Autor Wątek: Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok  (Przeczytany 34938 razy)

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok
« Odpowiedź #90 dnia: Sierpień 02, 2011, 12:13:13 pm »
Oczywiście, jak najbardziej. Nawet się cieszę, że znajdą się w profesjonalnie zmontowanym materiale :)

Kontynuując część naszej małej prywaty:
- moje wpisy są właśnie rozbite na 2-3 dniowe. Wczytaj się proszę :D

przepraszam, poprawiłem wypowiedz do której się odnosisz, ale doskonale wiesz o co chodzi
Zgodnie z regulaminem i załozeniami BS powinny byc jednodniowe. Z tych wpisów nie wynika, że są wielodniowe, prawda ?
laminat K3 i bambus K5

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok
« Odpowiedź #91 dnia: Sierpień 02, 2011, 01:10:14 pm »
uwaga trailer :), wiem ze na początku jest ort, ale usprawiedliwiam sie ze to nie moja robota, tylko chochlika filmowego

http://millionyou.com/filmy/Rowerem+nad+Morze,3592,film.html
laminat K3 i bambus K5

storm

  • Gość
Odp: Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok
« Odpowiedź #92 dnia: Sierpień 04, 2011, 12:13:03 am »
Zebrałem wszystkie zdjęcia jakie miałem, obrobiłem, są 3 albumy ze zdjęciami:
Zdjęcia z luszczanki:
http://storm.oceangirl.eu/pomorze2011/cz1/
Zdjęcia z kompaktu Canon A550 Powershot:
http://storm.oceangirl.eu/pomorze2011/cz2/
http://storm.oceangirl.eu/pomorze2011/cz3/

i katalog z filmikami po konwersji, nieobrobione :)
http://storm.oceangirl.eu/pomorze2011/filmy/
Uwaga: mimo swojego tragizmu, w filmie #18 nie wydarzył się żaden wypadek, musiałem po prostu na moment pokręcić przerzutką i pohamować no i aparat musiał sobie chwile powisieć, ale za to wiem już jak pracuje tylne kółko ;)

storm

  • Gość
Odp: Szczecin - Kołobrzeg - Hel - Sopot - Krynica - Giżycko - Białystok
« Odpowiedź #93 dnia: Sierpień 04, 2011, 10:37:02 am »
Ja tylko jeszcze wspomnę o rezultatach akcji "Pomorze 2011".
Dzisiaj rano wreszcie wyjechałem rowerekim (wcześniej stał w zalanym wodą garażu), kilka pierwszych kilometrów było typowo rozgrzewkowych, 25 km/h, potem mi się przerzutka przestawiła z przodu i w ogóle...
Ale na wiadukcie na Łopuszańskiej... leciało sobie 2 pionowców... jednego ściągnąłem na podjeździe, tak ajkby stął w miejscu (miałem 22-23 km/h bez problemu), a drugiego na zjeździe ;) I żeby nie było, na zakręcie z robionego węzła, miałem do nich stratę z 50 metrów, więc tez nie było tak "hop sup".
Także jazda pomorsko-warmińska COŚ dała ;)