Autor Wątek: pewnie nic odkrywczego  (Przeczytany 5603 razy)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
pewnie nic odkrywczego
« dnia: Lipiec 14, 2013, 11:11:22 pm »
Miałem okazję w tym tygodniu wyskoczyć na 3 dni na "leżaku" w nasze i czeskie Beskidy. Poziomkuję od 3 lat i na parodniowe wypady juz jeździłem ale pierwszy raz pojechałem sam, bez pionowych leszczy typu np moje latorośle i pierwszy raz mój "leżak" zobaczył prawdziwe góry. Żaden tam wyczyn. Miałem zapalenie oskrzeli, łykałem antybiotyk wielkości połowy kciuka więc żeby nie skończyć w szpitalu z góry założyłem, że będzie rekreacja. I to był strzał w dziesiątkę. W sakwach jakieś 10-13 kg.  Zrobiłem w 3 dni 300km bez zmęczenia i leżak dał wreszcie poznać wszystkie swoje walory i wady też.  I tym się chciałem podzielić:
1. Przy tempie 20-25km/h na płaskim bez przeciwnych wiatrów, kiedy pilnujesz by się nie żyłować zmęczenie nie występuje wogóle. Musiałem zmuszać się do zatrzymania co 30 km żeby się napic bo było cholernie ciepło ale przez pierwsze 90 km nie czułem potrzeby zatrzymania z powodu zmęczenia
2. FWD w górach? niby można ale wzniesienia powyżej 10% trzeba pokonywać pedałując bardzo płynnie, bez szarpnięć. Kiedy jest 12% mimo najszczerszych chęci na każdy obrót korby koło ma kilka centymetrów uślizgu nawet na suchym superczeskim asfalcie. Dłuższa jazda pod taką górę i bieżnik na oponie znika. Większy kąt nachylenia uniemożliwia już jazdę i kłania się japońska marka "sampchay"
3. Zjazdy na poziomce nieamortyzowanej po naszych drogach to ryzykowna zabawa. Po fajnej nawierzchni bezstresowo można było pociągnąć 60-65. Na więcej nie pozwalały zbyt krótkie proste odcinki (i trochę cykor) ale na drodze łatanej i z dziurami przy 60km/h wyskok na byle łacie, która wystaje 1-2cm wyżej od powierzchni drogi to już lot w powietrzu i lądowanie zaburzające tor jazdy.
4. Standardowy efekt we wszystkich rowerach - hamowanie z dużych prędkości = mocno cierpiące felgi przy hamowaniu, opiłki wtapiają się w klocki i rysują felgę. Tarczówki to przyszłość
5. Poziomka daje przewagę w walce z insektami. Masz 2 nieobciążone ręce gotowe do walki z paskudnymi bzykaczami, zwłaszcza na stromych podjazdach, gdy prędkość spada do 8km/h i nie jesteś w stanie uciec tym wrednym wampirom ale dwoma rękami możesz ich natłuc tyle że ...
6. Czesi nas nie lubią - moja subiektywna opinia po kilku kontaktach z tubylcami

reneva

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 122
Odp: pewnie nic odkrywczego
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 14, 2013, 11:47:19 pm »
6. Czesi nas nie lubią - moja subiektywna opinia po kilku kontaktach z tubylcami
"Nas" ludzi z Polski, czy "nas" ludzi na poziomie? ;)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Odp: pewnie nic odkrywczego
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 15, 2013, 02:44:24 pm »
Z Polski. Chociaż aktów agresji nie doświadczyłem to jednak taka jakaś niechęć w rozmowach przebija. Za to poziomka nie wywołuje aż takiego poruszenia. Dziwny kraj to i dziwny rower nie robi wrażenia.  Np "mam pomysł" to u nich "mam napad". Wszystkich czechów przepraszam z góry.

tata923

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 4
    • https://uprawakwiatow.wordpress.com
Odp: pewnie nic odkrywczego
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 09, 2013, 06:25:49 am »
a ja doświadczyłem, ale szkoda o tym wspominać, oni sami szczerze gadają, iż wolą Niemców od Polaków...
Google to twój najlepszy przyjaciel w wyszukaniu pożyczki - biuro finansowe Warszawa. Musisz jednak uważać na opinie wstawiane przez pracowników instytucji finansowych.

witczak82

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 10
    • http://politykathebest.blogujacy.pl
Odp: pewnie nic odkrywczego
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 17, 2013, 07:36:52 pm »
Niestety Czesi sądzą, że są lepsi od nas i dlatego nas tak traktują. Miałem kilka okazji rozmawiać z nimi i niei były to zbyt miłe chwile.
Można śmiało powiedzieć, że tylko pożyczki bez KRD Warszawa nie są idealne, więc oczywiście ogólnie można zaryzykować twierdzenie, że będziemy bardzo zadowoleni jeżeli zdecydujemy się podpisać umowę pożyczkową z którymś bankiem.