Autor Wątek: Traski w velo  (Przeczytany 14468 razy)

Jacekddd

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 289
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #75 dnia: Grudnia 10, 2023, 12:51:34 pm »
Moderatora proszę o sklejenie moich ostatnich postów jeśli to możliwe.
Błąd z mojej strony.

PS.4. Przyszły wreszcie dętki 26" TPU na tył do Questa.



Jak widać waga dwa razy tyle co 20". Wentylek waży ponad 10g czyli 20% całej dętki!



Po zdjęciu samych tylko nakrętek -3g


Dętka butylowa jaką obecnie używam to 186g


Postawmy je obok siebie.


Jak widać mnóstwo "czegoś mniej" to jest podstawowa różnica pomiędzy TPU a klasycznym butylem. Natomiast w dotyku wydają się być wiotkie i delikatne. Okoliczności wskazują na zakup kolejnych opon a przecież w tym roku już zmieniałem. No i to jest sytuacja jakiej nie pamiętam od 12 lat kiedy to robiłem 10kkm/rok głównie szoską co zjadało opony i zestaw napędowy bardzo szybko.

PS.5. Najpierw myślałem, że w sumie po co mi to. Potem, że pewnie do Polski nikt nie będzie chciał tego wysyłać i się nie myliłem. Wreszcie stwierdziłem, że bez stresu, spokojnie będę próbował. No i próbowałem ale faktycznie nikt nie chciał się bawić w wysyłkę czegoś co łatwo można uszkodzić w transporcie. Wreszcie znalazł się ktoś kto sprzedawał więcej rzeczy a między nimi race hood. Nie robiąc sobie wielkich nadziei na sukces i tym razem napisałem z zapytaniem. Po pewnym zastanowieniu zgodził się zabawić w pakowanie i wysyłkę. Zaproponowałem raczej dość dobrą cenę jak za używany sprzęt.
No i ...

.... przyszło całe i zdrowe.
Tymczasem już się najeździłem w tym tygodniu więc będzie mnie kusić.
Muszę być ostrożny na początku. Używanie tego lubi się źle skończyć dla początkujących. Świadomość sytuacyjna.

PS.6. Spasowanie jest bardzo dobre. Widać, że w obrębie otworu velo trzymany jest standard bo jedno z drugim pasuje bez szczeliny. Z tyłu są otwory wentylacyjne prowadzące wzdłuż zagłówka. Miejsca na głowę jest na tyle, że swobodnie można się rozglądać na boki do granicy pola widzenia nakreślonego obrysem velo. Ponieważ aspekt aerodynamiczny uważam za bardzo ważny to warto imo wspomnieć, że nie ma płynnego spływu z szyby, oraz, że jak widać wszystkie otwory mają zmiękczającą uszczelkę. To jest race hood przeznaczony do wygodnego codziennego użytkowania. Ludzie często piszą, że boczne rzepy im przeszkadzają. Poprzedni właściciel doszył przedłużenia na przednich i przyciął boczne. Jak pokazałem zdjęcia koledze w pracy zaczął mnie namawiać żebym wywalił lusterka i zamontował kamerę. Gniazdo kamery, której używałem jest zakryte więc od nowa muszę wymyślić jak filmować podczas jazdy. Większość filmów ze środka, czyli spoza szyby, jest bardzo kiepska. Klejenie źle robi lakierowi więc będę tego unikał. Co do lusterek to zmusiłoby do zmiany ich koncepcji.
Tutaj ja jestem na zewnątrz więc w środku nie jest umocowane i przez to tylko leży.

W rzeczywistości wejście ma taki uskok, na którym kryje się "race hood".
Szukałem ujęcia na którym ten uskok będzie najlepiej widoczny:

Podsumowując uszczelka podtrzymuje "race hood" odpowiednio wyżej i pełni trzy funkcje: wyrównuje z obudową, zatyka szczelinę, pełni funkcję turbulizatora.

PS.7. Bezpieczeństwo. Dopisek do FB dyskusji o fladze na podstawie moich praktycznych doświadczeń z różnymi pojazdami oraz velo.
"
Przede wszystkim należy zakładać, że cię nie widzą. Jeśli będziesz liczył na to, że cię widzą bo masz flagę to recepta na wypadek murowana. Imo pozycja na drodze jest ważniejsza. Nie można być tam gdzie cię rozjadą.
"
Należy się pozycjonować na drodze tam gdzie nie pojadą albo gdzie cię na pewno zobaczą.
Przykład:
- robić śluzę rowerową jak tylko się da,
- pchać się wzdłuż kolumny tylko jeśli z przodu widać jakiś bezpieczny odstęp,
- wyprzedzać z lewej chyba, że jest przejezdne pobocze plus patrz powyżej,
- przy wąskiej drodze/ulicy i braku powyższych ustawiać się na końcu kolumny przy lewej krawędzi tak żeby burta velo była przedłużeniem linii burt aut, dla tych z przodu będziemy się jawić  jako niskie sportowe autko,
- przy małej ilości aut przed światłami j.w. zysk ze startu z przodu nie kompensuje wzrostu ryzyka nawet dobrze przeprowadzonego pozycjonowania się z przodu,
- jeśli jest ciężarówka to koniecznie zakładam, że mnie nie widzi,
- autobus zwykle widzi ale zachowanie kierowcy jest ostatecznym potwierdzeniem,
- autobus zajmuje więcej miejsca trzeba się ekstra upewnić, czy uda się przedostać na widoczną pozycję i czy powyższe jest spełnione,
- jeśli nie są dwa powyższe spełnione autobus jest najbardziej niebezpieczny,
- ekstra uwaga należy się również małym autom, których kierowcy nas nie widzą zza innych pojazdów,
- na zupełnie pustej na kilometry drodze poza miastem dla kierowców jesteśmy zawsze zaskoczeniem,
- w łuku i zanim, na szczycie wzniesienia czy zaraz poza nim powyższe tworzy sytuację niebezpieczną,
- przy dobrej widoczności trzymamy się z maks. dopuszcz. odl. z dala od pobocza żeby się z nim nie zlewać,
- skręcać w prawo optymalnie ze środka pasa żeby widzieć w co jedziemy / nas widać było widać,
- skręcać w lewo z lewej części pasa,
- w skrętach aktywnie blokować pas żeby auto za nami nas nie próbowało wyprzedzić, są i tacy wariaci a to b. niebezpieczne,
- zasada ograniczonego zaufania na maks., założenie; nie widzą, nie myślą, my myślimy za nich.
To wszystko za dnia. O nocy nawet nie podejmuję się pisać, za dużo, za poważny problem zbyt wiele zmiennych związanych z naszym oświetleniem i rodzajem drogi.

