Autor Wątek: przednia skrętna belka  (Przeczytany 3767 razy)

Bryxon

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 206
    • Bryxon - na horyzont i jeszcze..poziomy prawie-blog
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 28, 2015, 09:09:13 pm »
Jako że częściowo zostałem wywołany do tablicy i po przejrzeniu Waszych rozważań potwierdzam wiekszość spostrzeżeń:

- Tak, układ jest prostszy do zrobienia (choć z równo pochylonymi kołami to jest różnie z uwagi na potrzebną precyzję - mnie zabiło wiecenie w alu bez porzadnej stojakowej wiertarki)
- Tak, mimo pochylenia opony lecą jak głupie - mam około 600km na liczniku (ledwo bo pojazd szeroki więc nie na codzień) i już widzę wyraźne slady zuzycia gum.
- Tak, prowadzenie jest trochę nerwowe - tzw. bump steering - krawężnik wyrywa kierownicę, na równym bez rąk się da trochę ale zaraz wpada w oscylację (co jest nawet zabawnie przyjemne:))
- Przewrotność ? nie u mnie ...przegiąłem z rozstawem i nic mnie nie ruszy ale za to nie mieszczę się nawet w drzwiach na podwórko nie mówiąc o tych piwnicznych... ups.
- Pochylenie wcale nie daje tak wiele - dziś wolałbym wahliwe zawieszenie siedzenia niz pochylenie kierowaniem - dlaczego? bo 99% scieżek jest pochylona na jedną stronę nie zauważacie tego na 2oo ale trajkowcy mają odcisnieta jedną strone pleców i jazda bez ręk odpada.. Tym bardziej że na żonim HP Scorpionie wykonywałem też wcale niezłe drifty i podnoszenie koła na zakrętach też daje +1 do fun`u.
- W Danii jeździ pełno towarowców z belką skretną / nawet niektóre są lekko pochylane. Układy tylko tadpole, delt tego typu oprócz inwalidzkich trójkołowców do max 15kmh brak (zresztą te ostatnie mają belkę sztywną i przód klasycznie skrecany.
- Acha i tak na marginesie mamy ciekawe towarowce Sorte Jern Hest - ktoś tu kwestionował kiedyś skretność tylnego koła w tadpolu ogólnie - jednak sie da..https://www.google.dk/search?client=opera&q=Sorte+Jernhest&oe=utf-8&channel=suggest&gws_rd=ssl&hl=pl&sa=X&oi=image_result_group&ei=SnVnVcqMAaTP7gayuoLIDw&ved=0CCcQsAQ&tbm=isch

 
Pozdrawiam

Bryxon

"na horyzont i jeszcze.."

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3648
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 29, 2015, 12:16:42 am »
ktoś tu kwestionował kiedyś skretność tylnego koła w tadpolu ogólnie - jednak sie da.]
Da się - zabawnie robi się przy większych prędkościach :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

tomek70

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1071
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 29, 2015, 10:41:47 am »
No dobra przekonaliście mnie. Właściwie to Bryxon mnie przekonał bo użytkuje taki rower.  Ja w handbiku nie zauważyłem takich problemów no ale tam nie skręca tylna belka tylko przód.

kriskor

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 06, 2015, 01:25:34 pm »
A propos wcześniejszej dyskusji o zużyciu opon... Może czegoś nie rozumiem, ale "na chłopski rozum", to w przypadku przedniej osi skrętnej nie ma chyba uślizgu żadnego z kół? Uślizg taki występuje w przypadku sztywnej osi, skrętnych kół i braku właściwej zbieżności. Albo w przypadku napędu na przód i braku dyferencjału...

Zrobiłem na szybko uproszczony schemat, uślizg jednego z kół jest tylko w przypadku B (założyłem, że będzie to koło wewnętrzne jako słabiej dociskane na zakręcie; a przypadek D to właściwa zbieżność). Przypadek A to porównanie, czyli rower dwukołowy, a dyskutowana tu skrętna oś przednia to przypadek C -- i tam też wszystkie koła idą po stycznych swoich łuków. Co więcej, w układzie z osią skrętną koła nie zużywają się też od skręcania na postoju (w przeciwieństwie do każdego układu ze skrętnymi samymi kołami).



