Autor Wątek: Cieszyński cabbike  (Przeczytany 15842 razy)

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 07, 2020, 09:19:39 am »

Aby ten system uniwersalnie mógł funkcjonować połączenie kierownicy z maską teleskopowe raczej być powinno.

Rzymska śruba wystarczy?
Śruby to materiały raczej pełne. A więc ciężkie. Rurka cienkościenna, wchodząca w drugą, również cienkościenną
mniej ważyć powinny, a i większą sztywność dawać.

tom0jo

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 118
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 07, 2020, 10:14:49 am »
Zrobiłem eksperymentalne otwieranie maski, jedną stronę rurki przykręciłem do obrotowej obejmy na osi kierownicy, a drugą do maski. Działa!



Zalety:
-pięknie blokuje się po otwarciu jak u noisuea
-kierownica ma ustaloną pozycję jak u Macieja K
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę


Wady:
-trudniej zrobić coś przy kierownicy
-podnosząc kierownicę podnosimy również maskę =P

Nowy model kierownicy spisuje się świetnie- nie zauważyłem by ciężej się skręcało. Zostanie na stałe.

U mnie w cabie są dwa siłowniki powietrzne 80N od mebli kuchennych przez co maska lżej się otwiera i zamyka, nie hałasuje na dziurach.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 387
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 07, 2020, 01:07:36 pm »
noisue, elektryka jest na 8- żyłowym, 0,5mm? kablu sterowniczym. Jako że to linka a nie drut, to i niestraszne mu będzie wielokrotne przekładanie/zginanie, prąd też większy spokojnie wytrzyma.
Prowadzenie linek na kierownicy w zasadzie eksperymentalne nie jest, takie łuki miałem już na kierownicy w trajce, nawet na przerzutce. Jak jest dobrej jakości pancerz i nierdzewna linka działa wszystko bez zarzutu. Zdecydowałem się na poprowadzenie je w taki sposób by jak najmniej zasłaniały mi widok do przodu.

szydziu i Maciej KCo do podnoszenia maski, śruba rzymska (rura rzymska) była by jak najbardziej w porządku, z tym że jak Macieju wspominałeś raczej będę jeździł sam.

tom0jomógłbyś wrzucić jakieś fotki? Jak masz to zamocowane?

Bulabla czegoś ty szukał w tych internetach? :)
Bardziej wygląda na jakiś dwuosobowy pojazd... Ale porównanie jak najbardziej trafne 8)

Na pewno będę przechodził z tyłu na sztywne zawieszenie. Mimo że bujacz dokręcony na maksa i tak pod górkę pompuje. Z przodu chyba też, ale najpierw spróbuję dać inne elastomery. Zresztą najpierw zmienię opony na bardziej "sportowe".

Sprawa tylnej przerzutki nuvinci n360 się trochę rypła, bo o ile kultura pracy jest ok, to zakres przełożeń jest zdecydowanie za mały. Na początku tak dobrałem zębatki by spokojnie wyjeżdżać pod górki i pojawił się problem na prostych. W środę zrobiłem sobie mały sprint na 800m odcinku i uzyskałem 3 życiowy czas. A mogło być dużo lepiej - niestety skończyły się biegi. Na rohloffa na razie mnie nie stać, więc będę musiał przeprosić się ze zwykła przerzutką...
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

szydziu

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1483
    • Pilskie Bractwo Turystyki Rowerowej.
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 07, 2020, 07:59:58 pm »
noisue, elektryka jest na 8- żyłowym, 0,5mm? kablu sterowniczym. Jako że to linka a nie drut, to i niestraszne mu będzie wielokrotne przekładanie/zginanie, prąd też większy spokojnie wytrzyma.
Najlepszy byłby przewód suwnicowy ;) Przerabiałem temat z pewnym "Januszem Biznesu" co to chciał troszkę przyoszczędzić przy maszynie. :) Zwrócił na reklamację przewód. Wtedy poznałem pewnego Pana Dyrektora z fabryki kabli. Naocznie pokazał mi różnice pomiędzy sposobem skręcania przewodów w przewodzie:) 

raczej będę jeździł sam.
Z akcentem na RACZEJ ;)
Pilski producent. Polecam!!!
http://morasydladzieci.pl/?kominy-moro,11

tom0jo

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 118
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 07, 2020, 09:12:28 pm »
 Mocowanie siłowników do maski , miały być na chwilę ale wiadomo jak to jest...
https://drive.google.com/file/d/10PLMwgSoydlCSjZ67-j_Rajt_Vt6ZxI2/viewf