Widzę, że w ciągu ostatnich lat ludzie w velo poszli taką jakby drogą:
- więcej jeżdżąc częściej skądś wracali nocą i brakowało im mocy w bateriach,
- wsadzili mocniejsze baterie co pozwoliło stosować coraz mocniejsze oświetlenie,
- jak zaczęli grzebać w oświetleniu zaczęli myśleć gdzie by tu można dodać jakieś światła,
- pododawali mnóstwo oświetlenia wszędzie gdzie się da i to nie tylko przód tył ale też obrys,
- efektem było pojawianie się ciemniejszych kolorów, naklejek itp góry velo ze względu na poblask i oślepienie własnym światłem,
- ponieważ velo nie widać w gęstym ruchu zaczęli kombinować nad masztami z oświetleniem w najwyższych punktach velo przy okazji odsuwając pomysły z chorągiewką,
- doceniając wyższe położenie świateł pozycyjnych zaczęli przekładać główne reflektory z przodu i wiercić dodatkowe dziury, potem niepotrzebne kleić,
- producenci zaczęli robić wloty powietrza jak najwyżej ze światłem w środku,
- z tyłu jak najwyżej zaczęto montować jak najmniejsze rozwiązania z oświetleniem, powstały krzyżyki i inne miniaturowe światełka, proces trwa.

To jest generalnie postęp i to jest dobrze. Natomiast widzę w  tym pewnego rodzaju niebezpieczeństwo. Ludzie z bardzo dobrym oświetleniem zaczynają czuć się pewnie, zbyt pewnie. Naruszają zasadę ograniczonego zaufania. Oczekują zbyt optymistycznie pewnych zachowań a innych się nie spodziewają. Światło, chorągiewka czy cokolwiek to jest, jeśli cię to uspokoi to ryzyko rośnie. Generalnie wydaje mi się, że największy potencjał bezpieczeństwa mają ci ludzie, którzy właśnie panicznie boją się jazdy drogą. Będą próbowali wymyślić jakąś strategię bezpieczeństwa dla siebie i to już jest dobry krok. Najgorzej jeśli ten krok to jazda wyłącznie po ddr. Tam jest generalnie gorzej niż na drodze. Poza tym w końcu tą drogą pojadą, nieprzygotowani, zestresowani, nie dobrze.
Mam trochę bezkolizyjnych ddr (np. wtr) i tam regularnie się poruszam. Poza tym raczej ddr unikam. Zbyt duże ryzyko, zaburzenia ruchu, zupełnie niewystarczająca geometria, kontakt z pieszymi, którzy są nieprzewidywalni. Żeby nie naruszać obowiązku poruszania się złą ddr jadę często kilka km dłużej specjalnie drogą gdzie ddr nie ma. Osobiście uważam, że osoby regularnie poruszające się w miastach rowerem (szoska, grawel, treningówka na slickach, szybki turystyk) nie są docelową grupą klientów w większości przypadków obecnie tworzonych ddr.
Podsumowując w mojej opinii droga jest ok, ddr bezkolizyjna generalnie jest ok, ddr w centrach generalnie jest źle rozwiązana i bezpieczniej jest na drodze.

PS. 8. Co będzie szybsze ? Czyli zagadnienie dotyczące oporów ruchu przedstawione na fb w postaci dwóch kul, z których jedna stacza się po stałych nachyleniu podczas gdy druga po zmiennym.
Rozwiązanie przy użyciu modelu iteracyjnego uwzględniającego krzywą oporów prędkości w funkcji mocy uzyskaną na bazie obserwacji dla velomobilu Quest XS.

Objaśnienie.
1. Zjazd o stałym nachyleniu 1% dystans 2000m
2. Zjazd o nachyleniu 5% i -5% naprzemiennie na dystansie 2000m
Wynik. Kula w przypadku 2 uzyskuje większą prędkość średnią i szybciej pokonuje dystans 2000m.

Rozwiązanie.
Przypadek 2 zachowuje w przybliżeniu prędkość średnią ok 29km/h bez względu na dystans.
Przypadek 1 (stały spadek) zwiększa prędkość by uzyskać prędkość średnią >29km/h po 4100m.
Oznacza to, że velo na stałym spadku szybciej pokona każdy dystans dłuższy niż 4100m.

Wyjaśnienie.
Stały spadek 1% gwarantuje prędkość ustaloną 35.8km/h co na wystarczająco dużym dystansie zapewnia większą prędkość średnią druga koncepcja.
Energia wynikająca z różnicy poziomu dH20m i masy (stałej) tracona jest podczas przyspieszeń na odcinkach o zwiększonej prędkości i powoduje wyższe straty, które prowadzą do niższej prędkości średniej.
Pracują: grawitacja(+), opory toczenia(-) i opory aerodynamiczne(-).

Tak wygląda profil prędkości w funkcji dystansu dla 8000m i 1% spadku.

Ten problem opisywałem już w pewnym stopniu pisząc o wynikach tempówki z Mnikowa gdzie powinna być moc ok 180W a w rzeczywistości właśnie poprzez takie m.in. zmienne spadki spadki była znacznie wyższa. Ostatnio to przeliczyłem dla roweru szosowego który przy vśr 23.5km/h na 2h 51min przy 69 spowolnieniach i przyspieszeniach miał 10Wat średnio straty mocy. Wszelkie zaburzenia prędkości to straty.

PS. 9. Robi się z tego długie wypracowanie.
Dziś pierwsza jazda velo z hard roof top (dalej HRT).
Temp -8 i -12C.
Prędkość na zjeździe 50.6km/h, przy wietrze dodatnim tył bok. Dla przykładu prędkości od 49 do 60km/h dla 28 sprawdzonych zjazdów.
Temperatura tak niska ma mimo wszystko znaczący wpływ na opory łączne ruchu.
Na asfalcie koleiny czyste ale środkiem od cienkiej smugi po konkretną pryzmę śniegu.
Dotychczasowy punkt mocowania kamery jest zakryty tak więc nie mam warunków do filmowania na zjazdach gdzie wszędzie występuje zagrożenie poślizgiem.
Podjazd:
https://youtu.be/SAb8Juxw_90
Po hopce:
https://youtu.be/O5JtC4YkIJQ
Przy tej temperaturze tylko na zjeździe zamykałem przednią szybę.
Poza tym pozostawiłem 2cm szczelinę licząc od przodu.
Boczne okienka otwarte całkowicie. Dwie chusty.
Przepływ powietrza wokół szyby od spodu jest na tyle dobry, że jej frontalna część nie zasnuwa się mgłą. Odległość od twarzy do szyby jest bardzo duża a przepływ powietrza tworzy kurtynę. W zamknięciu mnóstwo pary wodnej unosi się i jest przyspieszane na szybie i wyciągane przez okna boczne. Jakoś to wszystko działa.
Z wrażeń. Kiedy się pierwszy raz wsiądzie do velo jest jakieś takie uczucie zamknięcia w pocisku. Jeszcze mocniejsze niż to kiedy latałem na szybowcach. Dziś z HRT miałem wrażenie zamknięcia do kwadratu, jak się po chwili nawyknie przyszło wrażenie jazdy autem. Dźwięki wnętrza jeszcze mocniejsze. Przy tej temperaturze trudno określić ile czy HTR dodaje do prędkości w stosunku do mojej konfiguracji z blendą. Dalsze testy to dopiero wykażą. Dziś razem wyszło 30km.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 08, 2024, 06:13:25 pm wysłana przez Jacekddd »

Quest XS, Kross Level A6, Bieganie teren/bieżnia
https://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd
Dronten-Kraków,QuestXS,2022,1284km,3664minut,9dni,vśr=21.03 km/h

klubowy

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 567
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #76 dnia: Stycznia 08, 2024, 06:38:23 pm »
Uwaga, achtung, pozor! Jacek powyżej zamieścił ważną informację na temat hard roof top (hrt, kiosk). Zrobił to w swoim poprzednim poście, zamiast tworzyć nowy,bo przestrzega netykiety. Dlatego podbijam, bo warto przeczytać.
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Jacekddd

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 289
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #77 dnia: Stycznia 18, 2024, 06:56:41 pm »
Dziękuję Jakubie @klubowy bo pisałem już miesiąc dość regularnie w jednym i tym samym wpisie poprzez edycję mając nieprzeparte wrażenie, że chyba poziom nie równa się velo ale jeśli nawet tylko jedna osoba czegoś się zechce dowiedzieć to będzie nas już dwa razy więcej.

