Autor Wątek: Velomobile seminairs  (Przeczytany 999 razy)

Franc

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 2270
  • 26 lat na poziomie
    • Moje zdjęcia rowerów
Velomobile seminairs
« dnia: Listopad 29, 2020, 05:06:57 pm »
Z zaprzyjaźnionego Francuskiego Forum (odkopali w ramach dyskusji o Go-One Evo R jednego z forumowiczów):
https://velomobileseminars.online/
Franc "Rowery Poziome Rule"

IMK P14-001 (SWB ASS)
Thyss 222
IMK P12 (SWB, USS, B2B tandem)
szary Peugeot 508SW z DW10CTED4
szary Renault Modus z D4F

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 638
Odp: Velomobile seminairs
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 02, 2020, 10:54:22 am »
Znakomite materiały. Bartoszu szacun.
Ze wzruszeniem moje Duo z moją japą obejrzałem.
Ale dlaczego nazwali go Twin nie wiem.
Materiał ze Spezi 2018 autorstwa Dietera Lohmeyera z prawdziwą pasją przeczytałem.
Zauważyłem, że troszkę z obiegu wypadłem.
Podejrzewam, że każdy (lub prawie każdy) kto te materiały obejrzy przyzna, że te moje kaliskie "mydelniczki" w porównaniu ze sporą grupą alltags (codziennego użytku) VM całkiem nieźle się prezentują.
Te moje "mydelniczki" były na Spezi w 2010 i w 2011 jako "Car-Bike" prezentowane.
Jak widać w materiałach nazwa się spodobała i w stosunku do pewnej grupy VM przyjęła.

Maciej K

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 638
Odp: Velomobile seminairs
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 05, 2020, 10:25:46 am »
W dziale "Home" jest sprawozdanie z  "1st Seminar Copenhagen [DK], 1993"
Na str 11 jest 7 zdjęć z mistrzostw w Muenster 1989.
Duży reportaż z tych mistrzostw był w czasopiśmie Rad fahren (mam go)
Jak widać w tamtych czasach płótno żaglowe dość często używane było.
Gość (Holender) na jednośladzie z napisem Vincent był niezwykle szybki.
W poprzednich mistrzostwach także.
Wyścig wygrał Gerhard Scheller na moim Choperze schowanym w obudowie nowej Sweet Surprise
(zbudowanej dla Vectorteamu wiosną 89), ale przez team Vectora jako Vector 005 nazwanej.

Na zdjęciach jest też oryginalna moja Sweet Surprise dla firmy Radius (kupili ode mnie formę po mistrzostwach w Nuembrecht 88. PO rozbitej Sweet S.) zbudowana.
W środku był pojazd długi, leżący z kierowaniem pośrednim.
Na zdjęciu widać otwierające się pod naciskiem nóg klapy. (mój patent)
Jadący mógł samodzielnie startować i hamować.
Klapy same się zamykały gdy kolarz nogi na pedały położył. (guma od majtek radę dawała)
W próbie szybkości (200 m sprint z lotnego startu) pojazd (z Saschą Reckertem) 3cie miejsce zajął,
bo gamonie z Radiusa nie chcieli mnie słuchać i kabinę na maxa obniżyli.
Podczas prób o asfalt przycierała i hamowała.
Ułamki sekund zadecydowały.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2020, 10:29:37 am wysłana przez Maciej K »