Autor Wątek: Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół  (Przeczytany 2897 razy)

flamenco108

  • sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Nondum lingua suum, dextra peregit opus
    • Stenografia
Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół
« dnia: Luty 09, 2015, 08:39:33 am »
Witam po świętach.
W swoich rozważaniach szykujących do zbudowania (kiedyś) własnej ramy do pozioma dotarłem do momentu wyważenia przód-tył.

Czy macie Szanowni Konstruktorzy w tym względzie jakieś obserwacje, którymi zechcielibyście się podzielić? W moim codziennym (no, nie zimą) jeżdżeniu po mieście skakanie na krawężniki stanowi dość istotny problem:
 - jeżeli SWB, to nogi wystają przed przednie koło, a przecież stanowią istotny procent całej masy ciała - widziałem filmik, gdzie opuszczanie awaryjne takiego roweru polegało na zeskoku PRZED kierownicę (co działa, jeżeli sterowanie znajduje się POD tyłkiem, w innym wypadku może boleć) - a jak to się ma do "ataku" na krawężnik? Czy nogi bardzo obciążają przód?
 - w LWB nogi pedałują za przednim kołem, ale konstrukcja jest "rozciągnięta" na dużej długości. Środek ciężkości jest nisko (stabilnie), ale koło przednie zapewne mocno wali o kanty krawężników, choć obciążają je głównie nogi. Czy poprawnie myślę i gdzie się pomyliłem?

Druga sprawa w wyważeniu to położenie środka ciężkości ciała względem kół. W "klasycznych" rowerach, tak na oko, o ile staniemy na pedałach, środek ciężkości przenosi się na korbę, ale gdy siądziemy na siodełko, obciążamy zasadniczo koło tylne (ostatnio poszły mi szprychy, utyłem za bardzo, albo się zużyły, albo i to, i to). W poziomym rowerze kwestia stawania "na korbie" odpada, ale w oglądanych konstrukcjach dalej obciąża się tylne koło. Czy ma to inną przyczynę niż tradycja i estetyka?

Z góry dziękuję za podpowiedzi.

PS: temacik poboczny, jaki wynika z powyższych rozważań to wytrzymałość kół: zauważyłem, że zarówno SWB jak i LWB zwykle mają mniejsze przednie koło. Czy koło 20'' ma taką samą wytrzymałość jak koło większe, np. 26''? Pytam o doświadczenia.

live_evil

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1215
  • ...i stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana
Odp: Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 09, 2015, 09:46:36 am »
Czy nogi bardzo obciążają przód?
W SWB tak. Częstym błędem kontruktorów (nie tylko amatorów!) jest umieszczanie przedniego koła prawie pod siedzeniem, przez co niemalże siedzi się na tym małym biednym przednim kółku ;-)


- w LWB nogi pedałują za przednim kołem, ale konstrukcja jest "rozciągnięta" na dużej długości. Środek ciężkości jest nisko (stabilnie), ale koło przednie zapewne mocno wali o kanty krawężników, choć obciążają je głównie nogi.
W LWB przednie koło jest słabo obciążone - w konstruckcjach Maćka Kaczmarka było to do 30% masy. LWB łatwiej podjeżdża się pod krawężniki.



Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 4023
Odp: Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 09, 2015, 10:43:51 am »
zauważyłem, że zarówno SWB jak i LWB zwykle mają mniejsze przednie koło. Czy koło 20'' ma taką samą wytrzymałość jak koło większe, np. 26''? Pytam o doświadczenia.
Zasadniczo przyjęło się uważać że mniejsze są wytrzymalsze / sztywniejsze. Ich zastosowanie wynika z czegoś innego - w swb małe koło przednie pozwala na w miarę niski support, w lwb ogranicza długość roweru. Przy układzie 2x20" w lwb mamy rower krótszy nawet o metr w stosunku do układu 2x26"

Najlepszym kompromisem pomiędzy podjeżdżaniem pod krawężniki a długością roweru jest clvb.
(google: clwb recumbent )
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

pajak_gdynia

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1322
Odp: Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 10, 2015, 10:08:42 pm »
skakanie na krawężniki stanowi dość istotny problem:
Tak naprawdę skakanie na krawężniki nie stanowi żadnego problemu. Po prostu nie istnieje. Przed krawężnikiem robisz sprytne "poddreptanie" i jedziesz dalej.
Nawet wjeżdżanie na krawężniki pod kątem nie jest zbyt bezpieczne (szczególnie przy długaśnych), koło mniej obciążone ma tendencje do uślizgu na krawędzi.

Cytuj
Druga sprawa w wyważeniu to położenie środka ciężkości ciała względem kół.
W niektórych konstrukcjach położenie główki sterów jest mocno ograniczone zakładaną konstrukcją: sterowanie bezpośrednie wymusza główkę sterów bliżej (siedzi się wtedy na kole), albo promień skrętu przypomina ten z samolotu odrzutowego.

Odnośnie "wyważenia". Nikt jeszcze nie zna dokładnie wpływu położenia środka ciężkości na zachowanie roweru. Obojętnie jakiego, czy pionowego, czy poziomego. Większość jest kopią istniejących rozwiązań (a i tu zdarzają się wpadki, nawet największym producentom), tylko nieliczni (producenci i fanatycy) zdobywają się na testowanie tego co nie ma prawa jeździć ;)

Temat był trochę liźnięty w "Motorcycle frame design". Ale nawet ta pozycja to ma wagę słonia (mi się nie udało przebrnąć ani zrozumieć, i raczej nie był to problem języka angielskiego..)

W pierwszym przybliżeniu ważne jest dociążenie koła napędowego oraz sterującego (czytaj: czy na piasku gleba jest od razu oraz czy da się podjechać pod 10% górkę). Narowistość, (nad/pod)sterowność, zwrotność.. najczęściej wychodzą dopiero "w praniu". Czasami uda się coś poprawić, a czasami jeszcze bardziej zepsuć, i raczej nikt nie powie "czemu tak". Gwarancji brak :(

Ijateż

  • kolarz na poziomie
  • ***
  • Wiadomości: 84
  • vel marudaXL
Odp: Wyważenie przód-tył oraz wytrzymałość kół
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2015, 10:57:55 pm »
w LWB nogi pedałują za przednim kołem, ale konstrukcja jest "rozciągnięta" na dużej długości. Środek ciężkości jest nisko (stabilnie), ale koło przednie zapewne mocno wali o kanty krawężników, choć obciążają je głównie nogi. Czy poprawnie myślę i gdzie się pomyliłem?
W moim 2/3 poziomym cudaku zbliżonym do LWB

jeżeli naprawdę mocno zwolnię (do 4-5 km/h) to bez problemu wjeżdżam na umiarkowanie wysoki (do 10 cm) krawężnik. Przy mało obciążonym przednim kole opona 1,9" wystarczająco amortyzuje uderzenie. Przed wyższym krawężnikiem podpieram się nogami i "ręcznie" podnoszę koło.