Oczywiście, zakładam, że napęd jest na tył i że każde z przednich kół może obracać się z różnymi prędkościami kątowymi.

No chyba, że dochodzą to jakieś nieznane mi efekty dynamiczne związane ze zmianą skrętu osi w czasie jazdy... Ale to chętnie właśnie poczytałbym o tym, gdyby ktoś łaskawie skierował mnie na właściwe linki...

dziantek

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 308
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 06, 2015, 05:02:38 pm »
Sorry za wprowadzanie w błąd, bo wygląda na to, że wypisałem konkretne bzdury. Kriskor tak to ładnie rozrysował, że faktycznie już mi się nie ślizga jak wcześniej  ::)

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1309
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 09, 2015, 09:59:29 pm »
No chyba, że dochodzą to jakieś nieznane mi efekty dynamiczne związane ze zmianą skrętu osi w czasie jazdy... Ale to chętnie właśnie poczytałbym o tym, gdyby ktoś łaskawie skierował mnie na właściwe linki...
Tak to by działało tylko w przypadku układu o pionowej rurze sterowej i zerowym wyprzedzeniu. Taki "typ" jednak słabo nadaje się do jazdy ze względu na brak autostabilizacji i bardzo dużą szybkość reakcji na kierownicę.

Bryxon

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 206
    • Bryxon - na horyzont i jeszcze..poziomy prawie-blog
Odp: przednia skrętna belka
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 10, 2015, 08:57:48 am »
Bardzo fajne rysunki i generalnie zgadzam sie z teoria tu pokazana. Opony jednak leca calkiem zdrowo wiec mysle ze zwiazane jest to z "efektami dynamicznymi".

Jednym z nich jest w moim przypadku dosc spore "myszkowanie" zwiazane z nawet chwilowym wytraceniem ukladu z rownowagi. Po zaliczeniu drobnej dziury lub uskoku sterowanie ma tendencje do wielokrotnego drgania i opony sa zdzierane na koszt ustabilizowania prostej jazdy - przy wiekszych dziurach i kraweznikach  manetki sa wyrowane z rak.
Zupelnie przypadkiem wykonalem ciekawa geometerie bo mam pewien moment prostujacy zwiazany z obciazeniem (cos jak we flevo) ale po przekroczeniu pewnego wychylenia nie wraca ono juz do rownowagi ale dosc gwaltownie poglebia skret i zostaje w nim. To wyjasnia fakt ze na postoju bez obciazenia rower dosc latwo "sklada sie" do maksymalnego skretu kierownicy.
Podczas normalnej jazdy mozna puscic manetki na rownej drodze ale wymaga to usztywnienia sie na siedzisku - pochylenie do przodu powoduje oscylacyjne myszkowania  podejzewam ze po przekroczeniu pewnej amplitudy kierownica zafiksowala by sie w maksymalnym skretnym polozeniu wywolujac gigantyczna podsterownosc i gwaltowne hamowanie byc moze nawet wywrotke. Do tak wielkich oscylacji na szczescie jeszcze nie dopuscilem i jak mowie moze to byc "regulowane" pozycja kierowcy.
W normalnej jezdzie na zakretach tor jazdy wg wykresu jest malo opono-zdzierajacy ale pamietaj ze przy napedzie na tyl i znacznym pochyleniu czesto podsterownosc zrywa maksymalna przyczepnosc na zewnetrzym kole powodujac uslizgi przodu. Rozstaw kol pozwala na bezkarne zabawy w tym stylu ale gdybym go zmniejszyl radykalnie gleba byla by nieunikniona.

Wiec jak Pajak zauwazyl: autostablizacje mam ograniczona, a reakcje na manetki ogromnie nerwowe - taki to pojazd dla szalencow-eksperymentatorow...:)


Pozdrawiam

Bryxon

"na horyzont i jeszcze.."