Autor Wątek: Poziome a zdrowie  (Przeczytany 1696 razy)

3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 312
Poziome a zdrowie
« dnia: Czerwiec 10, 2021, 07:02:02 pm »
Byłem dziś u ortopedy z kolanem. Ogólnie (moim zdaniem) nie jest ciekawie. Płyn w kolanie, więzadło rzepki pogrubiałe, osteofity, łąkotki uszkodzone... i parę innych zagranicznych słów, niekoniecznie obraźliwych.
Nie chciałem zbytnio drążyć tematu, bo jak na NFZ to pan doktor mocno rozmowny, ale zapytałem, co mogę we własnym zakresie, nie czekając na państwowe terminy. I tu przechodzimy do ad remu. Basen i rower. Ćwiczenia odciążające. Pomińmy basen bo to nie to forum. Zdaniem dra ortopedii - jazda na rowerze rusza stawem kolanowym obciążając go cyklicznie acz nie za bardzo. Powoduje to zanikanie płynu i ogólne usprawnienie stawu.
Przybijając do brzegu: w rowerach poziomych jest odwrotnie. Ile masz pary w nogach, tyle pojedziesz. Pewnie że można lajtowo, albo z górki. Ale spójrzmy albo kompleksowo, albo z punktu widzenia zdrowotności. Nie ma balansowania, wykorzystania masy ciała. Czysta żywa siła w nogach. I stawach.
A może się mylę?


Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 4007
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 10, 2021, 08:22:37 pm »
Niskie przełożenie i wysoka kadencja twoim przyjacielem, do zrobienia na każdym chyba typie roweru ( w sumie na monocyklu chyba nie bardzo :) ). Z tego co mi pomogło na dolegliwości kolanowe które rokowały całkowite odstawienie roweru:

1. Pomyśl nad elektryfikacją roweru, bez tego pewnie już bym nie jeździł a tak odciążam kolana na ile potrzebuje i obciążam na ile mogę. No i średnie nie spadają mimo że noga już nie ta co kiedyś :) 

2. Współpracownik polecił mi to ustrojstwo, byłem sceptyczny ale po pierwszej puszcze się przekonałem że daje radę:
https://allegro.pl/oferta/animal-flex-universal-44-sasz-mocne-zdrowe-stawy-10467721358?utm_feed=23898f30-71d8-4ab6-bbf3-d790e3d8b891&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_UZSD_pla_sport_fitness_topy&ev_adgr=fitness&gclid=Cj0KCQjw8IaGBhCHARIsAGIRRYrk0JGgpNjJEkjQd2VIHg9fE6vuyDF8FCi2sM0SrkqhkxjnDlKBv0AaAmgMEALw_wcB
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

oblivion

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 509
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 10, 2021, 09:12:42 pm »
Animalflex dobry potwierdzam, silnik też :) nie wyobrażam sobie jazdy trajką bez prądu.
Prawda jest taka, że jedzenie, które mamy w sklepach jest ubogie w witaminy i minerały(gleba jałowa) i po 40-stce wypada się suplementować albo chlać świeżo wyciskane soki warzywno owocowe, żeby się nie rozsypać...

Mociumpel

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 499
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 10, 2021, 09:26:13 pm »
Nie na temat ale samo posiadanie wad kolanowych nie usprawni sie samym "jechaniem" - potrzebna dieta i konkretna diagnoza co robic w jakim czasie.
Znajomy miał połamane kulasy w tym zerwane wiazadła w obu kolanach - oczywiście po nartach.

Obecnie nie wyobraża sobie życia ... bez nart ;) czyli dalej jeździ - dostał się w łapy lekarza sportowego na emeryturze gdzieś w wawie który mu skonkretyzował co ma w jakim czasie arobic i co zreć by wszystko sie zreperowało i w sposób naturalny choc mocno przyspieszony doszło do siebie.
Ostateczny wniosek był taki - odpryski wiedzy na róznych forach sa dobre do lekkich przypadków ale nie do patologii - wtedy to raczej szkodzą niż ratują z opresji.
Po mojemu - po Ogrodziencu wyszła mi arytmia 48 tysi dodatkowych pobudzeń na 96 wszystkich - lekarz brzydko zaklął jak zobaczył EKG i pierwszy rok to były leki no bo może chemia da radę, ostatecznie spytał wprost - albo grzebanie w sercu albo do końca życia będę łykał prochy z efektami ubocznymi ... ostatecznie 3 ablacje w odstępie pół rocznym na obu komorach - obecnie serce jak dzwon zero dodatkowych pobudzeń i w tym roku w marcu zaczałem na powaznie jeździć ;)
Wprawdzie nie na temat to ale wskazuje kierunek - technika jazdy i dieta ale wskazany byłby dobry lekarz lub fizjoterapeuta z doświadczeniem - inaczej to se można kantem wiedzy co najwyżej "placebować".