Pierwsza moja jazda z hart roof top (w skrócie HRT, niem. die Haube = daszek) miała miejsce 8 stycznia. Zrobiłem pod nim łącznie ponad 160km i pokuszę się o pierwsze obserwacje:
- w porównaniu do foam collar (pianka) + kask i blenda jest lepsza kontrola przepływu powietrza,
- zbieżność polega na tym, że kiedy na podjeździe trzeba odsłonić blendę to podobnie jak pod HRT pojawia się napływ powietrza centralnie od przodu,
- HRT ma tuż przed szybą odchylenie ku górze więc dopóki się szeroko nie otworzy szybki powietrze jak kurtyna idzie ku górze,
- wrażenia jeszcze bardziej jak w aucie (patrz post wyżej),
- dziś mocno lało, w deszczu przy dużym otwarciu szybki odbite krople wody mogą lecieć w twarz, zaparowanie mocne tylko przy pełnym zamknięciu i na podjeździe pod kontrolą poprzez otwarcie,
- jeszcze nie użyłem żadnych produktów przeciw kroplom wody na zewnątrz czy parze wodnej od środka, porównując z blendą zjawiska są słabsze więc spodziewam się, że wklejanie szybek nie powinno być konieczne, jeśli tak to zastanowię się nad dublem szyby,
- dobra wentylacja HRT daje nadzieję na jego szersze zastosowanie (? lato) niż foam collar ale czas pokaże czy tak jest naprawdę,
- foam collar zmuszał mnie do siedzenia wyżej i teraz widzę, że miałem przyzwyczajenia z roweru szosowego co do dystansu do pedałów, które nie są spójne z rowerem poziomym, otóż z HRT nie używam kasku, dystans do zagłówka się zmienił, chwilowo podkładam materiał, którego używam do podkładania pod velo jako dodatku do zagłówka,  teraz mam wrażenie jakbym zjechał w dół i miał za duży dystans kiedy się podniosę, krawędź dolna HRT jest niżej niż foam collar ale dalej, kwestia adaptacji,
- świadomość sytuacyjna narzuca konieczność wyglądania przez boczne okienka, mam kilka rond, które przejeżdżam na prędkości 30-35km/h, jest to manewr bezpieczny pod warunkiem tej gruntownej obserwacji z rozglądaniem się na boki, kierowcy aut lubią tam też wpaść z rozpędem i to dlatego,
- okropnie ludzie się gapią, kierowcy jeszcze więcej filmują tamując ruch,
- jeszcze więcej komentują piesi, kilka razy słyszałem jak ktoś komuś tłumaczył, że to ten drugi bo pierwszego pamięta i tak nie wygląda ;-) .. a dla jasności nikt tam więcej velo nie jeździ,
 - najważniejsze, prędkości: niestety od 8 stycznia mamy bardzo niską temperaturę, stosunkowo wysokie ciśnienie, dużo wody na drodze (oprócz okresu mrozu) i są to warunki nie pozwalające na wiarygodne porównania (w zeszłym roku jeździłem zimą nieregularnie i tylko jak było sucho i zimno), moje wrażenia są takie że jest szybciej ale ile nie wiem, po płaskim przy tych temperaturach jadę 32-40km/h,
- dla relacji mój testowy odcinek zjazdowy i prędkości w trzech konfiguracjach:
       otwarta; temp dobowa 13/26C, wiatr od -18/+15km/h, 51-60km/h (14pomiarów)
       foam collar; temp dobowa 3/16C, wiatr od -30/+19km/h, 49-57km/h (21pomiarów)
       HRT; temp dobowa -7/4C, wiatr od -24/+13km/h, 47-52,8km/h (tylko 4 pomiary)
brak powiązania ze sobą ekstremów, tzn. nie koniecznie max prędkość przy dodatnim max wietrze albo najniższa przy przeciwnym lub najniższej temp.,
- dla odnotowanych wartości prędkości zjazdowych czynnikiem determinującym w kolejności znaczenia są: siła i kierunek wiatru, temperatura, konfiguracja, drugorzędowe pozostają wilgotność i ciśnienie atmosferyczne,
- czynniki determinujące prędkość na zjazdach mają bezpośredni i znaczący wpływ na prędkości powyżej ok 25km/h (czytaj: to dotyczy nas wszystkich, rower jest obojętny).

Krótki filmik z jazdy z HRT:
https://www.facebook.com/100001312831588/videos/1063473014940894/

PS. Data overlay w konfiguracji z HRT.
https://youtu.be/ZUMGolIGl-U

Dotychczasowy punkt mocowania kamery jest do usunięcia i filmując używam jednej ręki. Prowadzenie w ten sposób jest znacznie mniej stabilne, wywołuje straty w ruchu, psuje mi położenie w środku i przyczynia się do niestabilności. Jak zacznie wracać kondycja, asfalt będzie suchy i wymyślę uchwyt na kamerę mam nadzieję nakręcić dobre ujęcie.

Pojawiła się też pewna szansa na pomiar mocy. Jeśli będę miał dostęp do sprzętu to wyznaczę krzywą moc vs prędkość i wtedy nie będzie już żadnych wątpliwości. Zastrzeżeniem jest tu odpowiednia droga a problemem brak płaskiego i wpływ wiatru, które mam nadzieję uwzględnić.

PS.2. Kontynuacja pomiaru mocy. Ciekawa sprawa wyszła. Kolega, z którym jechałem wspólnie WTR i zrobiłem film z podwójnym overlay (czyli jednocześnie telemetria z velo i z szosy) do dotychczasowego pomiaru mocy stacjonarnie (mniej dokładnego) dokupił pomiar mocy na rower i okazało się, że jego FTP jest znacznie wyższe i teraz nie w sezonie jest gdzieś ponad 300Wat.
Dla przypomnienia to ten filmik:
https://youtu.be/46zd71rv2Zw?si=W2GFQnN_4XrV76Vh
Pewnie w sezonie miał wtedy ze 340-360 a ja z nim dałem radę jechać velo i znacznie mniej się zmęczyłem. Miło, teraz zimą kiedy aura nie sprzyja, takich rzeczy się dowiedzieć.

PS.3. 20240130 kilka przyspieszeń na drodze do i z Mnikowa na powrocie z centrum.

