość velomobili niestety jest spartańsko wykończona. Tzn.. sztywna łupa/ sztywna karoseria bywa najczęściej nie wygłuszona. Siedzimy w centrum "gitary" i "gitara gra". Kumulują się wewnątrz wszystkie odgłosy i pogłosy (szum napędu, szum kół, pokonywanie nierówności, żwirek na jezdni, gdy pada deszcz to słychać uderzające krople). Czyli obudowa rezonuje/ przenosi drgania. Moim zdaniem velomobile powinny być fabrycznie wygłuszone. Niestety trzeba wygłuszać velomobil samemu/ albo się przyzwyczaić do wszystkich pogłosów. Yin np. pisze że ludzie wkładają słuchawki i słuchają MP3-ójki. To też jest rozwiązanie. Zgoda. Ja jestem zdania że przynajmniej powinna być "opcja" fabrycznego wygłuszenia - żeby użytkownik nie musiał poprawiać fabryki. Ten velomobil został np. wygłuszony samodzielnie przez właściciela:




przepioor

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 30, 2010, 12:33:53 pm »
Cytuj
jakakolwiek plastikowa szyba (moim zdaniem) porysuje się szybko - a przynajmniej o wiele szybciej niż szyba ze szkła
Myślę , że poliwęglan jest bardzo odporny na zarysowania, nawet w postaci cienkiej folii - używa się jej np. do zabezpieczania wyświetlaczy aparatów cyfrowych, telefonów, odbiorników GPS itp.  :)

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 30, 2010, 12:52:23 pm »
Cytuj
jakakolwiek plastikowa szyba (moim zdaniem) porysuje się szybko - a przynajmniej o wiele szybciej niż szyba ze szkła
Myślę , że poliwęglan jest bardzo odporny na zarysowania, nawet w postaci cienkiej folii - używa się jej np. do zabezpieczania wyświetlaczy aparatów cyfrowych, telefonów, odbiorników GPS itp.  :)
"Psią robotę" będzie miał poliwęglan w zimie - gdy trzeba zeskrobać zeń lód. Jak ktoś ma doświadczenia ze "skrobaniem" plastikowej szyby z lodu w zimie to czekam na doświadczenia (niekoniecznie muszą być fotki). Szyba jest dla mnie sprawdzonym rozwiązaniem w zimie/ jest bardzo odporna na zarysowania nawet gdy się ją skrobie i dlatego daję jej "pierwszeństwo". Patrzenie przez porysowana szybę z plastiku (Lexan w kasku motocyklowym, zwykła plastikowa szyba w skuterze oraz w motorze) już znam i zniechęcają mnie takie "niedoróbki" - te plastikowe szybki rysowały się nawet bez skrobania lodu w zimie. Lexan niby twardy ale wytrzymał półtora roku. Ale z chęcią posłucham jakie są inne sprawdzone rozwiązania z plastikiem.
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2010, 12:40:41 pm wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 01, 2010, 10:19:38 am »
"Wizjonerski" przykład - ale w sumie ... to nic nadzwyczajnego bo tego typu pojazdy już istnieją (np. Aerorider). Tylko kontrolować niedoróbki (sprawdzić czy jest zamknięty napęd, jaka łatwość wymiany dętki, oświetlenie, odporność szyby na zarysowania, czy jest wycieraczka na szybę, jak tam wentylacja/ parowanie szyby, wytłumienie hałasu, wspomaganie napędu, itp.). Quest np. dobrze się sprzedaje a nie jest wygłuszony - jest za to prędki (choć waży 38 kg).


MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 01, 2010, 12:51:39 pm »
A teraz Słowenia i tamtejsze "klimaty":

http://www.youtube.com/watch?v=JST_8BLJtxc     ----> ten velomobil to "składak", velomobil powstał na bazie rosyjskiego trajka "Berkut". Obudową podbijamy cenę z 1150 EUR (tyle kosztował kompletny trajk Berkut) do 4000 EUR. Czyli robimy "dobry biznes".



« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2010, 04:49:28 pm wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 01, 2010, 05:45:54 pm »
A kiedy przyjedzie się na zlot - to jest okazja by mnóstwo praktycznych uwag z innymi użytkownikami powymieniać:




MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 01, 2010, 06:39:22 pm »
No ale jest też "zmora" niskopodłogowców:




MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 06, 2010, 09:38:18 am »
Velomobila można zabrać na tor wyścigowy i wtedy "pokaże ile potrafi":

http://hembrow.blogspot.com/2010/10/now-that-was-fun-again.html    ----> 1-sze źródło

http://www.ligfiets.net/news/3516/zomerse-race-in-groningen.html    ----> 2-gie źródło

http://www.youtube.com/watch?v=HvEJJ2IG_QY     ----> jazda po torze

http://www.youtube.com/watch?v=1esxQxNkyKk     ----> dojazd na zawody a potem jazda po torze

Trasa jest w Groningen (Holandia), ma 25 okrążeń, jedno okrążenie ma 1,61 km. Trasa jest "pod chmurką" (czasem pomaga/ przeszkadza wiatr) i nie jest typowym torem kolarskim. Trasa nie jest "tylko płaska" (jak znajdę dokładny profil trasy to umieszczę). Rekord jednego okrążenia to 60,4 km/h. Czyli gość "zasuwał" średnio 60,4 km/h przez 1 minutę 36 sekund. Oczywiście tylko obudowany rower jest w stanie "wykręcić" taki czas. 25 okrążeń daje jednak niższą średnią - 54 km/h. I taką średnią prędkość 54 km/h utrzymywał gość przez 45 minut. Co ciekawe - ten rekord okrążenia został osiągnięty na trójkołowcu "Quest" ważącym 25kg. Rowery są bez silników elektrycznych - tylko czysta siła mięśni.





« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2010, 09:44:55 am wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 12, 2010, 12:52:28 pm »
"One size fits all"? Okazuje się że nie zawsze. Firma produkująca velomobile Quest oferuje możliwość podniesienia fotela w swoim velomobilu na większą wysokość dla niższych osób bo niskie osoby w porównaniu do wysokich w tej samej karoserii ledwo co widzą (korby są regulowane - to naturalne) ale ... podniesienie fotelika skutkuje też ... podniesieniem środka ciężkości i obniżeniem stabilności. Więc to raczej wada - podnoszony fotelik nie jest dobrym rozwiązaniem. Dlatego firma Quest decyduje się obniżyć o 5 cm karoserię velomobila Quest dla niższych ludzi (oraz robiąc "mniejszy" model postanowili też w takim przypadku skrócić karoserię - o 25 cm).

A teraz druga sprawa: waga... Velomobil swoje waży... a aptekarze chcieliby mieć coś lekkiego! No i firma Quest ugięła się pod naporem klientów. Dotychczasowy Quest z laminatów szklanych waży 38 kg. Dzięki lepszej żywicy oraz dzięki zastosowaniu włókna węglowego uda się zejść poniżej 30 kg. Pierwsze egzemplarze będą w fabryce już jutro. Potem firma wyceni ten "aptekarski" model. Przy okazji okazało się że to nie Czesi ale Słowacy robią karoserie firmie Quest.

http://www.ligfiets.net/news/3521/nieuwe-velomobiel-nl-modellen.html      ----> źródło



Ale coś przegapiłem! Od maja 2010 jest dostępna lekka wersja velomobila Strada (model Strada robi ta sama firma co velomobil Quest z tą różnicą że model Strada nie ma w pełni zabudowanych przednich kół oraz różni się kilkoma detalami wykończenia). No i ten velomobil Strada waży kompletny 28 kg! Materiał obudowy to karbon w postaci "sandwich".

http://www.velomobiel.nl/nieuws/#item26      ----> źródło



« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2010, 12:28:43 am wysłana przez Maciej Długosz »

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: Praktyczny/ niepraktyczny velomobil
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 13, 2010, 03:51:02 pm »
Mając velomobil trzeba jednak "nie przeginać" na zakrętach. Sztywny (w sensie bez mechanizmu pochylania kół) trójkołowiec ma jednak swoje limity i bywa niestabilny w ostrym zakręcie/ zbyt szybko pokonywanym zakręcie: