Autor Wątek: Poziom vs szosa - technikalia  (Przeczytany 1130 razy)

Mociumpel

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 458
Poziom vs szosa - technikalia
« dnia: Kwiecień 28, 2019, 01:31:35 pm »
Czas jakis temu wsysając wiedzę trafiłem na ciekawy artykuł tyczący porównania poziomala z szosą - wsadziłem gdzies to w zakładki i zapomniałem - ale dzisiaj z nudów czyszcząc kompa "odkryłem" na nowo.
Stąd dla ciekawych bezposredniego porównania podsyłam:
http://www.recumbentcycling.org/index.php i dla niekumatych po inszemu niz polski:
https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.recumbentcycling.org/pedaling-power.php&prev=search
Każdy wątek ma tam sens, szczególnie ciekawe sa technikalia - "moc pedałowania" ;) , "opory toczenia" (gdzie róznica między 28" a 20" to ok. 7% na niekorzyść 20") i "wspinaczka" (gdzie liczony CAŁY dystans w górach nie jest dla leżącego gorszy o ile obaj kolarze maja godny pałer - strata na podjeździe jest zawsze, ale jest nadrabiana zjazdem - o ile to asfaltowe podjazdy są).
Krótko:
- małe poziome koła sa ok 7% wolniejsze przy tej samej mocy po płaskim
- na podjazdach poziom jest wolniejszy 20% od szosy przy tej samej mocy i nachyleniu do 15%
- na zjazdach poziom jest 40% szybszy przy swobodnym zjeździe
- moc generowana poziomo jest ok. 20% niższa niż odpowiednika szosowego
- "porównanie" teoretyczne Froma w TdF na poziomie wypada ... korzystniej na CAŁEJ trasie (z podjazdami i zjazdami bez czasówek) dla poziomala o 3h (4% do całości dystansu) na dystansie 3300 km co daje - niewiele ale ciekawie ;)
- jazda po płaskim to tylko "na chomiczka" pod górke zaś kiera podsiodłowa z wygiętydo przodu "rączkami" i fotelem pinowo daje więcej pałera.
- poziom jest bezgranicznie wygodniejszy ;) bo nie uciska nic waznego poza kręgami na wysokości łopatek ;) - chyba że ma rowek w siedzisku ...
A tu streszczenie sumujące all http://www.recumbentcycling.org/summary.php
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 28, 2019, 02:10:22 pm wysłana przez Mociumpel »

roroch

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 61
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 11, 2019, 03:55:58 pm »
Znam ten portal i własciwie każdy kto rozważa zakup lub budowę poziomki ułatwiłby sobie życie, gdyby tam parę razy zerknął.
Mam tylko pewne wątpliwosci co do do tego, że poziom będzie wolniejszy od szosy o 20 procent przy tej samej mocy i nachyleniu terenu do 15 procent.
Teoria teorią ale w praktyce obserwowałem takie zjawisko, które temu przeczy. A mianowicie w sytuacji kiedy jechałem w pagórkowatym terenie
i starałem się rozpędem pokonywać grzbiet przeciwny do tego z którego zjeżdżałem, a w tym konkretnym przypadku dało się tak rozplanować siły,
że było to możliwe, to okazało się że wytrawny kolaż na rowerze szosowym został do

roroch

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 61
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 11, 2019, 04:20:10 pm »
... został dosć daleko w tyle. :-) Nie jestem typem sportowca, co prawda jeżdżę dużo ale nie wyczynowo tylko turystycznie oraz w celach praktycznych codziennie, więc nie mogę się fizycznie równać z rowerzystą o którym wspomniałem.
Mam więc niemal pewnosć, że przewagę zapewnił mi rower poziomy i opisana taktyka pokonywania wzniesień. Jechałem wówczas na baronie (lowracer) trochę tylko odchudzonym. Starałem się  maksymalnie rozpędzać
na zjazdach, prędkosć dochodziła wówczas do 60 km/h i dzięki temu dosyć łatwo wspinałem się na górki. Zdaje sobie sprawę, że opisany przypadek, to odstępstwo od reguły ale zawsze to cos. :-) Przy okazji przepraszam wszystkich kolarzy za Ż zamiast RZ. :-)

