Autor Wątek: Zapraszam na wspólną jazdę (spotkanie nr5) Katowice 21.05.11 - UWAGA ZMIANY!  (Przeczytany 6868 razy)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Chorzów -Wyry ok 25km, 1-1,5h jazdy. Prognozy na 2 dni do przodu traktuję jak wróżby. Sam przepowiadam pogodę z dużo większą precyzją (ale na 2 najbliższe godziny) więc będę się tym martwił w sobotę o 12.00

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Pogoda z meteo.pl sprawdza się z mojego doświadczenia w 90% przypadków, zwykle jeśli się mylą to w ilości lub godzinie wystąpienia opadów ( dlatego godzinę opadów zawsze traktuję mocno orientacyjnie).

Dziś jest ostatni dzień żeby wszystko dograć, do wyboru jest:

1. Startujemy w sobotę na Wyry z opcją zmoknięcia
2. Przekładamy spotkanie na niedzielę ( w którą też ma pokropić tylko w mniejszych ilościach.)
3. Przekładamy śląskie spotkanie poziomych na bardziej przyjazny pogodowo termin.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2011, 03:59:41 pm wysłana przez Yin »
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

Uve_kolarz

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 11
Jeśli chodzi o mnie, to opcja zmoknięcia za bardzo mi nie pasuje, mam jeszcze nie pomalowany rower, a surowa stal mojej ramy nie lubi deszczu, i tak jakoś mi się nie widzi taką surową poziomką jechać wśród te tabuny ludzi na Wyrach. Ale jakby nie było deszczu w niedzielę, to bym się zameldował pod brama zoo.

Jestem za opcją 2, w razie deszczu opcja 3.
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2011, 12:26:39 pm wysłana przez Uve_kolarz »

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
ja na niedzielę mam inne plany. Rower mam w planie na sobotę więc Wyry, Pyry czy inna bitwa pod Grunwaldem odbędzie się u mnie w sobotę. Trasa jest mi obojętna

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
ja na niedzielę mam inne plany. Rower mam w planie na sobotę więc Wyry, Pyry czy inna bitwa pod Grunwaldem odbędzie się u mnie w sobotę. Trasa jest mi obojętna
Ok czyli ustalamy tak: jeśli w sobotę przed 13.00 będzie padać spotkanie jest automatycznie przełożone. Jeśli przed południem utrzyma się pogoda sucha, lub będzie się tylko zanosić że popada spotykamy się planowo - najwyżej nas podleje po drodze i będziemy żałować że nie mamy rowerów z daszkiem ;)

Jeśli chodzi o mnie, to opcja zmoknięcia za bardzo mi nie pasuje, mam jeszcze nie pomalowany rower, a surowa stal mojej ramy nie lubi deszczu, i tak jakoś mi się nie widzi taką surową poziomką jechać wśród te tabuny ludzi na Wyrach.
Tłumami się nie przejmuj - pomalowane czy nie, nie na różnicy dla nich to jedno UFO ;). A tym bardziej jak będzie kilka poziomek. Parę kropel wody też surowej stali nie zaszkodzi - tylko po powrocie do domu trzeba przetrzeć rower szmatką z wd 40 lub podobnym specyfikiem i odstawić do suchego miejsca.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Pogoda jest zwyczajnie wiosenna. Dużo wilgoci i dość ciepło, więc nawet jak rano będzie sucho to trzeba się liczyć, że po południu burze się porozrastają. Burza to nie opad ciągły. Jak nie jest rozległa to można ją ominąć. W końcu nie ma jakiejś sztywnej trasy.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Jak widać za oknem pogoda jest znakomita, niezdecydowanych zapraszam :)
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
Radzę nie dać się zwieść. Słoneczko przygrzewa i chmurki się piętrzą. Załóżcie błotniki.

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Podsumowanie - na spotkanie przybyli: Karol, Uve_kolarz, Art 75 i ja. Co prawda Art 75 tylko na chwile ale za to w licznym gronie rodzinnym - przyszła kadra do upoziomienia ;). W Wyrach planowo spotkaliśmy się z M63 i ruszyliśmy wspólnie na Chudów.

Dane z mojego licznika: 99.07km t04:52   ąvs 20.36 (Tłumy ludzi w wyrach spowodowały że poziomki trzeba było prowadzić spory kawałek, stąd niska średnia.)   

Dzięki wszystkim za przybycie, fotki wrzucę jutro :) 
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

art75

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 121
  • Świętochłowice
Fajnie było poznać kolejnych poziomo zakręconych z okolicy:) I wreszcie udało mi się ujechać na cruzbike'u:) Padało tam u Was? (Bo myśmy kończyli naszą przejażdżkę już w deszczu). Do następnego:)

Uve_kolarz

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 11
Fajnie było poznać kolejnych poziomo zakręconych z okolicy:) I wreszcie udało mi się ujechać na cruzbike'u:) Padało tam u Was? (Bo myśmy kończyli naszą przejażdżkę już w deszczu). Do następnego:)

Trochę nas podlało, ale nie było tragicznie, co nie zmienia faktu, że nie naszykowałem papieru ściernego i szczotek drucianych, żebyście mi wyczyścili ramę  ;D

https://picasaweb.google.com/113405953955127316347/SlaskiePoziomkiSpotkanieNr5?authkey=Gv1sRgCJngobfL9-Pe8gE&feat=directlink
« Ostatnia zmiana: Maj 21, 2011, 11:44:51 pm wysłana przez Uve_kolarz »

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Fotki:

















Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

karol

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 266
A no było super. Widzę, że z Chudowa wróciliście też na sucho i mam nadzieję, że bez przygód technicznych. Tak wypad "daje kopa". Na drugi dzień wyraźnie moja średnia skoczyła.

M63

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 102
    • Moje Poziomki :)
Koledzy  taktownie :) nie wspomnieli o przygodach :)
  - jedna guma ,
  - raz zerwany łańcuch ,
  - xxx razy łańcuch poza zębatką :D

a to kilka moich fotek : https://picasaweb.google.com/p5.tychy/21Maj2011#
« Ostatnia zmiana: Maj 23, 2011, 10:23:03 pm wysłana przez M63 »
Nie wstanę ,
TAK będę leżał !!!

DROMADER

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 85
My też byliśmy na "Bitwie" ale z drugiej strony, a jak zaczęła się ulewa to ruszyliśmy do domu. Szkoda że o spotkaniu nie wiedziałem wcześniej, bo o 18.00 byliśmy już umówieni na festynie W Łaziskach i nie mogłem się z wami spotkać. Przeglądając fotki zauważyłem że prawie "zahaczyliście" o moją posesję (150m). Myślę że następnym razem można by przy dobrym zaplanowaniu trasy zrobić u mnie postój np. na ognisko. Serdecznie zapraszam.