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 09, 2020, 07:13:44 pm »
Kubo...Skoro nuvinci skrytykowałeś, to czy mógłbyś na  kilka moich pytań odpowiedzieć?
1. Jaki blat miałeś ( masz) na nuvinci jeżdżąc.

2. Trzeci czas (napisałeś). Mógłbyś jakieś liczby podać?

3. Jak przejdziesz na tradycyjny napęd, to jakie masz plany na przód (blat) i na tył.
Mateusz trasę Poznań Tuchola ( czy też okolice) na blacie 65 z(albo 62. Już zapomniałem), korbach 155 i dziewiątce z tyłu (11-32. albo 30) popełnił.
Na tej trasie są okrutne zjazdy i podjazdy (też tam byłem) i jak mówił było czasem ciężko.
Miał większy reportaż napisać, ale...

4.Dziś starszy kumpel podpowiedział mi, że aby wyeliminować "pompowanie", a jednocześnie móc amortyzacją
(gdy potrzeba) się cieszyć, to ideałem byłby system zdalnego utwardzania amora.
W widelcach jest to stosowane.

5. To rozwiązanie tomOjo jest super i chcę takie w pełnej kabinie zastosować.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 387
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 12, 2020, 01:54:37 pm »
Macieju:

Blat mam taki jaki dostałem z cabem - 44. Nuvinci360 ma 20. Na oponie 20/ 54-406 prędkości wyglądają następująco:
od 6km/h przy kadencji 60, poprzez przelotową 35km/h przy kad. 90 i vmax chwilowy 42km/h kad. 110. Także bez szału...

Trzeci czas, gorszy od pierwszego o około 6 sekund. 1.15vs 1.21. Lepszymi oponami i większym blatem będzie to do przeskoczenia.

Ponieważ wolne przełożenia są mi potrzebne, spróbuję pokombinować na razie z dwoma blatami z przodu i 16z z tyłu.

Tak, tylny amortyzator z blokadą byłby idealny, gdyby nie był taki drogi=)

tomojo, dzięki za zdjęcie, na razie zostanę przy swoim rozwiązaniu...



Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 15, 2020, 10:20:35 am »
Sorry za zwłokę w odpowiedzi, ale realizacja zamówień jak i dorywczy montaż trajki pochłaniają mnie całkowicie.
Swoją męczeńską drogę z blatem 44 w wątku "Jeżdżę VM" (str.21) opisałem.
Przy Nexusie8 mam obecnie  blat 52 (175 korby) zaś przy Sachsie 3 x 7 blat 53 (korby też 175) i szczęście mnie przepełnia.
W sumie szkoda, że do Kaliszewa przyjeżdżając nie rozplanowałeś swego czasu tak, aby móc dłużej pobyć.
Na te korby co posiadasz mam różne blaty (większe).
Nie wiem jak jest mocowany tryb w Nuvinci, ale do Nexusa pasuje tradycyjny z torpeda.

Cyt; "Tak, tylny amortyzator z blokadą byłby idealny, gdyby nie był taki drogi=)"
To znaczy ile?

tom0jo

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 118
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 15, 2020, 10:47:51 am »
Odnośnie tylnego zawieszenia ja będę zmieniał sprężynę na mocniejszą z 650 na 750 , bo  niestety też mi pompuje tył.