Wyraźnie lepszy opływ z HRT szczególnie powyżej 50km/h (5:35; +). Nadal filmowanie z ręki ze stickiem. Lagg na bpm prawie do końca. Część musiałem stabilizować bo wpadło w takie wibracje, że nic nie byłoby widać. Być może jeszcze uda się skorzystać z mocowania regulacji szyby. Temperatura kilka stC. Dziś 42km.

https://youtu.be/D_Igm2atxLI

PS. 4. Mocowanie regulacji szyby na nic się zdało ale pod HRT jest dość dużo miejsca ze względu na moją niską pozycję. Pod sufitem powyżej linii wzroku. Pozostaje przetestować czy ostrość będzie prawidłowo i czy pole widzenia faktycznie będzie wystarczające. Wklejona ale z zatrzaskiem i manipulatorem tak więc mogę regulować w poziomie i pionie oraz wypiąć całkiem. Pod sufitem pozostaje wtedy tylko płaska płytka z tworzywa.



Jeśli wszystko pójdzie dobrze to jakoś tak to widzę:
- dokończenie zabawy z lusterkami; 1km/h
- HRT, delikatne wklejenie folii turbulizującej szybkę, ?
- HRT jakiś patent na okienka, szyby są ale zamknięcie ich raczej nie przejdzie chyba, że zrobię wywiew, generalnie powinna być to strefa podciśnienia,
- aktywna wentylacja, gruby temat, ogólnie trochę ślepy zaułek bo Quest nie ma otworów tzn. ani z przodu naca duct ani otworu w ogonie,
- znowu trudno mi wyczuć stan opon 4,1kkm ale jak będzie zmiana to TPU,
- inne dodatki aerodynamiczne,
- wyznaczenie krzywej mocy i być może wpływu ważniejszych elementów.
Gdzieś to się pewnie skończy, wolę jeździć niż dłubać.

PS.5. Mocowanie pod HRT działa. Wsiadam, wpinam zatrzask, odpalam track i kamerkę.
Po wszystkim trzeba coś z tym zrobić. Montowanie filmów zajmuje mnóstwo czasu.
32km jazdy do centrum i powrót z małym odbiciem w bok.
Taka typowa jazda w tych warunkach niby zimy.
Dla tych co lubią jazdę poziomą i długie oglądanie.

https://youtu.be/SIqO-DvyJSU

PS. 6. Za pamięci to tutaj napiszę bo też wiąże się z tym wszystkim.
W wielkim uproszczeniu wszystkie te wpisy dotyczące ew, zmian i co do mojego velo i co do innych w tym moje nudzenie na ten temat również Jakubowi (ma złotą cierpliwość) a dotyczące czysto aerodynamiki velo:
- minimalizacja pola powierzchni przekroju,
- brak nagłych zmian pola powierzchni i kształtu,
- brak dużych otworów,
- krzywa pola powierzchni powinna stopniowo wznosić się i opadać na długości,
- każdy kolejny przekrój poprzeczny ma być podobny do sąsiadujących,
- unikanie ostrych krawędzi i płaskich powierzchni.

Zastanawia mnie natomiast bardziej radykalna turbulizacja w przypadku rowerów otwartych związana z dodatkami do samego ubrania. Są utarte metody na wzbudzenie tego procesu, czemu by ich nie podbić w górę.
Najlepiej byłoby to spróbować właśnie na poziomym zwykłym rowerze. Zakupiłem już jakieś rzeczy do testowania i jeśli uda mi się to zrobić do velo to na 2o też spróbuję. Oczywiście będzie potrzebny królik doświadczalny.

PS.7.
Próba zmniejszenia wagi i rozmiaru stałego bagażu. Tym razem pompka.

Test na oponie szosowej ciśnienie początkowe 0.2bar, końcowe 5bar 1min 21sec.
https://youtu.be/71UJq0sWlho?si=CLM4qVEqz8-7Kptt

Zysk wagi 449g. Możliwość podładowania z power banka (przetestowana).


PS. 8. 20240225
Wygląda na to, że po dobrej nawierzchni, przy temperaturze ok 15st.C, na płaskim (jak się trafi), w aktualnie mojej najlepszej konfiguracji tzn z HRT i obu lusterkami z opływem, jadę tempem na maks. 100km ok 42km/h.
Żeby opływ był nie zaburzony szyba musi być zamknięta i trochę się gotowałem w ubraniu dwie warstwy, w którym jakoś można było wytrzymać kiedy się wysiądzie. Gdybym tak przejechał nie 50km ale więcej to mogłoby się pojawić odwodnienie. Pod górę nie ma problemu, otwieram szybę i jest bardzo dobra wentylacja.

https://youtu.be/Lr4MEY2bFz0

Co do pompki z zasilaniem to test wykazał, że dekiel tylnego koła utrudnia bez zdejmowania użycie. Wcześniej miałem taki sam problem z inną pompką stojącą. No cóż nie zawsze wszystko musi działać super optymalnie ale rozejrzę się za króćcem 90st.
Gdzieś już to widziałem w velo. Były takie lekkie z tworzywa króćce, nakładane na stałe, które umożliwiały dostęp do pompowania w przypadku kół całkowicie zamkniętych i to było by najlepsze. W zastępstwie mam już listę zakupową ale jeszcze trochę poszukam bo te nie są lekkie, 35gram lub ew. kilka wężyków.

