Autor Wątek: Zapraszam na 24 godzinny maraton K24 do Czeskiej Republiki  (Przeczytany 5850 razy)

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Zapraszam na 24 godzinny maraton K24 do Czeskiej Republiki
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 03, 2013, 07:50:16 pm »
Było gorąco, upalnie wręcz. Pred rokiem i przed dwoma była pogoda idealna, teraz nie. Wystartowałem i z początku trzymałem się szosonów, nie tych z czołówki, tylko tych co jechali podobnie jak ja. Fajnie się jechało w takim peletonie. Po 2. kole zjechalem do bazy, dojeść, dopić i dolać do bidonu. Miałem tylko jeden bidon półlitrowy i głupio sobie zaplanowałem, że musi mi starczyć na 2 koła (czyli ponad 2 godziny jazdy). To był błąd, za który sie strasznie wstydzę bo nie pierwszy to mój start. Jeździłem, wysychałem, zrobiło sie ciemno. Podczas 6 koła, już zupełnie w nocy jechałem z dziewczyną (pania właściwie), trochę pogadaliśmy, ale że miała w uszach słuchawki to nie przeszkadzałem jej. Ale trzymaliśmy sie razem, mimo tego, że poziomki i szosy mają jednak różny rytm jazdy, nawet w lekko pofałdowanym terenie. Potem zjechałem, wiec się rozdzieliśmy. Po 7 kole zaczęła sie burza z piorunami. Poszedłem spać zatem. Nie mogłem zasnąć, a jak już mnie budzik obudził to mi się nie chciało wstawać, wiec przestawiałem go na później. Wstałem o 3.30, ruszyłem na chwilę przed 4. Było już po burzy, mokra nawierzchnia, a ja błotnik zostawiłem w samochodzie. W tym kole spotkałem znowu Szarkę (takie imię tej pani) i jechaliśmy razem przez noc czarną. Potem zaczęło popadywać ale nie tak bardzo, abym zakładał oddeszczowiec. Zresztą zapomniłem go wziąć. Było ciepło, tylko na 2 koła po wstaniu miałem długi rękaw, na nogach miałem cały czas krótkie majty rowerowe. NB piękne majty 1008.pl mnie obtarły okrótnie. Już ich nie założę a na pewno nie w długą trasę.  A dekatlonowe działały dobrze.
A potem kręciłem: nogami i kółka. Rano zaczęło być wietrznie, co całkiem utrudniało jazdę. Dobrze, że miałem poziomke, na pionie było by gorzej. Gorąco sie robiło niemiłosiernie, nie wiem czy nie było tego dnia i 30 stopni. Piłem już wiecej, bidon na kołko, po każdym kółku dopijałem w bazie. Obserwowałm też spadek pulsu, co oczywiście przekładało sie na spadek mocy.
W trakcie 10 koła zjechałem rowerem na pobocze i tam moje opony pozbierały kupe błota. Zapchało mi zupełnie szosowy hamulec. Po dojechaniu do bazy musiałem go oczyścić. Po 11 kółku poszedłem spać na 15 min bo mnie muliło strasznie.
I chyba wtedy zrobił sie błąd w matriksie. Jechałem z przeświadczeniem, ze mam o jedno kołko wiecej. Wyliczyłem sobie, że mam szansę polepszyć swój wynik. Gdybym wiedzaiał że co najwyżej mogę powtórzyć wynik z zeszłego roku, to bym sie tak nie szarpał.
Przed 12 zjadłem objad i 12.15 ruszyłem do trzech ostatnich kółek. To już była katorga. Upał. Paliły mnie stopy, bo jeździłem w sandałach SPD. Ale to i tak lepiej, bo na parę dni wypróbowałem szosowe buty i pedały i po 100 km myśłałem że mi się dziury w stopach porobią. A kupiłem je na ultramaratony... 
W przedostanim kołe załapałem sie na jakiegoś chłopaka i jechałem razem z nim. Dlatego czas był tylko 1h 9 min. Ostatnie kółko to była walka aby skończyć przed 16.00. Dojechałem i po chwili za zegarze zawodów było 24:00:00.
Wyciąłgnąłem GPSa z plecaka a tam 450 km czyli tylko 16 kółek. Dało mi to 17 miejsce, w tamtym roku z takim samym kilometrażem było to miejsce 27, a przed dwoma laty jedno kółko mniej dało mi 26 pozycję. Ale w nieoficjalnej klasyfikacji poziomek bylem na pierwszym miejscu (w zeszłym roku 7 pozycja), wyprzedzając nawet kolegę który zrobił przed rokiem rekordową (dla poziomek) ilość 20 kółek. Ale nie tylko poziomowiczom nie chciało się w tym roku walczyć, wiele osób miało gorsze wyniki niż w poprzednich latach.             

storm

  • Gość
Odp: Zapraszam na 24 godzinny maraton K24 do Czeskiej Republiki
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 03, 2013, 08:56:09 pm »
@SAC - gratulacje. Gratulacje podwójne, bo dałeś radę utrzymać swój wynik, kiedy innym się już nie chciało walczyć :)

To co? Od kiedy zaczynamy treningi do BBT 2014? ;)

SAC

  • wyczynowiec na poziomie
  • ****
  • Wiadomości: 277
Odp: Zapraszam na 24 godzinny maraton K24 do Czeskiej Republiki
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 04, 2013, 08:34:10 am »
Dzięki. Dodam jeszcze, że Szarka z którą 2 kółka jeździłem zrobiła 18 okrążeń, co dało jej dystans ponad 500 km i pierwsze miejsce wśród kobiet.
Trening przed BBT: w tym sezonie mentalny, od wiosny na całego.   

trajk-o-ciklista

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1160
  • To recline is devine!
    • Rowerki, przyczepki, sakwy i bagażniki
Odp: Zapraszam na 24 godzinny maraton K24 do Czeskiej Republiki
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 04, 2013, 05:34:59 pm »
Gratulacje ! :)

No skoro wszyscy mieli gorsze wyniki, a ty powtórzyłeś te z poprzedniego roku, to chyba jest dobrze :)
Igor

~o
~ \-/\-
(o)^(o)

VeloMotion recumbents
Igorova Ciklo Garaża

------------------