Mociumpel

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 458
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 11, 2019, 04:47:32 pm »
uzupełnieniem - https://cruzbike.com/blogs/blog/jason-perez-cycling-s-bravest-champion - tu masz tekst o gościu na kruzbajku który ma ogólnie rzecz biorąc pałer róznorodny , tu https://www.youtube.com/watch?v=rAqRsZ4UjOI zaś pomoce do oceny pałera to zegary - warto skorelować moc z miejscem gdzie kolo się wspina i potem na zjazdach jego prędkości - ogólnie nietuzinkowy facet o możliwościach takich samych jak zawodowi kolarze - wyciska wiele i wiele osiąga - fajnie się wchłania 2/3 filmu wspinaczki i zjazdu, końcówka po płaskim jest już nudna ;)
Przy okazji jedzie na jajkach z przodu co też jest dodatkiem do jazdy po wzniesieniach.

hansglopke

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1991
  • Zduńska Wola
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 11, 2019, 06:44:23 pm »
Mam więc niemal pewnosć, że przewagę zapewnił mi rower poziomy i opisana taktyka pokonywania wzniesień. Jechałem wówczas na baronie (lowracer) trochę tylko odchudzonym. Starałem się  maksymalnie rozpędzać
na zjazdach, prędkosć dochodziła wówczas do 60 km/h.

Zazwyczaj pionowcy po wjechaniu na górkę cisną trochę mniej a często przestają kręcić.  Liczą na grawitację. Opór powietrza mają większy więc tak bardzo nie przyspieszają. Na dole gdy znowu zaczynają tracić prędkość są zdziwieni że poziomki tak gnają. A to my próbujemy się rozpędzić przed koleją górką.
"Tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę idiota." - CK Dezerterzy

"Na pionowcu boli tyłek, plecy i w ogóle wykańczająca i niewygodna pozycja jest..." - Mototramp


Maciej K

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 278
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 12, 2019, 09:34:45 am »
Się wtrącę.
Raz już pisałem, ale przypomnę że pod koniec lat 80 tych czy też na pocz. 90 tych. zrobiono wyścig
pod górę poziom vs pion. Szczegółów (np. nachylenie ) nie pamiętam.
Bram Moens szef firmy M 5 na rowerze swojej konstrukcji (karbonowym. Mam zdjęcie)
tyłek ligowemu kolarzowi złoił.
Wszystko zależy od wytrenowania.
Zdjęcia ze zlotów polskich oglądając sporo ludzi z objawami dużego przekarmienia zauważam.
O jakieś więc lepsze wyniki w jeździe pod górę raczej trudno.

Na drugich mistrzostwach HPV Europy w Nümbrecht (RFN) w 1987 (byłem),
czyli w początkach poziomego ruchu i czasach wielkiej rywalizacji (pion/poziom)
bardzo wiele pionów startowało.
Nawet w obudowach.
Po sylwetkach ludzi i ich rowerach widać było, że to niedzielni kolarze nie byli.
Byli wytrenowani.
A jednak w wyścigu w górzystym terenie dostali łomot. Mam materiały.
Rok później podobnie było (Też byłem. Kilka następnych lat także)
W kolejnych mistrzostwach coraz mniej pionów startowało.
Poddali się chyba.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2019, 09:37:45 am wysłana przez Maciej K »

roroch

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 61
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 12, 2019, 04:50:14 pm »
Bardzo ciekawe spostrzeżenia przedmówców. Dorzucę do nich i jeszcze jedno. Wszyscy wiedzą, że na pionie duża czę

roroch

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 61
Odp: Poziom vs szosa - technikalia
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 12, 2019, 05:05:40 pm »
...duża czesć mocy kolarza przy prędkosci ponad 30 km/h idzie na pokonywanie oporu powietrza. Jeżdżę też na pionie i sam tego doswiadczam. W wypadku pozioma ta granica występuje przy wyższych prędkosciach w zależnosci od typu roweru, czyli własnie od tego jak duża częsć rowerzysty i roweru wystawiona jest na działanie powietrza oraz od tego jak ukształtowana jest ta powierzchnia (owiewki).

HansGlobke - tak własnie było, przed każdą górką starałem się maksymalnie rozpędzić aby pokonać ją z maks. duża prędkoscią. Teren był ukształtowany tak szczęsliwie dla mnie, że dawało się tak pokonać każdy podjazd. :-)