Autor Wątek: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11  (Przeczytany 7184 razy)

Saurus

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 784
    • Moje zdjęcia
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 03, 2011, 12:59:04 am »
Ba, mój chyba bardziej wierzył w moje możliwości niż ja sam bo jak bym nie kombinował i nie zaznaczał " omijaj drogi ekspresowe i szybkiego ruchu" to i tak na jakieś kończyłem  ::)

Bo ich jest w Polsce tak wiele że programiści od map nie nadążają za zmianami ;) Myślałem że GPS wkurza tylko na rowerze ale w samochodzie, z pełną dowolnością wyboru kategorii drogi, też mnie doprowadza do szału kiedy jako pasażer-pilot mam zajęcie w postaci poprawiania jego niedorzecznych pomysłów.

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 03, 2011, 11:10:39 am »
Ba, mój chyba bardziej wierzył w moje możliwości niż ja sam bo jak bym nie kombinował i nie zaznaczał " omijaj drogi ekspresowe i szybkiego ruchu" to i tak na jakieś kończyłem  ::)

Bo ich jest w Polsce tak wiele że programiści od map nie nadążają za zmianami ;) Myślałem że GPS wkurza tylko na rowerze ale w samochodzie, z pełną dowolnością wyboru kategorii drogi, też mnie doprowadza do szału kiedy jako pasażer-pilot mam zajęcie w postaci poprawiania jego niedorzecznych pomysłów.

ja przestałem używać nawigacji typu tomtom, automapa itd i od kilku lat korzystam z googlemaps, ale tu tez widze ze planowanie trasy jest wg tajemniczych algorytmow, np trasa A-B czesto się różni od B-A, analizując trasę nie doszedłem nawet z czego to wynika.
A wracając do mojej ostatniej wycieczki, to nie moge winic nikogo poza sobą, po prostu do takiej wycieczki ( jesli nie zna sie trasy ) przygotowania trzeba zacząć odpowiednio wczesnie i uzywając wszelkich dostępnych srodków, dokladne zaplanowanie trasy rowerowej jest jednak czasochlonne i robienie tego po łebkach konczy sie tym że ląduje się na gruntówce. O ile samochodem nadrobienie 10 km to kilka minut, to na rowerze robi się z tego kilkadziesiąt. Dlatego tez uważam że start w długodystansowych tourach zorganizowanych przez kogos jest łatwiejszy, ponieważ organizator zaplanuje trase i zaplanuje postoje ( punkty kontrolne), w moim przypadku zawiodło również planowanie postojów, a raczej ich lekcewazenie, na brevetach PK są co 40-50 km, ja planując moją wycieczkę, podszedłem do tego tematu bardzo luźno, i pierwszy postój  miałem po 105 km, efekt by taki jaki był, czyli, straciłem "zasilanie", a na tych 192km suma podjazdów była o 500m mniejsza niz na brevecie 200km, który robiłem w chłodzie i przy silnym wietrze, no i jechałem z podobną średnią.
laminat K3 i bambus K5

storm

  • Gość
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 03, 2011, 12:16:19 pm »
Osobiście preferuję i proponuję wyznaczanie trasy _ręćznie_ via jakąś mapę na szukaczu. Ale tak jak miałem farta w 2009 roku [rzy wyznaczaniu trasy z Wołomina do Anina, tak w tym roku wylądowąłem dzieki Google Maps na ulicy Środkowej we Włochach. (gruntówa pełna gliny i błota, nie polecam, nawet jakiś TIR się tam wpakował). Dlatego w tej chwili jak mam mozliwość to też krozystam z Google Maps, ale jak coś mi on wyznaczy to otwieram widok z satelity i chociaż ładowanie zdęć zajmuje sporo czasu to jednak widzę CO to za droga. Nawet jeśli nie widać tych dziur jakie pewnie są - to widać samochody. jak ich nie ma to juz budzi to pewne moje podejrzenie, że jest coś nie tak. Bo lepiej spotkać kilkanaście samochodów i się przecisnąć przez małe koreczki niż pchać rower po piachu......
(IMHO)

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 03, 2011, 02:54:16 pm »
A wracając do mojej ostatniej wycieczki...
Miałeś w praktyce test tego o czym kiedyś pisałem - problem z uniwersalnością poziomki a dokładnie pogodzenie dobrych osiągów z możliwością pokonywania rożnego terenu. W praktyce nawet jadąc znaną trasę możemy trafić na remont, zerwany asfalt, objazd itp. I to jest problem ciężki do przeskoczenia ( przejechania) dla sztywnego pozioma na szosowych oponach.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

storm

  • Gość
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 03, 2011, 03:37:46 pm »
@Yin, czy Ty Go namawiasz do tego roweru:
http://storm00.cba.pl/ZLOT2010/535-img_9466.jpg
Z koniecznie niedopompowanymi oponkami, w których wówczas na Zlocie miał ASZ 2 atm max? ;)

Moim zdaniem, jeśli to ma być rower do połykania kilometrów to niestety... Ale kompromisów za dużo być nie może i to musi być rower nastawiony na jazdę szosową. A że jazda po terenie potem boli - coś za coś.

