Autor Wątek: Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).  (Przeczytany 1181 razy)

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1620
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).
« dnia: Lutego 11, 2024, 03:25:30 pm »
Mam pytanie mało rowerowe do osób krążących po okolicach Trójmiasta komunikacją zbiorową.
Planuję z moimi chłopakami zrobić trip komunikacją miejską z Gdańska na Hel. Założenia - ogarnąć Hel (karmienie fok o 11:00) pociągiem i wrócić PKS-em (drogą). Po trasie <żeby nie było za łatwo> chcemy odwiedzić najdalej wysunięty punkt Polski i <koniecznie!> zdążyć na Pendolino ;)
Potrzebowałbym informacji jak działa bilet metropolitalny - macie taką wiedzę?
Czy w każdym środku transportu muszę kupować osobny bilet?

osesku

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 158
Odp: Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).
« Odpowiedź #1 dnia: Lutego 11, 2024, 09:02:13 pm »
Cześć,
Rozumiem, że jedziesz niebawem, a nie od maja do września, kiedy działa "tramwaj" wodny Gdańsk-Hel-Gdańsk...
Nie korzystałem z biletu metropolitalnego, ale z tego co wiem, może działać z aplikacją lub papierowym kwitkiem, kartą miejską... do wyboru w różnych opcjach, w tym obejmuje Polregio. O ile wiem, nie obejmuje PKS, ani komunikacji (?) powiatu puckiego, czyli nie chwyci Rozewia. Za to sięga tam metropolitalny rower miejski - Mevo  ;) ... Jednak nie przewieziesz chłopaków :( ... Na Pendolino zdążysz na pewno,  ;D następne?

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1620
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).
« Odpowiedź #2 dnia: Lutego 12, 2024, 04:23:52 pm »
Planujemy dotrzeć do Gdańska 19 lutego. Nocleg mamy na wyspie Sobieszewskiej.
Założenie wyjazdu - tylko komunikacja grupowa ;) Wyjazd logistycznie planuje 13-latek  ja niestety za to płacę ;)
Rano komunikacją miejską na dworzec Gdańsk Główny. SKM do Redy. Potem Regio na Hel.
Powrót z Helu autobusem nr 654 Do najdalej wysuniętego krańca Polski i dalej autobusem 650 do Gdyni na Pendolino.
Czekając 1,5 h może uda zaliczyć się ze dwa przystanki trolejbusem ;)
Mam 2 aplikacje w których mogę kupić bilet elektronicznie.
pytanie 1. Jak się nazywa standardowa komunikacja autobusowa? Są jakieś prywatne firmy autobusowe? Żebyśmy nie wsiedli do jakiegoś prywaciarza ;)
pytanie 2. Jaka firma obsługuje autobusy z Helu do Władysławowa - to PKS? Ino nie obejmie go ten bilet metropolitalny?




osesku

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 158
Odp: Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).
« Odpowiedź #3 dnia: Lutego 12, 2024, 08:08:34 pm »
Świetny plan, trzymam kciuki!

https://mapa.ztm.gda.pl/ - Gdańsk-Sobieszewo-Gdańsk nr linii: 112 i 186, można zlokalizować poszczególne autobusy, wraz z opóźnieniem ;)
https://mzkzg.org/bilet-metropolitalny - niestety nie ma informacji o obejmowaniu PKS  :(
https://moto.pl/MotoPL/7,88389,29874566,linia-666-to-teraz-669-smiechom-nie-ma-konca-a-autobus-na.html - to i tak dotyczyło sezonu letniego...
W 1,5 h raczej  zdążycie trajtkiem (~22, 23, 24, 25 ...), na Skwer Kościuszki, "przebiec" wokół bulwarów, lub rzucić okiem na u-bota i wrócić  ;D

Ad. 1. Jeżeli na przystanek podjedzie autobus z oczekiwanym numerem i oznaczeniem trasy, to można wsiadać spokojnie.
Ad. 2. PKS Gdynia Sp. z o.o. Bilety przeważnie kupi się u kierowcy.

Pozostaje życzyć dobrej pogody i powodzenia!
« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2024, 08:13:56 pm wysłana przez osesku »

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1620
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Jadę na HEL (w rymie stukotu kół pociągu).
« Odpowiedź #4 dnia: Lutego 13, 2024, 12:40:45 am »
Właśnie o tym PKS-ie nie ma nigdzie wzmianki - pewnie skończy się gotówką u kierowcy :)
Dzięki za życzenia ;)
Liczę na fajne ujęcia z drona - oby nie wiało i nie padało ;)   

<EDIT>
A więc wypad udany ;)
https://www.youtube.com/watch?v=w0ASh8aBadQ&t=28s

Co do terminu - podjęliśmy decyzję by nie ruszać z domu bezpośrednim do Gdyni o 17 tylko ruszyliśmy o 7 rano. Dzięki temu mieliśmy 3 godziny na ogarnięcie Jastrzębiej Góry. Z założeń: jednej trasy nie pokonaliśmy komunikacją miejską - była różnica pomiędzy rozkładem w Internecie a tym na przystanku (+ 6 minut do tego doszło +4 spóźnienia) więc kolega podwiózł nas na Gdańsk Główny. Reszta jak po sznurku. Się okazuje że przy obecnej technice nawet 13 latek jest w stanie zaplanować skomplikowaną podróż ;)
Mamy już zaliczony najbardziej północny punkt Polski - pozostały jeszcze 4 punkty :) Już planujemy kolejny trip ;) 

Drona nie odpalałem bo wiatr nie zachęcał do wyjmowania rąk z kieszeni ;)
Bilety PKS ogarnąłem u kierowcy, pozostałe po aplikacjach w komórce.
« Ostatnia zmiana: Lutego 25, 2024, 09:56:06 pm wysłana przez szydziu »