Autor Wątek: Piosenki i rymy na poziomo  (Przeczytany 349 razy)

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 183
Piosenki i rymy na poziomo
« dnia: Lipiec 13, 2018, 05:11:53 pm »
W wątku o zlocie w Łodzi "klubowy" napisał; "BTW, może założyłbyś osobny temat ze swoimi piosenkami? Teraz ciężko do niektórych wrócić, a tak było by wszystko w jednym miejscu".

Proszę. Oto piosenki w kolejności pojawiania się na forum;

     Chłopcy  poziomowcy
  (na mel. Chłopcy radarowcy)
Gdzieś na polu stoi krowa, ryczy bo ją coś telepie,
drogą pędzą jakieś stwory, krowa wybałusza ślepie.
Jadą, jadą chłopcy, chłopcy poziomowcy,
zimowa czapeczka, przy boku flaszeczka.

Jadą, cieszą się jak dzieci, w dupę zimno, na łeb leci,
łapy marzną, z nosa kapie, pysk czerwony, gluty w japie.
Jadą twardzi chłopcy, chłopcy poziomowcy,
zimowa czapeczka, przy boku flaszeczka.

Nie jednemu z nich się chciało obudowę mieć na ciało,
przemarznięte, przemoczone, wredną aurą udręczone.
Marzną, marzną chłopcy, chłopcy poziomowcy,
w zimowej czapeczce i po  piersióweczce.

Jakby tego było mało dyskusji im się zachciało,
z Maćkiem co VaueMa  zrobił  i se z zimy jaja robi.
Zbluzgali go chłopcy, chłopcy poziomowcy,
w zimowej czapeczce i po piersióweczce.

Maciej odpowiedział miło, tak że chłopców aż zgasiło.
Złość, głupotę napiętnował, złośliwości nie żałował.
Zamknęli się chłopcy, chłopcy poziomowcy
w zimowej czapeczce i przy  piersióweczce.

Milczą przepełnieni wstydem, no bo jak tu gadać z Żydem,
nie ochrzczonym i parchatym i w dodatku tak pyskatym.
Milczą wściekli chłopcy, chłopcy poziomowcy,
w zimowej czapeczce i przy piersióweczce.

A gdy już się ściemniać miało, to się nagle okazało,
że to nie są poziomowcy, ani żadni fajni chłopcy.
Pora już na finał, puenta się zaczyna,
coraz częściej poziom owiec, coraz trudniej o oryginał.
                                             Maciej K. 04.12.2017

Po tym utworze AGA moją składnią słowną zachwycon, poprosił abym w bardziej optymistycznym
kierunku swoje poziomo - muzyczne ambicyje skierował.
Mam nadzieję, że dalsze moje utwory jego oczekiwania w pełni wypełniają.
Śpiewającym zaś ludziom na poziomie wiele radości przy tym dając.
 
        To jest świat
(na mel.pios.U.Sipińskiej ?To był świat..)
Czekałem na to długo, wiele setek dni
i w końcu się zebrałem i spełniłem sny.
Wywlokłem z kątów firmy zakurzony grat
i wszedłem w świat, w ten świat
czarownych kabin na poziomie.

To jest świat w zupełnie nowym stylu,
Piękny  świat zza szyb velomobilu.
Wokół szum, śnieg, deszcze z zawieruchą,
w środku zaś przytulnie, no i sucho.
Smuci świat cyklistów przemoczonych,
w  przykry ziąb okrutnie udręczonych.
Ulic gładź i świat z ponurym niebem
i ten plask. Znów ktoś zaliczył glebę.

A gdy przeminie zima, przyjdzie ciepła czas,
otwartym oknem wpadnie słońca złoty blask,
zrobię przeglądzik grata by znów piękny był,
by dalej gnał i żył,
ten grat aero na poziomie.

To jest świat w zupełnie nowym stylu,
piękny świat zza szyb velomobilu.
Wiatru świst lub deszcze z zawieruchą,
w środku zaś przytulnie no i sucho.
To jest to. Wypady, długie rajdy
i ten pęd i gęba pełna frajdy.
Opon szum i to co mnie tak wzrusza,
to ten film z VaueMa Mateusza
                                  Maciej K. 18.01.2018
https://www.youtube.com/watch?v=2XJq2oJrr44

   Jak dobrze jest...
(na mel. piosenki harcerskiej; "Jak dobrze nam zdobywać góry")
Jak dobrze jest tak pedałować
i na poziomo naprzód gnać,
wypinać klatę i szpanować.
Niech świat podziwia. Kuria mać.
Ref. Ten we łbie szum, wielkości zew,
        a w żyłach rozpiwniona krew.
        Hejże hej, hejże ha!
        Niech ten szpan jeszcze trwa.
        Bo kto wie, bo kto zna,
        kiedy bozia rozum da.
Jak dobrze jest głęboką nocą,
przy blasku ognia piwko pić,
o swych wyczynach prawić z mocą,
o jeszcze większych wspólnie śnić.
Ref. Ten we łbie szum....