Leopold

  • sympatyk na poziomie
  • **
  • Wiadomości: 46
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 15, 2020, 06:44:07 pm »
Nie mam takiego doświadczenia konstrukcyjnego jak Wy, ale ja w swoich  konstrukcjach stosuję amortyzator gumowy fi 50  x 50 mm z trzystopniową możliwością regulacji. Początkowo stosowałem elastomery, lecz okazało się, że ma w dużym  stopniu na nie wpływ temperatura otoczenia. Guma ma duże własności tłumienia i co ważne upraszcza konstrukcje przy niewielkiej wadze i uproszczoną obsługę. Moim zdanie rozwiązanie to zdaje egzamin w konstrukcjach miejskich i w lekkim terenie. Wymaga jedynie zwrócenia uwagi na sztywniejsze prowadzenie wahacza. Oczywiście mam tu na myśli konstrukcje trzykołowe i quady.

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 17, 2020, 09:22:25 am »
Odnośnie tylnego zawieszenia ja będę zmieniał sprężynę na mocniejszą z 650 na 750 , bo  niestety też mi pompuje tył.
Mam dwie 850 ki. Przy najbliższym spotkaniu wymienimy. Bezpłatnie.

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 18, 2020, 09:19:06 am »
Dodam jeszcze, że zanim Kubo, Tomku jakieś poważniejsze próby wyeliminowania pompowania podejmiecie,
to spróbujcie amortyzator na kawałek drewna zamienić. (Waga zejdzie)
Solidna  np.40 x 40 noga od starego krzesła zadanie może spełnić.
Zeszlifowanie kawałka drewna w dolnej części (górną zostawił bym) na wew. wymiar ceownika w wahaczu
( na wcisk) problemu sprawiać nie powinno.
Wywiercenie odpowiednich otworów wg. wzoru z amortyzatora także.
Mat jeździ na sztywnym, Trajka od wczoraj także.
Jest super.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 387
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 22, 2020, 11:30:56 pm »
Założyłem 1050lbs, pompuje dalej. Całkiem sztywnego tyłu trochę się boję, bo nie wiem co się stanie z laminatem jak wpadnę tylnym kołem w dziurę... Chyba dam kawałek gumy zamiast amortyzatora.
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 23, 2020, 09:44:41 am »
Jak mawiał kiedyś gość z pomników; "Kubo nie lękaj się"...
Wagowo podobny jesteś do Mata, a on na twardym zawieszeniu (5mm pasek gumy "amortyzuje") tysiące km. zrobił.
Nad Trajką laminatową dużo lżej zrobioną, niż Twój Cab i jak na zdjęciach widać w środkowej części wyciętą, pastwiłem się ja (94 kg) i "zeświniony" (104).
Weź kołek i zrób sztywny tył. Za laminat ręczę.
Jak się połamie, naprawię lub na nowy wymienię.

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 387
Odp: Cieszyński cabbike
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 02, 2020, 10:44:18 am »
Modyfikacji ciąg dalszy, w tylnej klapie pojawił się otwór na przedszkolaka.



Jest mu całkiem miło i wygodnie. Jak widać na załączonym obrazku:



Niestety muszę skrócić trochę daszek z tyłu (albo okleić go pianką) bo jego rant jest niebezpiecznie blisko szyi...

Lampkowy wiatrołap został zamontowany.
Trochę poczytałem na temat aerodynamiki w rowerowym światku. I np. taki standardowy bidon w rowerze szosowym odpowiada za 4,5% oporu, linki do przerzutek i hamulców 3,7%, rama z widelcem 5,7%, osprzęt ok. 5,2%. Kolarz odpowiada za ~72% oporu, z tym że za większość oporu odpowiadają nogi (tu poziomki mają przewagę hłe hłe...)
Moja lampka ma małą powierzchnie czołową i dość opływowe kształty. Świeci bardzo ładnie i chyba moje kolana dają sobie radę z tym dodatkowym oporem =)

Z zaklejeniem tylnej klapy to był zły pomysł. Mea culpa. Już odkleiłem.
Opony 1,75 zmieniłem na 1,35 i problem z ocieraniem nadkoli całkowicie się skończył.
Nad tylnym zawieszeniem ciąge myślę.
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...