PS. 9. 20240306
W ostatnią niedzielę, podobnie jak rok temu, pojechałem po trasie OTR z FB. Ta sama trasa to 61km i ok 650m dH plus. Licząc wszystkie ich i moje stopy wyszły mi 33min dłużej.od nich. Grupa z OTR to był cały peleton kilkudziesięciu osób. Jechałem jak na mnie mocno ale w tlenie. Może trochę miałem.mało wody a nie dotankowałem. W pełnej konfiguracji. Na podjazdach po otwarciu HRT wentylacja super działała aż nawet za bardzo. Razem 100km ponad 730m dH podjazdy do kilkunastu %, najdłuższy pojedynczy podjazd ponad 200m.
Film długi.

https://youtu.be/CpIgmGMC0wc?si=uokSUBYiDrhl9LN0

Imho Krzysztof by ich objechał biorąc pod uwagę jak mu szły podjazdy z tego co zaobserwowałem. Jak się uda to wrzucę flyby ze Strava będzie jasne jak i gdzie komu szło.

Flyby Strava.
https://youtu.be/JsCYiAdcaEg


PS.10. Dubel wpisu w wątku NEW VM from Kalisz ponieważ podsumowuje moje aktualne zainteresowania poziome:
..
Może będzie dobrze dla porządku napisać co mnie interesuje w tym wszystkim aktualnie. Otóż po zakupie Questa miałem sprawdzić przynajmniej 2 lata co to warte. Nie zawiodłem się. Kolejnym krokiem miało by być zakupienie nowszego modelu velo na zachodzie w cenie ciągle niższej niż nowe ale już w głównym nurcie cenowym. Na marginesie tego ciągle poszukuję możliwości pozyskania sensownego rozwiązania tego co mnie najbardziej interesuje to jest 2o poziomy obudowany o funkcjonalności użytecznej wg moich kryteriów z dominującym - prędkością. Jeżeli chodzi o velo to jest kilka modeli na rynku, które w mojej opinii wchodzą w grę, więc jakby ten temat to tylko kwestia dostępności i aktualnych cen. Natomiast kwestia 2o obudowanego modelu to nie ma na to rynku i nie ma modeli, z których można byłoby wybierać. Możliwości są tak małe, że w zasadzie albo sam znajdę konstruktora albo zlecę od zera projekt i dam do wykonania w firmie wyspecjalizowanej w w lekkich materiałach. Jest to bardzo kosztowna droga i miała by sens gdybym chciał zostać producentem i równa się w zasadzie cenie niewielu istniejących modeli i prototypów czyli mówimy o 3-5x cena dobrego velo z dodatkami. No i chyba to już wyjaśnia całą sprawę. To nie ma sensu, prawie czysta wartość krańcowa. Dlatego najpewniej pozostanie opcja velo. To dlatego interesuję się nowymi modelami, prototypami velo i 2o poziomych, rozwiązaniami - ale jako użytkownik, który oczekuje konkretnych rozwiązań.
Gdzieś widzę nowy model velo to patrzę co zmieniono, czy ktoś tym jeździ, jakie są perspektywy rozwojowe.
Ktoś pisze o 2o poziomce, patrzę na geometrię, ktoś chce jakiś tam rajd przejechać w lepszym czasie - zaraz go wypytuję o dodatki poprawiające aero.
Moje zainteresowanie jest przewidywalne i ciągle takie samo.
Jak najszybszy użyteczny pojazd lądowy napędzany człowiekiem, wydajny, lekki itp. Chwilowo dostęp mam do velo, może ktoś gdzieś majstruje jakiś 2o, czytam, coś napiszę ale kontekst zawsze ten sam.
....

PS. 11. 20240316
Kilka obserwacji z trasy Kraków Oświęcim Kraków (130km). Nadal poprawia mi się kontrola przy prędkościach. Dziś ok 70km/h i to pomimo, że wszystkie mocniejsze zjazdy ktoś mnie blokował. Nie pamiętam nawet gdzie te prędkości były, tzn. pamiętam gdzie na trasie są górki, z których można szybciej polecieć ale nie kojarzę szczególnie walki z kontrolą. Natomiast miałem znowu miejscami dość mocny wiatr z porywami bocznymi i trochę mnie próbowało w kilku punktach nosić. Z tym też lepiej. Pod wiatr nie mniej niż 36km/h a z wiatrem na powrocie 38-42 w zależności od kierunku. Trochę lżejsza jazda. Jak już byłem bardziej zmęczony to spadło do 34. Sporo takich odcinków z okropnie rozwaloną nawierzchnią, która jak widzę stale się pogarsza.


Po tej trasie mam już ponad 9tys km zrobionych Questem.

PS.12. 20240323 Robi się z tego tasiemiec ale nie poddaję się.
Dzisiaj bez skrzyżowań wyszła mi przeciętna 34.2km/h a jechałem w tlenie.
Natomiast z ciekawych imho rzeczy nadszedł front atmosferyczny i pojawiły się bardzo mocne podmuchy powietrza z boku.
Ciągle unosiło mi HRT, stanąłem i założyłem szybki bocznych okienek żeby mniej powietrza mogło wpadać od boków. Obawiałem się, że ten wiatr zerwie mi hrt, które jest w sumie dość długie i daleko sięga na zagłówek.
Przy tym przejściu frontu, lało mocno, i wiało tak silnie, że klasyczni rowerzyści, których wtedy spotkałem prowadzili już tylko rowery. Z szybkami prawie domkniętymi podmuchy szarpały HRT odczuwalnie mniej.
Poprzedni właściciel twierdził, że u niego w Danii bywa czasami silny jednostajny wiatr z jednego kierunku zimą i podobno tylko wtedy zakładał szybkę jednego nawietrznego okienka. Jacyś kolarze mnie zmotywowali i przejechałem ok 50km/h na 3km po płaskim.
W tym przejściu frontu pod wiatr jechałem 32km/h a z wiatrem ok 40 bo zrzucone gałęzie z drzew wymuszały jazdę slalomem i hamowanie.
Ogólnie im szybciej się jedzie tym bardziej przeciętna prędkość sypie się od każdego skrętu, skrzyżowania, dziurawego fragmentu jak np. do Piekar a nawet od blokującego drogę autobusu i rowerzystów, za którymi na chwilę zgromadziły się samochody.