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 03, 2011, 03:51:17 pm »
Spokojnie, spokojnie, uwazam ze moj rower nadaje sie swietnie do szosowej turystyki dlugodystansowej, nie uwzgledniam kompromisow, a bledem bylo zle przygotowanie sie do tej trasy. Mimo sztywnej ramy, daje sobie niezle z nierownym asfaltem. Na wycieczki turystyczne mam zamiar wymieniac opony na 1,5".
laminat K3 i bambus K5

Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 03, 2011, 04:33:43 pm »
@Yin, czy Ty Go namawiasz do tego roweru:
Nie widać obrazka - wyświetla się hosting cba

Moim zdaniem, jeśli to ma być rower do połykania kilometrów to niestety... Ale kompromisów za dużo być nie może i to musi być rower nastawiony na jazdę szosową. A że jazda po terenie potem boli - coś za coś.
Dokładnie, przecież sam pisałem parokrotnie - albo mamy szybkość, albo uniwersalność i wygodę. Tyle że jak pisałem w poprzednim poście czasem trafiamy na niespodziankę z którą bardzo wyspecjalizowany pod szybkość rower sobie nie poradzi.
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)

storm

  • Gość
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 03, 2011, 07:32:20 pm »
Prawidłowy link:
http://storm00.cba.pl/ZLOT2010/535-img_9466.jpg.html
[przy okazji jak widać poziomka doskonale nadaje się do plażowania ;) ]

@Yin - fakt. Są takie niespodziewajki, ale to spotyka każdy rower. W takim Mazowieckim Parku Krajobrazowym zakopie sie i MTB i cross i poziomka.

A swoją drogą, może warto by pokusić sie o jakieś zestawienie naszych zbudowanych przez siebie/kupionych rowerów ze zdjęciami (ew. nawet szczegółowymi) plus do tego opisem - z czego, z jakich materiałów z jakim osprzętem? Tak, żeby ewentualni "nowi" mieli łatwy dostęp do projektów, które się sprawdziły i nie musieli wymyślać koła od nowa?

gemsi

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1600
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 03, 2011, 11:21:41 pm »
A swoją drogą, może warto by pokusić sie o jakieś zestawienie naszych zbudowanych przez siebie/kupionych rowerów ze zdjęciami (ew. nawet szczegółowymi) plus do tego opisem - z czego, z jakich materiałów z jakim osprzętem? Tak, żeby ewentualni "nowi" mieli łatwy dostęp do projektów, które się sprawdziły i nie musieli wymyślać koła od nowa?

takie cos ?
http://forum.poziome.pl/index.php?topic=1187.0
laminat K3 i bambus K5

kaczor1

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 1075
  • www.kaczor2.blogspot.com
    • HPV Poland & Recumbent Bike
Odp: Zapraszam na wspólną jazdę Warszawa 30.04.11
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 05, 2011, 12:31:06 pm »
Będzie jakaś fotorelacja, czy raczej planujesz wykręcić jak najlepszą średnią i nie będzie czasu?

Foto relacji brak, ale mysle o jakiejs kamerze outdoorowej z wyzwoleniem z pilota,
Z planowanych 300+, wyszlo 192, na co nalozylo sie kilka czynnikow, relacja niebawem,

A jak tam na turnieju rycerskim ?

http://kaczor2.blogspot.com/2011/05/iii-turniej-rycerski-na-dworze-konrada.html

Generalnie bardzo przyjemnie.
Myślałem, że będą to pokazy.
Tymczasem, są to zawody, podczas których naprawdę dzieje się sporo nieprzewidzianych rzeczy, oraz kontuzji.
Oni tymi mieczami naparzają się na serio. Strzały w określone części ciała, są odpowiednio punktowane - taka szermierka na miecze.
Również sporo atrakcji dla dzieci. Średniowiecznych Milionerów prowadził niejaki Hubert z Urbanowic   :D

Niestety nie mogłem zostać do końca, a ponoć wieczorne starcia przy pochodniach, są jeszcze ciekawsze.
W sumie jest to bardzo interesujące hobby, w które są zaangażowane całe rodzin.   


Yin

  • całkiem inny wariat
  • *****
  • Wiadomości: 3835
Frame is the heart of bike
https://get.google.com/albumarchive/113663826549422725409
5320W -> Watowica in progres :)