Będzie fajniej, gdy abstynenci
wypiją z nami flaszki dwie,
przestaną stroić fochy, mendzić.
Szukać problemów czort wie gdzie.
Ref. Ten we łbie szum....
                         Maciej K. 27.06.2018

 Poziomka i poziom
(ballada przy piwna)
Czerwona róża, biały kwiat.                        Bis.
Pojedź poziomko, tak na poziomo,
pojedź poziomko ze mną w świat
     Jak mam w poziomie naprzód gnać.       Bis.
     Będą się ludzie zdziwieni wielce,
     będą się ludzie dziwować.
A niech  się ludzie dziwują.                         Bis.
Poziom z poziomką i na poziomach,
poziom z poziomką w dal prują.
     Pędzą a pejzaż zielony.                         Bis
     I tylko szumią  w niebiańskiej ciszy
     i tylko szumią opony
Nagle się straszna rzecz stała                     Bis
Poziomka gumę w dogodnym miejscu
poziomka gumę złapała.
    Znaleźli cichą lasu piędź.                        Bis     
    Ściągnij no majtki poziomko miła,
    ściągnij no majtki, dziś mam chęć.                               
Poziomka o tym marzyła.                           Bis.
I nosem w ziemię  przy tej okazji,
i nosem w ziemię zaryła.
    Legła na ziemi zemdlona.                       Bis
    A wkoło cisza, ptaszki śpiewają,
    a wkoło cisza zielona.
Oprzątnął poziom poziomkę                       Bis. 
Potem jej pierdnął wyluzowany,
potem jej pierdnął w oponkę.                                 
                           Maciej K. 05.07.2018     
Może ktoś podrzuci pomysł w jakim kierunku można by tekst tej powyższej ballady dalej pociągnąć
i głębię treści rozszerzyć.

        Hej poziomy
  (na mel. Hej sokoły)
Gdzieś od Wisły w cud rejonie,
jedzie poziom na poziomie.
Czule rozstał się z dziewczyną,
ale nie chciał z piękną "limuzyną".
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy.
        Omijajcie dziury, piony złomy.
        Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
        nasz poziomy skowroneczku.
        Hej! Hej! Hej poziomy!
        omijajcie dziury, piony złomy         
        Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku
        po wypitych piwach we łbie dzwoń.
Ona jedna tam została,
ta dziewczyna moja, słodka, mała.
A ja tutaj w obcej stronie,
na poziomie sobie naprzód gonię.
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy...

Mam też misję do spełnienia,
muszę znaleźć gdzieś jelenia.
Nową "furę" wyrwać taniej,
abym mógł powiększyć moją stajnię.
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy...

Piwa, piwa, piwa dajcie.
Jak się urżnę, to zadbajcie,
bym dojechał do dziewczyny
i nie rozbił mojej "limuzyny".
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy...
                             
Piwo, poziom, gapiów zgraja,
nie spocone nasze j..a.
To jest życie! Baśń urocza.
Niechaj wiatry chłodzą nasze krocza.
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy...

   
Może też być jeszcze inna wersja zwrotki ostatniej.
Niestety jakby taka mniej optymistyczna.

Piwo, poziom! Życie bajka.
Wiatry chłodzą nasze jajka.
Rajdy, zloty, paczka zgrana,
chociaż wiatry psują nam kolana.
Ref. Hej! Hej! Hej poziomy...
                               Maciej K. 10.07.2018                           
« Ostatnia zmiana: Lipiec 13, 2018, 05:20:12 pm wysłana przez Maciej K »

klubowy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 263
Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 13, 2018, 05:21:14 pm »
No. I to się chwali 8)
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 183
Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 13, 2018, 05:49:55 pm »
Ja, nie wiem, co to sen.
Objeżdżam nocą, to co spawałem w dzień...

Dobre...Na szczęście te szalone i bezsenne lata mam już za sobą.
Aby jednak rozśpiewanie tłumu letko powstrzymać trochę starych rymów przypomnięć sobie pozwolę.

77  Samochwał
Poświęcony jednemu z byłych użytkowników tego forum, któren to na cały świat obrażon,
z naszej radosnej piaskownicy się wymeldował.

Samochwał się w kącie drze,
Wylansować siebie chce;
"Silny jestem niesłychanie,
I z Mavica mam ubranie,
Na rowerze jeżdżę chętnie,
Części też znam nieprzeciętnie,
Moje udo tryska siłą,
A jak depnę, to jest miło,
Sprzęty mam z najwyższej półki,
Nie dogonią mnie jaskółki,
Znakomicie punkty łapię,
Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem silny, jestem zgrabny,
Jestem mądry i powabny.
Odpowiadam, wręcz roztropnie,
W szkole mam najlepsze stopnie.   
                        Kazik C. 20.11.2017

78     Polak na poziomie

Gdzieś w europejskim kraju, w prześlicznym plenerze,
jedzie w świat dumny Polak na dziwnym rowerze.

W ślepiach obłęd i radość, twardo więc naprzód pruje,
rower mu się telepie, lecz on tego nie czuje.

Duma pierś mu rozpiera, bo ma przecie pozioma!
A tu mu na łeb leci, no i się biedak sroma.