PS. Dziś 207km po WTR, vśr=31km/h. Szybciej niż w zeszłym roku na tej samej trasie w środku sezonu. Na powrocie mając już ponad 150km w nogach pod wiatr ok 20km/h utrzymywałem prędkość ok 32km/h. Albo jest lżej znacznie albo mi lepiej to idzie. Muszę ten pomiar mocy wreszcie zrobić i wyznaczyć krzywe mocy.

Trudno po tej trasie powiedzieć jednoznacznie czy jazda z HRT w lecie jest możliwa. Temperatura do ok 26C ale praktycznie brak bezpośredniej ekspozycji słońca. Po mieście ciągłe rozpędzanie i hamowanie wymuszało nieustanne zamykanie i otwieranie szybki.
Widziałem ludzi, którzy używali dętki w otworze okna jako metody na opanowanie ruchu powietrza. Próbowałem już zastosować słaby wentylator ale wszystko w velo musi być dobrze dopracowane inaczej będą to tylko kolejne przedmioty, które we wnętrzu będą się walać przeszkadzając. Po pełnym otwarciu okna i przy minimalnym opływie powietrza do wnętrza wpada go aż nadto dużo. Również opływ wokół nóg nie jest zaburzony przez użycie HRT. Natomiast opływ wokół tułowia nie jest wystarczający przy małych prędkościach. Powyżej 30km/h wystarcza mała szczelina a dużo większa jeszcze nie wywołuje odczuwalnego spowolnienia.

Opony dobijają do 5tys km. Zbliża się nowe zamówienie i wreszcie test TPU. Kusi mnie rozwiązanie bardziej radykalne co do opon ale preferuję bezpieczeństwo.

20240405 Zamówienie nowego zestawu opon zrobione. Kusiło mnie ale konserwatywnie wybrałem to co wcześniej czyli bardzo bezpieczny, odporny i o dobrym przebiegu zestaw:
SCHWALBE Kojak 20x1.35 RG SG
SCHWALBE Kojak 26x2.00 RG SG

W sumie kevlar byłby też opcją ale skoro tyle jeszcze zostało możliwości w kwestii aerodynamiki a używam dróg takich jakie są to gdzie tu sens. Zresztą załóżmy, że  wnętrze będzie lekkie i to jest kolejna zmienna.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 05, 2024, 08:33:10 pm wysłana przez Jacekddd »

Quest XS, Kross Level A6, Bieganie teren/bieżnia
https://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd
Dronten-Kraków,QuestXS,2022,1284km,3664minut,9dni,vśr=21.03 km/h

Jacekddd

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 289
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #78 dnia: Kwietnia 06, 2024, 04:27:42 pm »
Sorry, że piszę pod swoim ale w tamtym całą encyklopedię wypisałem przez trzy miesiące i już się boję, że się to posypie przy modyfikacji.

Dziś takie były klimaty.
Raz w roku można wreszcie dać się zrobić w balona.


Jedna noga do góry i myjnia. Z nadkoli wypłynęło tyle, że jak wyschnie będzie mniej ważył.


Miałem wrażenie, że całe to mycie nic nie dało, po czym zdjąłem HRT i tam gdzie zasłaniał zagłówek wyszła różnica kolorów.
Po myjni jeszcze musiałem czyścić.


Teraz jeszcze odkurzanie wnętrza i będzie "nice".

Quest XS, Kross Level A6, Bieganie teren/bieżnia
https://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd
Dronten-Kraków,QuestXS,2022,1284km,3664minut,9dni,vśr=21.03 km/h

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1620
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #79 dnia: Kwietnia 06, 2024, 10:38:12 pm »
A coż żeś tam tam takiego wypłukał tym sprajem ciśnieniowym na tej myjni?

Jacekddd

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 289
Odp: Traski w velo
« Odpowiedź #80 dnia: Kwietnia 07, 2024, 10:39:57 am »
W nadkolach gromadzi się pył i kurz, który się tam przykleja, stopniowo odpada.
Następuje takie sortowanie materiału, który w kilku miejscach się gromadzi.
Poczułbym się lżejszy ale kadłub i kołpaki nasiąkły.
Zrobiłem tylko rundkę po równej drodze z jednym zjazdem 57km/h żeby konkretnie przewiało. Autem po myciu też tak robię.

20240413 Po dzisiejszej jeździe poczyniłem obserwacje. Przy temperaturze 23-25C konieczna wentylacja i dopiero po 100m jazdy z prędkością >40km/h mogę domknąć szybę. Jak już velo jest dobrze przewiane jestem w stanie jechać na uchyleniu szyby, które nie wywołuje odczuwalnego spowolnienia. Przewiduję, że wraz ze spadkiem wilgotności będę mógł jechać bez problemów pod 30C a co dalej nie wiem. Na pewno duże otwarcie i tak będzie działać ale spowolnienie będzie już odczuwalne.
Jest taki odcinek za Skawiną gdzie droga jest kręta ale jedzie się tam utrzymując dobry rytm. Okazuje się, że ta droga jest już zbyt kręta na aktualne prędkości i trochę się nie mieszczę w zakrętach. To znaczy jestem w stanie ujechać nie zwalniając ale walka z każdym zakrętem to nie jest imho dobry plan na dłuższą trasę.

