Autor Wątek: czy i ew. jaki  (Przeczytany 8235 razy)

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
czy i ew. jaki
« dnia: Marzec 04, 2009, 08:57:23 pm »
Napisał: ~Adampio
2003-09-04 14:39:25
--------------------
   Witam,
przeczytalem cale dostepne forum i dalej mam watpliwosci. Ze wzgledu na garazowanie roweru w mieszkaniu na drugim pietrze na codzien uzywam nomalnego trekinga.
Ale kusi mnie zrobienie sobie czegos na dluga wyprawe.
Widzi mi sie raczej rower z krotka baza (realnie jaka?) bo garazowanie, transport pociagiem itp., a ze wzgldu na bardzo silne nawyki z klasycznego roweru - raczej z kierownica u gory.

Co byscie radzili? Mam 180 cm wzostu i juz (niestety) ponad 100kg masy napedzajacej. Troche mnie niepokoi mala ilosc miejsca na bagaz, czy male kolko przednie dopuszcza jakies bagazniki typu low rider?

Jesli tylko siedzenie (moje) ni buntuje sie zbytni to z pelnym bagazem biwakowym bez klopotu na tekingu (ale samojeden) robie 100 km dziennie, a jak sie upre i droga jest glownie asfaltowa to i i 150km (ale wtedy brak czasu na zwiedzanie :)

uff, ale dlugie wyszlo :)
Pozdrawiam

Adampio
(adampio@op.pl)

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 04, 2009, 08:59:03 pm »
Napisał; RYDZU
2003-09-04 21:36:02
--------------------
   Chyba obojetna - krótka czy długa baza przednie koło 20'' możesz raczej wykluczyć jako miejsce do umieszczania bagażu.
Ale za to masz wspaniałe miejsce na baraż pod fotelikiem. Widzialem goscia bardzo fajnie spakowanego - z jednej strony namiot, z drugiej karimata i cos tam jeszcze. Za tym dopiero bagażnik z sakwami właściwymi.

RYDZU
----------------
Wojtek Rydzewski

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 04, 2009, 09:00:16 pm »
Napisał; ~Adampio
2003-09-04 21:50:53
------------------
RYDZU napisał/a:
> Ale za to masz wspaniałe miejsce na baraż pod
> fotelikiem. Widzialem goscia bardzo fajnie
> spakowanego - z jednej strony namiot, z drugiej
> karimata i cos tam jeszcze. Za tym dopiero
> bagażnik z sakwami właściwymi.

Wlasnie sobie uswiadomilem ze nogi ida nomen omen poziomo czyli nie ma klopotu z zaczepianieniem pietami o sakwy

W taki razie kolejne pytanie czy krotka baza prowadzi sie jakos specjalnie trudniej niz dluga?

Adampio

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 04, 2009, 09:00:59 pm »
Napisał: RYDZU
2003-09-05 07:55:39
------------------
  > Wlasnie sobie uswiadomilem ze nogi ida nomen
> omen poziomo czyli nie ma klopotu z
> zaczepianieniem pietami o sakwy
>
> W taki razie kolejne pytanie czy krotka baza
> prowadzi sie jakos specjalnie trudniej niz dluga?
>
> Adampio
>
A to już kwestia gustu. Ale generalnie jest tak, że na rowerach krótkich trochę bardziej trzęsie i są bardziej "nerwowe". Ale mają też plusy - zwrotność, lekkość,dużo łatwiejsze przewożenie jakimkolwiek srodkiem transportu i wstawianie do piwnicy czy mieszkania - według mnie są idealne do codziennej eksploatacji dla "człowieka z bloków" do jazdy po mieście i wycieczek.
Długie rowery są według mnie stworzone do turystyki. Ze względu na gabaryty są jednak mniej zwrotne, za to bardzo stabilne podczas jazdy i oferują większy komfort. Coś za coś - ja długiego na pewno nie dałbym rady wstawić do piwnicy.
Wybrać niestety musisz ty Idelanie by było jakbyś mógł sobie pożyczyć od kogoś jeden a potem drugi typ roweru i przejechać się kilkadziesiąt km na każdym. Chwilowa jazda do tego nie wystarczy! Musisz z każdym rowerem się oswoić i poznać jego zachowanie w różnych sytuacjach -miasto, za miastem, na ścieżkach itp...
Powodzenia w wybieraniu!