Za potrzebą swą kucnął na poletku z sałatą,
tyłek liściem ogarnął, a wokół mokre lato.

Wokoło smętny widok, we łbie zaś groch z kapustą
i marzy mu się Vau eM. A w kieszeniach ma pusto.

Nienawidzi więc szczerze tych co velo już mają,
co się w swoich kabinach  tak na sucho bujają.

Bruździ, łże i obraża by dać ujście frustracji,
bo jest prawdziwym synem tej świętej, polskiej nacji.
                                               Kazik C.22.11.2017

Na pozycji 79 jest rym z wątkiem personalnym i anty...., więc go przytaczać po raz drugi,
w tej radosnej i twórczej atmosferze nie wypada.
Pozycją 80 wśród wierszy Kazika jest ten naszemu najukochańszemu Adminowi poświęcon.

Za pierwszym razem nie wiedzieć czemu Admin go usunął.
Choć mnie osobiście zachwyca.
Jeżeli Jarku uznasz, aby Twoja działalność w należyty i godny sposób uwiecznioną tu była,
to rzuć hasło.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 13, 2018, 05:52:00 pm wysłana przez Maciej K »

Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 183
Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 14, 2018, 07:56:03 am »
Wczoraj znowu mnie naszło i przypomniałem sobie starą historię (koniec lat 80 tych) z Łodzi.

                Trajka
Pełna dramatyzmu opowieść o szkodliwości picia, wściekłości i nietrwałości ludzkich uczuć
(na mel. piosenki Stanisława Grzesiuka ?Apaszem Stasiek był...)
Dedykowana wszystkim, co to do pojazdów poziomych czy innych pozytywnych idei
słomiany i szpanerski zapał mają.

Poziomem jeździł Stach więc znała go Łódź cała.
Nawet dzielnice gdzie podłe życie wre.
Miłością jego była trajka prosta, trwała,
co nie nawala i naprzód śmiało prze.
Przez kilka lat Stach kochał swoją trajkę.
Pucował, pieścił, poświęcał życie swe.
Z zadartym nosem zaliczał zloty, rajdy.
W garażu śpiewał do niej czułe słowa te.

Ref.Trajko, o tobie marzę wśród bezsennych nocy.
       Trajko, ja bez ciebie nie potrafię żyć.
       I tylko chcę na twoje siodło wskoczyć.
       I na twym siodle ja tylko chciałbym być.
       Trajko, twa rama słodko pręży się, nie zgina.
       Trajko, trwaj wiecznie, pruj też lekko w siną dal.
       Złapałaś gumę, to wiedz że moja wina,
       wszak życie płynie wśród tak burzliwych fal.

Pewnego razu ta trajka nawaliła.
Stach się roześmiał z okrutnym ha, ha, ha.
W spelunce ciemnej, gdzie wiara piwo piła,
tam Stach się spił, a serce wściekłe miał.
W pijackim szale wyciągnął swoją damę,
w łapach błysnęły gumówka, ostry nóż.
Pochlastał gumy, maszyną pociął ramę,
a nad szczątkami szeptał, cóż jam zrobił cóż.

Ref. Trajko, o tobie marzę wśród bezsennych nocy...
                                                        Maciej K. 13.07.2018



Maciej K

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 183
Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 21, 2018, 08:42:39 am »
Jak wszyscy wiemy, sezon pielgrzymkowy się rozpoczął.
Wierzę głęboko, że wśród użytkowników tego Forum jest sporo osób, które nikczemności swoje pielgrzymką do miejsc świętych będą okupić chciały.
Chcąc wszelkim grzesznikom maszerowanie ułatwić mój kumpel dawno temu stosowną piosenkę
spłodził.
Wszystkim więc pokutującym poziomowcom ją dedykuję.
I oby przewiny ich odpuszczone zostały.

                           Wesoły pielgrzym
                 (na mel. Jak dobrze nam zdobywać góry)
                     Jak dobrze jest, tak maszerować,
                     obsrywać rowy, japy drzeć.
                     Blokować drogi i świętować.
                     Wszystko i wszystkich w d...e mieć.
                       
                     Ref. Mieć we łbie szum i ptaków śpiew,
                             a w żyłach poświęconą krew,
                             Hejże hej! Hejże ha !
                            Cieszmy się, póki czas.
                             Bo kto wie, bo kto zna,
                             kiedy Bozia rozum da. 
                     
                   Jak dobrze jest głęboką nocą,
                   w ciszy stodoły piwo pić.
                   Gdy się kobitki rozochocą,
                   to  warto tutaj z nami być.   
                     
                   Ref. Mieć we łbie szum???     
                     
                   Jak dobrze, gdy nasi pasterze
                    wypiją z nami flaszki dwie.       
                    Wtedy się człowiek modli szczerze   
                    i maszerować mu się chce.   
                     
                    Ref. Mieć we łbie szum i ptaków śpiew,
                            a w żyłach poświęconą krew.                     
                            Hejże hej! Hejże ha!
                            Niech pielgrzymka wiecznie trwa.
                            Bo kto wie, bo kto zna,
                            kiedy Bozia rozum da.
                                                                           Kazik C. 20.08.2006