Autor Wątek: 1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]  (Przeczytany 3439 razy)

MaciejDlugosz

  • Gość
1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]
« dnia: Kwiecień 10, 2010, 09:23:47 pm »
http://www.pedalforheart.com/index_files/Page266.htm

Hmmmmm. Ciekawe. Greg Kolodziejzyk był zdania że aerodynamika jest najważniejsza i do bicia rekordu w jeździe dobowej Greg wybrał i skonstruował rower dwukołowy (węższy i z lepszą aerodynamiką niż trójkołowiec - choć skonstruował też trójkołowca). Tymczasem najnowszy rekord w jeździe 24-godzinnej należy obecnie do trike'a! Oczywiście trike nie jest goły ale zabudowany. Fotki bolidu i kierowcy:








sławek

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 717
Odp: 1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 10, 2010, 10:13:25 pm »
 Ciekawe jakie  warunki muszą spełniać pojazdy w tym teście?"Diabeł tkwi w szczegółach"  Jeżeli warunkiem jest samodzielny start i zatrzymanie to lepszą aerodynamikę będzie miał trójkołowiec - bo nie musi mieć zostawionych dziur na nogi!
Sławek

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: 1223 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [kolejny rekord]
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 13, 2010, 12:13:55 pm »
Ciekawe jakie  warunki muszą spełniać pojazdy w tym teście?"Diabeł tkwi w szczegółach"  Jeżeli warunkiem jest samodzielny start i zatrzymanie to lepszą aerodynamikę będzie miał trójkołowiec - bo nie musi mieć zostawionych dziur na nogi!

Niekoniecznie. Na Cyclevision 2010 w Amsterdamie był Anglik z obudowanym dwukołowcem i miał "wysuwane podwozie". Nie było żadnych dziur w podłodze by dotykać jezdni (miał dźwignię którą uruchamiał "opcję lądowania"):







http://farm5.static.flickr.com/4009/4676407010_0ef22671cc_b.jpg    ----> tu jest duży obrazek jak bierze udział w zawodach. W sobotę (impreza była dwudniowa: sobota/ niedziela) gość miał prędkość maksymalną 65 km/h - z tym że było kilka okrążeń i w sprincie na pewno poszedł by więcej

A tu chyba mamy "nieoficjalny nowy rekord":

1223 km przejechane w 24 h velomobilem. Średnia prędkość wyniosła 51 km/h ----> gość trzymał tę prędkość przez ponad 23 godziny!! W dodatku to był... amatorski rowerzysta Christian von Ascheberg mający ponad 50 lat!!! Obudowanie roweru jak widać daje duże rezultaty, "goły" rower tyle nie pojedzie (choćby samo wychłodzenie organizmu - w velomobilu nie chłodzi nas tak mocno wiatr):

http://www.droplimits.de/index.php?option=com_wrapper&view=wrapper&Itemid=134    ----> źródło



« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2010, 02:58:06 pm wysłana przez Maciej Długosz »

cruzbike

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 327
  • Solec Wielkopolski
Odp: 1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 13, 2010, 10:07:43 pm »
Czy te wysuwane podwozie nie ma za małych kółek ?
GG: 13949582

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: 1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 13, 2010, 10:12:59 pm »
Czy te wysuwane podwozie nie ma za małych kółek ?
Te kóleczka są tylko do lądowania, przetaczania, w normalnym przemieszczaniu nie biorą udziału wiec nie ma problemu, tak mi sie wydaje,
Wg mnie wazniejsza jest konstrukcja samych wspornikow, zeby przypadkiem ich nie wylamac
laminat K3 i bambus K5

MaciejDlugosz

  • Gość
Odp: 1109 km wyczynowym velomobilem w 24 godziny [nowy rekord]
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 13, 2010, 10:17:41 pm »
Czy te wysuwane podwozie nie ma za małych kółek ?

Dokładnie, jest tak jak mówi Gemsi. Kółeczka są tylko do "lądowania". Tor asfaltowy to przeważnie tor równy i te małe kółeczka dają radę podeprzeć bolid. Problem byłby gdyby "wysunąć podwozie" z małymi kółeczkami np. w terenie (wtedy małe kółeczka zapadłyby się w miękkie podłoże) albo na asfalcie gdyby "mieć pecha" i kółko trafiłoby na jakąś dziurę i cały bolid przechyliłby się i przewrócił. Ale tu też jest "koło ratunkowe". Karoseria jest z kevlaru i nawet jak się porysuje to i tak sporo wytrzyma.