Autor Wątek: Zmęczenie na poziomym  (Przeczytany 5004 razy)

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: Zmęczenie na poziomym
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 16, 2008, 08:49:25 pm »
Napisał: ~shp80
2008-03-16 18:14:18
---------------
  Zgadzam się Mr.Robotem - samotny poziomy jeździec ma małe szanse w starciu z peletonem szosowców. Żeby wyniki były porównywalne, czy lepsze, potrzebny jest peleton poziomek, np. taki, jak tu

http://www.youtube.com/watch?v=AIpvM_j-i0o


Niestety, ale tak to już jest, że ciężko znaleźć, w jednym skupisku większą ilość poziomców i jeszcze żeby chcieli razem jeździć i robić jakieś wyniki.
Mój 24 godzinny rekord poziomy to 350km, z tym, że to była lajtowa wycieczka z mnóstwem przerw (samej jazdy wyszło 17 godzin z hakiem).. Rekord najszybszy to 304km w 12h30m (wliczając przerwy). Rekord ten ustanowiłem po może 3000km spędzonych na poziomce. Niestety, ale nie jeżdżę poziomką codziennie, żeby te wyniki były lepsze.

Jednego jestem pewien: powyżej 100km tylko poziomka. Za żadne skraby nie powrócę już do zwykłego roweru na dłuższych dystansach.

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: Zmęczenie na poziomym
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 16, 2008, 08:50:05 pm »
Napisał: Kuba2
2008-03-16 19:57:50
-----------------
Witam. I ja dorzucę swoje 3 grosze. Gdzieś tam czytałem że opór jaki musi pokonać rowerzysta przy 29km/h to w 70-80% opór powietrza z czego znowu większość to opór stawiany przez nasze ciało. Tak więc logicznym jest fakt że na płaskiej drodze rower poziomy jest szybszy. Myślę jednak na podstawie własnych doświadczeń że pomijamy tutaj jeszcze jeden ważny czynnik. Mianowicie ile mocy jest w stanie wygenerować rowerzysta poziomy versus pionowy przy takim samym poziomie zmęczenia? Jeżeli opory powietrza są tak bardzo istotne może więc okazać się że większa moc generowana na korzyść roweru pionowego jest w większości marnowana na duże opory powietrza, jednakże ujawnia się ona w momencie podjazdów kiedy dochodzi bardzo duża praca którą trzeba wykonać żeby wciągnąć nasze kilogramy pod górę. Wydaje mi się że pozycja siedząca pozwala na generowanie większej mocy i lepsze z tego powodu podjazdy kosztem słabszej prędkości na płaskim. Dodatkowo na rowerze poziomym nie sposób wykorzystać siły rąk przy podjazdach, chyba że ma się rower typu cruzbike (tak piszą w internecie).
PS żeby nie było wątpliwości, od 10lat jeżdżę na SWB

Kuba

jarek_es

  • Administrator
  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 851
Odp: Zmęczenie na poziomym
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 16, 2008, 08:51:32 pm »
Napisał: ~Janbo
2008-03-19 15:24:19
----------------
Włączam się po czasie, ale mam spore doświadczenie. Jeżdżę na poziomym rowerze 11 lat, a rocznie przejeżdżam ok 20-25000 km. (jeżdżę 12 miesięcy w roku i jeśli mam przejść więcej niż 1 km jadę). To tyle wstępu.
Jeśli masz problem zmęczeniowy to należy napewno sprawdzić różne warianty odlełości pedałów od podparcia krzyżą. Dugą ważną sprawą jest długość korby. Im dłuższa tym lepsza, ale zmniejsza kadencję no i "padną kolana". Na razie nie próbuj się z kolarzami, tylko zacznij testować sprzęt, oraz musisz się wyjeździć. Wujeżdżony rowerzysta ma 10 tys.km w czerwcu. Wtedy nic nie boli. Srednia jest uzależniona także od samopoczucia itd.