W drodze spotkałem dwóch ludzi na szoskach i zaproponowałem im wspólną jazdę. Jeden z nich już mnie gdzieś widział i jechał za mną kiedyś. Twierdził przy tym, że próbował za mną nadążyć. Zaproponowałem, żebyśmy się zgodzili, że to wszystko nieprawda i że snuję się powoli. Tu się powołałem na traskę gdzie mnie grupa na szoskach zrobiła na prawie pół godz. Jechaliśmy wspólnie kilka km (Ochodza-Kopanka) a oni potem skręcili na WTR gdzie w tych warunkach wolałbym nie jechać (dużo ludzi, dobry asfalt, kręty przebieg, wąsko).
Pod pagórki, które tam mają charakter najazdów na wały musiałem się starać bo mnie doganiali a poza tym była to b. lekka jazda.

Jeszcze się nie zaadoptowałem całkiem do tego roweru i pozycji. Wysnuwam ten wniosek na takiej podstawie: po bieganiu mogę bez problemu jeździć nawet dość mocno (jak na mnie) ale po mocniejszym jeżdżeniu bieganie będzie kiepskie. Czyli adaptacja na bieganie jest lepsza niż na poziomą jazdę. Czyżby siłownia miała być wsparciem ? Jak to jest z adaptacją u innych?

Oglądałem nowe oponki i aktualne próbując je porównać. Kiepsko się robi zdjęcie pod światło (w górę). Mnie się ciągle wydaje, że są mało zużyte. Ale co ja tam wiem, mam skłonność żeby przestrzelić. Mają 5130km. Ktoś coś widzi na tym zdjęciu?



Lato. Owszem, zawsze można jeździć rano.


20240418 Dziś miałem deszczyk, który przeszedł w gradobicie. Ogólnie w obie strony rano i popołudniu lało. Kiedy otwierałem szybę żeby wentylować kulki lodowe wpadały co chwilę do środka.

20240426 i 27
Wyprawa do Cieszyna
Pierwszy dzień ok 150km. Pod koniec na górkach słabo. Jakub wyjechał naprzeciw i część trasy zrobiliśmy wspólnie.
Cieszyn kostka. Pizza. Fotki na rynku.
Drugi dzień. Runka po Czechach, do Jakuba, testy techniczne, razem 50km. Nogi nabite ale jechać po płaskim 40km/h mogę. Pod górę Jakub był szybszy. Pierwszego dnia musiałwm się bardziej ujwchać niż myślałem a poza tym początek sezonu mam zwykle słaby.
Kopia kolażu z wątku spotkania w Cieszynie.



20240429 Dziś ok 23:00 dostępny film ze spotkania 20240428 w sobotę. Zdjęcia są załączone w materiale filmowym. Przejazd z Cieszyna i runda po Czechach, w tym w drugiej części szybszy fragment po dobrej nawierzchni po czeskiej stronie.
https://youtu.be/qGyCQl93ClA

20240501 Druga część filmu z wypadu do Cieszyna i Czech, czyli powrót:
https://youtu.be/nG9-FKr23ug?si=GGDpYbtHXxN_V1vQ

Podsumowując wyjazd do Cieszyna łącznie zrobiłem w trzy dni 315km 1600m dH.

20240509
W ostatnich kilku miesiącach miałem kilka dojazdów do centrum, w których nic mnie nie zmuszało do stawania, hamowania itp. Seria takich przejazdów kontrastowała z jazdą z mnóstwem przerw wywołanych przez innych użytkowników drogi. Te płynne przejazdy to 33km/h te blokowane to nawet tylko 25km/h. Postanowiłem wyłączać gps dziś za każdym razem gdy ktoś blokuje drogę.
Wyszło 36km/h.

Powrót z centrum z akcentem.
Między innymi na niewielkim podjeździe (ale mniej niż procent) udało mi się rozpędzić do 50km/h a po niewielkim zjeździe utrzymałem prędkość blisko 60km/h.

Dotąd więcej niż 50 wydawało mi się raczej poza zasięgiem. Teraz myślę, że w garażu czekają dwa zestawy opon, jeden te co mam a drugie w wersji sport, razem z nimi TPU a w drodze są ciągle możliwości turbulizacji, usztywnienia zawieszenia a to nie wyczerpuje listy możliwości przyspieszenia bo są ciekawsze rozwiązania. Rozpędzanie pochłania mnóstwo energii ale utrzymanie prędkości 50km/h na dobrej nawierzchni jest możliwe w strefie tlenowej.

20240517
10kkm zrobione Questem (dokładnie 10145km) czyli moje pierwsze 10k na poziomie.
Dziś wracając z centrum spotkałem na ścieżce rowerowej poziomego. Zwolniłem i stanąłem, dałem sygnał. Pomachał ale nie stanął. Tradycja.
« Ostatnia zmiana: Maja 17, 2024, 04:26:18 pm wysłana przez Jacekddd »

Quest XS, Kross Level A6, Bieganie teren/bieżnia
https://www.sports-tracker.com/view_profile/jacekddd
Dronten-Kraków,QuestXS,2022,1284km,3664minut,9dni,vśr=21.03 km/h