RYDZU
----------------
Wojtek Rydzewski

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 04, 2009, 09:01:35 pm »
Napisał: Kuba2
2003-09-08 19:44:30
-------------------
Mam na imię Kuba i od 5 lat jeżdzę na krótkim rowerze poziomym. Ze wględu na mój wzrost (200cm) nie ma szans na to żebym mógł sobie zbudować rower długi (miałby chyba ze 3 metry długości) co ci mogę poradzić co do samej konstrukcji to polecałbym rozstaw osi od 115 do 120 cm. rower dzięki temu mniej trzęsie na dziurach i dalej jest dosyć zwrotny. Przy twoim wzroście myślę nie będzie żadnych kłopotów ze zmieszczeniem roweru do windy ( mój pierwszy się mieścił). Jeśli miałbym ci polecić jakąś konretną konstrukcję to myślę że z czystym sumieniem mogłbyś wzorować na drugim (żółtym) rowerze Darka Zieleckiego (można zobaczyc na stronie u Jarka Snocha), co prawda to nie on teraz nim jeżdzi ale osoba o prawie identycznym wzroście i wadze co Ty ( musiałbyś wziąc porawkę że siedzenie jest cofnięte parę centymetrów do tyłu). pozdrawiam serdecznie

-------------------
Kuba

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 04, 2009, 09:02:11 pm »
Napisał: ~Adampio
2003-09-08 20:26:57
----------------------
  Dzieki za juz.
Prowadzilem w tzw. miedzyczasie korespodnencje "pozaforumowa" i namawiano mnie jednak na dlugi jako znacznie wygodniejszy (nierownosci wlasnie) i stabilniejszym (mniej "nerowwym") w trasie. Natomist mnie do dlugiego przekonuje tylko bardziej jak mi sie wydaje naturalna pozycja czyli nogi ponizej tyl/ka
Polecany przez Kube "krotki zolty":
http://www.poziome.republika.pl/obrazki/rowerki/darek_z_4.jpg
wydaje sie byc latwy do zrobienia tylko ta lezaca pozycja..., ktora jak mysle wynika tylko z checi unikniecia kolizji kola przedniego z pedalami (co nie jest tak krytyczne w dlugim).
Czy tak na lezaco mozna rzeczywiscie daleko pojechac?

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 04, 2009, 09:02:47 pm »
Napisał: Kuba2
2003-09-09 22:04:09
-------------------
   jeśli chodzi o pozycję leżąca to jest ona również podyktowana oporem powietrza, im wyżej pedały tym powierzchnia czołowa maleje a co za tym opór powietrza maleje. jest to oczywiście mniej korzystne przy podjazdach bo podobno przepływ krwi do nóg staje się odwrócony (nogi powyżej serca) więc trzeba znaleźć jakiś kompromis, a co do max odległości to moje odczucia są własnie nieco inne, wydaje mi się że na leżącym można właśnie dalej zajechać niż na siedzącym (długim)

---------------
Kuba

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: czy i ew. jaki
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 04, 2009, 09:03:20 pm »
Napisał: ~poziomek
2004-01-02 22:13:41
--------------------
   czesc ja wraz z moim tata przejechalosmy w niecale 7 lub 8 godzin 171 km.
tata jechal na dlugim lezacym rowerze, a ja na krotkim tez oczywiscie lezacym.
napewno na dluzszym sie jezdzi wygodniej i przerwy sa konioeczne dopiero wtedy (gdy natura wzywa)hehe a na krotszym to trzeba robic przerwy tak co 2 godziny - - tylnia czesc ciala boli poniewaz siedzenie jest w wlokna weglowego i jest tylko na nim karimata a ten dlugi to ma wyprofilowane siedzisko!!pozdrawiam!!poziomek!!