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 4007
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 11, 2021, 03:18:01 pm »
Wprawdzie nie na temat to ale wskazuje kierunek - technika jazdy i dieta ale wskazany byłby dobry lekarz lub fizjoterapeuta z doświadczeniem - inaczej to se można kantem wiedzy co najwyżej "placebować".
To jeszcze taka anegdota ode mnie: na 4 ortopedów miałem 4 zupełnie inne diagnozy i sposoby leczenia :) Zawsze zadaje zasadnicze pytanie - jaką mi Pan daje gwarancje że to leczenie pomoże? Zwykle w tym miejscu lekarze zaczynają się mocno plątać - jeden dobry spytał o wiek i podał procentowe szanse na wyleczenie w proponowanej metodzie leczenia. I takie podejście mi się podoba :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

natalka

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 87
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 11, 2021, 10:05:44 pm »
Byłem dziś u ortopedy z kolanem.

Też byłam. Kiedyś poznałam takie słowo nawet jak "chondromalacja" i to z jakimiś rzymskimi numerkami do tego - im wyższy tym gorzej ;)
Bardzo się tym przejmowałam, bardzo się denerwowałam itd.

Rozwiązanie jest bardzo proste - należy maksymalnie wzmocnić wszystkie mięśnie, które utrzymują nasze stawy w swego rodzaju "rurze", dzięki czemu te stawy działają tak jak działać powinny w ściśle określonej pozycji, płaszczyźnie. I tu niestety sam rower nie pomoże, gdyż on korzysta już z tego co dostał wcześniej, tu jest ruch wyłącznie w jednej płaszczyźnie.
Dla mnie wielkim odkryciem w związku z tym był LAS. Chodzenie i bieganie pomiędzy drzewami, z dala od ścieżek i dróżek wydeptanych przez innych. I robienie długich kilometrów, każdorazowo po 3-4 godziny łażenia niczym bocian po łące pomiędzy powalonymi drzewami, rosnącymi krzaczorami, paprociami i tak dalej.
Oczywiście po paru takich wyjściach nogi odmawiały posłuszeństwa, bolały, czułam chwilami że nie jestem w stanie zrobić jeszcze kilku kroków. Ale robiłam. 2 miesiące po rozpoczęciu takich treningów nogi przyzwyczaiły się.
Obecnie kręcę na rowerze od kwietnia i nie mam żadnych problemów z kolanami, żadnego bólu.

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 638
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 12, 2021, 08:59:32 am »
Animalflex dobry potwierdzam, silnik też :) nie wyobrażam sobie jazdy trajką bez prądu.


Też to żrę i już po połowie opróżnionej puchy poprawę zauważam.
Ale natalka z tym chodzeniem czy bieganiem ma sporo racji.
Na rowerach stawy w jednej płaszczyźnie tylko pracują i łatwiej się zużywają.
Chodzenie czy bieganie inne elementy stawów angażować może i rowerowym dać "wytchnienie".
Gdy np. mam "dzień biegowy" (czyli dużo chodzenia) w firmie mam to o stawach po południu zapominam.
Ale do silnika wreszcie dojrzałem.

3x3

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 312
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 12, 2021, 11:28:43 am »
Skłaniałbym się ku teorii natalki. Potwierdza to praktyka. Trafił mi się wypad w góry. Pierwszy dzień i wycieczka. Parę godzin pod górę, ledwo wróciłem. Wieczorem kolano spuchnięte, gorące, na drugi dzień ledwo zszedłem na parking. Trzeciego dnia powtórka trasy w górę, w drodze powrotnej już nie odstawałem od grupy. Po tygodniu śmigałem jak kozica  ;D . Niestety, żyję w mieście, nie zawsze da się codzienne obowiązki tak poukładać, żeby wykroić czas na spacer. Pies byłby wyjściem... na wyjście.
Dobrze też działają na mnie wszelkiego rodzaju galarety typu zimne nóżki. Pozytywną reakcję organizmu obserwuję już po trzech aplikacjach. Chemii i innych suplementów zawsze unikałem. Może dlatego, że za młodu dużo czasu spędzałem na wsi, a może przez obserwację znajomych, którzy zmarnowali swoje zdrowie żrąc na rzeźbę całe wiadra. Wolę zjeść wiadro surówek.
Maciejka proces poruszania się ładnie spuentował. Słuszna droga.
Tyle że już Franek Kimono mówił: "I nie za szybko, tylko powoli..."

oblivion

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 509
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 12, 2021, 09:12:50 pm »
To prawda, np na bóle dolnej części pleców trzeba wzmocnić brzuch, przerobiłem temat, trzy miesiące ćwiczeń co drugi dzień i plecy przeszły (sześciopak wyszedł  ;D ). Tylko ktoś, kto się zna musi określić które mięśnie w danym przypadku.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2097
  • Zduńska Wola
Odp: Poziome a zdrowie
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 13, 2021, 02:28:11 pm »
Jakby słyszeli o czym tu mowa:
https://youtu.be/Df22SSzwEMM

A ja wszędzie jeżdżę... rowerem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2021, 02:30:51 pm wysłana przez hansglopke »
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp