Autor Wątek: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016  (Przeczytany 7716 razy)

lechulysy

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 344
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 18, 2016, 11:01:09 am »
wybierałem się do Pomiechówka, ale obowiązki ojcowskie wzięły górę: coroczny koncert w szkole muzycznej zaczynał się o 16.00 i moja trójka występowała więc po kilku dniach zastanawiania się postanowiłem jako zadośćuczynienie przejechać swoje pierwsze w życiu 200km w środę przed Pomiechówkiem:
https://ridewithgps.com/trips/8500243

nie mam doświadczenia w tak długich (jak dla mnie) trasach, ale podpytałem kolegę kolarza i potwierdzam, że nawodnienie to podstawa - piłem regularnie co 10km - w sumie przez całą trasę jakieś 4-5 litrów poszło - jedzonko tylko raz i o dziwo na drugi dzień nie było żadnego większego zmęczenia co zawsze było standardem
inna sprawa, że samotna jazda jest trochę nudna :) no i nikt nie rozumie po co to i na co to :))

padało wam na trasie oprócz wiatru?

Leszek

Leszek

storm

  • Gość
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 18, 2016, 11:22:31 am »
W Pomiechówku zaczęło padać zgodnie z oczekiwaniami wróżbitów z new.meteo.pl - około 17. Ale w zasadzie był to tkai lekki wiosenny deszczyk - mżawka, nic więcej.

Nawodnienie - ja przez swoje 110km wypiłem:
- 3x Oshee = 2.25 litra
- cola 1 litr
I po powrocie jeszcze jedno Oshee a potem w maku jeszcze 0.4l coli. Ca: 4 litry.
Nawodnienie - podstawa podstaw :D

Franc

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2204
  • 26 lat na poziomie
    • Moje zdjęcia rowerów
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 18, 2016, 12:15:48 pm »
Wypiłem parę dużych łyków [reklama=ON] Muszynianki [reklama=OFF] przed startem. Startowałem mając prawie 2L [reklama=ON] Isostar'a [reklama=OFF] na [reklama=ON] Muszyniance [reklama=OFF] w worku, na półmetku dolałem 1.5L [reklama=ON] Muszynianki [reklama=OFF] do resztki poprzedniej partii i na mecie miałem w zasadzie pusto. Po podbiciu karty na mecie pobrałem  [reklama=ON] Oshee [reklama=OFF] i szklankę herbaty - poszło.
Do żarcia: paczka daktyli, galaretki (duża garść), banany (2x), sezamki (3x),  [reklama=ON] PrincePolo [reklama=OFF] (2x), galaretki energetyczne czy jakoś tak (4 z paczki 5), 2 bułki z wędliną, kabanosy.
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-001 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F

długi

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 86
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 18, 2016, 02:48:19 pm »
Franc to niezłą wyżerkę po drodze zrobiłeś teraz wiem dlaczego tak podoba ci się formuła Kaszebe :)
Ja zawsze dzień przed startem zaczynam więcej w siebie wlewać,teraz na trasie wystarczyło mi 0,75wody i 0,75isostara plus to co wypiłem jak zaczęło lać do tego 4żele i banan.

golden

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 478
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 18, 2016, 03:18:27 pm »
Ja na nasze z Długim 180 km wypiłem około 3 litrów wody, oczywiście 3 dni przed startem sporo się nawadniałem. Na trasie 6 batonów ,3 żele po 90g i 2 banany i było w sam raz.

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1316
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 27, 2016, 08:17:31 pm »
Golden, zrobiłeś na początku sezonu to, do czego ja się przymierzałem na końcu (i nie 180, tylko marne 140). Wynik aż niewiarygodny :)
Jechałeś z jakąś mocną ekipą?

golden

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 478
Odp: Brevet 200km w Pomiechówku 16 kwietnia 2016
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 27, 2016, 10:55:19 pm »
Wynik w dużej mierze jest zasługa ekipy , która była naprawdę mocna szosowa i nie szczędziła sił. Uciekli mi dopiero na długim podjeździe, na około 120 km i resztę przejechałem w samotności. Nie powiem że się nie przygotowywałem , bo nawet parę kilo udało mi się zgubić a był to mój pierwszy maraton. Spotkałem nawet gościa co z Tobą kiedyś kręcił gdzieś ale nie pamiętam któż to był. ;-)